mrs.ka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 aha ,pozatym hotel u Jamora jest ostatnim miejscem gdzie sunia powinna się znaleść ! po kilku miesiącach zamkniecia w małym kojcu będzie mogła egzystować tylko na prozacu!
Ewa osterlin Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 mrs.ka napisał(a):aha ,pozatym hotel u Jamora jest ostatnim miejscem gdzie sunia powinna się znaleść ! po kilku miesiącach zamkniecia w małym kojcu będzie mogła egzystować tylko na prozacu! mrs.ka co bylo to bylo.................................na mnie sie poobrazaly dziweczyny :-( a nie chcialam tego,chcialam tylko szybko pomoc!!! Sunia bedzie adoptowana do Holandii,tak wiec niekoniecznie bedzie dlugo w hotelu( 21 dni trzeba czekac od szczepienia i chipowania,paszport to moment ) przy czym pani ewa ma tez znajomych w starachowicach i probuje skontaktowac sie z nimi czy nie mogli by pomoc! No albo Jamor,on podobno pracuje z takimi trudnymi psami ! Wazne ze sunia moze juz w czwartek opuscic ulice i poznawac pomalu czlowieka......ja sie tak ciesze ze trudno to slowami ujac :-D
Ewa osterlin Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Ale faktycznie szkoda ze jak wiadomo bylo juz 2 miesiace temu o niej i ze w ciazy....ze nie bylo jej dane pokazac sie nam,moze uniknela by porodu i miala juz dom :-( NO... wazne ze teraz sie cos ruszylo
anita_happy Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 mrs.ka - PIERSZY POST - Dobrze gada.... drugi post...Jamor to malych kojcy nie ma...a z psami pracuje...psy maja wolności nad miar... w domu tez bedzie siedziec w domu i latac na spacery - tu ma to samo przed oddaniem do mieszkania - trzeba ją "okiełznac" moze najpierw Jamor i potem DT??nie wime co planują panie z Dogo od suni ze starachowic... ide do tyłu poczytac..bo na fb znowu zamieszanie... :kto mial dzwonic do Jamora...opiekunki czy EwaR co chce adoptowac" jenuyyy
Ania102 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Mrs.ka to Ania44 ciągle chodzi i dokarmia Sunię,gdyby mogła jej pomóc sama i wziąść do domu pewnie nie szukałaby pomocy wśród dogomaniaków. Proszę i tak tu jest wystarczająco dużo kłotni. Sunia pomimo tego, że mała jest trudnym psem i nie tylko ja uważam, że powinna trafić do Jamora. Ewo poproś Panią Ewę o skontaktowanie się z Jamorem, bo umowa była taka, że płatne miało być z góry. Wierz mi, że ja pomomo najlepszego wrażenia mam prawo się bać. Dodatkowo proszę o pomoc w transporcie. Ania44 i ja mobilne nie jesteśmy. Ja służę samochodem ale kierowcę i pieniadze musimy mieć.
Ania102 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Ja dzwoniłam do Jamora ale Pani Ewa też miała zadzwonić, bo to ona zadeklarowała opłacanie hotelu.
mrs.ka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Ewa osterlin napisał(a):Sunia bedzie adoptowana do Holandii,tak wiec niekoniecznie bedzie dlugo w hotelu( 21 dni trzeba czekac od szczepienia i chipowania,paszport to moment ) powiem tak, jeśli Pani z Holandii jest zdecydowana i mogłaby ją zabrać szybciej to wszystkie formalności załatwia się w ...ciągu jednego dnia. Kilka miesięcy temu wysyłałam psa ze Starach. do Holandii i znam te procedury(chodzi tylko o date szczepień,że musi być 21 dni przed wyjazdem). Jamor faktycznie przyjmuje trudne psy do hotelu i jak dla mnie rewelacyjnie sobie z nimi radzi tyle ,że ta sunia nie jest trudna tylko ... wystraszona i pozbawiona stałego kontaktu z człowiekiem, potrzebuje normalności ale oczywiście jeśli nikt jej nie jest tego w stanie zapewnić nawet na krótki czas do wyjazdu no to chyba jedyne wyjście.
