Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DoBeReK w TeN ŚlIcZnY dZiOnEk.... wyczaiłam... odśnieżanie chodników w Pzn, jest o godzinie 4 :D

Kaaasia napisał(a):
Śłit foteczki :loveu:


no a jak :loveu: :loveu:



przesadziłam wczoraj... wypiłam o 20 kawę ROZPUSZCZALNĄ i do teraz mnie trzyma :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:

nie chciałabym widzieć tej miazgi, gdybym wypiła normalną kawę :evil_lol:

Posted

Ja mogę po kawie iść od razu spać :p A tak się właśnie zastanawiałam, co Ty robisz o tak wczesnej porze na dogo :hmmmm:

U mnie minimalny mrozik (-1) a słońce tak pięknie świeci :loveu:

Posted

magdabroy napisał(a):
Ja mogę po kawie iść od razu spać :p

Ja rzadko co piję kawę, ale na mnie jakoś to nie działa, mogę też iść spać od razu. Jedyne co, to jak głowa boli, wypiję kawę i jakimś cudem przestaje. :lol:

Posted

phase napisał(a):
Ja rzadko co piję kawę, ale na mnie jakoś to nie działa, mogę też iść spać od razu. Jedyne co, to jak głowa boli, wypiję kawę i jakimś cudem przestaje. :lol:


To kofeina tak działa ;) Niektóre tabletki przeciwbólowe zawierają właśnie kofeinę ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
Ja mogę po kawie iść od razu spać :p A tak się właśnie zastanawiałam, co Ty robisz o tak wczesnej porze na dogo :hmmmm:

U mnie minimalny mrozik (-1) a słońce tak pięknie świeci :loveu:

bo uczyłam się całą noc i musiałam przerwę zrobić.. a gdzie ja się lepiej odstresuję?
co innego, ze ten nieszczęsny egzamin oblałam... 3 nocki zarwane, przy czym dopiero teraz idę spać... i po co mi to było..
phase napisał(a):
Ja rzadko co piję kawę, ale na mnie jakoś to nie działa, mogę też iść spać od razu. Jedyne co, to jak głowa boli, wypiję kawę i jakimś cudem przestaje. :lol:

ja też b. rzadko... rano przed wyjściem też wypiłam i oprócz faktu, że mam popuchnięte oczy.... są wielkie i spać mi się nie chce..
magdabroy napisał(a):
To kofeina tak działa ;) Niektóre tabletki przeciwbólowe zawierają właśnie kofeinę ;)


ja wczoraj wszystkiego się nażarłam :grins:

A ja właśnie obmyślam mój plan B na życie... bo u nas w szkole można mieć 1 (słownie jeden) warunek.. no i jeden mam... a jutro mam baaaardzo trudny ostatni termin.. także... szykuję się na najgorsze :grins::grins:

Posted

Ja kawę bardzo rzadko piję i tylko rozpuszczalną na dodatek :P ale jak wypiję to od razu mogę iść spać :cool3: WARUNEK dobra sprawa muszę się dowiedzieć jak to u nas w szkole wygląda :P

Posted

magdabroy napisał(a):
I masz już jakiś plan B??

zacznę szukać pracy i pójdę na zaoczne od października...
no chyba, że odbije mi i jeszcze raz na dzienne będę próbować... ale szczerze to jestem wykończona tymi studiami... jak nie zacznę do października to prawdopodobnie nie pójdę wcale..
tylko mam stresa. jak to powiedzieć rodzicom :hmmmm: ale oni mnie baaaardzo koffają i na pewno coś mi doradzą ;)
ciągle powtarzają, abym do końca walczyła.. :roll:
Ana :) napisał(a):
Ja kawę bardzo rzadko piję i tylko rozpuszczalną na dodatek :P ale jak wypiję to od razu mogę iść spać :cool3: WARUNEK dobra sprawa muszę się dowiedzieć jak to u nas w szkole wygląda :P


noo ja w wyjątkowych okolicznościach... ja pi***** normalnie kocham spać i nie mam tym problemu.. tak teraz leżę w wyrku i dupa.. po spaniu :angryy: a na oczy ledwo widzę.. supcio :angryy:

noo mój pierwszy w życiu... tak to wszystko zawalić :placz:

Guest wolfheart
Posted

cześć
kawę to ja żłopię nałogowo bez odrobiny kofeiny wariuję:evil_lol:
walcz do końca,ale nie zmuszaj się bo jeżeli te studia Cię wykańczają to nie ma sensu,lepiej plan B brać moim zdaniem.

