justysiek Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 byliśmy nad wodą, zachowywał sie jak bym go z lancucha po pol roku spuscila, ciagnal sie, szczekal na psy i ludzi... masakra wg nie chcial sluchac, nie wiem co mu odbilo troche poplywal i lepiej bylo... ech cwiczymy codziennie a efekty marne... powoli trace zapal, czasem to mi sie juz plakac chce... Quote
kalyna Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 magdabroy napisał(a):http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000240.jpg biedactwo :( wiem :( justysiek napisał(a):byliśmy nad wodą, zachowywał sie jak bym go z lancucha po pol roku spuscila, ciagnal sie, szczekal na psy i ludzi... masakra wg nie chcial sluchac, nie wiem co mu odbilo troche poplywal i lepiej bylo... ech cwiczymy codziennie a efekty marne... powoli trace zapal, czasem to mi sie juz plakac chce... może zaczyna dojrzewać? i hormony mu buzują? my też ćwiczymy codziennie, a zamiast być lepiej to czasem zachowuje się jakby nic nie umiał :roll: aż się chwilami boję jak zacznie dojrzewać :( ale ja zawsze mówię sobie, że nie dam się, ostra musztra i efekty są zauważalne...bo muszę mówić do niego, głośno, stanowczo. Nie wolno go prosić, bo skubany to wykorzystuje.... nie wiem jak z Cezarem, ale Gandi zapowiada się na psa bardzo dominującego, no i nakręcam go na smaczki i zabawki :) Ja Gandzia jest w silnym głuchnięciu to robię, waruj siad, nakręcam itp. I jakoś odechciewa mu się dzikusowania.... Obawiałam się spotkania z koniem, ale siad, waruj, siad, waruj i parówki i nawet nie drgnął, gdy koń do nas podszedł ;) no i u mnie to jest to, że G. wyczuwa jaki pies jest.. np stawiania się na psy, zalęknione, strachliwe, niepewne, ze słabą psychiką.. Wtedy to wyłazi z niego dominant :mad: o dziwo psy stabilne itp to całkiem inna bajka jest....no i na razie G, kocha ludzi.... może ta łapa mu dokucza? Quote
justysiek Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 kalyna napisał(a):wiem :( może zaczyna dojrzewać? i hormony mu buzują? my też ćwiczymy codziennie, a zamiast być lepiej to czasem zachowuje się jakby nic nie umiał :roll: aż się chwilami boję jak zacznie dojrzewać :( ale ja zawsze mówię sobie, że nie dam się, ostra musztra i efekty są zauważalne...bo muszę mówić do niego, głośno, stanowczo. Nie wolno go prosić, bo skubany to wykorzystuje.... nie wiem jak z Cezarem, ale Gandi zapowiada się na psa bardzo dominującego, no i nakręcam go na smaczki i zabawki :) Ja Gandzia jest w silnym głuchnięciu to robię, waruj siad, nakręcam itp. I jakoś odechciewa mu się dzikusowania.... Obawiałam się spotkania z koniem, ale siad, waruj, siad, waruj i parówki i nawet nie drgnął, gdy koń do nas podszedł ;) no i u mnie to jest to, że G. wyczuwa jaki pies jest.. np stawiania się na psy, zalęknione, strachliwe, niepewne, ze słabą psychiką.. Wtedy to wyłazi z niego dominant :mad: o dziwo psy stabilne itp to całkiem inna bajka jest....no i na razie G, kocha ludzi.... może ta łapa mu dokucza? kurde ja juz nie wiem w domu jest grzeczny, wykonuje komendy, a czasem ... bo nie zawsze jakby glupial sklada sie na to wszystko dojrzewanie, pogoda i ta lapa, ona mnie najbardziej martwi bo nie wiem co z nia dalej czasem to sie mam ochote poddac, bo mam wrazenie ze nie dam sobie rady tez staram sie byc stanowcza i w zasaddzie jestem ale jak widze ze jest znudzony czy wg sie nie skupia to mu odpuszczam bo robi wtedy komendy po lebkach ech na poczatku szlo nam lepiej a teraz sie cofamy, takie mam wrazenie Quote