anita_happy Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 [quote name='Taida']Ewo nie wiem kiedy twoja sunia miała sterylizację ale być może była to tzw. sterylizacja tradycyjna, w której rozcina się jamę brzuszną od pępka aż do kości łonowej. I rzeczywiście wtedy sunia długo dochodzi do siebie. Obecnie większość sterylizacji ( w szczególności suczek bezdomnych, podwórkowych)przeprowadza się na cieciu które maksymalnie ma 4 cm i wówczas stosuje się szew śródskórny. Po takim zabiegu po 3 dniach zazwyczaj suczki odzyskują sprawność i nie są potrzebne żadne kubraczki i kaftaniki bo szwu który jest pod skórą sunia sobie nie wygryzie( kubraczki i kaftaniki dla suni która boi się nawet obroży to uwierz mi nie jest to dobry pomysł). Czasami lepszy dla psa jest powrót na zewnątrz niż na siłę przetrzymywanie w obcym domu. Po co psiakom kolejne stresy? Także Ewo nie pisz głupot, że suni się krzywda dzieje bo nie siedzi w domu, wśród ludzi (których nie lubi) i nie ma na sobie kołnierza albo kaftanika (który pewnie przyniósłby więcej szkód niż korzyści). Nie porównuj psa, który całe życie spędził w ciepłym domu na kanapie do psa, który żyje na ulicy. Te z ulicy jakby nie patrzeć to są twarde bestie :) z silną chęcią do życia. Nie pisz głupot...moja suka miała wypasioną sterylkę...za 700 zł! w zajebistej klinice.szwy milay byc - bajera..sterylka aborcyjna - suka collie - miesiąc czasu sie "piprdzeliłam" z nia i z jej raną...przeciwbólowe....potem te szwy śródskurne tez sie naruszyły...kazdy pies to inny przypadek...MACIE SZCZESCIE, ze suka jest TWARDA ... ALE JEST ZIMA! i to zajebczasta! Domek z kart moze trzeba jej zbudowac? Stresy??? - pare dni była w ciepelku..dostała miche..nie musiała szukać żarcia - a potem fru...idź i "se" radź - na skrzyżownaniu..bosko... [quote name='Ania102']Anita Ania44 jest zalogowana na FB a mamy ze soba dobry kontakt więc ona napisze co i jak. Ale jak to w sumie nadal nie ustalone...Pani Ewa nie zadzwoniła do Jamora. Jeśli nie będzie ds suni nie zgarniamy z ulicy, jeśli ktoś tego nie rozumie to proszę tu przyjechać i uświadomić sobie, że nie jest jej na niej wcale źle. Ja ani Ania44 na siłę tego akurat psa ratować nie będziemy, bo to czego większość tu oczekuje byłoby nie pomocą ale skrzywdzeniem jej. Dla Suni wg mnie są 2 opcje albo zostaje na ulicy albo ma ds, ja nie przyblokuję się psem, który jest dziki, bo co jeśli pojawi się na mojej drodze taki któremu bedzie trzeba pomóc, który do tej pory był zależny od człowieka? Wtedy mu nie pomoge, bo na siłę oswajam dziką sukę? Dla mnie to nie ma sensu i możecie sobie pisać co chcecie ale zdania nie zmienie. A co do tego transportu to czy ja wiem gdzie mieszka Pani Ewa? Czy uważasz Anita, że ja powinnam to załatwiać? Taida i Savanna dzięki za pojawienie się na wątku;) mialam isc kawy sie napic..ale nie musze.... Pani Ewa ma zadzwonic do Jamora i zorganizowac transport psa do Jamora...CZY TY SOBIE ZARTUJESZ ...jak zadzwoni to ma babka serce - JA dla Was już nie mam... a to co na czerwono - to tak mnie krew zalewa...bo TO SIE NAZYWA POMAGANIE... pomoge slicznej ADOPCYJNEJ KLUSCE!!! ale suke na skrzyzowaniu