Posted

A sprawdź może, czy to nie jest tak, że możecie mieć jeden warunek, ale z przemiotu "podstawowego"? U nas tak jest - mogę mieć tyle warunków, ile zechcę, o ile są to warunki z przedmiotów "pobocznych", natomiast mogę mieć tylko jeden warunek z przedmiotów "podstawowych", tzn. ważnych - u nas są to projektowania.
A poza tym, nie macie czegoś takiego jak "przedłużenie sesji"? Pisze się podanie z prośbą o przedłużenie terminu sesji bez konieczności brania warunku z danego przedmiotu - u nas zwykle dają dodatkowy tydzień/dwa na zaliczenie jakiegoś przedmiotu. Jedyny problem to ubłaganie prowadzących, żeby zrobili jeszcze jakiś dodatkowy termin ;)

A ewentualną "przerwą" się nie martw ;) Ja też nie wiem, czy nie będę mieć wolnego przez rok, bo nie wiem, czy dostanę się na magisterskie :roll:

Posted

magdabroy napisał(a):
No to walcz do końca ;) A jak się nie uda, to do października masz jeszcze dużo czasu :)

tylko, że zaczyna mi pomalutku siły brakować... tzn. stres jest już po mnie mocno widoczny...
jadłowstręt, bóle głowy, żołądka, dzisiaj to o wszystko się potykam..problem z koncentracją, nie wspomnę o popuchniętych oczach i szarej twarzy..
no i po człowiekowi studia :shake:

obecnie ostro się uczę, ale nie jest lekko...
dOgLoV napisał(a):
hello ;)

siemka ;)
marta.k9080 napisał(a):
cześć
kawę to ja żłopię nałogowo bez odrobiny kofeiny wariuję:evil_lol:
walcz do końca,ale nie zmuszaj się bo jeżeli te studia Cię wykańczają to nie ma sensu,lepiej plan B brać moim zdaniem.

Holloł
Bosh, taka młoda i tak uzależniona od kawy :eviltong: ja ostatnio to w październiku piłam, jak ciężko było mi się do szkoły pozbierać po wakacjach :lol:
dOgLoV napisał(a):
Ja tez kawe chlapię wiadrami :diabloti:

ona Ci jeszcze smakuje?
makot'a;20483749 napisał(a):
A sprawdź może, czy to nie jest tak, że możecie mieć jeden warunek, ale z przemiotu "podstawowego"? U nas tak jest - mogę mieć tyle warunków, ile zechcę, o ile są to warunki z przedmiotów "pobocznych", natomiast mogę mieć tylko jeden warunek z przedmiotów "podstawowych", tzn. ważnych - u nas są to projektowania.
A poza tym, nie macie czegoś takiego jak "przedłużenie sesji"? Pisze się podanie z prośbą o przedłużenie terminu sesji bez konieczności brania warunku z danego przedmiotu - u nas zwykle dają dodatkowy tydzień/dwa na zaliczenie jakiegoś przedmiotu. Jedyny problem to ubłaganie prowadzących, żeby zrobili jeszcze jakiś dodatkowy termin ;)

A ewentualną "przerwą" się nie martw ;) Ja też nie wiem, czy nie będę mieć wolnego przez rok, bo nie wiem, czy dostanę się na magisterskie :roll:


wiesz co.. pisaliśmy do niej o przełożenie terminu ostatniego egzaminu, aby mieć więcej czasu i spotkaliśmy się z odmową.
Poszperam w tym regulaminie, ale to na pewno już nie dzisiaj... ale obawiam się, że to oba są podstawowe :mdleje:
co innego w Lesznie, a co innego tu.. trzeba się wsiego od nowa uczyć.. :(

Dzięki za rady :loveu:

to u Was nie ma rezerwacji miejsc dla studentów tej uczelni? ja studiowałam w PWSZ, więc instytut był z UE, i były miejsca dla nas zarezerwowane, jeśli w określonym czasie się złożyło dokumenty. Czemu miałabyś się nie dostać?





na razie mam iskierkę nadziei....

