kalyna Posted August 17, 2014 Author Posted August 17, 2014 [quote name='marta1624']Hejka Alina ;)[/QUOTE] Witaj Marto :) [quote name='rashelek']Strasznie mi się podobają te zdjęcia Ciapy z Jolly, cieszę się, że tak mu przypadła do gustu :loveu: Co do basenu... No myśmy też już w tym roku mieli kupić, a wyszło jak zwykle :lol:[/QUOTE] Nie skromnie napiszę, że mi też :lol: No piszę Ci, wyślij Milkę do nas na wakacje,to pięknie się nauczy śmigać z piłką :) My od lat kupujemy, nawet jak poprzednie psy jeszcze były, nie czarujmy się my basenu raczej nie kupimy :roll: Dzisiaj w jednej ręce miałam piłkę Jolly a w drugiej ręce Jajo. Zgaduj zgadula, którą zabawkę wybrał Ciaposław? dodam, ze jak jedną wyrzuciłam to nawet na pół sekundy nie spojrzał :crazyeye: Quote
Ty$ka Posted August 17, 2014 Posted August 17, 2014 Cześć, nadrobiłam i fotki i gadulstwo. Mniemam też, że wybrał Jolly ;). Juliusy mi się podobają na Ciapku, sa mega, może sama kundlowi kupię, no ale po co mu to? :siara: Co do ambicji, spokojnie, ja nic z kundlem na poważnie nie robię, podejrzewam, że jesteśmy tutaj najbardziej nic-nie-robiącą grupą, teamem :D Quote
kalyna Posted August 17, 2014 Author Posted August 17, 2014 [quote name='marta1624']Zgaduję że Jolly ;)[/QUOTE] Nie zgadałaś :diabloti: [quote name='Ty$ka']Cześć, nadrobiłam i fotki i gadulstwo. Mniemam też, że wybrał Jolly ;). Juliusy mi się podobają na Ciapku, sa mega, może sama kundlowi kupię, no ale po co mu to? :siara: Co do ambicji, spokojnie, ja nic z kundlem na poważnie nie robię, podejrzewam, że jesteśmy tutaj najbardziej nic-nie-robiącą grupą, teamem :D[/QUOTE] Witaj :) szacun, że nadrobiłaś. Bo akurat trochę ruch był w galerii, bo normalnie to tu wieje nudą :evil_lol: mi się one bardzo podobają i Ciapkowi chyba wygodniej :) oo to jak już będzie na nas hejt, to na nas wszystkie :lol: No Ty ostatnio pracowałaś z koziołkiem, a ja go nie mam nawet :lol: Otóż Ciaposław wybrał jajo, co mnie mega zdziwiło, bo byłam pewna, że już poszło w odstawkę. Owczary też się pobawiły trochę.. I na Sonię to już mi ręce opadają. Zrywałam dzisiaj z krzewu owoce i wpuściłam na ogród psy. Biegają, biegają i stwierdziły, że do mnie przybiegną. Gandzi z Ciapkiem mnie ominęli, a Sonia z impetem wpadła mi z nogi i tak mnie podcięła, że sie zachwiałam. Połaziły, połaziły.. cisza się zrobiła.. i Przychodzi Sonia i całe łapy w błocie ma, ryjek uchechłany. No myślałam, ze mnie szlag trafi, znowu do oczka poleciała :angryy: Wczoraj biegła z Gandzią, oboje mega rozpędzeni, równo. I Sonia wpadła na Gandzią z pełną premedytacją. Chłop w szoku, o co chodzi, a baba ma głupawkę :mdleje: Quote
kalyna Posted August 18, 2014 Author Posted August 18, 2014 [quote name='marta1624']Sonia chce się zabić :D[/QUOTE] o tym nie pomyślałam :lol: [quote name='magdabroy']Może Sonia przekwita :evil_lol:[/QUOTE] U niej nie ma co przekwitnąć :eviltong: zachowuje się jak jakiś szczeniak, a nie jak poważna dama... Quote
marta1624 Posted August 18, 2014 Posted August 18, 2014 Wiesz, może Sonia nie chce być poważną damą, bo wtedy nie pasowałaby do stada szaleńców :D Quote
rashelek Posted August 18, 2014 Posted August 18, 2014 No to chyba jednak się basenu nie doczekasz :lol: Ah Sonieczka widzę mała wariatka się zrobiła, lubię to! Quote
