wykrywka Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Zostałam poproszona o pomoc dla suni w typie siberian huski. Suczka nie może odnaleźć się w zamknięciu, żadna klatka nie jest dla niej bezpieczna, z każdej próbuje wydostać się za wszelką cenę, nawet za cenę zdrowia i życia. W betonowym kojcu pokonała metalowe pręty narażając się na rany, w drewnianym podgryzała deski a gdy nie dały się pokonać podjęła próbę wyjścia górą, szczeliną między dachem, próbę, która skończyła się powieszeniem za łeb i gdyby nie wolontariuszka, która akurat była w pobliżu - byłby to chyba koniec walki o wydostanie się na zewnątrz. Nie ma wątpliwości - Lana gotowa jest na wszystko, by tylko się uwolnić, nie poprzestanie, wybierze śmierć a nie życie w klatce :-(. Stąd mój apel o pomoc dla niej. Lana trafiła do schroniska w połowie grudnia, biegała po zielonogórskim Chynowie, miała cieczkę. Ma około 1,5 roku, jest przyjazna do ludzi, lubi pieszczoty, uwielbia długie spacery, na smyczy ciągnie jak ... husky w zaprzęgu. Bywa uparta, wybiera sobie przewodnika, nie każdy jest w stanie zaprowadzić ją do klatki. Jutro tj. 27 grudnia będzie miała zabieg sterylizacji. Wstępne obserwacje dowodzą, że Lana nie toleruje innych psów. Czy Lana może liczyć na naszą pomoc w wyjściu na wolność? Quote
tayga Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Witaj wykrywko :) Śliczna sunia... i charakterna jak większość haszczaków. Czy ona teraz przebywa w kojcu, w którym jest bezpieczna? Zaraz polatam po wielbicielach rasy, zawołam tutaj kogo mogę. Quote
tayga Posted December 26, 2010 Posted December 26, 2010 Wkleiłam sunię tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/1895-Szpice-w-potrzebie!!!/page113 Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Niezawodna taygo, dziękuję za przybycie na wątek. Kompletnie nie znam tej rasy, nigdy jakoś mnie do niej nie ciągnęło :oops:. Temperament huskich, piękne, niebieskie oczy i to ich, wręcz lodowe spojrzenie wywołuje u mnie zawsze dziwny dreszczyk. Mamy w schronie kilka psów tej rasy, Dla każdego z nich to wielki dramat, ale przypadek Lany jest najbardziej tragiczny, najpilniejszy. Pracownicy robią co w ich mocy, ale wiadomo nie są w stanie pilnować suczki przez 24 godziny na dobę. Obecnie została przeniesiona do klatki w pierwszym rzędzie, widocznej w każdej chwili dla pracowników, dodatkowo zabezpieczonej, ale nie wiadomo jak długo bezpiecznej :shake:. [quote name='tayga']Wkleiłam sunię tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/1895-Szpice-w-potrzebie!!!/page113 Wydawało mi się, że też ją tam wkleiłam, ale jest tylko Twój wpis :crazyeye:. Dziękuję Quote
Domik Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Stawiam się na wątku mojej pięknej Lany!! Grażynka, skąd masz zdjęcia?! Ja się doprosić o nie nie mogę!!!! Już od jej przyjścia o nie proszę!! Super, że ją tu umieściłaś, też to miałam zrobić po otrzymaniu zdjęć ;) Lana, warto zaznaczyć nie toleruje innych psów ;/ Taygo, charakterek to typowo huskowy :D Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Desperackie próby uwolnienia się Lany przerażają wszystkich, jedna z wolontariuszek poruszyła niebo i ziemię aby znaleźć dla Lany tymczas w okolicy, niestety bezskutecznie. Ze względu na pogodę i charakter Lany nie można zapewnić jej odpowiedniej ilości spacerów, nie zdecydowano się również na podanie jej czegokolwiek na wyciszenie. Dostaje leki w związku z makabrycznie wychodzącą sierścią, garściami z niej można ściągać. Wczoraj miałam możliwość obserwować suczkę, na smyczy ciągnie niemiłosiernie. Mimo tego można Lanę wyhamować, przywołać. Jest łasa na smakołyki co sprawia, że ładnie reaguje na człowieka na drugim końcu smyczy, szuka kontaktu. Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 [quote name='Domik'] Grażynka, skąd masz zdjęcia?! Ja się doprosić o nie nie mogę!!!! Już od jej przyjścia o nie proszę!! Super, że ją tu umieściłaś, też to miałam zrobić po otrzymaniu zdjęć ;) Taygo, charakterek to typowo huskowy :D Wszystkie zdjęcia mam z wczoraj, zrobiłam ich trochę :evil_lol:, możesz wykorzystać te z forum, mogę też Ci inne przesłać. Domik, w przeciwieństwie do mnie, znasz Lanę dobrze, każda Twoja informacja jest bardzo istotna, pisz o niej jak najwięcej Quote
tayga Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Faktycznie sierść ma mało zimową jak na haszczaka. Charakter huskych znam z autopsji, ale tylko z obserwacji podopiecznych, kilka ich było. Akurat moja Nala jest wyjątkiem. Nie psoci, nie ucieka, wraca na zawołanie, wykonuje komendy. Nawet "stój" :) Nala ma oczka brązowe, jej spojrzenie jest "normalne" :) Po sterylce wrzucę Lanę na gubińską stronkę i do gazety regionalnej. A teraz na facebooku spróbuję, nigdy tego nie robiłam jeszcze :) Quote
