Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

makot'a;19076525 napisał(a):
Grzeczniutki był :D
Miał tak na oko ok. 8 miesięcy, więc już kawał chłopa z niego był. Strasznie go wszystko ciekawiło, ale był bardzo grzeczny :eviltong:


ooo ma światełko w tunelu :D
bo zawołam go, zrobi siad, czasem muszę go nakierować itp, ale siad robi, powoli smaka dostaje, więc pyszczek zwrócony z moją stronę a oczy dookoła są :mdleje;

więc on potrafi być tylko chwilkę skupiony...ale jak na razie to pojętny jest...

ale on w odróżnieniu do Sonii już używa nosa :multi:

Posted

[quote name='justysiek']hej:loveu:
z malego fajny babel:diabloti:
potem poczytam
spoko ;)
zależało mi na pokazaniu łapek Sonii...

u nas krytyczny moment to jak przyjechała i tak wyglądała

[quote name='magdabroy']Ok, tytuł zmieniony ;) A kiedy zmienisz banerek? :mad:

[quote name='understandme']No tak bannerek nowy przydałby się. Koniecznie! ;)

[quote name='Milena9']Też jestem za nowym banerkiem;-)


oj teraz macie fazę na nowy banerek...
więc mi weny brakło i talentu ostatnio...
a żeby kogoś poprosić to nie wiem, bo nie wiem jak dane fotki będą wyglądać... więc sobie poczekacie....
[quote name='Aleksandra95']pozdrawiamy.:):)):)
pozdrawiamy :)

Posted

[quote name='kalyna']
oj teraz macie fazę na nowy banerek...
więc mi weny brakło i talentu ostatnio...
a żeby kogoś poprosić to nie wiem, bo nie wiem jak dane fotki będą wyglądać... więc sobie poczekacie....
[/QUOTE]

No to co kilka tygodni zamawiałabyś nowy banerek, żeby Gandzia był aktualny ;)

Posted

[quote name='magdabroy']No to co kilka tygodni zamawiałabyś nowy banerek, żeby Gandzia był aktualny ;)[/QUOTE]
chyba chcesz mnie wykończyć :D
[quote name='dOgLoV']Bannerek bannerkiem ale ja tu nie widze zdjec Gandiego :mad:[/QUOTE]
bo Gandi to tylko jeden z trzech psiaków :D
a zdjęcia nie dawno wstawiałam.....


mam pytanie...
jak najlepiej małego socjalizować z psami?
bo dzisiaj się załamałam.. podchodzi do niego pies żeby go powąchać a ten zaczął szczekać :mdleje:
hmm może zostawić go samego żeby poznał psa, tzn. ja będę w oddali...
czyli lepiej ciągle dawać mu do pyska smaki jak go zobaczy, poprzez powąchanie i odejście? tylko nie wiem czy to poskutkuje :roll:

normalnie wszystko mi opadło... jestem beznadziejnym przewodnikiem :(

Posted

Najlepszy byłby (moim zdaniem) pies, który myśli o zabawie, a nie zwraca uwagi czy szczyl szczeka ;) Taki, który chce się bawić z każdym psem, bez względu na płeć i wiek ;) Gandzia poszczeka, poszczeka, a zachęcony do zabawy powinien się opamiętać albo będzie szczekał zachęcając do zabawy :) Polecam moją Torę jako towarzystwo do zabaw ;)

Posted

[quote name='magdabroy']Najlepszy byłby (moim zdaniem) pies, który myśli o zabawie, a nie zwraca uwagi czy szczyl szczeka ;) Taki, który chce się bawić z każdym psem, bez względu na płeć i wiek ;) Gandzia poszczeka, poszczeka, a zachęcony do zabawy powinien się opamiętać albo będzie szczekał zachęcając do zabawy :) Polecam moją Torę jako towarzystwo do zabaw ;)[/QUOTE]

Taaa to kiedy będziesz w mojej okolicy?