kalyna Posted August 18, 2014 Author Posted August 18, 2014 [quote name='marta1624']Wiesz, może Sonia nie chce być poważną damą, bo wtedy nie pasowałaby do stada szaleńców :D[/QUOTE] podoba mi się ten tok rozumowania :diabloti: Stado szaleńców :lol: [quote name='rashelek']No to chyba jednak się basenu nie doczekasz :lol: Ah Sonieczka widzę mała wariatka się zrobiła, lubię to![/QUOTE] Już się z tym pogodziłam.. poza tym w tym roku to już nie warto kupować basenu :grins: No ja też lubię to, tylko ciekawe jak długo się tak będzie zachowywać :grins: Chociaż ostatnio biegała z podartą piłką do nogi po całym ogrodzie :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted August 18, 2014 Posted August 18, 2014 Eee tam, aż tak dużo do nadrabiania u Ciebie nie miałam :D No widzisz, ale koziołek ostatnio poszedł w odstawkę, masakra, u mnie jest problem z systematycznością, muszą wrócić do sesyjek, bo kundel mi pozapomina. Hehehe... to Sonia z Morusem mogą sobie łapki podać, on też im starszy, tym bardziej go odmóżdża. Jednak dla mnie to jest słodkie, bo dotąd miałam poważnego pana psa, nawet za szczyla nie był tak przebojowy, a teraz? Odejmują mu się lata :lol: Quote
kalyna Posted August 21, 2014 Author Posted August 21, 2014 [quote name='marta1624']Sonia lubi być wariatką :D[/QUOTE] oj lubi :evil_lol: [quote name='Ty$ka']Eee tam, aż tak dużo do nadrabiania u Ciebie nie miałam :D No widzisz, ale koziołek ostatnio poszedł w odstawkę, masakra, u mnie jest problem z systematycznością, muszą wrócić do sesyjek, bo kundel mi pozapomina. Hehehe... to Sonia z Morusem mogą sobie łapki podać, on też im starszy, tym bardziej go odmóżdża. Jednak dla mnie to jest słodkie, bo dotąd miałam poważnego pana psa, nawet za szczyla nie był tak przebojowy, a teraz? Odejmują mu się lata :lol:[/QUOTE] oo właśnie, systematyczność. To moja pięta Achillesowa, od zawsze mam z tym problem. ja też lubię takie wariactwa, szaleństwa :lol: ale z tym oczkiem przesadza.. potrafi tam wejść 2 razy w ciągu jednego wychodnego na ogród.. [quote name='rashelek']Co słychać? :grins:[/QUOTE] a u nas nic ciekawego..Bawimy się, pajacujemy, spacerujemy. Ostatnio szłam z trójeczką na spacerrrros. Ale wzięłam mą siostrzyczkę. Pieski na smyczach, idą stadem, Owczary po bokach, Ciap w środku... I podleciał, a raczej wpadł z impetem w nas podrostek Owczarka :loveu: Powąchał się z Owczarami i był OK!! :multi: Ale... zaczął się sadzić do Ciapula, kłaść łapę na niego i inne dziwne rzeczy i Sonii nerwy puściły i zrobiła mu glebę :cool3: Sonia ostatnio obżera nam krzaka jeżyny :loveu: i teraz pytanie.. które są oblizane? żartowałam.. wszystkie :diabloti: Quote
rashelek Posted August 22, 2014 Posted August 22, 2014 Hah fajnie, że jakoś Wam czas leci, pajacowanie jest najlepsze :lol: Sonia ostatnio to chyba w ogóle strasznie kombinuje? Oczko, jeżyny, glebowanie piesków... :lol: Pisałaś u mnie jakiś czas temu, że chciałabyś te przysmaki Fruitees wypróbować. My je właśnie próbujemy i pies zachwycony, ale są bardzo malutkie, także raczej będziesz je miała tylko dla Ciapka, Owczary ich nie poczują ;) Quote
kalyna Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 [quote name='marta1624']Gratuluję postępów z psiakami ;)[/QUOTE] Jakie tam postępy :lol: [quote name='rashelek']Hah fajnie, że jakoś Wam czas leci, pajacowanie jest najlepsze :lol: Sonia ostatnio to chyba w ogóle strasznie kombinuje? Oczko, jeżyny, glebowanie piesków... :lol: Pisałaś u mnie jakiś czas temu, że chciałabyś te przysmaki Fruitees wypróbować. My je właśnie próbujemy i pies zachwycony, ale są bardzo malutkie, także raczej będziesz je miała tylko dla Ciapka, Owczary ich nie poczują ;)[/QUOTE] Skoro psy mają z tego fun to nie jest najgorzej. A teraz jaką wzbudzamy sensację na polu :cool3: Ahh powinniśmy zostać sławni :lol: No ta gleba to było coś dziwnego dla mnie. Bo chwyciła za kark, i gleba i przytrzymała go a on się wił i trzaskał zębami na wszystkie strony, w tym w moją nogę. Ale chwyciłam ją i po komendzie puść, puściła. Byłam w szoku, że tak szybko zareagowała. Pamiętam czasy, że gdyby takie coś się zdarzyło to byłoby bardzo ciężko. Kiedyś to chciała