Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sunshine napisał(a):
Ja tak patrze przez pryzmat dogo, nigdy ich nie było a teraz co chwilę ktoś ma grzywka:P Z resztą u mnie w mieście też;)


dokładnie to samo zauważyłam.....
rasa robi się bardzo tutaj popularna, tak samo jak Bordery....

Posted

piszę nowy post, bo mamy problem.. czyli ja i Gandi :(
nie umiem nauczyć go aby zrobił siku i kupkę na spacerze... nie umie tego... w ogóle to on chyba na smyczy nie umie się załatwić... bo na podwórku zrobi jak biega z Sonią i Ciapkiem. Na smyczy na podwórku nie zrobi....na spacerze chodzę z nim w ta i z powrotem i nie zrobi, ledwo odepnę go ze smyczy w kojcu to on razu robi :roll:

macie jakieś pomysły?

Posted

Słoneczne dzień dobry :smile:

Szczerze mówiąc to pomysłu nie mam ale jeśli Cię to pocieszy to miałam podobny problem z Ptysiem. Nie chciał w ogóle się załatwiać na spacerze, czasami zrobił pod sam koniec ale raczej trzymał do domu i na ogródku.
Wychodziłam więc z nim nawet na ogródek na smyczy. Głównie z rana po nocce kiedy bardzo mu się chciało.
Teraz już jest ok, nawet czasami jest tak że na ogródku nic nie zrobi a jak wyjdę poza dom to od razu.

Posted

kalyna napisał(a):
piszę nowy post, bo mamy problem.. czyli ja i Gandi :(
nie umiem nauczyć go aby zrobił siku i kupkę na spacerze... nie umie tego... w ogóle to on chyba na smyczy nie umie się załatwić... bo na podwórku zrobi jak biega z Sonią i Ciapkiem. Na smyczy na podwórku nie zrobi....na spacerze chodzę z nim w ta i z powrotem i nie zrobi, ledwo odepnę go ze smyczy w kojcu to on razu robi :roll:

macie jakieś pomysły?


A na spacerze nie możesz go spuszczać? Może użyj linki albo flexi, żeby psiak czuł, że ma luz. Pocieszę Cię, że u większości psów to taki chwilowy świrek... Znam sporo psów, które tak miały w okresie młodzieńczym i wyrosły dość szybko.

Posted

kalyna napisał(a):
piszę nowy post, bo mamy problem.. czyli ja i Gandi :(
nie umiem nauczyć go aby zrobił siku i kupkę na spacerze... nie umie tego... w ogóle to on chyba na smyczy nie umie się załatwić... bo na podwórku zrobi jak biega z Sonią i Ciapkiem. Na smyczy na podwórku nie zrobi....na spacerze chodzę z nim w ta i z powrotem i nie zrobi, ledwo odepnę go ze smyczy w kojcu to on razu robi :roll:

macie jakieś pomysły?


Ja mam dokładnie taki problem z Bastą. Całe życie chodziliśmy na spacery, gdzie trzeba było ładnie przy nodze przejść kilometr, a potem luz... Baście nigdy do głowy nie przyszło, żeby mi marsz przerywać, więc załatwiała się dopiero, gdy ją puściłam, a nie na smyczy.
Tutaj w Skarżysku to nie problem, bo na każdym spacerze psy są puszczone, poza tym jest przecież podwórko... ale w Krakowie to był nie lada problem. Nieźle się z Bartkiem musielismy czasem nagimnastykować, żeby Basta się załatwiła na smyczy. Czasem robiła siku dopiero koło 23, mimo, że tego dnia na spacerze była od rana 4 razy i miała okazję.
Ale żeby się załatwiła to smycz musiała być całkowicie luźna, puszczona na całą długość + łażenie krok w krok za Bastą na paluszkach, żeby jej broń Boże nie przeszkodzić.
My doszliśmy do wprawy, ale bywało i tak, że Basta już sobie przykucała, żeby zrobić siku, a tu nagle ktoś z samochodu wysiadł i trzasnął drzwiami.... koniec sikania -.-
I cały teatrzyk od nowa, ale nie na tym samym spacerze - trzeba było wrócić do mieszkania i wyjść na kolejny "spacer"... z nowym nastawieniem :lol:

Posted

no tak, tylko że Gandi mieszka na dworze.. chyba od wtorku będę musiała go wziąć do domu.....bo teraz to przychodzi tak 2 razy dziennie...
albo przypnę mu linkę i niech biega po podwórku z nią... i stopniowo przyzwyczajać.. bo to nie chodzi o moją obecność..

wczoraj byłam z nim na spacerze i puściłam go z smyczą... jakiej głupawki dostał :mdleje: gdyby był większy to połamałby mnie...szkoda, ze aparatu nie wzięłam...

Posted

dzięki za odpowiedzi :multi:

zmierzchnica napisał(a):
A na spacerze nie możesz go spuszczać? Może użyj linki albo flexi, żeby psiak czuł, że ma luz. Pocieszę Cię, że u większości psów to taki chwilowy świrek... Znam sporo psów, które tak miały w okresie młodzieńczym i wyrosły dość szybko.

