Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety Liza będzie musiała brać preparaty na skórę, bo znów zaczyna się drapać i skóra w pachwinach i pod pachami zrobiła się czarna :( Już zamówiłam u weta.

Dobre wieści takie, że żadnego nowego ataku nie było :)

Posted

[quote name='Murka']Niestety Liza będzie musiała brać preparaty na skórę, bo znów zaczyna się drapać i skóra w pachwinach i pod pachami zrobiła się czarna :( Już zamówiłam u weta.

Dobre wieści takie, że żadnego nowego ataku nie było :)[/QUOTE]
No tak, silniejszy lek działa, ale z większymi skutkami ubocznymi. Ech, biedna ta Lizka...

Posted

[quote name='Havanka']No tak, silniejszy lek działa, ale z większymi skutkami ubocznymi. Ech, biedna ta Lizka...[/QUOTE]

To nie chodzi o siłę leku; miałam nadzieję, że problemy skórne Lizy powoduje Mizodin i dlatego zmieniliśmy na Luminal. Ale najwidoczniej nie w Mizodinie tkwi problem... Wygląda na to, że to jakiś problem zdrowotny Lizy.

Posted

Biedna Lizka. Domu nie widać, wciąz nowe problemy:(
Spróbuję dac sunię do PP, tylko potrzebne mi zdjecie w naturalnych rozmiarach - jakieś najłądniejsze zdjecie Lizki.
Murka - da się to zrobic?

Posted

A może któreś z ostatniej sesji muzzego, to na neutralnym tle?
Albo z Hanią... na takiej fotce widać wielkość Lizy i jej łagodny charakter...

Dajcie znać które zdjęcie się Wam podoba a ja je powinnam znaleźć w swoim archiwum.

Posted

:( Biedna sunieczka.
Jak poprawić jej zycie i znależc ten jedyny dom, który potrafiłby zająć się sunią:(
W najblizszym czasie przejrzę zdjęcia do PP i dam znać

Posted

Liza miała niestety kolejny atak :( Chyba taka aura...
Dzwoniłam do weta, zalecił podać dziś i przez kilka następnych dni zwiększoną dawkę Luminalu.

Posted

Liza miała rano (w nocy prawdopodobnie także) atak, potem jeszcze przed południem znów, była bardzo niespokojna, ok. godziny po ataku kręciła się w kółko, potem się uspokoiła i od popołudnia do teraz jest spokój, Liza śpi, nawet jej na wieczorny spacer nie wyprowadzałam, bo nie miała ochoty.

Rano po pierwszym ataku zadzwoniłam do weta i po konsultacji z nim podałam Lizie całą tabletkę Luminalu. Potem nastąpił kolejny atak. W południe wet zalecił podanie jeszcze połówki Luminalu i wieczorem także. I tak Liza dostała.

Nie wiem co się dzieje... wet stwierdził, że po prostu dawka Luminalu, którą Liza dostawała jest za mała. Zaproponował przejście na Mizodin, skoro wcześniej było tak dobrze, ale to dopiero za ok. 2 tygodnie jak się organizm wyciszy po atakach.

Posted

Murka napisał(a):
Liza miała rano (w nocy prawdopodobnie także) atak, potem jeszcze przed południem znów, była bardzo niespokojna, ok. godziny po ataku kręciła się w kółko, potem się uspokoiła i od popołudnia do teraz jest spokój, Liza śpi, nawet jej na wieczorny spacer nie wyprowadzałam, bo nie miała ochoty.

Rano po pierwszym ataku zadzwoniłam do weta i po konsultacji z nim podałam Lizie całą tabletkę Luminalu. Potem nastąpił kolejny atak. W południe wet zalecił podanie jeszcze połówki Luminalu i wieczorem także. I tak Liza dostała.

Nie wiem co się dzieje... wet stwierdził, że po prostu dawka Luminalu, którą Liza dostawała jest za mała. Zaproponował przejście na Mizodin, skoro wcześniej było tak dobrze, ale to dopiero za ok. 2 tygodnie jak się organizm wyciszy po atakach.


może zmiany pogody tak na nią wpływają.... biedna Liza :(
wiem, jak te ataki osłabiają, mój Kilerek
  • miał padaczkę

  • Posted

    Murka napisał(a):
    No właśnie wet mówił, że pogoda też ma wpływ :(


    pogoda jesienna jest niestety okropna dla wszystkich chorych, praktycznie każda z chorób się nasila,
    zwłaszcza wiatry i gwałtowne zmiany chyba szczególnie są szkodliwe

    stres też niestety przyczynia się do ataków - choć teraz Liza spokojna i szczęśliwa - niedawno przeżyła sporo, może to jeszcze jakoś się "odbija" na jej zdrowiu

    Posted

    Dzisiaj już ok, żadnych ataków, w nocy także. Tylko Lizka jest taka biedna nieporadna trochę (po atakach i większej dawce leku), ale za to jak ona się cudnie przytula i garnie do człowieka... :(

    Posted

    Murka napisał(a):
    Dzisiaj już ok, żadnych ataków, w nocy także. Tylko Lizka jest taka biedna nieporadna trochę (po atakach i większej dawce leku), ale za to jak ona się cudnie przytula i garnie do człowieka... :(


    tuli się , bo nieporadna - czuje, że pomocy i opieki potrzebuje bardziej, niż zwykle.... no i wdzięczna jest biedulka za dobro i miłość, odwzajemnia po prostu...

    dobrze, że już lepiej!

    Posted

    Na razie żadnych nowych ataków nie było.
    Liza do wczoraj była na sporej dawce Luminalu: 3 razy dziennie po pół tabletki. Od dziś dostaje już dwa razy dziennie. Mam już receptę na Mizodin i jak się skończy Luminal i nie będzie się nic złego działo to przechodzimy na Mizodin.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...