z Ciapkiem się bawi super, z tymczasowiczką też... harce były aż miło (wtedy na mnie nie zwracał zbytniej uwagi)
z Sonia właśnie powoli socjalizuję, bo wiem że jeden zły ruch i ona może go zmiażdżyć.. on 8kg, bardzo delikatny a ona 35 :o

no ale on ją wącha, chodzi koło niej, okrąży ją.. i to wsio...
choć wczoraj jak siedziała w kojcu to chciał ją chwycić za wargę. to zrobiła ruch głową i chłopak się opamiętał :)

Posted

W Twojej okolicy? Tego nikt nie wie :shake:

Sonia mu krzywdy nie zrobi, nie martw się ;) Pomimo różnicy w wadze, Sonia go "nieuszkodzi", a Ghandi też da sobie radę ;) Nie raz poleci na pysk, ale będzie dobrze ;) Ja Torce pozwalałam się bawić z wielkimi psami i pomimo tego, że nie raz wyglądały strasznie te zabawy, żaden pies jej nie skrzywdził :)

Posted

A może on się po prostu wystraszył? Próbowałaś go skorygować spokojnym, ale stanowczym: nie/nie wolno? Poczekać aż się uspokoi i podejść jeszcze raz. Ja bym pewnie próbowała coś w tą stronę robić...

A Ty jakoś reagowałaś?

Posted

Jeśli o socjalizację chodzi, to dobrze by było znaleźć chętne do zabawy, łagodne dorosłe psy (polecamy się z Nitusią! :diabloti:)
Bo jak mały będzie trafiał na same niegrzeczne osobniki, to jest ryzyko, że może się później bać, znam niestety wiele takich psów które za szczenięcych lat pogonił/ugryzł/wystraszył np. duży rudy pies i niestety każdy duży pies jest teraz dla nich wrogiem najwyższej klasy, którego trzeba UŚMIERCIĆ :diabloti: (ewentualnie spieprzać przed nim gdzie pieprz rośnie)
Smaczki na pewno pomogą, tylko pamiętaj, żeby małemu nie dawać smaczków w momencie, kiedy nie jest rozluźniony, żeby nie utrwalić w nim strachu/agresji itp. Ja bym spokojnie przeczekiwała moment, kiedy się młody pluje, dla uspokojenia możesz go przytrzymać, dotknąć... dotyk jest dla psów bardzo uspokajający (mają to uwarunkowane jeszcze z czasów bycia małymi, ślepymi kuleczkami :loveu:). Tylko znów - dotykać, a nie głaskać, miziać, czy zwracać uwagę. Po prostu dotknąć, dać psu sygnał, że nie jest sam. Na moją Bastę taki dotyk działa jak balsam, największa burza i fajerwerki nie są dla niej straszne, kiedy położę na niej rękę, lub ona sama oprze się o mnie... :loveu:

Ja bym szczyla w ten sposób uczyła i wydaje mi się, że powinno być w porządku...przy czym przypominam, że ja ostatniego szczeniaka odchowałam jakieś 15 lat temu :diabloti:

Jedna rada - na pewno nie panikuj, choć o to Cię nie podejrzewam akurat :eviltong:
Znam właścicieli, którzy boją się bardziej niż psy i w momencie kiedy 6 kilogramowy piesek właśnie zaczyna sam zaczepiać Nitkę (13kg), zaciekawiony zabawą, właścicielka woła w panice swoją psinkę "Bo ona się boi większych piesków"... krew mnie zalewa jak słyszę coś takiego :D
Nitka też czasem w zabawie podkula ogon, ale ja nie reaguję, niech sobie radzi, skoro się w zabawę sama pchała :diabloti:
Mijają dwie sekundy i pies od nowa pełen szczęścia biegnie, wesoło skacząc na łeb 70 kilogramowego berneńczyka :evil_lol:
Wczoraj na spacerze Nitka jako jedyna bawiła się z CTRem, którego wszyscy się bali (że im psy połamie). Nitka z zabawy wyszła bez szwanku, a było ostro :evil_lol:
No, ale ona przeżywa zabawy z Bastą vel Brutal i wilczakami, więc co jej tam jakiś CTR :evil_lol:

Posted

[quote name='unikatowydiament']Domci(mojej siostrzyczce) bardzo podoba się Sonia:loveu:

pozdrawiamy cieplutko:)

baardzo mi miło ;)

ja powiedziałam FE i delikatnie nim szturchnęłam.... jak się rozdarł i nie mógł uspokoić to powiedziałam FE i zamknęłam delikatnie pyszczek... zrobiłam źle, ale ten pies był blisko nas, a że znam go, że też drze mordę, więc wolałam jakoś zapobiec... pies odszedł w spokoju (tzn. Pani go pociągła) i jak odszedł to Gandi patrzył w ich stronę a ja zwracałam jego uwagę na mnie i jak patrzył na mnie, a nie na niego to dawałam smaka. jak się odwrócił w stronę psa to było Fe i jak zwrócił się na mnie to smaczek... jak dawałam smaka to było duużo pochwał..
nie przemyślałam mojej pierwszej reakcji... sama się bardzo zdziwiłam :(

właśnie z Sonią trafiałam na charakterne osobniki i teraz to naprawiamy... :roll:
choć teraz chodzę z małym tam gdzie 3 lata temu z Sonią i te psy mnie znają i jest pełen luz... nie szczekają a nawet do bramy nie podchodzą...ich najbardziej się obawiałam....mały zaciekawiony tam zagląda (oczywiście nie pozwalam podchodzić zbyt blisko) a ja kieruję jego uwagę na mnie... wołam go, potem siad i w między czasie dużo pochwał i smaków...

niestety psy, które są dobrze nastawione do innych to są mało spotykane... zresztą z naszych obserwacji wynika, że faktycznie psy, które są nawet neutralne to ciężko znaleźć... no ale jeszcze nie spotkałam ludzi, którzy w ręku nieśliby zabawkę jakąkolwiek... nawet patyka, nic.. tylko jak jedna suczka była szczeniakiem to Pani chodziła i ją czegoś uczyła i był smaki... to wszystko :roll:
raz pies podszedł do Ciapka i nie miałam jak zwiać z nim to mówię sobie, niech się pobawią (Ciap na smyczy) i patrzę a tamten chciał spuścić Ciapkowi łomot.. więc zakończyłam to szybko i przegoniłam tamtego psa...

miałam jedną fajną suczkę, której byłam 100% pewna, że uległa i super... no ale poszła na szkolenie i nie potrafię do niej dotrzeć już.... a o uległości zapomnijmy i super socjalu...

a teraz obiecane fotki ;)









Posted











zresztą jak Ciap się kula to Gandi pędzi do niego, bo myśli, że ten zachęca go do zabawy :mdleje:

no i wczoraj koty i psy oprócz Gandiego zostały zakropione na kleszcze... po tym jak codziennie znalazłam po 2 u Szarego stwierdziłam, że żartów nie ma...już nie wspomnę ile było miejsc po odpadniętych...

no i Szary wczoraj mnie wystraszył.. bo złapałam go,zakropiłyśmy i puściłyśmy, a ten się położył i zero ruchu... głaskanie nic nie pomogło..mówię sobie, że na pewno złapał Babeszę.. wołam mamę, mama wzięła go do kotłowni, coby tam poleżał i zobaczymy co dalej.. mama położyła go na podłodze a ten wstał otrząsł się i zabrał za jedzenie :o

najlepsza akcja wczoraj była w zoologu... bo mówię co potrzebuję.. i widzę, że na wystawie mają obrożę którą mam w domu... więc się pytam czy mogę szczeniakowi ją założyć.. a babka odpowiedziała: niech Pani sobie ulotkę przeczyta :o
no i tak mały nie jest zakropiony.. nie wiem czym można i czy w ogóle można już go zakropić...