kalyna Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 justysiek napisał(a): ech na poczatku szlo nam lepiej a teraz sie cofamy, takie mam wrazenie nie załamuj się.... my też raz się cofamy, a raz do przodu idziemy... np. na podwórku czy w domu to komendy wychodzą nam właśnie po łepkach... za spacerze jest fajnie wg mnie, na szkoleniu zależy.. ostatnio była suka w cieczce i mu rozum odebrało... a wydaje mi się, że jest za młody :roll: hmm ostatnio byłam koło lasku to komendy tak wykonywał, ze myślałam :mad: do mnie wychodziło nam perfekcyjnie zawsze, pędem do mnie i siadał przede mną, a tam mnie omijał, szukał jakieś śmieci, nosił je w pysku... ehh ale jeśli ma być lepiej to tylko ciężka praca pomoże... u nas upały wykończyły psy, tzn. ćwiczyć to nie, ale zabawy między sobą to ciągle są... Quote
justysiek Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 kalyna napisał(a):nie załamuj się.... my też raz się cofamy, a raz do przodu idziemy... np. na podwórku czy w domu to komendy wychodzą nam właśnie po łepkach... za spacerze jest fajnie wg mnie, na szkoleniu zależy.. ostatnio była suka w cieczce i mu rozum odebrało... a wydaje mi się, że jest za młody :roll: hmm ostatnio byłam koło lasku to komendy tak wykonywał, ze myślałam :mad: do mnie wychodziło nam perfekcyjnie zawsze, pędem do mnie i siadał przede mną, a tam mnie omijał, szukał jakieś śmieci, nosił je w pysku... ehh ale jeśli ma być lepiej to tylko ciężka praca pomoże... u nas upały wykończyły psy, tzn. ćwiczyć to nie, ale zabawy między sobą to ciągle są... ja juz nawet myslalam zeby go oddac na szkolenie... choc jestem i bylam zawsze przeciwna, to czuje ze nie daje rady... czasem mnie dopada takie zwatpienie... wiem ze jest mlody i glupol, ale czasem to rece opadaja. Quote
kalyna Posted July 28, 2012 Author Posted July 28, 2012 justysiek napisał(a):ja juz nawet myslalam zeby go oddac na szkolenie... choc jestem i bylam zawsze przeciwna, to czuje ze nie daje rady... czasem mnie dopada takie zwatpienie... wiem ze jest mlody i glupol, ale czasem to rece opadaja. a on ile ma już miesięcy? coś ok 7 to stosujesz czegoś do korekty? może potrzebuje lepszej korekty? hmm może na początek łańcuszek? a co dajesz mu w nagrodę? to ja miałam gorsze myśli, jak się dowiedziałam na jakiego psa rokuje :roll: no i widzę, ze zaczyna się to sprawdzać to co mi szkoleniowiec powiedział.. ale też jest bardziej ogarnięty, właśnie widać u niego naukę... ile już się szkolicie? Quote
justysiek Posted July 28, 2012 Posted July 28, 2012 kalyna napisał(a):a on ile ma już miesięcy? coś ok 7 to stosujesz czegoś do korekty? może potrzebuje lepszej korekty? hmm może na początek łańcuszek? a co dajesz mu w nagrodę? to ja miałam gorsze myśli, jak się dowiedziałam na jakiego psa rokuje :roll: no i widzę, ze zaczyna się to sprawdzać to co mi szkoleniowiec powiedział.. ale też jest bardziej ogarnięty, właśnie widać u niego naukę... ile już się szkolicie? 1 sierpnia 8 msc my cwiczym w wekend tylko w ndz w sumie i jesli slabo nam idzie na treningu a ostatnio byla masakra to kazal nam wycwiczyc skupianie sie na mnie do tego stopnia aby w b. ruchliwym miejscu jak np. stacja benzynowa umial wykonac komendy te ktore wycwiczylismy jak na razie mamy obroze zaciskowa, ale mysle nad lancuszkiem powiem ci tak ze jesli jest przeglodzony to dziala na niego wszystko a jak najedzony to nawet mieso nie ostatnio myslalam czy by go nie nagradzac np. zoladkami suszonymi one tak "pachna" ze moze lepiej z nimi by wychodzilo... a jakie mialas mysli? Quote
