Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja chyba teraz łapię się do tych co na szczeniaka będą czekać z 10 lat. Najprawdopodobniej pojawi się właśnie wtedy, gdy jeden z chłopaków odejdzie za tm, a mam nadzieję że nie nadejdzie to szybko.

Posted

jak zaraziłam męża boerboelami, to powiedział, że gdy któryś z naszych psów odejdzie za tm to wtedy pomyślimy. no to ja nie mogłam tego przeżyć, bo z jednej strony chcę by moje psy żyły jak najdłużej a z drugiej bardzo bardzo chciałam bb. jedno z drugim się kłóciło, więc trzeba było zmienić plany męża ;)

 

no i skutecznie Ci się to udało ;)

w sumie to gratuluję Ci męża, takiego to ze świecą szukać ;)
 

Ja chyba teraz łapię się do tych co na szczeniaka będą czekać z 10 lat. Najprawdopodobniej pojawi się właśnie wtedy, gdy jeden z chłopaków odejdzie za tm, a mam nadzieję że nie nadejdzie to szybko.

 

Hahaha ja to sobie mogę pomarzyć o kolejnym psie :lol: i mam nadzieję, że czekać to będę z 5-10 lat.

Moje jak będą na emeryturze to sprawię szczeniaka, coby nie zdziadziały.

Tylko dlaczego tyle szczeniaków już teraz tak rzuca mi się w oczy, to pojęcia nie mam.

Posted

Ja się doczekam następnego psa, jak będziemy z A. mieszkać sami. O ile życie pozwoli, bo może być różnie ;) 

Ale na pewno wezmę kolejnego, jak Potwory się zaczną starzeć, więc z 5 lat conajmniej. Niestety, ale są w podobnym wieku i pewnie starość zacznie im doskwierać równocześnie. A ja nie wyobrażam sobie nagle zostać bez psów, chyba by mi wysiadła psychika.

Posted

U mnie pies dojdzie też jak któreś odejdzie (oby nie szybko), no chyba że... różnie bywa, a 3 to fajne stado :D

No wiesz, mnie dochodzą słuchy, że kiedyś moi rodzice mieli 3 Poczary na raz, więc mam na co ich nakręcić :laugh2_2:

Choć wiadomo, ze jak któryś za paręnaście lat pies odejdzie to na pewno będzie następny. Choć mnie to przeraża. Na serio, wiecie jak było u nas dziwnie, jak był tylko Ciapek z Sonią? masakra. Hahaha i pamiętam jak nie umiałam obydwóch zbójów ogarnąć :siara:

 

Ja się doczekam następnego psa, jak będziemy z A. mieszkać sami. O ile życie pozwoli, bo może być różnie ;)

Ale na pewno wezmę kolejnego, jak Potwory się zaczną starzeć, więc z 5 lat conajmniej. Niestety, ale są w podobnym wieku i pewnie starość zacznie im doskwierać równocześnie. A ja nie wyobrażam sobie nagle zostać bez psów, chyba by mi wysiadła psychika.

E tam plany i marzenia trzeba mieć i w nie wierzyć.

Ja boję się i starości mych psów i odejścia. U mnie Ciap ma 7 lat, Soniula 5,5 więc patrząc na to, ze małe później się starzeje, więc jakoś tak razem. Ale mam nadzieję, ze dożyją fajnego, sędziwego wieku, mimo wszystko ;) Bo Gandzia to gówniarz jeszcze.

 

Jakbym została bez psa to też psychika padłaby mi i wtedy natychmiast szukałabym psa.

Posted

Nie chce mi się cytować wszystkich, więc odpiszę w jednym poście :eviltong:

Jeżeli dla Was jamnik, owczar, dog niemiecki czy każda inna rasa, żyje tyle samo, to nie ma co kontynuować rozmowy :lookarou:

Tak, uważam że 4.5 roku dla owczara, to już starość! A dlaczego? A dlatego, że nie znam owczara, który żyłby więcej niż 10 lat.

Więc Tora ma połowę życia za sobą.

Tak samo jak człowiek, który ma 40 lat ma połowę życia za sobą i nie ma co się oszukiwać, że będzie w takiej samej formie jak 20-sto latek.

Posted

No u mnie Miczka w marcu będzie miała 5, a Poczwar w czerwcu 4. Także zapewne i tak on zacznie się sypać wcześniej, ale jeszcze dużo przed nami do tego czasu. 

A bez psa nie wyobrażam sobie życia, nie mieć nawet kogo na spacer zabrać, a w życiu! Młodszy pies w domu to zawsze taki napęd, żeby iść do przodu, jakoś.

