Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
Qwendi wezmiemy bedzie cwiczyla bieganie do wystawy :evil_lol:

o ile wcześniej my nie wylecimy z szkolenia :evil_lol:
za brak postępów a to nam sie zapowiada :evil_lol:
magdabroy napisał(a):
Tora ma od szczeniaka siwą bródkę :eviltong:

Sonia jeszcze nie ma :) G. też nie :evil_lol:
Paula03 napisał(a):
Najlepszego dla Ciapka :loveu::BIG:


dzięki :loveu:

Posted

magdabroy napisał(a):
Tora ma od szczeniaka siwą bródkę :eviltong:

Aza też:eviltong:

Ciapek swoim temperamentem wcale nie pokazuje, że się starzeje:lol: to dopiero 5 roczek jeszcze dużo przygód przed wami :D

Wszystkiego Najlepszego dla Ciapka :BIG: :loveu:

Posted

magdabroy napisał(a):
Bardziej chodziło mi o to, żeby zobaczeć jak to robią profesjonaliści, niż naśmiewać się z Ciebie :eviltong:

Naśmiewać nie ma się z czego :)
Ale pośmiać się zawsze troszkę można :D Ze mnie też się nabijaja jak ćwiczę z psem :diabloti:


Wszystkiego naj, naj dla Ciapuchy :BIG::new-bday::BIG:

Posted

dziękuję w imieniu Ciapusia za życzenia :)

niestety biedak wczoraj był u wet, bo miał czyszczone gruczoły i zastrzyk dostał i dzisiaj był chory.. tzn. brzuszek go bolał.. teraz już jest dobrze i wcina wielką urodzinową wędzoną kość :loveu:

jutro jedziemy na szkolenie...jak pogoda dopasuje ;)

ehh i ja nie wiem czy to wyciskanie gruczołów jest takie trudne? ostatnio miał wyciskane jak G i C. były u szczepienia. Niestety zostało to tylko naruszone, botem było coraz to gorzej.. wczoraj wyciskała mu chyba jakaś studentka, ale chyba z dobre 10 minut z tym się męczyła....:roll: (a wet kosił sobie trawę na ogródku...)
a pies zestresowany, a ona tak nieporadnie to robiła :mdleje: i teraz znowu biję się z myślami, aby poszukać innego weta...
nie uśmiecha mi sie jeździć 25 km w jedną stronę za każdym razem...

byłam u innego, ale niby sa godziny otwarcia, w tym czasie zajechałam i klamka zamknięta.. 3 razy dzwoniłam i nic, a na podwórku chodziły różne osoby.. sama nie wiem co o tym myśleć..

no przecież nie przesadzam , widzę że psu coś jest to jedziemy, a nie jeżdżę przecież z zdrowym psem...no chyba, ze szczepienia.. a traktują mnie jakby mi wszyscy łaskę robili :( poza tym jak mam 3 psy to wiadomo więcej zostawię u nich kasy, niż przy jednym psie...
zreztą podchodzę do nich z rezerwą, bo wiem jak skończył Barry :(

Posted

kalyna napisał(a):
dziękuję w imieniu Ciapusia za życzenia :)

niestety biedak wczoraj był u wet, bo miał czyszczone gruczoły i zastrzyk dostał i dzisiaj był chory.. tzn. brzuszek go bolał.. teraz już jest dobrze i wcina wielką urodzinową wędzoną kość :loveu:

jutro jedziemy na szkolenie...jak pogoda dopasuje ;)

ehh i ja nie wiem czy to wyciskanie gruczołów jest takie trudne? ostatnio miał wyciskane jak G i C. były u szczepienia. Niestety zostało to tylko naruszone, botem było coraz to gorzej.. wczoraj wyciskała mu chyba jakaś studentka, ale chyba z dobre 10 minut z tym się męczyła....:roll: (a wet kosił sobie trawę na ogródku...)
a pies zestresowany, a ona tak nieporadnie to robiła :mdleje: i teraz znowu biję się z myślami, aby poszukać innego weta...
nie uśmiecha mi sie jeździć 25 km w jedną stronę za każdym razem...

byłam u innego, ale niby sa godziny otwarcia, w tym czasie zajechałam i klamka zamknięta.. 3 razy dzwoniłam i nic, a na podwórku chodziły różne osoby.. sama nie wiem co o tym myśleć..

