kalyna Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 [quote name='magdabroy']Rodzice widzą co wyrosło z Sonii i chyba wolą się zgodzić na szkolenie, niż mieć dwa tak charakterne psy ;) trochę podkolorowałam co nieco :oops: ale się udało :evil_lol: [quote name='Milena9']Na pewno będzie z niego zdolny uczeń ;) się okaże... makot'a;19198279 napisał(a):Hehe, tak to własnie jest - ja z Bastą mam problem, więc jak będzie szczeniak to będę wychodziła z siebie, żeby z niego wyrosł NORMALNY pies... oj tak, stado bardzo mobilizuje do wychowywania kolejnych :diabloti: Swoją drogą, baaaardzo fajny miot mam na oku :diabloti: I nawet jakiś czas temu od mamy "błogosławieństwo na psa" dostałam :evil_lol: haha a ja się ciągle zastanawiam nad jednym.... Ciap dominuje u nas, a Gandi robi sobie z niego g***, traktuje go jako dobrego kumpla a nie jako przywódcę psiej sfory.. za to Soń jest na drugim miejscu a przed nią czuje respekt. To na co sobie pozwala w stosunku do Ciapka do Sonii się nie odważy. A przecież pies wchodzący do stada wie kto w nim jest przywódcą.... no to super, że masz coś na oku :evil_lol: ja tam zawsze Ci kibicowałam i trzymałam kciuki, więc może w końcu będziesz mieć swoje marzenie na czterech łapach ;) widzę, że nawet rodzice u Ciebie się nastawiają po malutku no czwartego psa :diabloti: [quote name='dOgLoV']prosze bardzo :lol: jak to mowia szewc w dziurawych butach chodzi :evil_lol: ale szkoleniowiec na prawde dobry ;) bedziesz zadowolona byle by Ci Ghandiego do policji pozniej nie zajumali :evil_lol: oj tam, oj tam ;) a nuż kiedyś z Neronem też tam trafisz ;) albo z przyszłym DONkiem to na pewno ;) haha na to nie ma szans.. zbyt marnym przewodnikiem jestem, aby psa tak poprowadzić...mam nadzieję, że chociaż podstaw się nauczymy, bo coś opornie nam wsio idzie :evil_lol: a nie oddam go nikomu :diabloti::diabloti: Quote
*Magda* Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 dOgLoV napisał(a):prosze bardzo :lol: jak to mowia szewc w dziurawych butach chodzi :evil_lol: ale szkoleniowiec na prawde dobry ;) bedziesz zadowolona byle by Ci Ghandiego do policji pozniej nie zajumali :evil_lol: A to Ty jesteś temu winna :D Kalyna go nie odda :shake: Nie mogłaby, bo byśmy ją zatłukli przez internet :D Quote
łamAga Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 magdabroy napisał(a):A to Ty jesteś temu winna :D Kalyna go nie odda :shake: Nie mogłaby, bo byśmy ją zatłukli przez internet :D jestem winna jestem , bije sie w pierś :eviltong: ja bym ją zatłukła wlasnorecznie w realu nawet a nie tylko przez internet , daleko do niej nie mam :evil_lol: Quote
*Magda* Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 dOgLoV napisał(a):ja bym ją zatłukła wlasnorecznie w realu nawet a nie tylko przez internet , daleko do niej nie mam :evil_lol: Ja też :D Mój następny wyjazd do Polski byłby przez ten jej Krotoszyn ;) Najpierw bym ją zatłukła, a potem ukradłabym jej Szarego :loveu: Quote