:: FiGa :: Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000114.jpg O jaaaaacie, swietna ta fotka! Genialnie Ciap na niej wyglada, idealna wrecz :) Jak tak czytam o waszych problemach to ciesze sie ze mam taka ciotunie, ktora jak sie wystraszy to najwyzej poszczeka :lol: Quote
kalyna Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 [quote name='justysiek']1 sierpnia 8 msc my cwiczym w wekend tylko w ndz w sumie i jesli slabo nam idzie na treningu a ostatnio byla masakra to kazal nam wycwiczyc skupianie sie na mnie do tego stopnia aby w b. ruchliwym miejscu jak np. stacja benzynowa umial wykonac komendy te ktore wycwiczylismy jak na razie mamy obroze zaciskowa, ale mysle nad lancuszkiem powiem ci tak ze jesli jest przeglodzony to dziala na niego wszystko a jak najedzony to nawet mieso nie ostatnio myslalam czy by go nie nagradzac np. zoladkami suszonymi one tak "pachna" ze moze lepiej z nimi by wychodzilo... a jakie mialas mysli? no mi szkoleniowiec powiedział, ze jak dorośnie to u nas raczej bez kolców będzie ciężko... A ile razy dziennie dajesz mu jeść i o których porach? bo ostatnio Gandzia dostał jeść rano jak zwykle i gratis dostał kość. No i nie sprawdziłam czy zjadł ją... potem patrzę a ten o 15 sobie dopiero ją je... no i na szkoleniu nic mu sie nie chciało. Bo się nażarł :roll: Teraz już na pewno w dzień szkolenia kości nie dostanie....:mad: choć jak jest najedzony to może zabawka na sznurku? w nagrodę przeciąganie się, pomemłanie czy aport? Sama piłka to ciężko, ale na sznurku to masz jakąś kontrolę.... ja nagradzam b. rzadko kupnymi jakimiś paskami mięsnymi.. mam jeszcze troszkę, ale jak się skończą to na pewno więcej nie kupię... ale przeważnie to pokrojona parówka :loveu: a jeszcze lepsze i baaardzp "pachnie" to polecam suszone płuca wołowe. Śmierdzi to to, ale psy to uwielbiają. chamsko to się kroi, jedne nożyczki na tym już popsułam, ale efekt jest zadowalający... no i jak zamawiałam to kupiłam 2 kg suszonych żwaczy,więc żwacze to jest jako przysmak ;) u Ciapy zastępuję tym papki warzywne. Jako nagrodę dostaje też dzienną dawkę witamin i RumenTabs :D ja myślałam, aby go oddać, sprzedać, ale to nie było takie poważne, a same rozmyślania.... :roll: ale to była chwilowa myśl i już dawno mi przeszło... na swoje wytłumaczenie mam tylko to, ze dawał mi w kość. Tak taki mały szczeniaczek :loveu: Po tym wzięłam się w garść i zaczęłam na maxa ćwiczyć... choć zauważyłam, że jak częściej z nim ćwiczę, to lepiej wszystko wychodzi... ale na taki upał nie chcę to wyprowadzać.... [quote name=':: FiGa ::']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000114.jpg O jaaaaacie, swietna ta fotka! Genialnie Ciap na niej wyglada, idealna wrecz :) Jak tak czytam o waszych problemach to ciesze sie ze mam taka ciotunie, ktora jak sie wystraszy to najwyzej poszczeka :lol: oo dzięki :multi: głowę to ma jak potwór :D ja się śmieję, że będzie fajny jak osiągnie 3 lata :mdleje: Choć wczoraj Sonia dała mi popalić.. taka była burzą, a ta biedna się bała, wręczy wyrywała się z kojca to wzięłam ją do domu, na czas burzy... i leżała, jadła., piła i się w domu nie bała ;) Gandi był na dworze, bo ten kozak to niczego się nie boi... No i pierwszy raz widziałam jak psia kupa może składać się tylko z ziemi :mdleje: ostatnio cała składała się tylko z trawy.... [quote name='Izabela124.']Fotki zagryzających się psów fajne :D dzięki :loveu: no to napiszę, że to tylko rozgrzewka była.. jak będę mieć czas to dodam coś jeszcze :D Quote