bede dokarmiac - bo nieadopcyjna....moze jeszcze do koscioła na tace damy, zeby ją samochód wreszcie trzepnął..bedzie po problemie??? [quote name='Ania102']W czwartek, prosze napisz Pani Ewie, że w czwartek możemy łapać. Więc jeśli wszystko bedzie pewne na 100% to zbieramy na transport do warki i szukamy chetnego kierowce. EWA NIC NIE PISZ!!!Ty zalogowałaś sie na Dogomanie po to aby znaleźć DT dla Habora, na kt czekasz do marca...nie wbijaj sie w ten kosmos bo po co nerwy tracić...starczy Ci nerwów z Haborem kobieto....moze zmien wątek...podesle Ci VIKI - ona jest adopcyjna i siedzi sobie w hoteliku u Donki - mieszka u Donki w mieszkaniu i szukamy jej najwspanialszego domu. tez jak suka ze Starachowic mieszkala na ulicy,..chodziła z brzucholem do ziemi /koniec listopada/ polowanie na nia trwało 2 dni..zdązyła urodzic..kama z pudzianem siedziei przed jej kryjówką 6 h - czekali jak uśnie na sedalin - nie usneła - wzieli ją siła!!!!zdjeica z tego dnia to tragedia SUKI!!!!ślepy miot uśpiony...zwłoki oddane do utylizacji...kama noc w garazu z suką spędziła - zeby kamy matula nie słyszała płaczu suki...VIKI pojechała do hotelu - deklaracji ZERO...bianka, kt wspierała nas w decyzji - aby uśpić - zadwklarowała 50 zł.mc..za fakt uspienia /bo miala 5 do wydania..5 klusek/...Viki po tym co przezyła pójdzie do pałacu!!!gdzie mają ją ludzie kochac nad życie! EWO _ IDZ tam na wątek i w spokoju podbijaj go..ok [quote name='Ewa osterlin']zaraz napisze,tak jak prosisz,zeby wiedziala :-) Ale Ona napewno zadzwoni jutro do Was ! :-) jak EWA R. zadzwoni do Jamora i ustali całą AKCJE - koordynując działania mające na celu - zabranie suki ze Starachowic - to MA KOBIETKA SERCE!!!! ale moze sie na tym nie wyznawac.. a wy Dogomaniaczki - jak macie po 18 lat i postów ponad 1000 to juz macie praktyke.... BOICIE sie, ze EWA R - zrobi was w konia...to wyslijcie jej ankiete..umowe adopcyjną...etc... poproście ją, zeby to ona bezposrednio z Jamorem rozliczała sie... a Wy bedziecie wspierac ja - np -bedziecie szukać kasy a DT w Toruniu siedzi i kwiczy.... z Torunia jest mozliwy transport na FB pewien Pan tez zadeklarował transport do Holandi... nic tylko wybierac ciekawam zakończenia tej histerii
mrs.ka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Ania102 napisał(a):Mrs.ka to Ania44 ciągle chodzi i dokarmia Sunię,gdyby mogła jej pomóc sama i wziąść do domu pewnie nie szukałaby pomocy wśród dogomaniaków. . jasne,tylko jeśli ponad dwa miesiące temu zwróciła się do mnie o pomoc dla tej suni to ja chyba wyraźnie wszystkim mówię na czym taka pomoc polega i napewno nie na ograniczeniu się do dokarmiania. Ja nie mogę za wszystkich odwalać całej roboty bo zwyczjnie nie jest to możliwe ,po za tym niczym sie nie różnie od pozostałych miłośników zwierząt w tym mieście , a mimo to przez te dwa miesiące ,które Ania44 miała na zrobienie czegokolwiek sensownego i efektywnego dla suni , ja zdążyłam uratować i wyadoptować bernardynke z 10 szczeniakami mając dużo więcej zwierząt pod opieką. Wiec niech się nikt nie dziwi ,że wkurza mnie bezradność jaką sie ktoś tłumaczy w wypadku jednej,małej ,bezdomnej suni.