Domik Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Ja zaraz wrzucę link na schroniskowego fejsa. Eee tam znam ;) Tylko interesuję się husky w schronie, bo dla nich to straszna męczarnia. Trochę współpracuję z huskowo-malamutowymi dziewczynami ;) No i dzięki za zdjęcia :) Póki co te wystarczą, jak będą chciały więcej to cię poproszę!! :) Ja jako pierwsza po pierwszym wyjściu z klatki ją wprowadzałam... Bo wzięły ją młode wolontariuszki, że ją wprowadzą, a ona im się zapierała i wywinęła z obroży, ale szybko ją złapały. Nie uciekała od nich. Od razu założyłam jej szelki i jakieś 15 min. wprowadzałam ją do klatki. Na smaki, bo nie chciałam na siłę, ale kiepsko mi szło... Więc ją trochę za sierść na karku złapałam i warknęła na mnie (!), ale nic nie zrobiła. Nie brałam jej na ręce właśnie dlatego, bo inaczej bym ją wniosła. No, ale jakoś weszłyśmy. Potem inna historia, wyjść nie mogłam... To było moje pierwsze spotkanie z nią... Potem okazało się, że poodginała metalowe pręty ( nie te co na zdjęciu ;) - cieńsze) i wystawiła głowę - wrócić potem nie mogła ;/ Przenieśli ją do klatki jak na zdjęciu to górą próbowała się wydostać. Zacięła się gdzieś w połowie i piszczała jakby ją ze skóry obdzierali, potem nagle się uspokoiła i wszyscy spanikowali, od razu akcja ratunkowa wyjmowania Lany spod dachu... Na szczęście się udało. Zgubiła przy tym tyle sierści, że poduszkę można by było z tego zrobić ;/ Zadzwoniłam od razu do dziewczyny z fundacji malamutów, która pomaga mi już przy Aslanie. Niestety nie znała żadnego domku, który mógłby ją od razu przyjąć do siebie i tak Lana siedzi w schronisku i cierpi :( Słyszałam, że mają ją przenieść do pomieszczeń w budynku, ale to się jeszcze zobaczy... Mała strasznie cierpi... :( Quote
canis_16 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Melduje się na wątku, też wychodziłam z nią na spacer i najgorsze było wejście do kojca. Zrobiła bunt, musiałam poprosić o pomoc pracownice. Jej zachowanie przypomniało mi innego malamuta który był w schronisku Klarki też miał duże opory przed wchodzeniem do kojca. Na spacerze na początku ciągneła, ale gdy zaczełam z nią biec to dostosowała swoje tempo do mojego. Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Domik napisał(a):Lana, warto zaznaczyć nie toleruje innych psów ;/ Bardzo istotna informacja, zaraz dopiszę ją w pierwszym poście. Quote
Domik Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Aczkolwiek przechodząc z nią koło boksów nie zauważyłam, żeby się rzucała. Jednak Karolina mówi, że nie lubi ani suk, ani psów... ;/ Quote
canis_16 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Domik napisał(a):Aczkolwiek przechodząc z nią koło boksów nie zauważyłam, żeby się rzucała. Jednak Karolina mówi, że nie lubi ani suk, ani psów... ;/ jak ja z nią szłam to sie jeżyła na inne psy, ale nie rzucała Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 Biedna sunia, nastepny stres i ból. Ciekawe jak zniosła zabieg i jak sie czuje obecnie? Quote
canis_16 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 Domi a wiesz może gdzie lana jest umieszczona na czas po zabiegu?? Quote
pio27 Posted December 27, 2010 Posted December 27, 2010 DAŁEM OGŁ0SZENIE DO PSY I MY.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Quote
wykrywka Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 [quote name='pio27']DAŁEM OGŁ0SZENIE DO PSY I MY.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Dzięki pio27, im więcej nas będzie tym większa szansa na pomoc dla suni, bo tych oczu i tego spojrzenia nie sposób zapomnieć :shake: Quote
wykrywka Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Blacky764 jak zwykle niezastąpiona. Dziękuję za ekspresowy banerek :Rose:. Może uda mi sie tym razem dołożyć sobie drugi. Proszę się częstować :evil_lol: Quote
wykrywka Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 [quote name='tayga']Jak się Lana czuje po zabiegu? Również czekam na informacje o stanie zdrowia Lany. Poprosiłam o pomoc dla Lany na MM-ce : http://www.mmzielonagora.pl/artykul/smierc-nie-byla-alternatywa-dla-wolnosci-264860.html W komentarzach jest informacja, że suczka została umieszczona na forum huskich http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=1479 Quote
nemesea Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 nikt nie chciał pięknej suni na dom tymczasowy? oj szkoda taka piękna i tak nerwowa , sadze ze tym wydostawaniem się na sile to jest chęć wrócenia do właściciela , zapewne szuka go jeszcze i nie może się pogodzić z tym ze jest w klatce .. może sa jeszcze szanse na to aby sunia znalazla tymczas a moze i staly domek? nie tracmy nadzieji szukajmy nadal domku.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.