Posted

kalyna napisał(a):
tylko, że zaczyna mi pomalutku siły brakować... tzn. stres jest już po mnie mocno widoczny...
jadłowstręt, bóle głowy, żołądka, dzisiaj to o wszystko się potykam..problem z koncentracją, nie wspomnę o popuchniętych oczach i szarej twarzy..
no i po człowiekowi studia :shake:

obecnie ostro się uczę, ale nie jest lekko...

siemka ;)

Holloł
Bosh, taka młoda i tak uzależniona od kawy :eviltong: ja ostatnio to w październiku piłam, jak ciężko było mi się do szkoły pozbierać po wakacjach :lol:

ona Ci jeszcze smakuje?


wiesz co.. pisaliśmy do niej o przełożenie terminu ostatniego egzaminu, aby mieć więcej czasu i spotkaliśmy się z odmową.
Poszperam w tym regulaminie, ale to na pewno już nie dzisiaj... ale obawiam się, że to oba są podstawowe :mdleje:
co innego w Lesznie, a co innego tu.. trzeba się wsiego od nowa uczyć.. :(

Dzięki za rady :loveu:

to u Was nie ma rezerwacji miejsc dla studentów tej uczelni? ja studiowałam w PWSZ, więc instytut był z UE, i były miejsca dla nas zarezerwowane, jeśli w określonym czasie się złożyło dokumenty. Czemu miałabyś się nie dostać?





na razie mam iskierkę nadziei....


Nie, u nas nie ma rezerwacji... trzeba od nowa przejść przez całą rekrutację i mieć odpowiednią średnią, żeby dostać się na dzienne :roll:
A u mnie ze średnią to nie zawsze różowo było :diabloti:
Ostatecznie co prawda średnia wyszła mi lepsza, niż się spodziewałam, bo ocena z obrony mi ją trochę podciągnęła, no ale nie mam pewności , że się dostanę... tzn. na niestacjonarne to na pewno, ale ja muszę się dostać na stacjonarne, bo po prostu nie stać mnie na to, żeby płacić 4500zł za semestr :shake:

Posted

dOgLoV napisał(a):
to zależy czy z czystego czy z brudnego wiadra piję :diabloti:

a tak poważnie to tak , kocham kawę :loveu:

:evil_lol::evil_lol:

ja tam nie przepadam ;)
makot'a;20483921 napisał(a):
Nie, u nas nie ma rezerwacji... trzeba od nowa przejść przez całą rekrutację i mieć odpowiednią średnią, żeby dostać się na dzienne :roll:
A u mnie ze średnią to nie zawsze różowo było :diabloti:
Ostatecznie co prawda średnia wyszła mi lepsza, niż się spodziewałam, bo ocena z obrony mi ją trochę podciągnęła, no ale nie mam pewności , że się dostanę... tzn. na niestacjonarne to na pewno, ale ja muszę się dostać na stacjonarne, bo po prostu nie stać mnie na to, żeby płacić 4500zł za semestr :shake:


ahhh no to nie jest tak źle u nas :lol:
noo ale pocieszę Cię, że pewnie nie tylko Ty masz taką średnią...

noo ceny za zaoczne powalają :roll: jak człowiek pracuje to jest ciężko, a jak ktoś nie ma pracy to..... :(

Posted

kalyna napisał(a):
tylko, że zaczyna mi pomalutku siły brakować... tzn. stres jest już po mnie mocno widoczny...
jadłowstręt, bóle głowy, żołądka, dzisiaj to o wszystko się potykam..problem z koncentracją, nie wspomnę o popuchniętych oczach i szarej twarzy..