anita_happy Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 małej i bezdomnej suni....Dobrze powiedziane.... na mrozie domek z kart.. TO NIE FER, ze EWE R z Holandi obarczacie ORGANIZACJĄ wszystkiego!!!!ONA sie na tym nie zna..nie zna realiów...ona jest po to aby psa zabrac..wy, zeby psa przygotowac do zabrania TO WASZ PIES - po co mu wątek zakladacie...? po co? zmieńcie tytuł wątku...Sunia ma DT...ma hotel...ma DS - nie radzimy sobie z koordynacją może ktoś pomoze?
anita_happy Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 jeszcze raz..po padam.... Dla Suni wg mnie są 2 opcje albo zostaje na ulicy albo ma ds, ja nie przyblokuję się psem, który jest dziki, bo co jeśli pojawi się na mojej drodze taki któremu bedzie trzeba pomóc, który do tej pory był zależny od człowieka? Wtedy mu nie pomoge, bo na siłę oswajam dziką sukę? TO PO CO BYŁO TO LARUM O pomoc dla tej suki... dziką suke do DS chcecie oddać???a jak jak ktos nie poradzi sobie z dzikoscią suki i po 2 miesiącach JA ODDA! to gdzie ją oddacie..na ulice
Monday Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Dajcie link na FB do suni bo ja tam się mieszam kompletnie!!!!!!
Ania102 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Anita happy ja nie powiedziałam, ze Pani z Holandii ma wszystkim koordynować tylko potwierdzić Jamorowi opłacanie hoteliku i tyle. Transportem się zajmiemy ale tu było dużo chętnych na pomoc finansową w transporcie więc o to prosze. Mrs.ka sorki ale nie sama adoptowałaś te szczeniaki, duzo osób brało udział w pomocy im. Mnie tez Ania44 poprosiła o pomoc, tylko ja jej nie odmówiłam. Jesli sama dałaby radę ze wszystkim nie byłoby jej na dogo.
Zuzka2 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Fajnie,że suczka trafi do jamora,bo facet jest geniuszem.Najlepszym dowodem jest Prado.Żaden DT nie zrobi tyle dobrego co on.
mrs.ka Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 ja nie będę więcej tutaj dyskutować bo szkoda czasu ,ponieważ jak wszyscy widzimy ten problem przerósł osobę ,która miała zorganizować pomoc dla suni ,a tak jak mówiłam wielokrotnie to nie jest miejsce dla psa i jest mi wstyd ,że przy takiej pomocy jaka została zaproponowana nic nie zostało zorganizowane. Bo kazdy się boi zaryzykować ,że zostanie z problemem? więc poproszę o jedno ,tak jak obiecałyście ,że jak tylko będzie dom to ją znów złapiecie -to zróbcie to i ja przejmuję nad nią opiekę ,z całą resztą poradze sobie sama. Proszę zawieść suke do gabinetu na Żeromskiego lub jeśli będzie już zamknięty do AGI38. Wszystkie info będą na wątku starachowickim. A szczeniaki od bernardynki wyadoptowałam dzięki całej grupie osób ,które pomagały ale jak widać potrafiłam dobrze wykorzystać tę pomoc i tak to zorganizować ,że 10 maluchów w ciągu miesiąca znalazło się w nowych domach.
Ewa osterlin Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 mrs.ka-uklon w twoja strone ! Dziekuje :-) Teraz juz sunie mozna lapac chocby dzis,zeby tylko dziewczyny znalazly czas ! nie trzeba czekac do piatku,bo ma sie gdzie podziac do wyjazdu do jamora ! Czekam wiec co z sunia i kiedy bedzie bezpieczna ! jak bedzie zbiorka na transport czy co tam potrzeba,mozna na mnie liczyc ! na FB tez znajda sie chetni ! bo wszyscy czekamy co z mala ! Sledze watek i czekam na nowe wiadomosci !
