ulvhedinn Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Kilka dni temu minęły dwa lata od kiedy nie ma z nami Koralii, mojej pierwszej najukochańszej psicy... Kora, zwana Koralikiem była pieskiem niedużym, cudacznym i absolutnie przekochanym.. mieszaniec szpica z pekińczykiem- pysio szpica, wystające zęby i wyłupiaste oczy pekińczyka, rude cudo!!! Kiedy się poznałyśmy należała do znajomej mojej cioci, "pożyczałam" ją na niedzielne spacery... aż pewnego ranka telefon- ciocia dzwoni: jest u mnie Kora, będzie twoja- o mało nie oszalałam ze szczęścia! Ona mnie wychowała na "psiego ludzia", cierpliwie pokazywała psi świat, znosząc dzielnie moje głupie pomysły, tresurę (oj, znała w końcu mnóstwo sztuczek, znała!) i szaleństwa. Aktorka, potrafiła dać spektakl pt. "umieram, ratunku" przy najmniejszym zagrożeniu, nie mówiąc o ranie!!! Przy tym łagodna i wrażliwa- bezbłędnie oczytywała nie tylko emocje ludzi, ale także miejsc- za nic nie weszłaby na cmentarz- trzęsła się, popłakiwała, zapierała łapkami... Miała już ponad 12 lat, kiedy w potrzebie uciekła przez okno na wsi, szukałam jej trzy dni- wróciła brudna, głodna i... zadowolona:evil_lol: Najbrzydsze jej dziecko jest do dziś ze mna- to mój Pao- okropny, samowolny, nieprawdopodobnie mądry a jednocześnie nieznośny- i oczywiście przekochany... Po sterylce Koralia polubiła bezpieczny seks, ja się wstydziłam, ona rwała kawalerów... Odchodziła ode mnie etapami- tak jakby najpierw odeszła duchem- chodziła po domu, ale nie widziała mnie ani Paolka; patrzyła gdzieś na inne rzeczy, w dal, chwilami omijała, albo obwąchiwała nieistniejące przedmioty, witała kogoś kogo nie było :shake: Zasnęła spokojnie w kocyku i już się nie obudziła... nie tutaj. Miała co najmniej 23 lata- tyle czasu minęło od chwili, gdy zabrano ją ze schroniska... ze mną była 17 lat... dużo? dla mnie i tak za mało. Czekaj na nas za TM, Koraliku, razem z Zuzią, twoją przyjaciółką- dołaczyła do ciebie w zeszłym roku... i z innymi- Bunią, Matołkiem, twoją córeczką Punią, Futrzakiem, Maleństwem, Paskudą... Quote
tus Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 17 lat to długo... ale zawsze będzie za krótko. Na pewno jest obok Ciebie - i w sercu, i poprzez swojego synka... Polecam Ci książkę "O psach, kotach i aniołach" - Twoje wspomnienie o "bezpiecznym seksie" suni przypomniało mi wspomnienia Anny Dymnej, której kocica również należała do kobiet seksualnie wyzwolonych ;) Powinna Ci się ta lektura spodobać... bardzo dużo ciepła i pozytywnych emocji! Podnosi na duchu! Quote
ulvhedinn Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 To już dwa lata, a ból wcale nie minął... Chociaż tak naprawdę Jej odejście przyniosło w pewnym sensie ulgę- Ona nie męczyła się, nic jej nie bolało, ale czuło się, że Koralia jest już jedną łapką za TM...:shake: Chociaż cieszę się, że odeszła sama, spokojnie we śnie na własnym kocyku... A jednak przez następne tygodnie nieraz budziłam się w nocy i nagle czułam pustkę obok siebie, tam, gdzie przez tyle lat spała- nawet kiedy była już umierająca i czasem zdarzyło Jej się nasiusiać przez sen... brakowało mi nawet tych nocnych zmian pościeli... tupotu drobnych pazurków, tak innego od ostrego zgrzytu pazurów Pao... brakowało jednego z chóru zgodnych oddechów śpiących zwierzaków... ...no i znowu się rozpłakałam... Quote
rebellia Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 :( ['] Ech, miała piękne życie i bardzo godną psią śmierć... Quote
ulvhedinn Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 Tęsknię...:-( :-( :-( Korku czuwaj nad moimi psiakami, a w szczególności nad tym łobuzem twoim synalem:evil_lol: Quote
rebellia Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 hehehe oj Pao Pao... niedaleko pada jabłko... Quote
ulvhedinn Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 Och, Koraliku... tęsknię.:-( Wiesz ten twój synek rozrabia ostatni równo z Aksą... Bryka jak młodziak, nasza pani wet mu usunęła tę paskudną bułę przy ogonie i chyba się teraz lepiej czuje... Skorku, zaopiekuj się Ozzim, on tam jest nowy... :-( :-( :-( Quote
ulvhedinn Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 Nie wiem już... czy ten ból zniknie kiedykolwiek? Tyle psów wokół, a ucho ciągle nasłu****e charakterystycznego dreptania... i sapnięcia, z którym wskakiwałaś na łóżko... W dzień umysł jest zajęty natłokiem problemów, ale w nocy, w ciszy- podsuwa wspomnienia, obrazy, dźwięki:-( :-( :-( Quote
samograj Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 witaj! Ja 3 lata temu (dokładnie 16 09) straciłam swojego KORALIKA, bo tak również nazywaliśmy KORKA, naszego pierwszego ogara- boli dalej!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30968 Quote