evel Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 A nie myślałyście, żeby spalać miskę? Znaczy przy BARFie to raczej średnio, ale jak ktoś karmi suchą to świetnie podnosi motywację, bo jak piesek nie chce współpracować to nie ma żarcia. Czasem prawo dżungli pomaga :evil_lol: Quote
justysiek Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 kalyna napisał(a):no mi szkoleniowiec powiedział, ze jak dorośnie to u nas raczej bez kolców będzie ciężko... A ile razy dziennie dajesz mu jeść i o których porach? bo ostatnio Gandzia dostał jeść rano jak zwykle i gratis dostał kość. No i nie sprawdziłam czy zjadł ją... potem patrzę a ten o 15 sobie dopiero ją je... no i na szkoleniu nic mu sie nie chciało. Bo się nażarł :roll: Teraz już na pewno w dzień szkolenia kości nie dostanie....:mad: choć jak jest najedzony to może zabawka na sznurku? w nagrodę przeciąganie się, pomemłanie czy aport? Sama piłka to ciężko, ale na sznurku to masz jakąś kontrolę.... ja nagradzam b. rzadko kupnymi jakimiś paskami mięsnymi.. mam jeszcze troszkę, ale jak się skończą to na pewno więcej nie kupię... ale przeważnie to pokrojona parówka :loveu: a jeszcze lepsze i baaardzp "pachnie" to polecam suszone płuca wołowe. Śmierdzi to to, ale psy to uwielbiają. chamsko to się kroi, jedne nożyczki na tym już popsułam, ale efekt jest zadowalający... no i jak zamawiałam to kupiłam 2 kg suszonych żwaczy,więc żwacze to jest jako przysmak ;) u Ciapy zastępuję tym papki warzywne. Jako nagrodę dostaje też dzienną dawkę witamin i RumenTabs :D ja myślałam, aby go oddać, sprzedać, ale to nie było takie poważne, a same rozmyślania.... :roll: ale to była chwilowa myśl i już dawno mi przeszło... na swoje wytłumaczenie mam tylko to, ze dawał mi w kość. Tak taki mały szczeniaczek :loveu: Po tym wzięłam się w garść i zaczęłam na maxa ćwiczyć... choć zauważyłam, że jak częściej z nim ćwiczę, to lepiej wszystko wychodzi... ale na taki upał nie chcę to wyprowadzać.... oo dzięki :multi: głowę to ma jak potwór :D ja się śmieję, że będzie fajny jak osiągnie 3 lata :mdleje: Choć wczoraj Sonia dała mi popalić.. taka była burzą, a ta biedna się bała, wręczy wyrywała się z kojca to wzięłam ją do domu, na czas burzy... i leżała, jadła., piła i się w domu nie bała ;) Gandi był na dworze, bo ten kozak to niczego się nie boi... No i pierwszy raz widziałam jak psia kupa może składać się tylko z ziemi :mdleje: ostatnio cała składała się tylko z trawy.... dzięki :loveu: no to napiszę, że to tylko rozgrzewka była.. jak będę mieć czas to dodam coś jeszcze :D dostaje 2 razy, rano i wieczorem zawsze mniej wiecej o ten samej porze przed treningem mam nie dawac mu jesc 2 dni... u nas parowki nie sa dobra motywacja teraz nie pomaga nam tez ta bolaca lapa, jest przez to rozdrazniony... i obolaly jestesmy po rtg Quote