 

 

 

 

To, że ma pół życia za sobą nie oznacza, że jest psem starym. Tak samo, jak 40-latek nie jest staruszkiem, tylko w pełni życia. 5-letni pies to właśnie najlepsze, bo ma jeszcze duuużo energii, ale i rozumu przybyło. A jeśli ktoś traktuje niespełna 5cio letniego psa jak emeryta, to nie ma co kontynuować rozmowy ;)

Posted

Nie chce mi się cytować wszystkich, więc odpiszę w jednym poście :eviltong:

Jeżeli dla Was jamnik, owczar, dog niemiecki czy każda inna rasa, żyje tyle samo, to nie ma co kontynuować rozmowy :lookarou:

Tak, uważam że 4.5 roku dla owczara, to już starość! A dlaczego? A dlatego, że nie znam owczara, który żyłby więcej niż 10 lat.

Więc Tora ma połowę życia za sobą.

Tak samo jak człowiek, który ma 40 lat ma połowę życia za sobą i nie ma co się oszukiwać, że będzie w takiej samej formie jak 20-sto latek.

Oczywiście, ze dog czy Jamnik nie żyją tyle samo, ale z Twojej teorii wynika, że Tora będzie żyć 9 lat, a już jest staruszką :mdleje:

A ja znam. Owszem znam ONki, które żyją krócej. Przez skręt, bo siadają organy, serce. Bo widziałam i 12 letnie psy wiszące na rękawie. Hahaha weź to powiedz ludziom, których psy startują w zawodach, psom służbowym itp. One to 8-10 roku życia ciężko pracują i nikt nie traktuje ich jak starców, w kwiecie wieku. Ba suki rodzą szczeniaki do 8 roku.

4,5 letni pies jest w wieku ok. 30 latka, czyli blisko Twojego, Ty też się sypiesz ze starości? no plis.

Zresztą myśl sobie, co chcesz.

 

Ja tak nie myślę, w sumie to twierdzę, ze to co napisałaś to jest jakiś twój wymysł. Weź lepiej Torę do weta, na prześwietlenie. No, ale lepiej pisać na forum, że jest stara.

No u mnie Miczka w marcu będzie miała 5, a Poczwar w czerwcu 4. Także zapewne i tak on zacznie się sypać wcześniej, ale jeszcze dużo przed nami do tego czasu. 

A bez psa nie wyobrażam sobie życia, nie mieć nawet kogo na spacer zabrać, a w życiu! Młodszy pies w domu to zawsze taki napęd, żeby iść do przodu, jakoś.

 

 

 

To, że ma pół życia za sobą nie oznacza, że jest psem starym. Tak samo, jak 40-latek nie jest staruszkiem, tylko w pełni życia. 5-letni pies to właśnie najlepsze, bo ma jeszcze duuużo energii, ale i rozumu przybyło. A jeśli ktoś traktuje niespełna 5cio letniego psa jak emeryta, to nie ma co kontynuować rozmowy ;)

Noo to młodzi są ;)

Taaa a zwłaszcza jak ma się psa z życiowym pierd***cem.

 

 

Choć fakt, lepiej tego tematu nie ciągnąć. Kończ Waść, wstydu oszczędź. Kurtyna.

  • Upvote 1
Posted

 

Jakbym została bez psa to też psychika padłaby mi i wtedy natychmiast szukałabym psa.

Dlatego dużo lepiej jest zaopatrzyć się w większą ilość od razu. Żeby potem w razie W nie zostać z niczym i nie szukać na gwałt  :megagrin:

Posted

U mnie dom bez psa nie ma szans :) Niestety, jak zacznie się sypać to też możliwe że razem, bo obydwa psy w podobnym wieku (tak, jestem idealistką, nawet onka kundliszona moim zdaniem może żyć dłużej :p ale to nie nam oceniać, każdy może umrzeć w każdym wieku z wielu przyczyn).

Madzia, ja w mieście miałam 2 rodowodowe onki, jeden niestety zmarł w lipcu, miał 16 lat. Drugi teraz ma 9, jest w super zdrowiu, tylko siwizna pokazuje że może być starszy. Bawi się z moją, aportuje piłkę, biega przy rowerze, więc to zwykły, zdrowy pies. Wiadomo- każdy pies (i nie tylko) może umrzeć w każdym wieku, ale Torze do starości jeszcze daleko :) Jak Alina napisała- to tak, jakby 40 latek był już staruszkiem, co aż dziwne że jeszcze żyje.

