Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za wsparcie...
Kiedy umierał mój Tata - myślałam, że juz żadne rozstanie nie będzie tak bolesne. Może ktoś powie, że to herezja, nietakt...ale rozstanie z przyjacielem - członkiem rodziny na czterech nóżkach jest równie rozpaczliwe:-(.
Ludzie mówią,że zwierzęta nie mają rozumu - są głupie, nieczułe... W noc przed śmiercia Norki podjęłam bolesną decyzję, że ją uśpię, żeby się nie męczyła. Pójdę do pracy i zadzwonię do znajomego weta, aby przyjechał. Miała zostać z nią do końca córka Iśka. Ja nie mogłam...
Rano poszłam sie pożegnać z Norką. Pomerdała ogonkiem, przytuliła się. Poszłam na 5 minut do kuchni, a kiedy wyszłam - Norka juz nie żyła. Ona wiedziała, że to ostatnie pożegnanie. Odeszła sama...
O tym, jakie są naprawdę zwierzęta - wiedzą tylko ci, którzy z nimi żyją na codzień.Inni i tak nigdy tego nie pojmą...

Posted

Rzepko , ani nietakt ani herezja

dla mnie odejscie moich psów to taka sama tragedia rozpacz i pustka jak odejscie najukochańszej osoby na świecie
ta sama rozpacz , ten sam ból nie do ukojenia

Posted

Wycieczka nad zamek w Czorsztynie:

Tu byliśmy:


Lis-Sadełko : " szeleczki mam jeszcze rozmiar "mini" ale niedługo pewnie będę się mieścić w te stare po Rurce. Pańcia cos przebąkuje o odchudzaniu..."



Mogę prowadzić reklamę "Sensodyne" zamiast tych nudnych dentystów!

  • 2 weeks later...
Posted

Fotki pstrykamy wszyscy - ja, Iśka i Bekon - chłopak Iski (nawiasem mówiąc, to jedyny facet, którego Lisia uwielbia. Innych sie boi). Lisia robi postępy - ale jeszcze długa droga do całkowitej "normalnosci". Nadal boi sie obcych - wpada w panikę. Nie weźmie jedzenia z ręki, nawet nie chce jeść z miski w obecności człowieka.Kiedy czuje się zagrożona (np ktoś obcy jest w domu) - wchodzi pod deski w ogrodzie i nie chce wracać do domu. A równocześnie kocha spanie na szyi człowieka - byle bliżej głowy. Uwielbia mizianie i całuski. Znajomi twierdzą ,że bardzo zmieniła sie na korzyść, że czuje już się właścicielką naszego domu, widać pewniejsze zachowanie.
Staram sie o adopcję jeszcze jednej suni - kaukazki z Krzyczek ( to w miejsce mojej ukochanej, nieodżałowanej Norci, z której odejściem nadal nie mogę się pogodzić:bigcry:). Miała przyjechać dzisiaj, ale musimy jeszcze poczekać troszkę. Może przy niej Lisia nabierze dalszej pewności siebie.

Posted

lisia już zrobiła duże postepy:loveu:
w schronisku nawet nie trzeba było wychodzić z boksu wystarczyło że na chwilę odwróciliśmy głowę a lilia juz darła koce i kołdry(nienawidziła tez plastikowych misek:diabloti:)
a teraz leży odpręzona na łóżku-dla mnie sukces:multi:

Posted

Dzisiaj przyjechała do nas Mila z Krzyczek. Lisia jest bardzo zazdrosna - boi się, że ją oddam do schroniska (Mila pachnie schroniskiem).
Nastepny "zepsuty" pies;)



Zapoznanie z moimi domownikami:

Posted

śliczna:loveu:
mila jest młoda????
bardzo malutka jak na kaukazkę...chociaż to mix;)

czytam Twoje posty nt lisiczki...szok....
to zupelnie inny pies:multi:

Posted

Mila ma ok.1,5 roku. Z kaukaza ma rzeczywiście mało.Miała pilnować obejścia, a na razie pilnuje łożka Iski:



Do tej "pracy" dołączyła też Lisia:



A w ogrodzie zaczynają się nieśmiało zabawy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...