rashelek Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 Nie wiem, czy te policyjne psy noszą julki z takim napisem. Trzeba by poczytać jak to jest :P A ile Ciap waży, jakie ma wymiary? :) Quote
kalyna Posted June 8, 2014 Author Posted June 8, 2014 rashelek napisał(a):Nie wiem, czy te policyjne psy noszą julki z takim napisem. Trzeba by poczytać jak to jest :P A ile Ciap waży, jakie ma wymiary? :) A nie zwróciłam na to uwagi ;) no coś 16-18kg... :placz: nie mam wagi, wet tez nie ma.. więc jest suuper :roll: w tym miejscu co go każą mierzyć to 56cm :shake: Quote
kalyna Posted June 8, 2014 Author Posted June 8, 2014 ania90 napisał(a):Sliczne szeleczki :loveu: :loveu: dzisiaj byłam z cała trójką na spacerze :cool3: wszyscy przeżyli :evil_lol: upały mi te psy wykańczają.. i tak większość dnia przesiedziały ze mną w domu ;) Za to mamy kota samobójcę.. Gremlina :loveu: Owczary leżą porozkładane na płytkach w korytarzu.. a ten kuka w wejściu, a potem się rozkładał jakby na wakacjach był :angryy: na szczęście psy dzisiaj miały wyrąbane na wsio... tak samo wieczorem wypuszczam je z domu, i tak śmiesznie się do szyby przykleiły.. nie wiedziałam, że z drugiej strony jest kot :splat: ale on i tak wykiwał 3 psy :diabloti: Quote
Baski_Kropka Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 A ja myślałam,że twoje psy w zgodzie z kotami żyją.... Mój nie ruszakotów póki nie uciekają, wręcz się ich boi...ale jak już biegną...:shake: Quote
kalyna Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 Baski_Kropka napisał(a):A ja myślałam,że twoje psy w zgodzie z kotami żyją.... Mój nie ruszakotów póki nie uciekają, wręcz się ich boi...ale jak już biegną...:shake: no cóż ja nie ogarniam tego co się u nas dzieje :diabloti: Ciap z kotami dobrze się dogaduje, prowadzą się po podwórku, najlepsi przyjaciele... ale jak Owczary są wypuszczone, to on je podjudza, podszczypuje koty, napędza Owczary na nie. Fałszywiec jeden. A Owczary słuchają wtedy Ciapka jak świnia grzmotu. Gandi jak kot siedzi to podbiegnie, ale nie ma mowy o bliższym kontakcie... pełen luz. A jak za blisko podejdzie to w łeb zgarnie i koniec znajomości. Sonia to jest kiler na koty. To tez na nią najbardziej uważamy... i też koty jak widzą psy to biegną a to dopiero je pobudza :angryy: Ciekawostka.. jak Sonia była sam na sam z kotem, który intensywnie leżakował to go wylizała i spoko. Ale koty też mają swoje za uszami... jak psy są w kojcach to łażą, wylegują się, bawią.. i wkur*** psy :diabloti: taką mamy harmonię :lol: Quote
Baski_Kropka Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Ja właśnie byłam na FB paczaizmu... i zapragnęłam znowu być człowiekiem kota <3 Quote
phase Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Widzę że Ciap należy do teamu Żaby jeśli chodzi o odchudzanko. :cool3: Ja mam ten problem że z nią spacery są wykluczone, jedynie jeziorko zostaje, ale co z tego jak ja nie mam jak z nią tam jechać... :roll: Musze zakupić sobie koszyk do roweru i heja, ale ona jest taka głupia, że będzie (i bez wahania zrobi to) chciała zeskoczyć z niego. Paczę na te szelki i coraz bardziej mnie nachodzi by w końcu Pulpetowi kupić. :) A na Twojej ferajnie świetnie one wyglądają! Ciapciak widzę takie skromniutkie ma :cool3::evil_lol: Quote