zeżreć każdego pieska i jak zbliżył się do niej zbyt blisko to na serio się kotłowało :shake: Ale i tak przy zamówieniu pewnie je kupię. Owczarkarze je polecają, więc w sumie to Sonii i Gazika problem. Mają się delektować a nie połykać :lol: z Serii Sonia i jej dziwne odchyły... Owczary leżały pod huśtawką z zabawkami, a ja grabiłam i Ciap leżał koło mnie. I w sąsiedztwie jakiś pies zapiszczał, skomlał, nie wiem jak to opisać. Bo słabo to słyszałam. Sonia zostawiła swoja zabawkę i wystartowała i szukała... Ciapulca. Zlokalizowała go, podbiegła do niego, obwąchała, obejrzała i stwierdziła,że jest ok i poszła leżeć dalej pod huśtawką z zabawką :crazyeye:Co za opiekunka stada :loveu: Quote
rashelek Posted August 22, 2014 Posted August 22, 2014 To co Wy na tym polu takiego robicie? :lol: Najważniejsze, że puściła szybko i sprawnie. Widać, że Wasza wspólna praca przynosi efekty i to jest przecież najważniejsze! Nie kosztują majątku te smaczki, także zawsze warto spróbować. Może Twoje są subtelniejsze, Poczwar jednego połknął od razu i na mnie patrzył z miną "no i czemu mi nic nie dałaś?" :lol: Dla mnie to plus, bo dla Poczwara są te duże kosteczki z Boscha, a Miczka będzie się zajadała Fruitees :) I wszyscy są szczęśliwi. Hahahaha Sonia - matka polka :roflt: Quote
kalyna Posted August 22, 2014 Author Posted August 22, 2014 [quote name='rashelek']To co Wy na tym polu takiego robicie? :lol: Najważniejsze, że puściła szybko i sprawnie. Widać, że Wasza wspólna praca przynosi efekty i to jest przecież najważniejsze! Nie kosztują majątku te smaczki, także zawsze warto spróbować. Może Twoje są subtelniejsze, Poczwar jednego połknął od razu i na mnie patrzył z miną "no i czemu mi nic nie dałaś?" :lol: Dla mnie to plus, bo dla Poczwara są te duże kosteczki z Boscha, a Miczka będzie się zajadała Fruitees :) I wszyscy są szczęśliwi. Hahahaha Sonia - matka polka :roflt:[/QUOTE] no właśnie nic dziwnego... jak byliśmy na podwórku to czasem jakiś dziadek pokazywał wnuczętom psy i wsio. A teraz? masakra :evil_lol: czekam aż się przyzwyczają :lol: Rzucamy piłki, akcja jajo, szukanie zagubionych piłek, I ROBIĘ im zdjęcia i to chyba jest zbyt wiele :grins: Ostatnio jak rozmawiałam z mamą to mało który pies u nas na spacery wychodzi, a zabawki to chyba tylko moje psy mają :diabloti: ino mają tyle, że całe osiedle mogłyby obdarować... My te duże też mieliśmy :evil_lol: o takie: [URL]http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/kalyna2004/DSC_0016_zps2ee15e1a.jpg[/URL] W sumie to takie małe kosteczki kiedyś mieliśmy, nie pamiętam nazwy i Owczarom smakowały, więc spróbujemy :) Nie wiem co jej ostatnio jest, ale podoba mi się to :diabloti: Quote
rashelek Posted August 24, 2014 Posted August 24, 2014 Jak im robisz zdjęcia, to je teraz wstawiaj :eviltong: U Ciebie to o tyle gorzej, że jak inni z psami nawet nie wychodzą, to robisz za dziwaka w ciężkim stadium :lol: To właśnie tymi w "kosteczkowym" pudełku tak się Poczwar zajada :) Tak jak mówię, on nie jest zbyt subtelny, więc ich nie czuje, ale może Twoje są bardziej obyte :P Quote
marta1624 Posted August 24, 2014 Posted August 24, 2014 [quote name='rashelek']Jak im robisz zdjęcia, to je teraz wstawiaj :eviltong: U Ciebie to o tyle gorzej, że jak inni z psami nawet nie wychodzą, to robisz za dziwaka w ciężkim stadium :lol: To właśnie tymi w "kosteczkowym" pudełku tak się Poczwar zajada :) Tak jak mówię, on nie jest zbyt subtelny, więc ich nie czuje, ale może Twoje są bardziej obyte :P[/QUOTE] Moja onkowata je powoli, więc nawet mini smaczek dłużej przeżuwa :D Quote