kalyna Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 evel napisał(a):A nie myślałyście, żeby spalać miskę? Znaczy przy BARFie to raczej średnio, ale jak ktoś karmi suchą to świetnie podnosi motywację, bo jak piesek nie chce współpracować to nie ma żarcia. Czasem prawo dżungli pomaga :evil_lol: no właśnie u nas to kiepsko... ale ostatnio był na głodzie i wszystkie komendy mu się przypomniały :multi: justysiek napisał(a):dostaje 2 razy, rano i wieczorem zawsze mniej wiecej o ten samej porze przed treningem mam nie dawac mu jesc 2 dni... u nas parowki nie sa dobra motywacja teraz nie pomaga nam tez ta bolaca lapa, jest przez to rozdrazniony... i obolaly jestesmy po rtg czytałam o tym rtg... a do kogo wybieracie się do opisu zdjęcia? biedny on jest :( kurczę 2 dni to sporo jest.... a może po prostu nie daj mu jeść w dniu szkolenia, a te 2 dni to tak połowę dawki? a jaką teraz dostaje suchą karmę? albo podroby gotowane? np, kup z dwa serca, ugotuj, potem odłóż żeby wyschły i poraj na małe części? u nas też działały... no i możesz spróbować z suchą karmą, ze dawkę, którą ma dostać podać mu podczas ćwiczeń... swoją droga to można zbankrutować, jak na każde ćwiczenia jakieś rarytasy mu brać :roll: Quote
*Magda* Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 kalyna napisał(a):No i pierwszy raz widziałam jak psia kupa może składać się tylko z ziemi :mdleje: ostatnio cała składała się tylko z trawy.... Torka po kwietniowym wypadzie nad morze kupkała piaskiem :D Quote
Klaudia&Aza Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000240.jpg jaki nieszczęśliwy Ciap:( Quote
justysiek Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 kalyna napisał(a):no właśnie u nas to kiepsko... ale ostatnio był na głodzie i wszystkie komendy mu się przypomniały :multi: czytałam o tym rtg... a do kogo wybieracie się do opisu zdjęcia? biedny on jest :( kurczę 2 dni to sporo jest.... a może po prostu nie daj mu jeść w dniu szkolenia, a te 2 dni to tak połowę dawki? a jaką teraz dostaje suchą karmę? albo podroby gotowane? np, kup z dwa serca, ugotuj, potem odłóż żeby wyschły i poraj na małe części? u nas też działały... no i możesz spróbować z suchą karmą, ze dawkę, którą ma dostać podać mu podczas ćwiczeń... swoją droga to można zbankrutować, jak na każde ćwiczenia jakieś rarytasy mu brać :roll: do dobrego weta... mam rtg na kompie, porozsylam po znajomych moze uda sie skonsultowac ze specjalistami on po tym 1 czy nawet 2 dniach bo tylko raz go tak przeglodzilam... choc do konca konsekwentna nie bylam i tak nie bardzo byl glodny, on ma spore zapasy jak na razie musze skupic sie na zdiagnozowaniem tego co mu jest bo bezsensu go meczyc jak on zle sie czuje - to i cwiczyc nie chce juz do tej pory wydalam troche kasy a nie wiem nic... jestem troche zalamana Quote
Kaaasia Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000092.jpg Jak coś tak słodkiego może mieć taki charakterek :evil_lol: Quote
kalyna Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 [quote name='magdabroy']Torka po kwietniowym wypadzie nad morze kupkała piaskiem :D :lol: i po co ona żarła ten piasek :evil_lol: Pańcia jej jeśc nie dała? [quote name='Klaudia&Aza']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000240.jpg jaki nieszczęśliwy Ciap:( taaaa, istne nieszczęście... [quote name='justysiek']do dobrego weta... mam rtg na kompie, porozsylam po znajomych moze uda sie skonsultowac ze specjalistami on po tym 1 czy nawet 2 dniach bo tylko raz go tak przeglodzilam... choc do konca konsekwentna