kalyna Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 magdabroy napisał(a):A to Ty jesteś temu winna :D Kalyna go nie odda :shake: Nie mogłaby, bo byśmy ją zatłukli przez internet :D tak to ONA :D oo właśnie, bo to jest czego się bać ;) dOgLoV napisał(a):jestem winna jestem , bije sie w pierś :eviltong: ja bym ją zatłukła wlasnorecznie w realu nawet a nie tylko przez internet , daleko do niej nie mam :evil_lol: o no właśnie... co to takie 25 km na zachód :D lepiej nie ryzykować :D magdabroy napisał(a):Ja też :D Mój następny wyjazd do Polski byłby przez ten jej Krotoszyn ;) Najpierw bym ją zatłukła, a potem ukradłabym jej Szarego :loveu: :shocked!: to jest zmowa :watpliwy: a pamiętaj, że jak chcesz Szarego gwizdnąć to nie zapomnij o jakiej mega smacznej kiełbasie... inaczej nie ma szans...chyba, że będzie odpoczywał jak zwykle :eviltong: Quote
*Magda* Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 kalyna napisał(a): a pamiętaj, że jak chcesz Szarego gwizdnąć to nie zapomnij o jakiej mega smacznej kiełbasie... inaczej nie ma szans...chyba, że będzie odpoczywał jak zwykle :eviltong: Mam kiełbasę własnej roboty :razz: Nie ma takiego zwierzaka, który by się na nią nie skusił ;) Quote
kalyna Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 magdabroy napisał(a):Mam kiełbasę własnej roboty :razz: Nie ma takiego zwierzaka, który by się na nią nie skusił ;) :mdleje: no to już po Szarym.... biedak przepadł, wpadł w sidła tej niedobrej kobiety :D Quote
*Magda* Posted June 6, 2012 Posted June 6, 2012 kalyna napisał(a)::mdleje: no to już po Szarym.... biedak przepadł, wpadł w sidła tej niedobrej kobiety :D Będzie miał u mnie dobrze ;) Quote
kalyna Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 magdabroy napisał(a):Będzie miał u mnie dobrze ;) w to nie wątpię :D dOgLoV napisał(a):w takim razie ja biere Sonie :P haha zaraz mi zwierząt zabraknie :D Ptysiak napisał(a):Boże jakie gaduły :D Dzień dobry:) taaaa gadulstwo jest the best :D Brrry :) Quote
kalyna Posted June 7, 2012 Author Posted June 7, 2012 Witamy wszystkich w ten świąteczny poranek :D ehh a u nas to byliśmy wczoraj na szczepieniu.. wzięłam Ciapka i Gandiego i myślałam, że zwariuje z nimi.. Gandi uparcie zdejmował kaganiec Ciapkowi a ten jeszcze bardziej się denerwował..w ogóle to w samochodzie to rozpierducha roku. potem mama jeszcze do sklepu musiała podskoczyć a ja z psami w samochodzie siedziałam i jaką furorę na parkingu robiliśmy :grin::grin: każdy nam do samochodu zaglądał i się uśmiechał.. skończyło się jak Ciap zaczął szczekać... a siedział na fotelu przy kierownicy :evil_lol: Mama przyszła i powiedziała, że trzeba było wziąć Sonię to już w ogóle czad byłby :D aa no i dowiedziałam się, że psy z warzyw i owoców nie nie mają.. ale to napisałam w wątku BARFowym. Kupiłam witaminy dla G. i zobaczymy cz będą smakować. Soń miała te same i jej baardzo smakowały. Jadła jak przysmaki. A papki i tak dalej, uparcie będę robić :diabloti: Quote
Klaudia&Aza Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Na pewno było wesoło, u mnie wczoraj Aza w domu też zrobiła taką rozpierduchę, że musiałam szybko sprzątać zanim mama do domu wróci:lol: A jakie witaminy? Quote
*Magda* Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Kalyna nie ma co rozmyślać o tym czy przyswaja te witaminy czy nie ;) To tak samo jakby teraz powiedzieć, żeby dzieciom nie dawać owoców/warzyw i jogurtów, bo i tak ich organizm nie przyswoi. Moim zdanie w mniejszym lub większym stopniu, ale coś napewno psi organizm przyswaja ;) Bo tak jak człowiek, tak samo pies skądś witaminy czerpie. I chyba każdy się ze mną zgodzi, że naturalne witaminy lepiej wchłoni organizm, niż takie sztuczne np. w karmie ;) Quote