kalyna Posted August 24, 2014 Author Posted August 24, 2014 [quote name='marta1624']Sonia opiekunka :D[/QUOTE] :lol: [quote name='rashelek']Jak im robisz zdjęcia, to je teraz wstawiaj :eviltong: U Ciebie to o tyle gorzej, że jak inni z psami nawet nie wychodzą, to robisz za dziwaka w ciężkim stadium :lol: To właśnie tymi w "kosteczkowym" pudełku tak się Poczwar zajada :) Tak jak mówię, on nie jest zbyt subtelny, więc ich nie czuje, ale może Twoje są bardziej obyte :P[/QUOTE] Wstawię :) choć u nas się to zmienia. Kiedyś to faktycznie tylko 4 osoby chodziły, teraz jednak jest więcej osób i częściej chodzą. Pewne Haszczaki biegają w zaprzęgu, Goldeny przy rowerze, Owczarek też kiedyś biegał, ale już dawno go nie widziałam. Niby na spacery chodzą ale większość psów ciągnie, albo już staruszki. Ostatnio na rękach był szczyluś Buldożka. No ale ich na spacerze b. rzadko widuję. Także systematyczne, codzienne spacery to u nas rzadkość. Większość to w niedzielę wychodzi, aby się pokazać, moim zdaniem. Bo nie uważam spacery w około osiedla, jedno kółeczko, elegancko poubierani, a pola omijają dużym łukiem. Ooo widziałam kiedyś aportującego Goldena, po ulicy :loveu: i zasada im grubszy pies, tym ładniejszy :eviltong: Ale, ale, ale już nie długo jesień, zrobi się chłodno i znowu będą pustki :loveu: U nas te kosteczkowe to każdy pies miał na kilka razy, rozgryźć i potem po kawałeczki jeść, także moje są dziwne :diabloti: [quote name='marta1624']Moja onkowata je powoli, więc nawet mini smaczek dłużej przeżuwa :D[/QUOTE] U mnie to zależy. Czasem na serio spore kawałki potrafią łyknąć na raz, a te malutkie i drobniutkie chwilę przeżuwają :lol: Szał to my robimy jak pies po chodniku maszeruje przy nodze, siada, waruje :eviltong: ja od dawna już na ogrodzie robiłam na lince jakieś sztuczki, zabawy. Linka i było do d*** ale starałam się. A wzdłuż płota jeździ dużo samochodów ciężarowych i pracownicy firm. Rowerzyści, ludzie z dziećmi. Czasem nikogo nie widać. I na serio to widać, jak się patrzą, owczywiście nie wszyscy. Sąsiedzi w oknach czasem siedzą. Czasem jakieś miłe komentarze. Jezu a jak się pochwaliłam, że byłam na zlocie ONków to kilka razy tłumaczyłam, że na zlocie nie motorowym tylko psim, ale po minach stwierdzam, że nie zrozumieli :cool3: I ogólnie wszyscy są przekonani, że płot i brama jest postawiona tylko dla psów :diabloti: A ja dzisiaj byłam na grzybkach i przywieźliśmy 2 małe wiadereczka :multi: Quote
łamAga Posted August 24, 2014 Posted August 24, 2014 U nas też większość psów tylko hasa po ogrodach :roll: Quote
Ty$ka Posted August 24, 2014 Posted August 24, 2014 Hehehe... wydaje mi się, że wszędzie sytuacja jest podobna. U nas o dziwo jest coraz lepiej, tzn. widzę coraz więcej ludzi na spacerach z psami, bez względu na pogodę czy niepogodę. Ba, nawet widziałam 2lata temu dwie osoby klikające swoich kundlom, szkoda że powyjeżdżali teraz na studia, do pracy gdzieś dalej, bo Morus miał znajomych. Tak czy inaczej u nas nie jest już tak źle, choć nadal budzimy sensację jak się szkolimy oraz tym, że piesek ignoruje swoich pobratymców. A normą jest, że wszyscy na nasz widok zapinają swoje pieski i odchodzą, jeszcze nie znalazłam nikogo, kto zgodziłby się na to, by psy się zapoznały i razem chodziły na spacerki. Kurka, wyglądamy na killerów czy jakie licho? Szkoda, jedynie ostatnio suczka shih tzu jest spuszczana na nasz widok i się próbują bawić, no ale różnica wagowa jest znaczna i Morus boi się ruszyć, by suki nie skrzywdzić, a ta nie wie do czego służy pies: podgryza, ucieka, lata wkoło, a zaraz wspina się na ludzi z miną "aaa, to potwór, zaraz mnie zje", to chce, to się boi, no ale może się kiedyś przełamią do siebie. To gratuluję, ja sama nie znam się na grzybach, więc zawsze podziwiam ludzi, którzy je rozróżniają :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.