Ania102 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Mrs.ka wiedziała o Suni od 2 miesięcy i nic nie zrobiła żeby jej pomóc. I nie chce tu wojny, ja pomagam Ani44, bardzo bym chciała żeby sunia znalazła dom, boję się zbierac deklaracji bo już raz jedna osoba - mrs.ka zostawiła mnie z psem hotelu i przez pół roku nie zrobiła bazarku i nie pomogła zbierać finansów. Kazdy robi to co może, moje możliwości były takie, nie chce tu nikogo oczerniać ale nie pozwolę na taką bezczelną krytyke.
mrs.ka Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 a ja nie pozwolę żeby ludzie ,którzy nie potrafią się odpowiedzialnie zająć psem w tym mieście psuli opinie na dogo,fb i innych portalach komunkacyjnych bo konsekwencje będą takie ,że następnym razem jak ktoś przeczyta ,że pies jest ze Starachowic to palcem nie kiwnie bo tu są tacy ludzie ,którzy tylko do pewnego stopnia angażują się w pomocy dla psów. Tak jak właśnie Ania102 ,zgłosiła mi ,że hycel zabrał psa od jej wujka i ,żeby pomóc temu psu. Dla mnie pomoc znaczy jedno ,skoro wyciągnęłam go z piekła i uratowany został od uśpienia to trzeba się nim zająć ,a nie wypuścić z powrotem na ulice. Dlatego znalazłam hotel u Jamora bo pies był w złym stanie psychicznym i razem go tam zawiozłyśmy ,ale nie widzę powodu dlaczego ja miałabym ciebie wyręczać w opiece nad tym psem.Tym bardziej ,że masz własne zdanie na temat PRADO i to nie jest pies pod moją opieką ,tak samo zresztą ja Ty . Nauczcie się same rozwiązywać problemy z psami ,którym chcecie pomóc. Jestem takim samym człowiekiem i nie robię nigdy takiej fuszerki ,także mam prawo tego samego oczekiwać . Przypominam też ,że ja proponowałam zabrać sunie po sterylce do siebie ale podejrzewam,że nikomu nie chciało sie ruszyć dupy i jej przywieśc do mnie więc wygodniejszy był Rajmund bo jest na miejscu. Żałosne jest to minimum jakie wkładacie w pomoc psom . I bez względu na kogokolwiek opinie nadal podtrzymuję jedyne zasadne pytanie i prośbę KIEDY SUNIA ZOSTANIE ZŁAPANA I DOSTARCZONA DO WETA, AGI38 LUB DO MNIE ?
Ania102 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Po pierwsze wiesz dobrze, że ja praktycznie nie mam rodziny dlatego nie pisz mi tu nic żeby mnie skompromitować, bo to jaką mam rodzine nie jest moją winą i nie powinnaś takich ciosów zadawać. Ja nie mam nikogo poza mamą i psami i to chyba wiesz!!!!! Podałaś mi 2 namiary na dom dla Prado- 2 łańcuchy wiesz sama bo Ci mówiłam. Miałaś go wziaść na dt pod warunkiem że bede do niego codziennie przyjeżdzać bo Ty nie chodziłabyś na spacery- tak mówiłaś. Nie chce Ci tu pisać pewnych rzeczy, bo to nie miejsce ale ciekawe jak wtedy wypadłabyś w oczach ludzi z dogo. Ty masz swoje metody, ja swoje i dobrze, ważne jest, ze tym psom ktoś pomaga. Zawizozłam sunię do Rajka, bo mogłaś zachować się tak samo jak z suką spod kompura. Pani Ewa nie odezwała się póki co do Jamora, ja mówiłam że ją dostarczę swoim samochodem tylko musi ktoś jechać bo boję się jeździć. Jak możesz pisać, że ja wkładam minimum w pomoc psom???
Ewa osterlin Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Oby jak najszybciej,,,,ja czekam na to od kilku dni :-( Moze choc jutro po poludniu po pracy dziewczyny dalyby rade ???? Kazda noc jest wazna...dzis patrzylam na prognoze,niezly mrozik u Was ! Wczesniej nie bylo mozliwosci bo nie mial jej kto przechowac zanim do jamora nie pojedzie,ale teraz jak jest ktos kto ja przechowa to tylko sie zebrac,poswiecic godzine i zlapac mala,niech juz nie marznie !!!!!
Ewa osterlin Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Ewa wyslala dzis maila do jamora,bo wrocila pozno z dyzuru,czeka na odpowiedz.Jutro do poludnia zadzwoni tam !! Przed chwila pisala !! Sunia na bank ma juz pancie. Tylko ja lapac dziewczyny........
