justynavege Posted May 31, 2008 Posted May 31, 2008 rzepko w takich chwilach zadne słowa nei są w stanie pomóc... przykro mi :placz: Quote
rzepek Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Dziękuję za wsparcie... Kiedy umierał mój Tata - myślałam, że juz żadne rozstanie nie będzie tak bolesne. Może ktoś powie, że to herezja, nietakt...ale rozstanie z przyjacielem - członkiem rodziny na czterech nóżkach jest równie rozpaczliwe:-(. Ludzie mówią,że zwierzęta nie mają rozumu - są głupie, nieczułe... W noc przed śmiercia Norki podjęłam bolesną decyzję, że ją uśpię, żeby się nie męczyła. Pójdę do pracy i zadzwonię do znajomego weta, aby przyjechał. Miała zostać z nią do końca córka Iśka. Ja nie mogłam... Rano poszłam sie pożegnać z Norką. Pomerdała ogonkiem, przytuliła się. Poszłam na 5 minut do kuchni, a kiedy wyszłam - Norka juz nie żyła. Ona wiedziała, że to ostatnie pożegnanie. Odeszła sama... O tym, jakie są naprawdę zwierzęta - wiedzą tylko ci, którzy z nimi żyją na codzień.Inni i tak nigdy tego nie pojmą... Quote
justynavege Posted June 1, 2008 Posted June 1, 2008 Rzepko , ani nietakt ani herezja dla mnie odejscie moich psów to taka sama tragedia rozpacz i pustka jak odejscie najukochańszej osoby na świecie ta sama rozpacz , ten sam ból nie do ukojenia Quote
Radek Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Rzepko, trzymaj się ciepło, wszyscy tutaj wiedzą jak Ci ciężko. Quote
Mysia_ Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 teraz Norci już nic nie boli, biega szczęśliwa za TM... Trzymaj się Rzepko :calus: Quote
rzepek Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Wycieczka nad zamek w Czorsztynie: Tu byliśmy: Lis-Sadełko : " szeleczki mam jeszcze rozmiar "mini" ale niedługo pewnie będę się mieścić w te stare po Rurce. Pańcia cos przebąkuje o odchudzaniu..." Mogę prowadzić reklamę "Sensodyne" zamiast tych nudnych dentystów! Quote
Mysia_ Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 prześliczne fotki :loveu: aż łezka w oku się kręci, że Lisiczce tak się udało :loveu: Quote
rzepek Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 ..."czy masz pewne wiadomości, że dzisiaj nie dostaniemy w domu kolacji??" Quote
Mysia_ Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Asior Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 boszz, tyle miesięcy mnie nie było i nie wiedziałam, ze Lisia tak wypiękniała Quote
rzepek Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 ..."gniewam sie na ciebie..." ..."no przepraszam..." ..."dooobra, przybij piątkę..." "...eee tam...wolę cię pozagryzać troszkę..." Quote
rotek_ Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 jestem w szoku jaką metamorfoze przeszła Lila:loveu: to zupełnie inny pies...albo rzepek jest bardzo dobrym fotografem:evil_lol: Quote
Mysia_ Posted June 24, 2008 Author Posted June 24, 2008 i jedno i drugie :loveu: Przepiękne to wszystko..... :loveu: Quote
rzepek Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 Fotki pstrykamy wszyscy - ja, Iśka i Bekon - chłopak Iski (nawiasem mówiąc, to jedyny facet, którego Lisia uwielbia. Innych sie boi). Lisia robi postępy - ale jeszcze długa droga do całkowitej "normalnosci". Nadal boi sie obcych - wpada w panikę. Nie weźmie jedzenia z ręki, nawet nie chce jeść z miski w obecności człowieka.Kiedy czuje się zagrożona (np ktoś obcy jest w domu) - wchodzi pod deski w ogrodzie i nie chce wracać do domu. A równocześnie kocha spanie na szyi człowieka - byle bliżej głowy. Uwielbia mizianie i całuski. Znajomi twierdzą ,że bardzo zmieniła sie na korzyść, że czuje już się właścicielką naszego domu, widać pewniejsze zachowanie. Staram sie o adopcję jeszcze jednej suni - kaukazki z Krzyczek ( to w miejsce mojej ukochanej, nieodżałowanej Norci, z której odejściem nadal nie mogę się pogodzić:bigcry:). Miała przyjechać dzisiaj, ale musimy jeszcze poczekać troszkę. Może przy niej Lisia nabierze dalszej pewności siebie. Quote
rotek_ Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 lisia już zrobiła duże postepy:loveu: w schronisku nawet nie trzeba było wychodzić z boksu wystarczyło że na chwilę odwróciliśmy głowę a lilia juz darła koce i kołdry(nienawidziła tez plastikowych misek:diabloti:) a teraz leży odpręzona na łóżku-dla mnie sukces:multi: Quote
rzepek Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Dzisiaj przyjechała do nas Mila z Krzyczek. Lisia jest bardzo zazdrosna - boi się, że ją oddam do schroniska (Mila pachnie schroniskiem). Nastepny "zepsuty" pies;) Zapoznanie z moimi domownikami: Quote
rotek_ Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 śliczna:loveu: mila jest młoda???? bardzo malutka jak na kaukazkę...chociaż to mix;) czytam Twoje posty nt lisiczki...szok.... to zupelnie inny pies:multi: Quote
rzepek Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Mila ma ok.1,5 roku. Z kaukaza ma rzeczywiście mało.Miała pilnować obejścia, a na razie pilnuje łożka Iski: Do tej "pracy" dołączyła też Lisia: A w ogrodzie zaczynają się nieśmiało zabawy: Quote
rotek_ Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 sunia świetnie sprawdza się w roli stróża:evil_lol: Quote
rzepek Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Taaa... Mila - pies stróżujący w godzinach pracy: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.