kalyna Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 [quote name='marta1624']Masz bardzo zgrane stado :D baardzo :angryy: [quote name='unikatowydiament']świetnie psy w szelkach wyglądają:) dzięki :) [quote name='Baski_Kropka']Ja właśnie byłam na FB paczaizmu... i zapragnęłam znowu być człowiekiem kota <3 koty takie wolnowychodzące to nawet fajne są... ale takie trzymane ciągle w domu to jak dla mnie masakra :) [quote name='phase']Widzę że Ciap należy do teamu Żaby jeśli chodzi o odchudzanko. :cool3: Ja mam ten problem że z nią spacery są wykluczone, jedynie jeziorko zostaje, ale co z tego jak ja nie mam jak z nią tam jechać... :roll: Musze zakupić sobie koszyk do roweru i heja, ale ona jest taka głupia, że będzie (i bez wahania zrobi to) chciała zeskoczyć z niego. Paczę na te szelki i coraz bardziej mnie nachodzi by w końcu Pulpetowi kupić. :) A na Twojej ferajnie świetnie one wyglądają! Ciapciak widzę takie skromniutkie ma :cool3::evil_lol: oo tak :roll: a czemu macie wykluczone spacery? nie jestem na bieżąco, znowu! ale koszyki do roweru są z kratką.. http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/kosz_na_rower_psa?gclid=CMTd1-LV7L4CFSXnwgodHbAA6Q Ja sobie bardzo je chwalę i polecam ;) JESZCZE ma skromniutkie :diabloti: Quote
*Magda* Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Chybabym Ciapka za jajka powiesiła, za to, że taki fałszywy co do kotów :diabloti: Quote
Kaaasia Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Fajnie w tych szelach wyglądają :loveu: Też nie jestem wielką fanką Juliusów ale że wpadł mi do głowy głupi pomysł i była promocja to kupiłam na zaś :evil_lol: Quote
kalyna Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 magdabroy napisał(a):Chybabym Ciapka za jajka powiesiła, za to, że taki fałszywy co do kotów :diabloti: On jest do wszystkich taki fałszywy, więc już się przyzwyczaiłam. Największą miałam zawsze beke z kuzynów. Bo Ciap to na kolanka wchodził, słodkie oczka robił, brzuszek pokazywał. I ogólnie wszyscy popadali w zachwyt nad nim i każdy mówił, że on jedzie z nimi do domu. Ale żyli w tej niewiedzy, bo jak wychodzili to zawsze odchodziłam na bok i psa wołałam i wszystko pięknie :loveu: No a raz siedzieliśmy przy stole wszyscy i kuzyn wstał na papierosa, nie uprzedzając mnie. A siedziałam koło niego :diabloti: od tego czasu wszyscy czują do niego respekt i mówią, że jest fałszywy :obrazic: no a co ja im ciągle powtarzałam? nie dajcie się nabrać na słodkie oczka Ciapulca :loveu: :diabloti: tak samo do mojego ojca, no Ciap ze szczęścia jak go widzi to sra tęczą. Ojej najlepsi Pańcio itp. Ale niech spróbuje wejść do mojego pokoju jak ja śpię, to :mad: Kaaasia napisał(a):Fajnie w tych szelach wyglądają :loveu: Też nie jestem wielką fanką Juliusów ale że wpadł mi do głowy głupi pomysł i była promocja to kupiłam na zaś :evil_lol: ahh :loveu: no też miewam takie pomysły... ale u mnie prędzej czy później się to albo wyda, albo w końcu przyda. Tak było z smyczą, którą kupiłam daaawno, teraz jak znalazł :evil_lol: Jessssso jak u nas gorąco :placz: psy dostały zamrożone zabawki typu kong i były zachwycone :evil_lol: Quote
Ty$ka Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Buhahaha, Ciap ma swój własny świat, jego nie ogarniesz :lol: Szczerze to też byłam pewna, że Twoim psom zwisa, że koty chodzą po podwórku, a tu niespodzianka. Upał niemiłosierny jest faktycznie, powoli słońce zachodzi, więc właśnie szykuję się na spacer. :) Quote
kalyna Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 Ty$ka napisał(a):Buhahaha, Ciap ma swój własny świat, jego nie ogarniesz :lol: Szczerze to też byłam pewna, że Twoim psom zwisa, że koty chodzą po podwórku, a tu niespodzianka. Upał niemiłosierny jest faktycznie, powoli słońce zachodzi, więc właśnie szykuję się na spacer. :) Ale dlatego Ciap jest taki zajeb*isty, i wiem, ze drugiego takiego psa w życiu nie będę mieć :-( Zwisa? no weź, u nas to albo koty biegają, albo psy. Gremlin miał fazę, ze chciał się zaprzyjaźnić z Sonią. Kurna, ale wtedy miałam sprint :angryy: My dopiero myślimy o spacerze po 20 ;) Quote
Ty$ka Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Gorzej jak na takiego drugiego agenta trafisz :siara: Kurczę... to nieciekawie jest. Nawet nie wyobrażam sobie jak to można pogodzić? No nie mieści mi się w tym małym łebku. My mieszkamy na wschodzie, więc już mamy chłodniej. O 20 zupełna ciemnica, a nie mam odwagi chodzić ze swoim kundelusem już po zmroku. Quote
