andegawenka Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Parszywy rok dla nas....:shake: :-( :shake: ....i moja Mama jako pierwsza w tym roku odeszła, a teraz mamy bardzo ciężko chorego członka rodziny i dlatego piszę w imieniu moich dzieci ...:-( ['][']['][']:-( Nie wiadomo co się stało Klaudii, lekarze z kliniki powiedzieli że rany nie wyglądają na pogryzienie przez psa (mnie to się skojarzyło bo ona za bardzo ufna była wobec zwierząt chociaż gdy wyjeżdżałam to przeprowadziłam z nią rozmowę pouczającą). To domysły: że wpadła w jakąś rurę pionową, ale ona w przeciwienśtwie do Morfa, trzymała się tego zielonego gąszczu wokół domu. Praktycznie przez cały dzień ją widziałam a najczęściej siedziała z Astą i ze mną w domu lub na tarasie... Nie potrafię wejść na wątek Szaraczka ['].....może później:-( Przykro mi Budrysku:-( wyadoptowanie do nas swoich podopiecznych nie było szczęśliwym pomysłem... Quote
Maruda666 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Dopiero teraz doczytałam :( Ninuś, bardzo współczuję . Klaudynko [*] biegaj szczęśliwa :( Quote
andegawenka Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 ona nie odchodziła daleko. lekarze mówili że musiała w coś wąskiego wpaść. Okropny był ten czerwiec dla nas i cały rok 2011....Morfik,Klaudia i Misiunia moja['][']['] a potem był sierpień. Wczesniej 22marca mama odeszła:shake: Quote
Maruda666 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Ninuś, musisz wierzyć, że ten worek ze złymi zdarzeniami jest już pusty. Ten 2012 może być tylko lepszy ;) Quote
andegawenka Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 [quote name='andegawenka']Parszywy rok dla nas....:shake: :-( :shake: ....i moja Mama jako pierwsza w tym roku odeszła, a teraz mamy bardzo ciężko chorego członka rodziny i dlatego piszę w imieniu moich dzieci ...:-( ['][']['][']:-( Nie wiadomo co się stało Klaudii, lekarze z kliniki powiedzieli że rany nie wyglądają na pogryzienie przez psa (mnie to się skojarzyło bo ona za bardzo ufna była wobec zwierząt chociaż gdy wyjeżdżałam to przeprowadziłam z nią rozmowę pouczającą). To domysły: że wpadła w jakąś rurę pionową, ale ona w przeciwienśtwie do Morfa, trzymała się tego zielonego gąszczu wokół domu. Praktycznie przez cały dzień ją widziałam a najczęściej siedziała z Astą i ze mną w domu lub na tarasie... Nie potrafię wejść na wątek Szaraczka ['].....może później:-( Przykro mi Budrysku:-( wyadoptowanie do nas swoich podopiecznych nie było szczęśliwym pomysłem... Quote
andegawenka Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 [quote name='andegawenka']" class="ipsImage" alt=""> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.