Posted

Jak ja Ci zazdroszcze tej gromadki :loveu:

Tak sobie mysle o tej socjalizacji i wydaje mi sie ze socjalizacja wsrod Twoich czworonogów jest jak najbardziej bardzo ważna ale wazna tez jest socjalizacja z psami obcymi , spoza podwórka , musisz wychodzic na dluzdze spacery z Ghandim najlepiej w miejsca gdzie kreci sie duzo psów , zeby mial z nimi kontakt , kazac mu sie z nimi powąchac zeby przyzwyczail sie do obecnosci obcych psow w koło siebie wtedy unikniesz tego co mam ja ze nie moge przejsc spokojnie kolo psa bo Neron tak ujada ze nie moge go utrzymac, dzisiaj juz mialam szkole przeciagania sie jak sie rzucił z klami na psa , ledwo go utrzymałam :roll:

Posted

Widać jak Gandzia już urósł :crazyeye: Na pierwszych fotach był wielkości Ciapka, teraz już jest wyższy :)

Zapytaj swojego weta o obrożę dla szczeniąt ;) Są takie dostępne, ale droższe niż dla dorosłych psów :/

Posted

Ja bym Ci poradziła też pojechać do jakiegoś większego miasta. Sama wiem, jak to bywa w mniejszych miejscowościach - u mnie w Skarżysku spotkanie zsocjalizowanego psa graniczy z cudem, stąd u nas takie problemy społeczne, bo nie ma na jakich psach "ćwiczyć" :(
Jedyne ogarnięte społecznie psy, to bezdomniaki - i z nimi faktycznie zwykle nie ma problemu, czasem jakieś przybłędy chodzą z nami na spacer...
Ale jednak nie ma to jak Błonia krakowskie... tam chodzą praktycznie tylko dobrze zsocjalizowane psy, bajka po prostu, bo można naprawdę sporo psa o kontaktach z innymi nauczyć. Ja widzę u Basty efekty samego patrzenia się na takie łagodne psy na Błoniach, o Łatim już nie wspominając, bo on już spokojnie się z każdym psem wita! :D
Także szukaj takich psich miejsc, bo to swietny socjal :)
A może na wystawę jakąś byście pojechali? Nawet niekoniecznie się wystawiać, tylko tak towarzysko :D

A co do błędów i nieprzemyślanych reakcji - nie martw się, mi też się kilka razy zdarzyło zareagować nie tak, jak powinnam, a przychodziło mi to do głowy o kilka sekund za późno...
...ale pracuję nad sobą i coraz szybciej myślę :D

Co do kropienia szczeniąt, to rózne opinie na ten temat słyszałam. Ale zwykle na środkach przeciwkleszczowych na ulotce jest napisane, od jakiego wieku można to używać, więc musisz poszukać jakichś łagodniejszych.
W tym wątku jest sporo osób bardzo dobrze obeznanych w temacie, możesz popytać -> http://www.dogomania.pl/forum/threads/109836-Co-na-kleszcze-NAJLEPSZE

A zdjęcia są super, Ghandi jest śliczniutki... i jakie ma dumne spojrzenie! :loeu:

Miałam jeszcze spytać poprzednio, czy dobrze czytam, że Sonia waży 35kg? :P
Ile ona ma wzrostu? Kurcze, chyba duża jest, bo moja Basta góra 30kg zawsze dociąga, a ma 63cm wzrostu, więc mała nie jest w sumie. A na chudzinę tez nie wygląda przecież :P

Posted

Ale mnie tu dużo ominęło.
http://vpx.pl/i/H9nq.jpg Rośnie maluch jak widać :loveu: i smakują mu pluszaki :D

Szkoda, że nie mieszkacie blisko :(
Mam sąsiada, który ma dorosłą suczkę amstafa i malucha bulteriera, do tego jeszcze obok mieszka 7 miesięczny szpic. Miałby Ghandi fajną socjalizację z nimi bo są dobrze ułożone i łagodne jak baranki:)
A co do kropienia to ja Ptysia zakrapiałam 24 kwietnia (tylko nie pamiętam nazwy kropelek ale wet mówił, że one wszystkie są podobne tylko ilość trzeba dopasować do wagi psa) i nic mu nie jest. Mam spokój z kleszczami na 4 tygodnie. Najlepiej zapytaj swojego weta co poleca bo jeśli chodzi o to czy można to jestem pewna, że tak:)

Posted

Wybierz się z małym do miasta, albo do mnie, moje psy szczekanie uważają za zaproszenie do zabawy :cool3: a Jetsan kocha szczeniaki, ostatnio spotkał szczylka ONka, wyrwał do niego jak głupi, bo bawić się chciał :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...