nie bylam i tak nie bardzo byl glodny, on ma spore zapasy jak na razie musze skupic sie na zdiagnozowaniem tego co mu jest bo bezsensu go meczyc jak on zle sie czuje - to i cwiczyc nie chce juz do tej pory wydalam troche kasy a nie wiem nic... jestem troche zalamana będzie dobrze :cool3: trzymam :kciuki: [quote name='Kaaasia']http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/000092.jpg Jak coś tak słodkiego może mieć taki charakterek :evil_lol: oj może.. i to jest najgorsze :angryy: ryjek milusi, a za uszami swoje ma :mad: Quote
Kaaasia Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 kalyna napisał(a): oj może.. i to jest najgorsze :angryy: ryjek milusi, a za uszami swoje ma :mad: U mnie to już nawet ryjek milusi się skończył :evil_lol: i ludzie wieją na jego widok :diabloti: Quote
kalyna Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 Kaaasia napisał(a):U mnie to już nawet ryjek milusi się skończył :evil_lol: i ludzie wieją na jego widok :diabloti: kiedyś spotkałam Panią, która go wymiziała i powiedziała, ze teraz to się go nie boi, ale jak dorośnie to w życiu do niego nie podejdzie :lol: Quote
*Magda* Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 kalyna napisał(a): i po co ona żarła ten piasek :evil_lol: Pańcia jej jeśc nie dała? Na jedzenie trzeba zapracować :diabloti: Nic za darmo nie dają w dzisiejszych czasach ;) Quote
łamAga Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 magdabroy napisał(a):Na jedzenie trzeba zapracować :diabloti: Nic za darmo nie dają w dzisiejszych czasach ;) ja daje jabłka za darmo :evil_lol: normalnie leca z drzewa jak szalone i tylko osy przyciągają :angryy: Quote
kalyna Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 magdabroy napisał(a):Na jedzenie trzeba zapracować :diabloti: Nic za darmo nie dają w dzisiejszych czasach ;) no to też pewnie aportowała piłeczkę :lol: no i wtedy też straciliście jedną piłkę.. to jedzenia nie było.. dOgLoV napisał(a):ja daje jabłka za darmo :evil_lol: normalnie leca z drzewa jak szalone i tylko osy przyciągają :angryy: my robimy ciągle kompoty na obiad, czasem zaprawiamy..no i psy dostają potarte ;) no i Gandzia dostaje całe jabłko i potrafi je zjeść, razem z ogryzką :D pozostałe psy nie są takie goopie, bo to nie mięso :D Quote
justysiek Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 kalyna napisał(a):no to też pewnie aportowała piłeczkę :lol: no i wtedy też straciliście jedną piłkę.. to jedzenia nie było.. my robimy ciągle kompoty na obiad, czasem zaprawiamy..no i psy dostają potarte ;) no i Gandzia dostaje całe jabłko i potrafi je zjeść, razem z ogryzką :D pozostałe psy nie są takie goopie, bo to nie mięso :D Cezar też je całe jabłka, gruszki i inne owoce i warzywa:diabloti::loveu: dziś Cezar tak ekspresowo wykonywał komendy, że aż w szoku byłam:evil_lol: Quote
kalyna Posted July 30, 2012 Author Posted July 30, 2012 justysiek napisał(a):Cezar też je całe jabłka, gruszki i inne owoce i warzywa:diabloti::loveu: dziś Cezar tak ekspresowo wykonywał komendy, że aż w szoku byłam:evil_lol: Gandi zjadł też marchewkę i ogórka :loveu: jestem taka mega dumna, bo Sonia i Ciapek jedynie bawią się takim jedzeniem... Sonia potarte i wymieszane jeszcze zje, ale Ciap to broń Boże.. wooow to brawoooooo :multi: przegłodziłaś go, czy na coś super go nakręciłaś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.