Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widziany był od 3 tygodni jak koczował pod wyburzanym katowickim dworcem.
Jest maleńki, zagłodzony i dosyć przestraszony. Ma ładny rudy odcień i oczka jak piwne guziczki. Pilnie szuka domu (mój pies go zaatakował - nie może u mnie zostać. Nie jestem w stanie go upilnować.
dzianowicz@poczta.onet.pl, 601-748-728














  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem ale pomoc nie moge, troche za daleko mieszkam. Ktos porzucil takie malenstwo :( Okropnosc !

Przy okazju dodam ze wystawianie allegro w srode czyli jutro kosztuje o polowe mniej . Zamiast 12 zl tylko 6 zl . Taka promocja .

Posted

To jest chyba psiak z meliny - śmierdzi papierochami strasznie. No i głodny był bardzo - ale nie taki na granicy życia. Musiał mieć jakąś melinę.

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Chyba nie ma sensu szukać starych właścicieli...


Jak zostawili takie malenstwo na pastwe losu to ja bym ich nie szukala. On znajdzie lepszy domek, cioteczki o to zadbaja.

Jest bazarek ogloszeniowy - 80 ogloszen za 15 zl , jak ktos chce to podam link .

Posted

Nie chcę zapeszać - ale na razie rozejm między chłopakami. :)

Czy ten tekst wydaje Wam się OK? Czy ja nie przesadzam z tym ratlerkiem? :roll:(Pewnie był 15 pokoleń wstecz...) :evil_lol:

Bingo to młody, słodki psi okruszek.
Waży około 3 kg, ma śliczny rudawy połysk i oczka jak piwne guziczki.
Jest psiakiem kontaktowym i energicznym.
Nie wiemy czy komuś się zgubił
w każdym razie - jak na takiego szkraba, radził sobie nieźle w tą mroźną zimę.
Pewnie dlatego, że ratlerki są inteligentne i zaradne.
Bingo (mieszaniec ratlerka) też taki jest.
Może zjeść konia z kopytami. Przytula się do człowieka i wdzięczny jest za chwilę czułości.
Ma też sobie coś z kota - uwielbia zwinąć się na dywanie, pod stopami człowieka i drzemać słodko mrucząc.
Jest życzliwy w stosunku do zwierząt i bezproblemowy.

Będzie bardzo wdzięczny za kochający dom i na pewno odpłaci miłością.
dzianowicz@poczta.onet.pl, 601-748-728.

Zanim zalicytujesz - skontaktuj się proszę.
Być może będziemy w stanie pomóc z transportem.

Posted

MartynaP napisał(a):
moze mu wydarzenie na FB zrobic ;)


Oj bardzo bym Ci była wdzięczna - ja FB nie jestem i nie wiem jak to gryźć... :)

maciaszek napisał(a):
Mnie on tam nie bardzo ratlerka przypomina ;). Ale tekst jest ok.

Wrzuciłam go na katowicki wątek.


Dzięki! :)

Posted

Nie przejął się. Jest bardzo kontaktowy w stosunku do psiaków - podlatuje na Placyku do każdego. Filip go chyba zaakceptował. Szczęśliwy nie jest, że ma konkurenta, ale malizna mu nie wadzi. Natomiast nie wiem czy tak naprawdę ten Bingo jest taki adopcyjny. Pomijając pchły i robale - zaznacza mieszkanie. Latamy ze ścierą po domu. Jakby się znalazł jakiś dt - to bym wcale nie była od tego. No ale szukamy ds.
Noc przespał na fotelu, po spacerze wali do mieszkania jak do swojego - nawet przed Filipem się wciska. Zjada wszystko. Nawet wczorajszą kanapką nie pogardził a Filip tylko ze zgrozą patrzył jak można coś takiego jeść.

Halbinko, zozolino i Wszyscy - dziękuję że jesteście!

Posted

Do zwierząt bardzo życzliwy. Tylko na jednego pijaczka tak naszczekał, że myślałam, że mi uszy zwiędną.
Natomiast mam bardzo duży problem - wet mnie mocno postraszył (z tym, że nie byłam u tej mojej, tylko u zwykłego weta, gdzie najbliżej, bo chodziło w końcu o odpchlenie i odrobaczanie) - no ale przyszłam z oboma psiakami. Wet dał zestaw dla obu, ja wspomniałam o tym, że Filip jest osłabiony po trutce i wet na to - że niestety w takim razie Filip nie może dostać niczego ani na pchły (które pewnie już zdążył złapać) a ni na robalce i że jeśli coś podłapie - organizm może nie dać rady. Kazał izolować psy - ale pewnie i tak już jest za późno. Powiedział, że zrobiłam bardzo ryzykownie przyjmując pod dach niewiadomego psa jak własny walczy o życie (konsekwencje trutki ciągną się miesiącami). Pytał, czemu nie wezwałam schroniska. Ja chyba ciągle nie doceniam tej trutki.

Jeżeli przychodzi Wam jakiś DT - dajcie proszę znać. Zastanawiam się też nad wywiezieniem go do hotelu, ale to też by musiał już być odpchlony i odrobaczony.

Waży jednak niecałe 5 kg. Ma 2-3 lata. Poszłam powiesić ogłoszenie w zoologicznym i dostałam dla niego ubranko. Nie był zachwycony.




Posted

On to właśnie powinien na poduszce w oknie siedzieć i jakaś pani by go kochała nad życie i by mu wybaczała ten koszmarny szczek (nie mam na myśli ilości tylko jakość jazgotu...)







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...