kalyna Posted June 7, 2012 Author Posted June 7, 2012 Ptysiak napisał(a):No to wesoło było :diabloti: baaardzo :lol: Klaudia&Aza napisał(a):Na pewno było wesoło, u mnie wczoraj Aza w domu też zrobiła taką rozpierduchę, że musiałam szybko sprzątać zanim mama do domu wróci:lol: A jakie witaminy? nie pamiętam nazwy.. ale sprawdzę i napiszę ;)4 ja wczoraj samochód od sierści szorowałam :D magdabroy napisał(a):Kalyna nie ma co rozmyślać o tym czy przyswaja te witaminy czy nie ;) To tak samo jakby teraz powiedzieć, żeby dzieciom nie dawać owoców/warzyw i jogurtów, bo i tak ich organizm nie przyswoi. Moim zdanie w mniejszym lub większym stopniu, ale coś napewno psi organizm przyswaja ;) Bo tak jak człowiek, tak samo pies skądś witaminy czerpie. I chyba każdy się ze mną zgodzi, że naturalne witaminy lepiej wchłoni organizm, niż takie sztuczne np. w karmie ;) a ja tak mocno nie rozmyślam, ale ta p. wet była dla mnie swego rodzaju autorytetem... a tu coraz to lepsze nowinki się pojawiają :roll: zresztą jak idę do ludzkiego lekarze to dostaję wytyczne co i jak i ile brać.. a u wet nic konkretnego Ci nie powiedzą oprócz tego co jest na etykiecie :roll: nosz tyle to ja sama potrafię się doczytać.... no przecież tylko sztuczne witaminy się przyswajają... jest, ze 1 tabletka na 7 kg u szczeniąt. no to powiedziała, że mam dawać jedną tabletkę, ale jak powiedziałam, ze on już ma ok. 15 kg to powiedziała: jedna tabletka to jest w jego przypadku minumum, potem trzeba mu zwiększyć. no to uwierzcie, ze zgłupiałam na maxa. Ale jak powiedziałam, że on dostaje warzywka i owoce drobno starte to uśmiechnęła się i powiedziała to co napisałam.... chyba jestem jakaś niedołężna i nie rozumiem słowa mówionego. a najlepiej wchłania się sok z warzyw i owoców ;) aaa i jak to jest możliwe, ze Ciapek miał zapchany tylko jeden gruczoł :eviltong: ostatnio miał oba czyszczone, jak chodziłam pół roku że się drapie... Quote
*Magda* Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 Wet ma leczyć, a nie układać dietę naszym psom i tego się trzymajmy ;) Quote
makot'a Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 kalyna napisał(a):trochę podkolorowałam co nieco :oops: ale się udało :evil_lol: się okaże... haha a ja się ciągle zastanawiam nad jednym.... Ciap dominuje u nas, a Gandi robi sobie z niego g***, traktuje go jako dobrego kumpla a nie jako przywódcę psiej sfory.. za to Soń jest na drugim miejscu a przed nią czuje respekt. To na co sobie pozwala w stosunku do Ciapka do Sonii się nie odważy. A przecież pies wchodzący do stada wie kto w nim jest przywódcą.... no to super, że masz coś na oku :evil_lol: ja tam zawsze Ci kibicowałam i trzymałam kciuki, więc może w końcu będziesz mieć swoje marzenie na czterech łapach ;) widzę, że nawet rodzice u Ciebie się nastawiają po malutku no czwartego psa :diabloti: oj tam, oj tam ;) a nuż kiedyś z Neronem też tam trafisz ;) albo z przyszłym DONkiem to na pewno ;) haha na to nie ma szans.. zbyt marnym przewodnikiem jestem, aby psa tak poprowadzić...mam nadzieję, że chociaż podstaw się nauczymy, bo coś opornie nam wsio idzie :evil_lol: a nie oddam go nikomu :diabloti::diabloti: Tata to od dawna był pozytywnie nastawiony, bo on wychodzi z założenia, że marzenia trzeba spełniać, poza tym lubi duże psy w typie onków ;) Mama na początku była bardzo przeciwna (choć jak ją nabrałam w zimę, że kupiłam szczeniaka, to się ucieszyła, przez dwa dni co chwilę dzwoniła pytać co robi :diabloti:), a teraz to właśnie ona mi to "błogosławieństwo" dała :D Quote