próbowałam tego wczoraj na spacerze i co zrobił? w kojcu.....
oby mu szybko przeszło ;)
makot'a;19407230 napisał(a):
Ja mam dokładnie taki problem z Bastą. Całe życie chodziliśmy na spacery, gdzie trzeba było ładnie przy nodze przejść kilometr, a potem luz... Baście nigdy do głowy nie przyszło, żeby mi marsz przerywać, więc załatwiała się dopiero, gdy ją puściłam, a nie na smyczy.
Tutaj w Skarżysku to nie problem, bo na każdym spacerze psy są puszczone, poza tym jest przecież podwórko... ale w Krakowie to był nie lada problem. Nieźle się z Bartkiem musielismy czasem nagimnastykować, żeby Basta się załatwiła na smyczy. Czasem robiła siku dopiero koło 23, mimo, że tego dnia na spacerze była od rana 4 razy i miała okazję.
Ale żeby się załatwiła to smycz musiała być całkowicie luźna, puszczona na całą długość + łażenie krok w krok za Bastą na paluszkach, żeby jej broń Boże nie przeszkodzić.
My doszliśmy do wprawy, ale bywało i tak, że Basta już sobie przykucała, żeby zrobić siku, a tu nagle ktoś z samochodu wysiadł i trzasnął drzwiami.... koniec sikania -.-
I cały teatrzyk od nowa, ale nie na tym samym spacerze - trzeba było wrócić do mieszkania i wyjść na kolejny "spacer"... z nowym nastawieniem :lol:

:mdleje:
no ja już mu nawet pofoluję i w krzaczki pozwalam chodzić na smyczy. Wącha, łazi wariuje itp, ale siku niet....wczoraj tez na paluszkach chodziłam za nim i nic.. dzisiaj idziemy z linką...a o sikaniu na komendę to mogę zapomnieć....

nawet myślę, aby Ciapka ze sobą zabrać... bo na razie chodźmy sami, albo wychodzę z Sonią i Ciapkiem... bo nie chcę aby uczył się od starszych różnych zachowań, no i 3 psy na smyczy to jeszcze nie to na co jestem gotowa...

Posted

kalyna napisał(a):
no tak, tylko że Gandi mieszka na dworze.. chyba od wtorku będę musiała go wziąć do domu.....bo teraz to przychodzi tak 2 razy dziennie...
albo przypnę mu linkę i niech biega po podwórku z nią... i stopniowo przyzwyczajać.. bo to nie chodzi o moją obecność..

wczoraj byłam z nim na spacerze i puściłam go z smyczą... jakiej głupawki dostał :mdleje: gdyby był większy to połamałby mnie...szkoda, ze aparatu nie wzięłam...


Oj, faktycznie szkoda, że aparatu nie miałaś, bo głupawka takiego szczeniora to czysta poezja :D

A tak pomijając temat sikania - Ghandi teraz mieszka na dworze, ale wchodzi czasem do domu. Mówiłaś, że planujesz wziąć go ze sobą na studia może i zastanawia mnie, czy wtedy jak byś przyjeżdżała do domu to też mieszkałby na dworku, a nie na salonach?
Ciekawa jestem czy trudno jest przestawić się psu z warunków studia/mieszkanko na dom/podwórko weekendowo... ?

Posted

makot'a;19407301 napisał(a):
Oj, faktycznie szkoda, że aparatu nie miałaś, bo głupawka takiego szczeniora to czysta poezja :D

A tak pomijając temat sikania - Ghandi teraz mieszka na dworze, ale wchodzi czasem do domu. Mówiłaś, że planujesz wziąć go ze sobą na studia może i zastanawia mnie, czy wtedy jak byś przyjeżdżała do domu to też mieszkałby na dworku, a nie na salonach?
Ciekawa jestem czy trudno jest przestawić się psu z warunków studia/mieszkanko na dom/podwórko weekendowo... ?


dzisiaj wezmę aparat :lol:

Na razie to dla mnie trochę kiepsko bo nie wiem czy znajdę pokój, gdzie można z psem i nie będą chcieć jakieś ogromnej sumy... Wydaje mi się, że przy normalnej pogodzie będzie w kojcu. Zresztą tam jest Sonia. A on wiecznie krok w krok potrafi za nią chodzić.. Ale zimą będzie musiałby wtedy w domu siedzieć... wiadomo nie będzie miał takiego ofutrzenia jak psy typowo podwórkowe...

Sonia jak była po sterylce a potem zima to nie było problemu.. Ba w zimę to nawet sama juz chciała wychodzić, bo za gorąco jej było... Ale jak miała mieszkać w domu po sterylce to nie miała problemów.. dzięki temu, teraz jak wchodzi to wie, że ma swoje legowisko i idzie do niego i psa nie ma. Gandi też się tego uczy.

Posted

unikatowydiament napisał(a):
dzieńdoberek:)

witamy :multi:
Kaaasia napisał(a):
Witamy się u Was po raz pierwszy :smile:
Świetne stadko :loveu:
A maluszek to nie ma uszu tylko radary ;)

witamy u nas :)
dziękujemy ;)
a teraz wstawię zdjęcia z ucholami :D
Milena9 napisał(a):
Może jakieś nowe foty :razz:

no właśnie szukałam i znalazłam :D
patusiove napisał(a):
Cudne psiaki. ;))))))


dzięki :loveu:

najpierw 3 zdjęcia Lajli (kuzyna suczka) z grilla czerwcowego :D






a teraz zdjęcia Gandiego z...... 1 lipca .. więc już są stare :D


Posted









łeee starczy mi już tych zdjęć, więc sobie idę...do następnego razu :lol:


no i muszę oznajmić, że właśnie dodałam ostatnio zdjęcia z komputera.... teraz muszę nową porcję zgrać z aparatu....

aa i na tą sesję powyżej załapał się tylko Gargulec, bo bateria mi padła, a później nie chciało mi sie zrobić jeszcze dwóch :lol: straszna Pańcia ze mnie :D

Posted

No i niech mi ktoś powie ,że są śliczniejsze szczeniaczki od Owczarkowych.No nie ma.
Tylko w owczarkowym maluchu jest taka słodycz i te oczka maślana i uszka i łapeczki.
Chyba mnie posrało :evil_lol:
Fajnie rośnie i fajnie ,że jest krótki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...