Posted

Jetsu za 4msc skończy 5 lat, to chyba najlepszy wiek :P Tybetany żyją ok. 12, niektóre nawet do 16 więc jeszcze trochę przed nim, o ile stawy mu nie wysiądą :roll:

Moja suka miks DONka mimo 11lat była w świetnej formie, odeszło się jej nagle. Cały czas zachowywała się jak półgłówek i zawsze miała ochotę na zabawę. 

4letni dog, to faktycznie stary pies, ale onek? W sile wieku raczej...

Posted

Dlatego dużo lepiej jest zaopatrzyć się w większą ilość od razu. Żeby potem w razie W nie zostać z niczym i nie szukać na gwałt  :megagrin:

 

Hahaha nie od razu :P

trzeba to rozłożyć w czasie, właśnie przez tą starość...

 

 

 

Z newsów, po wielu męczarniach w końcu jest nowy wpis na blogu...

a o czym? a o tym :lol:

 

 

DSC_0022.JPG

DSC_0278.JPG

DSC_0237.JPG

DSC_00541.JPG

DSC_0193.JPG

 

mamy nawet filmik :laugh2_2:

Posted

Z wszystkich zdjęć zauważyłam że tylko Gandi ma dar do dziwnych min :D Super recenzja i zdjęcia :loveu:

Bo no to w ogóle ma bogatą mimikę twarzy :lol:

:loveu:

 

Świetne fotki <3

dzięki ;)

choć wg mnie szału nie robią...

Posted

Mamy takiego samego dildosa. 
Twoje psiaki lubią go aportować z wody? Ja trochę bałam się naszego rzucać, bo nie wiedziałam czy młoda go znajdzie w wodzie. Kong wodny był z daleka widoczny, bo wystaje sporo ponad wodę. 

Posted

Mamy takiego samego dildosa. 
Twoje psiaki lubią go aportować z wody? Ja trochę bałam się naszego rzucać, bo nie wiedziałam czy młoda go znajdzie w wodzie. Kong wodny był z daleka widoczny, bo wystaje sporo ponad wodę. 

hihihi :)

lubią, nad koniec zabaw Gandi stał nad brzegiem oczka z patykiem i paczał na mnie. Jak mu wrzuciłam do wody to wlazł, łapał w pysk konga, podnosił i puszczał. Hahaha a jaką miał zabawę z tego :laugh2_2:

No a u nas nie wystaje, więc pies nie widzi tego i na oślep idzie, na filmiku było widać jak Gandi spoglądał na mnie i mu pomagałam znaleźć.

 

Haaa a mówiłam, że do wody niebieski nie będzie taki super! :diabloti:

Zdjęcia mega, uwielbiam te Twoje potwory oglądać :loveu:

Noo mówiłaś, mimo że woda brudna to i tak niebieski nie był widoczny.

Ahh miło im to czytać :)

 

Fajne fotki :cool3: ALe filma nie widze :diabloti:

dzięki ;)

ale na blogu nie widać?

hmm to tu jest link https://www.youtube.com/watch?v=A_pHhj-NMHE

 

A tak chciałam niebieskie dildo... Może to i dobrze że mam zielone :P

zielona to już w ogóle niepraktyczne, bo w trawie to ciężko znaleźć. wiem po naszym piszczącym kiju z konga. jak już pies gdzieś zostawi, w wysokiej trawie to szukaj sobie, szukaj. Wtedy i tak wysyłam psy, coby znalazły.

Posted

Nie widzialam filma wczesniej :hmmmm: ale teraz juz obejrzalam :loveu:

Kulajaca sie Sonia mrr :multi: Nie wiem dlaczego uwielbiam patrzec na panierujace sie psy :evil_lol: Od czasu do czasu widze tez w takich akcjach qniki i przyznam ze widok ten zawsze mnie rozwala na lopatki :loveu:

 

safestixy maja swietne kolory, dlaczego nie rozowy? :diabloti:

Posted

oo multicytat działa, woow :D

Nie widzialam filma wczesniej :hmmmm: ale teraz juz obejrzalam :loveu:

Kulajaca sie Sonia mrr :multi: Nie wiem dlaczego uwielbiam patrzec na panierujace sie psy :evil_lol: Od czasu do czasu widze tez w takich akcjach qniki i przyznam ze widok ten zawsze mnie rozwala na lopatki :loveu:

 

safestixy maja swietne kolory, dlaczego nie rozowy? :diabloti:

:laugh2_2:

Hahah Sonia codziennie się kula, a zimą to już w ogóle jest masakra. Najlepiej jak śnieg jest mokry, kleisty :D

No zastanówmy się, z czym się najbardziej różowy kojarzy...

Ja safestixa najczęściej do wody, to już w sumie zielony nie taki zły  A w trawie niech szuka, nos ma

No tak, każdy ma swoje upodobania ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...