kalyna Posted June 7, 2012 Author Posted June 7, 2012 [quote name='magdabroy']Wet ma leczyć, a nie układać dietę naszym psom i tego się trzymajmy ;) dla mnie zakres leczenia to także ilość podawanych witamin, aby nie było problemu z niedoborem czy wręcz odwrotnie przedobrzenie. Bo to jest nie dobre i to. Więc jak dla mnie to jest to odpowiedni zakres obowiązków....no i takich witamin w pierwszym lepszym sklepie raczej się nie kupi, od tego są lecznice weterynaryjne...choć obecnie już można wszędzie kupić i w takim razie dlaczego tak bardzo są polecane w różnych lecznicach różne karmy, skoro nie są od układania diety, a jedynie leczenia. choć ostatnio przeczytałam artykuł, że ludzie zbyt rzadko radzą się wetów w sprawach żywienia. No więc jak to jest? radzić czy się nie radzić? makot'a;19205205 napisał(a):Tata to od dawna był pozytywnie nastawiony, bo on wychodzi z założenia, że marzenia trzeba spełniać, poza tym lubi duże psy w typie onków ;) Mama na początku była bardzo przeciwna (choć jak ją nabrałam w zimę, że kupiłam szczeniaka, to się ucieszyła, przez dwa dni co chwilę dzwoniła pytać co robi :diabloti:), a teraz to właśnie ona mi to "błogosławieństwo" dała :D hmm chyba dostrzegli, że lepiej jest Cię wspierać niż toczyć walkę z wiatrakami...ale u mnie jest coś podobnego. Rzucam pomysł i najpierw jest kategoryczne nie, a potem coraz bardziej się przekonują i mnie wspierają ;) uwierz, ze mój pomysł z psem z rodowodem, zlotem ONów czy szkoleniem Gandiego nie przyjął się od razu, a metodą przeczekania i dobrej argumentacji. U nas z Gandim to był pomysł mój i taty. Tata chciał drugiego owczarka, a mama nie, a widzisz nie cały rok czekaliśmy i mama się przekonała i sama nie mogła się doczekać kiedy będziemy go odbierać ;) tak, jak sama widzisz wszystko wymaga cierpliwości :lol: Quote
*Magda* Posted June 7, 2012 Posted June 7, 2012 kalyna napisał(a):dla mnie zakres leczenia to także ilość podawanych witamin, aby nie było problemu z niedoborem czy wręcz odwrotnie przedobrzenie. Bo to jest nie dobre i to. Więc jak dla mnie to jest to odpowiedni zakres obowiązków....no i takich witamin w pierwszym lepszym sklepie raczej się nie kupi, od tego są lecznice weterynaryjne...choć obecnie już można wszędzie kupić i w takim razie dlaczego tak bardzo są polecane w różnych lecznicach różne karmy, skoro nie są od układania diety, a jedynie leczenia. choć ostatnio przeczytałam artykuł, że ludzie zbyt rzadko radzą się wetów w sprawach żywienia. No więc jak to jest? radzić czy się nie radzić? Jeśli pies/kot ma dostarczane różnorodne składniki w pokarmie, to moim zdaniem jest mała szansa na niedobór witamin ;) Oczywiście wykluczam szczniaki w fazie wzrostu (zwłaszcza ras dużych), bo tu przy tak szybkim wzroście może pojawić się niedobór. Dlatego też, Tora dostawał suplementy od weta jak była młoda, choć jadła karmę, w której niby wszystko powinno być ;) Ale już dorosły pies nie ma takiego zapotrzebowania i dobrze dobrana dieta, dostarczy psu to czego mu trzeba ;) Wejdź na wątek, gdzie jest coś o tym czego uczą na weterynarii. Przyszli weterynarze nie uczą się praktycznie nic o żywieniu :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.