xxxkaluniaxxx Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Ta pogoda to jakieś jaja :shake: chce zimę :-( A K taka pogoda się podoba :-? uwali się głupek w pełnym słońcu i se leży a ja ledwo dycham :lol: Quote
kalyna Posted June 9, 2014 Author Posted June 9, 2014 Ty$ka napisał(a):Gorzej jak na takiego drugiego agenta trafisz :siara: Kurczę... to nieciekawie jest. Nawet nie wyobrażam sobie jak to można pogodzić? No nie mieści mi się w tym małym łebku. My mieszkamy na wschodzie, więc już mamy chłodniej. O 20 zupełna ciemnica, a nie mam odwagi chodzić ze swoim kundelusem już po zmroku. to byłoby jak dwa razy trafić szóstkę w totka ;) Ale dla nas to nie jest jakiś mega problem. Koty mieszkają w kotłowni, sa wypuszczane na podwórko, na którym i tak siedzą max pół godziny. Mają zrobiony otwór w bramie do garażu i na ogród. Ogólnie to jest do wypracowania, bo Gandi z Ciapkiem to nie jest zagrożenie. G. wystarczy jak dostanie po nosie i odpuszcza. Najgorsza jest Soniula przy Ciapku. Sama taka odważna nie jest :eviltong: tak wcześnie ciemno macie :crazyeye: xxxkaluniaxxx napisał(a):Ta pogoda to jakieś jaja :shake: chce zimę :-( A K taka pogoda się podoba :-? uwali się głupek w pełnym słońcu i se leży a ja ledwo dycham :lol: Jezzzu jak umieram w taka pogodę. Psy zresztą też, więc jak jestem w domu to je wpuszczam, niech się ochłodzą... choć spacerros dzisiaj odpuszczamy :roll: I z ostatniej chwili... wiaterek u nas się ruszył, jest meeeeeega :loveu: Quote
*Magda* Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 kalyna napisał(a):I z ostatniej chwili... wiaterek u nas się ruszył, jest meeeeeega :loveu: A u mnie będzie zaraz mega ulewa :diabloti: Quote
Ty$ka Posted June 9, 2014 Posted June 9, 2014 Pewnie masz rację i tej wersji się trzymajmy. Tak czy inaczej podziwiam logistycznego rozwiązania tego. U mnie koty są domowe, ale wychodzą na ogród, kiedy chcą i nie wyobrażam sobie jeszcze myśleć czy czasem pies właśnie nie lata... Jak miałam na przechowaniu te dwie suczki to kombinacji w sumie nie było, można powiedzieć, że miałam szczęście, bo Śnieżka w sumie bała się kota i szybko ogarnęła, że to pan i władca, a Stefa (Fuga) nawet kota na oczy nie widziała, a jak już to się bała i chowała do budy :lol: Ok, trochę przesadziłam. Akurat jeszcze jest widno, szarówa, ale widoczność jeszcze jest, za 15min będzie całkiem ciemno, słońca już nad horyzontem nie ma. Tak czy inaczej jak oglądam czasem wiadomości z wielkopolski czy nawet mazowieckiego to dziwnie tak - tam zupełnie jasno, słońce świeci, a u nas już gwiazdy na niebie i ciemno jak w d. murzyna ;). Naprawdę różnica jest kolosalna, zimą to o godz. 16 rzadko kiedy jest jeszcze cokolwiek widać... w lecie faktycznie ta granica wzrasta do 21, w lipcu-sierpniu bywa, że o 21.30 jeszcze jest szarówa, ale i tak lipnie ;) Quote
rashelek Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 Przyznam, że też byłam przekonana, że Twoje stadko żyje w miłości i przyjaźni :P Quote
kalyna Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 [quote name='magdabroy']A u mnie będzie zaraz mega ulewa :diabloti: A u nas nic.. choć słyszałam, ze takie burze przeszły przez Niemcy. [quote name='Ty$ka']Pewnie masz rację i tej wersji się trzymajmy. Tak czy inaczej podziwiam logistycznego rozwiązania tego. U mnie koty są domowe, ale wychodzą na ogród, kiedy chcą i nie wyobrażam sobie jeszcze myśleć czy czasem pies właśnie nie lata... Jak miałam na przechowaniu te dwie suczki to kombinacji w sumie nie było, można powiedzieć, że miałam szczęście, bo Śnieżka w sumie bała się kota i szybko ogarnęła, że to pan i władca, a Stefa (Fuga) nawet kota na oczy nie widziała, a jak już to się bała i chowała do budy :lol: Ok, trochę przesadziłam. Akurat jeszcze jest widno, szarówa, ale widoczność jeszcze jest, za 15min będzie całkiem ciemno, słońca już nad horyzontem nie ma. Tak czy inaczej jak oglądam czasem wiadomości z wielkopolski czy nawet mazowieckiego to dziwnie tak - tam zupełnie jasno, słońce świeci, a u nas już gwiazdy na niebie i ciemno jak w d. murzyna ;). Naprawdę różnica jest kolosalna, zimą to o godz. 16 rzadko kiedy jest jeszcze cokolwiek widać... w lecie faktycznie ta granica wzrasta do 21, w lipcu-sierpniu bywa, że o 21.30 jeszcze jest szarówa, ale i tak lipnie ;) Ale na serio nie mamy z tym jakiś mega problemów, zwłaszcza, ze ani Owczary, ani koty nie mieszkają w domu na stałe ;) :crazyeye: to chociaż w czymś wielkopolska jest dobra :) [quote name='rashelek']Przyznam, że też byłam przekonana, że Twoje stadko żyje w miłości i przyjaźni :P ah to mogłam nic nie pisać.. i wyszłoby, ze jestem super, ekstra, wypasisty przywódca :ylsuper: Jak tam o tym pomyślę to u nas nigdy nie było tak, że kładliśmy nacisk na zgodę. Koty zawsze uciekały przed dużymi psami, a te je chciały pogonić. Ale nma upartego to jest do wypracowania. Ale najgorsze co to charakterek Ciapulca.. dzisiaj znowu dał popalić..jak tak dalej się będzie zachowywać, to mu obiecuję, że straci jajka i to tak szybko, że nie zdąży się z nimi pożegnać :angryy::angryy: nikt o foty się nie upomina.. tak jakoś dziwnie :diabloti: taka sytuacja.... Quote
zmierzchnica Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 Jaki padnięty piesek :loveu: Ja bym baaardzo chciała kota, ale nie mogę przez moje psy :( Nie są zupełnie nauczone życia z innym gatunkiem... Tzn jak byliśmy u znajomej, która ma kota lubiacego psy, to Frotek i Hera były zainteresowane bardzo, ale kot je olewał i one też odpuściły. Gdyby zaczął zwiewać, to by goniły na pewno. Chibi to koci maniak, niestety - znalazłam kiedyś kociaka i go zamknęłam w łazience. Chibi leżała tam równo godzinę, węsząc w szparze w drzwiach i kłapiąc zębami :roll: Za to Luka była wychowana ze świnką morską i ona dałaby radę żyć z kotem spokojnie... Najgorzej, jak całe stado jest razem, wtedy wystarczy sygnał jednego psa, aby ruszyć w pogoń :shake: Osobno może być cud-miód, ale stado odbiera psom rozum... Zresztą, to nie tylko moje psy, widzę to po psach znajomych, które do nas się podłączają - nagle i im udziela się "mentalność stadna" i są mniej karne :diabloti: Quote
kalyna Posted June 11, 2014 Author Posted June 11, 2014 [quote name='zmierzchnica']Jaki padnięty piesek :loveu: Ja bym baaardzo chciała kota, ale nie mogę przez moje psy :( Nie są zupełnie nauczone życia z innym gatunkiem... Tzn jak byliśmy u znajomej, która ma kota lubiacego psy, to Frotek i Hera były zainteresowane bardzo, ale kot je olewał i one też odpuściły. Gdyby zaczął zwiewać, to by goniły na pewno. Chibi to koci maniak, niestety - znalazłam kiedyś kociaka i go zamknęłam w łazience. Chibi leżała tam równo godzinę, węsząc w szparze w drzwiach i kłapiąc zębami :roll: Za to Luka była wychowana ze świnką morską i ona dałaby radę żyć z kotem spokojnie... Najgorzej, jak całe stado jest razem, wtedy wystarczy sygnał jednego psa, aby ruszyć w pogoń :shake: Osobno może być cud-miód, ale stado odbiera psom rozum... Zresztą, to nie tylko moje psy, widzę to po psach znajomych, które do nas się podłączają - nagle i im udziela się "mentalność stadna" i są mniej karne :diabloti: dzięki upałom nie mam wiele do roboty :evil_lol: choć słowo spacerek, piłkeczka to jest jak nowo narodzony :lol: Święte słowa! u nas właśnie też osobno jest fajnie, a jak razem to mam ochotę :mad: A najlepiej to u nas widać, jak Sonia i Ciap są pozamykani, a Gazik sam ma coś robić :loveu: albo spacery z samym Ciapkiem :loveu: ale znowu Sonia sama jest straszna :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.