no przecież nie przesadzam , widzę że psu coś jest to jedziemy, a nie jeżdżę przecież z zdrowym psem...no chyba, ze szczepienia.. a traktują mnie jakby mi wszyscy łaskę robili :( poza tym jak mam 3 psy to wiadomo więcej zostawię u nich kasy, niż przy jednym psie...
zreztą podchodzę do nich z rezerwą, bo wiem jak skończył Barry :(


ech powiem Ci, że jak ja ostatnio szukałam dobrego weta, zeby mi te łapy Cezara zdiagnozował to też miałam wrażenie, że niektórzy patrzyli na mnie jak na głupią... tak jakby mi to sprawiało radość leczenie psa... bezsensu.


a powiedz mi wy odrazu sie uczycie komend na tym szkoleniu?
bo my to najpierw cwiczymy takie skupianie sie na czlowieku i wykonywanie siad i waruj ale bez nazywania ich, tzn na zasadzie ze mam cos w rece, np jakies miesko i pokazuje Cezarowi i za to ze sie patrzy na mnie ze skupia uwage chwale go i na zakonczenie daje mu to, zeby umial na mnie sie skupic:roll: my jezdzimy tylko w ndz i jestesmy tam z 4 godz, cwiczymy po 15-20 min z przerwami bo sa tez inne psy.

Posted

justysiek napisał(a):
a powiedz mi wy odrazu sie uczycie komend na tym szkoleniu?
bo my to najpierw cwiczymy takie skupianie sie na czlowieku i wykonywanie siad i waruj ale bez nazywania ich, tzn na zasadzie ze mam cos w rece, np jakies miesko i pokazuje Cezarowi i za to ze sie patrzy na mnie ze skupia uwage chwale go i na zakonczenie daje mu to, zeby umial na mnie sie skupic:roll: my jezdzimy tylko w ndz i jestesmy tam z 4 godz, cwiczymy po 15-20 min z przerwami bo sa tez inne psy.


my od razu komend się uczyliśmy.. jesteśmy na etapie:równaj. I chodzimy po kwadracie i pies ma iść koło nogi, jak nie to go dostawiam :)

teraz dopiero Pan kazał przywieźć przysmaki jakieś :)

***
kupiłam komuś prezent.. muszę jechać go tylko odebrać :D

Posted

Mada95 napisał(a):
Ooo !10 urodziny Ciapka?
To wszystkiego naj ,zdrowia no i mizianka mu przekaż ;)

A 10 lat dla ruchliwego małego pieska to.... jeszcze młodziak z niego ;)

ma 5 urodziny ;)
10 chyba Figa od Figi :D
wymiziany... ;)
Jean napisał(a):
Dawno mnie nie było..
Przepraszam :)

Sto Lat dla Ciapka! W sile wieku chłopak :D

Śliczny avatarek masz! :)

spoko :)
raczej nic isę u nas nie dzieje....
i dziękuję :loveu:
magdabroy napisał(a):
Pewnie Ciapkowi, bo miał urodziny ;)

aaa właśnie, ze pudło :D
od kilku tygodni mnie coś wkuuurzało... a mianowicie Łatek, któy wiecznie leżał na moich ciuchach... i wszystkie było okłaczone.. miałam na sobie wszystkie kolory (rudy Ciapka i czarno-białe Łatka...)
no to kupiłam mu taki mały drapak :)

tylko muszę mieć czas po niego jechać, bo go nawet nie widziałam....
Talucha napisał(a):
Mizianko urodzinowe dla Ciapka :)

wymiziany :)

Posted

Mada95 napisał(a):
Ooo !10 urodziny Ciapka?
To wszystkiego naj ,zdrowia no i mizianka mu przekaż ;)

A 10 lat dla ruchliwego małego pieska to.... jeszcze młodziak z niego ;)


Jakie tam 10, toć to młodzieniaszek, 5 latek dopiero kończy! :D

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Narobilam balaganu :evil_lol:

Nic nowego :diabloti:

Umieram z ciekawości, co to za cudo :cool3:
Łatek pewnie i tak 'złośliwie' będzie spał na Twoich ciuchach :D

Posted

dOgLoV napisał(a):
a to dlaczego taki wyliczony czas na dodawanie zdjec ??:evil_lol:


Obiecała, że od 24 czerwca będzie miała czas na wrzucanie zdjęć ;) I my z Izą tego pilnujemy :evil_lol:
P.S. Zostały 2 dni :p

Posted

makot'a;19271137 napisał(a):
Jakie tam 10, toć to młodzieniaszek, 5 latek dopiero kończy!

dokładnie :) on dopiero na półmetku jest :D
[quote name='magdabroy']No to Łatek będzie przeszczęśliwy
mam nadzieję, bo jak nie :mad:
[quote name=':: FiGa ::']Narobilam balaganu :evil_lol:
oj, tam zdarza się :evil_lol:
[quote name='kamilka91']Nic nowego :diabloti:

