Aleksandrossa Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Mamy problem... Marcelek powrócił z adopcji. Powód? [FONT=Arial]Okazał się niezłym ziółkiem. Nie chciał być w mieszkaniu , cały czas piszczał ,w nocy wył, ze zlości obsikiwał firanki i dywany. Nie chciał zalatwiac się na spacerach , za to w mieszkaniu owszem.Warczał na swoich opiekunow , nawet probował gryźć.Na dwór był wynoszony (10 kg żywej wagi) , bo sam nie nie miał ochoty chodzić.Najgorsze bylo to ,ż e nic nie chciał jeść ani pić. Był tam 3 doby. Ludzie byli naprawdę wspaniali, robili co mogli , aby go zatrzymać. Gdy do nas wrócił w niedzielę, wszystkie "dolegliwosci" jak ręką odjął.Teraz jesteśmy w kropce , bo naprawdę nie wiemy jakiego domu mu szukać.Kompletnie nie rozumiemy roznicy w jego zachowaniu nawet , kiedy pojawił się u nas , a w tamtym domu. [/FONT][FONT=Arial]Marcel został nam wrzucony do kojca ok. półtora miesiąca temu, prawdopodobnie w nocy. Siedział tam , bez naszej wiedzy ,kilka godzin z sonią- o dziwo Sonia go tolerowała.Był początkowo dosc zagubiony , nie wiedział , czy może nam zaufac,ale dawał się głaskać . Za ktorymś razem zaczał merdac ogonkiem. Jednak , gdy otworzyliśmy furtkę od kojca , wybiegł i schował się pod najbliższą choinkę.Nie chciał nic jesć , ani pić. Pod tą choinką przesiedział całą noc. Rano zachowywał się juz normalnie, zaczął jeśc i humor znacznie mu się poprawił. Przychodzil ochoczo na zawołanie. Coraz bardziej się zaprzyjaźnial się z Sonią. Calkowicie się jej podporządkował. Przez pierwsze dni nie wydawał zadnego dźwięku oprócz śmiesznego mruczenia i postękiwania. Dopiero poźniej , naśladując Sonię ,zaczął poszczekiwać i to tylko na te osoby , na ktore ona szczekala. Był uosobieniem łagodnosci, taka 'smieszna pierdoła' , jak go okreslalismy.Jednak nie chciał wchodzic do zamkniętych pomieszczeń.Nie bylo z nim problemu , jesli chodzi o jazdę samochodem. Sam nie umiał wsiadać , ale w czasie jazdy był dośc grzeczny.Tej pani nie chcial w ogole wsiąść do samochodu , a podczas jazdy wył.[/FONT] [FONT=Arial]Naszym zdaniem on po prostu mocno związał się z Sonią. Może też byc psem , ktoremu trudno jest się 'przestawić" na nowe otoczenie.Wiemy juz na pewno ,ż e powinien miec dom z ogrodem , a nie mieszkanie w bloku , jak w tym przypadku.Obawiamy sie też, że może być mozliwa tylko adopcja obojga w jedno miejsce. A to juz jest duże wyzwanie:( A oto i Marcel I jego wątek: [/FONT]http://www.dogomania.pl/threads/197203-Marcelek-Czarny-kud%C5%82atek-szuka-domku! Ja osobiście nie mam styczności z Marcelkiem, jedynie załatwiam mu ogłoszenia a całą sytuacje przedstawiła mi pani opiekująca się psiakiem. Oczywiście zasięgniemy porady treserki ale co wy sądzicie o takim zachowaniu? Jak odpowiednio przygotować psiaka na zmianę domu? Quote
karjo2 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Przede wszystkim dobrze przygotowac nowy dom na przyjecie psa, bo od tego wszystko zalezy. Problemy sa typowe, charakterystyczne dla takiej zmiany, moga ale nie musza wystapic w przypadku kazdej adopcji.http://pies.onet.pl/13,8502,42,jak_zaprzyjaznic_sie_z_psem_ze_schroniska,ekspert_artykul.html http://pies.onet.pl/1472,20,28,niewdzieczny_pies,artykul.html http://pies.onet.pl/33865,13,16,nalezy_mi_sie_grzeczny_pies,artykul.html Quote
Aleksandrossa Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Ale z tego co mi wiadomo to nowi właściciele mają świetne podejście do psów... Więc sami nie wiemy co robić... Quote
karjo2 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Byc moze w teorii, a nie w praktyce. A moze po prostu wprowadzenie doroslego psa, z pewnym bagazem doswiadczen, przeroslo potencjalnych opiekunow. Jeszcze raz napisze, zachowanie psa po zmianie domu nie bylo ani dziwne ani zaskakujace. Quote
Paulix Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 Ja bym szukała domu dla obydwu psów, skoro są zżyte. Pies zachowywał się normalnie, trzy dni to nie jest dużo, ja bym dała mu kilka tygodni na pogodzenie się z nowym domem. Może poszukajcie domu gdzie już jest jakiś pies? Oczywiście, o ile innego psa będzie tolerował. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.