Ania102 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Ja jutro też idę do pracy, mogę w czwartek tak jak wcześniej pisałam.
mrs.ka Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Ania102 napisał(a):Miałaś go wziaść na dt pod warunkiem że bede do niego codziennie przyjeżdzać bo Ty nie chodziłabyś na spacery- tak mówiłaś. a jak Ty sobie wyobrażasz ,że ja mając zawsze ok.10 psów ,udostępniam Ci kojec za darmo i jeszcze miałabym znaleść czas na osobne spacery z PRADO ,takie luksusy kosztują 15 zł dziennie i to miałaś zrozumieć Ania102 napisał(a):Nie chce Ci tu pisać pewnych rzeczy, bo to nie miejsce ale ciekawe jak wtedy wypadłabyś w oczach ludzi z dogo. Ty masz swoje metody, ja swoje i dobrze, ważne jest, ze tym psom ktoś pomaga. Zawizozłam sunię do Rajka, bo mogłaś zachować się tak samo jak z suką spod kompura.??? cieszę się ,że jeszcze wogóle pamietasz! chociaż szczegóły Ci umknęły ... zgodziłam się żebyś przywiozła mi szczeniaki ,a Ty przywiozłaś je z matką i co... miałam ją wyrzucić ?! wolałam Ciebie wyrzucić ,a psy zastawić ,które zresztą od tamtego dnia są pod moją opieką i ja wszystko załatwiam dotyczące sterylek ,opieki ,adopcji. Ania102 napisał(a):Pani Ewa nie odezwała się póki co do Jamora, ja mówiłam że ją dostarczę swoim samochodem tylko musi ktoś jechać bo boję się jeździć. Jak możesz pisać, że ja wkładam minimum w pomoc psom??? Pani Ewa nie zna Jamora i ma potrzeby ,żeby sie do niego odzywała,nie ma też potrzeby zebyś udostepniała swój samochód ani swój cenny czas. Poprosiłam tylko o dostarczenie suni z ronda do gabinetu lub gdziekolwiek skąd mogłabym ją odebrać. To też za wiele???
Ania102 Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Mogłaś wcześniej wziąść się za pomoc a nie na koniec żeby się podpisać. Byłyśmy obie o to proszone. Suką Ty załatwiłaś tymczas który nie wypalił ale lepiej było zgonić to na mnie,a jeszcze chciałaś ją do Rajka wstawić bo niby tez powinien ponieś konsekwencje za przewóz i łapankę. Prado cieszę się, że żyje ale gdybym wtedy sama umiała poradzic sobie z tym nie prosiłabym Ciebie o pomoc a i tak zostałam sama. A nie mnie kojec był potrzebny tylko psu , który potrzebował pomocy. Skłóciłaś wszystkich w tym mieście a mogło być inaczej. Przestań atakować i pomyśl czy rzeczywiście masz rację. Ja mówiłam, że sunię dostarcze do Jamora w czwartek i tak zrobię a Pani Ewa ma prawo do niego zadzwonic, bo to ona pokrywa koszty hotelowania. Ewo proszę poproś Ewę o zalogowanie się tutaj.
mrs.ka Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 wiesz co , ale co do suni już nikt z tobą nie ma zamiaru nic ustalać . Jak Ty sobie wogóle wyobrażasz ,że każesz komuś sie tu zalogować ,kto chce bezinteresownie pomóc psu . Ciebie już kmpletnie pogięło??? a w tym mieście ludzie się zawsze kłócili i pewnie tak zawsze będzie to jest taka mentalność starachowicka: " gówno zrobię ale pokrzyczeć mogę " . Ja całe szczęście nie jestem stąd i może dlatego mam gdzieś co kto o mnie myśli ,pomagam psom i nikogo o nic nie proszę , żaden znaleziony przeze mnie pies nie siedzi na niczyim garnuszku i do wszystkiego dochodzę sama ,a psy mają znajdywane domy,więc daj mi spokój raz na zawsze ,o co cię milion razy już prosiłam. Jak nie potrafisz czegoś zrobić to nawet nie zaczynaj bo ja mam dosyć sprzątania po tobie.
Recommended Posts