Umieram z ciekawości, co to za cudo :cool3:
Łatek pewnie i tak 'złośliwie' będzie spał na Twoich ciuchach :D
też jestem mega ciekawa.. bo przez telefon i to minutowy to się nie dowiedziałam za dużo :angryy: jak przywiozę to porobię fotki i wstawię ;)
[quote name='biscuit']A no właśnie, ciekawe czy Łatek zechce zmienić swoje dotychczasowe nawyki :D
no niech on sobie nie myśli, że bezkarnie na moich ciuchach będzie spać...
zresztą Szary i Łatek to bracia. Szary siedzi tylko w kotłowni i ani myśleć wejść do domu.. wejdzie, ale wtedy gdy jest mocno głodny, ale zaraz sam wychodzi. A Łatek szybciutko dopkę ładuje :evil_lol:

Łatek to kamikadze. mam ma pokój na piętrze i miała otwarte okno i co zrobił Łatek? paradował sobie w te i wewte po parapecie :roll:
[quote name='Ptysiak']Jeszcze 3 dni do zdjęć :diabloti:
nieee 3 dni do 24 :evil_lol:
[quote name='dOgLoV']a to dlaczego taki wyliczony czas na dodawanie zdjec ??:evil_lol:
widzisz jak mam źle :evil_lol:
[quote name='magdabroy']Obiecała, że od 24 czerwca będzie miała czas na wrzucanie zdjęć ;) I my z Izą tego pilnujemy :evil_lol:
P.S. Zostały 2 dni :p
nie obiecała, tylko poszłam za pomysłem Aganeli :)

no ale mam dla Was przykrą wiadomość.. ja już mam czas na dodawanie zdjęć...
wczoraj miałam obronę i obroniłam się na 4 :multi::multi:
no to zaczynam wakacje....


aaa i byliśmy na szkoleniu i mamy twardy orzech do zgryzienia. Już sam szkoleniowiec nazwał go "Bandyta" i uwierzcie nie bez przyczyny...Skubany ma bardzo twardy charakter, czyli czeka mnie duuuużo pracy z nim...on nie ma jeszcze 4 miesięcy, a zachowuje sie strasznie... jak gdzieś psy zaszczekają to on leci pierwszy bo też chce się bić. Fukał do 2,5 letniego b. dominancyjnego samca :roll: nie powiem, bo furorę zrobiliśmy :angryy:
no i całe szczęście, ze my teraz trafiliśmy do tego Pana, bo później byłoby za późno. No ale teraz bierzemy się ciężko do pracy i ćwiczymy do upadłego :multi:

no i jeszcze jedno stwierdzenie: Gandi to pies, któy się nie męczy. W samochodzie to rozrabiał, podarł ręcznik do wytarcia, poszlśmy na szkolenie, wałkowaliśmy komendę równaj itp, po czym jechaliśy samochodem do domu i ten wariat cały czas gryzł ręcznik itp. Dopiero jak wyjechaliśmy z ostrowa to poszedł spać. No to się ciesze,że teraz cała drogę prześpi to ten po 15 minutach się obudził i dalej rozrabiał :mdleje:

no i musze Wam napisać, że psy i ogólnie zwierzęta są w kazdym aspekcie mojego życia. Ale to co wczoraj się zdarzyło mnie przerosło....pisałam pracę na temat reklam w czasopiście Mój Pies. No i wchodze na obronę i pierwsze pytanie takie dla rozładowania emocji to: ma Pani psa?
ja takie oczy :crazyeye: yy tak mam 3 psy.
- to niech Pani nam coś o nich opowie
-:crazyeye:no to mówię, że Ciap miał iśc do schroniska to go uratowaliśmy przed tym, Sonia jest z pseudohodowli a Gandi z rodowodem.
- no to ma Pani bardzo dużą rozbierznośc w tym temacie i tym samym doświadczenie w kilku środowiskach. no i zadała pytanie do pracy, gdzie oczywiście chodziło o to jakie można dodać tematu do magazynu no i pierwsze co mi przyszło na myśl to wyznania osób, które uratowały jakiegoś psa, i gadałam, ze schroniska są przepełnione itp. nawet o tym czy jestem wolontariuszką (takie pytanie mi zadali).. no i potem 2 inne pytania ogólne z ekonomii. No i się obroniłam :multi:

a jak wyszłam z sali to przeżywałam to pytanie o psach, że masakra.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...