rebellia Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 Hej Koraliku :) co słychać zarazo? ;) [*] Quote
Ania-Sonia Posted October 29, 2006 Posted October 29, 2006 Ulv, pięknie piszesz o Koraliku... Ona rzeczywiście musiała być niezwykłą psicą, skoro wychowała Cię na takiego super dogomaniaka :-) Wiesz, to dobrze, że masz przy sobie fizyczną cząstkę swojej suni - Pao. To był jej piękny prezent dla Ciebie, żebyś nie czuła się zupełnie samotna po jej śmierci. Ja zawsze miałam marzenia (nigdy nie zrealizowane, z rozsądku), żeby mieć potomka ukochanego psa, kiedy ten odejdzie. Bo tak zostaje zupełna pustka, tylko fotografie, jakieś stare zabawki, obroże, no i ten cholerny ból :-( Quote
ulvhedinn Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Koralinko... ...pozostawiłaś pustkę; niby nic- takie małe stworzonko- ot kawałek rudego futra, wyłupiaste czarne ślepka, stukot pazurków na podłodze... A tak bardzo brakuje mi tego... zimnego noska, wsuwanego w dłoń... małego, cieplutkiego ciałka, ukradkiem wpełzającego pod kołdrę, po to, żeby rano z niewinną mina spać na poduszce... krótkiego, melodyjnego szczeku w chórze witajacych głosów... Quote
samograj Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ach, nie umiem tak pieknie pisać!!! TO DLA KORALIKA płci żeńskiej!!! Czy mogę skopiować Twoją świeczkę dla KORALIKA płci męskiej (mojego KORKA)!!! ACH! SKOPIUJĘ BEZ PYTANIA:oops: NIE GNIEWAJ SIĘ!!!:loveu: Quote
ulvhedinn Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 Koralinko, ostatnio dołączyły do was nowe pieski... Salomonek, a wcześniej Bossik...:-( i bardzo biedny Kubuś:-( i malutki Groszek:-( ... Zaopiekuj się nimi, tak jak potrafiłaś się opiekowac pieskami tutaj... Pamietam, jak czasami przyprowadzałaś do domu kolegę czy koleżankę z ulicy, stawałaś i patrzyłaś z miną- "no chyba nie wyrzucisz mojego gościa? Popatrz... jest głodny, a na dworze zimno..." Nie wiem, jak potrafiłaś im wytłumaczyć, żeby przyszły z toba do domu... Kilka z nich znalazło nowe domki, pewnie większość (a może wszystkie) biega już z toba na zielonych łąkach Tęczowego Mostu. Koraliku...:placz: Samograj, dziękuję... ...dla Twojego Koralika- Korka ['][']['] Musiał być wspaniałym psem (przecież wszystkie nasze psy sa wspaniałe)... Ech, tak, wiem, to boli, ciągle boli; chociaż z czasem ból łagodnieje, a nasze psy wracają juz tylko w dobrych wspomnieniach, zawsze na dnie tego słodkiego, łagodnego smutku bedzie się kryła iskra bólu... aż do dnia, kiedy będziemy się mogli znów spotkać... Quote
samograj Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 Szkoda ,że do naszych psiaków dołączją bezsensownie pozbawiane życia psiaki: OGNIK, KUKUŚ [*] [*] Quote
ulvhedinn Posted November 27, 2006 Author Posted November 27, 2006 Taka byłaś radosna... tu jeszcze młoda. A tutaj już bardzo, bardzo stareńka... to zdjęcie jest zrobione rok przed odejściem Koreczka... miała wtedy ponad 22 lata. Quote
samograj Posted November 27, 2006 Posted November 27, 2006 DOŻYŁA NAPRAWDĘ PIĘKNEGO WIEKU:loveu: Quote
samograj Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 HEJ ulvhedinn !!! Wiesz, ja miejsce poświęcone moim psiakom za TM traktuję również, jak schronienie, bezpieczny azyl - tam zwierzam się psiakom ze swoich kłopotów - one mnie słuchają:loveu: :razz: DLA KORALIKA Quote
ulvhedinn Posted January 26, 2007 Author Posted January 26, 2007 Skoreczku, poznałaś już na pewno Milę, prawda? I jak? Rozrabiacie razem? Mam nadzieje, że poczekacie na mnie razem... Opiekuj się teraz Pałkiem, proszę... musi mieć zabieg w znieczuleiu, i tak się okropnie boję...:-( Ach.. wiesz, jest w schronisku piesek, który mogłabym przysiąc, że jest Twoim wnuczkiem, albo prawnuczkiem.. tylko, że jest bardzo daleko... więc chyba niemożliwe? Ale mi tak jakoś nie chce wyjść z głowy:shake: Quote
ulvhedinn Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Koralinko, moja malutka, kochana, mądra psiczko... Czy wiesz, że jest u nas nowy psiak? Tak nieprawdopodobnie do Ciebie podobny, że chwilami az serce podskakuje... nazwałam go Skorek- tak jak czasem mówiłam do Ciebie- może to imię przyniesie mu szczęście na ten niewielki kawałek życia, który mu został- bo to już staruszeczek, troszkę niezdarny, prawie ślepy... Nie rozumiem- czy ktoś mógł pozbyć sie takiego stworzonka? Opiekuj sie nim Skoreczku, aż do momentu, gdy się spotkacie... Quote
ulvhedinn Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 Koraliku, przywitaj Skorka :placz: Pokaż mu co i jak... i czekajcie na mnie... Pewnie hasacie już razem i wyglądacie jak rodzeństwo:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.