A może zrób sobie kilka godzin relaksu ;) Idź na spacer, zakupy, do kina... czy co tam Cię wyciszy ;)

dOgLoV napisał(a):


a tak poważnie to tak , kocham kawę :loveu:


Ja przed ciążą też kochałam kawę :loveu: A teraz mi nie smakuje :-( W ogóle mi się smaki po ciąży zmieniły :placz:

Posted

magdabroy napisał(a):




Ja przed ciążą też kochałam kawę :loveu: A teraz mi nie smakuje :-( W ogóle mi się smaki po ciąży zmieniły :placz:


ciekawe czy ja bym też miała takie objawy , strach sie bać , życie bez kawy traci sens :roll:

Posted

magdabroy napisał(a):
A może zrób sobie kilka godzin relaksu ;) Idź na spacer, zakupy, do kina... czy co tam Cię wyciszy ;)



Ja przed ciążą też kochałam kawę :loveu: A teraz mi nie smakuje :-( W ogóle mi się smaki po ciąży zmieniły :placz:

jutro jadę do domu.. wyszumię się na spacerze z psami... tak to jest dla mnie relaks ;) a i im tego też bardzo brakuje... Gandziusia rozsadza, bo teraz zbyt długo mnie nie było w domu.. bity tydzień, to dla niego zbyt dużo pt. nicnierobienie....
Sonia i Ciap się dostosowują...
ale najpierw muszę ten egz napisać :angryy: po prostu trzeba się sprężyć i to przetrwać..

aż strach zachodzić w ciąże :lol: a kiedyś wróci wsio do normy? nie wiem jak to długa ma trwać... :niewiem:
dOgLoV napisał(a):
ciekawe czy ja bym też miała takie objawy , strach sie bać , życie bez kawy traci sens :roll:


ale są lepsze rzeczy od kawy :loveu:

Posted

kalyna napisał(a):

aż strach zachodzić w ciąże :lol: a kiedyś wróci wsio do normy? nie wiem jak to długa ma trwać... :niewiem:


Nie wiem kiedy :niewiem: Theoś ma ponad 7 miesięcy, a ja nadal kawy nie piję tak jak kiedyś (2-3 dziennie) :( Teraz piję 1-2 kawy w miesiącu ;)
Do tego zaczęłam jeść chipsy, których nigdy nie lubiłam :shake: i piwo piję tylko z sokiem, czego też przed ciążą nie robiłam :roll:

Posted

kalyna napisał(a):
:evil_lol::evil_lol:

ja tam nie przepadam ;)


ahhh no to nie jest tak źle u nas :lol:
noo ale pocieszę Cię, że pewnie nie tylko Ty masz taką średnią...

noo ceny za zaoczne powalają :roll: jak człowiek pracuje to jest ciężko, a jak ktoś nie ma pracy to..... :(



U nas ze studiami niestacjonarnymi ("zaocze" jak kto woli) jest taki problem, że one i tak odbywają się przez cały tydzień normalnie, razem ze studiami stacjonarnymi (dziennymi), bo architektura jest na tyle specyficzna, że nie da się wszystkich projektowań upchnąć w dwa dni weekendu... więc studenci "zaoczni" mają poważny problem, bo po prostu nie mają czasu na pracę i zarabianie... a 4500zł/sem to niestety dużo :(

Posted

magdabroy napisał(a):
Nie wiem kiedy :niewiem: Theoś ma ponad 7 miesięcy, a ja nadal kawy nie piję tak jak kiedyś (2-3 dziennie) :( Teraz piję 1-2 kawy w miesiącu ;)
Do tego zaczęłam jeść chipsy, których nigdy nie lubiłam :shake: i piwo piję tylko z sokiem, czego też przed ciążą nie robiłam :roll:

chyba musisz się postarać o rodzeństwo :eviltong:
może wróci Twój dawny smak :lol:
makot'a;20484441 napisał(a):
U nas ze studiami niestacjonarnymi ("zaocze" jak kto woli) jest taki problem, że one i tak odbywają się przez cały tydzień normalnie, razem ze studiami stacjonarnymi (dziennymi), bo architektura jest na tyle specyficzna, że nie da się wszystkich projektowań upchnąć w dwa dni weekendu... więc studenci "zaoczni" mają poważny problem, bo po prostu nie mają czasu na pracę i zarabianie... a 4500zł/sem to niestety dużo :(


noo to faktycznie.. ciężko... to prawie jak wieczorowe :hmmmm: tylko ogólnie wieczorowe, są chyba jeszcze droższe :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...