Jelena Muklanowiczówna Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 Nie wiem skąd ta informacja, że doktor Orzeł odradzał najpierw operację, a teraz się na nią zgodził, skoro w długiej historii Lizy Murka ani razu nie podała nazwiska lekarza z Lublina, z którym się konsultowała wcześniej wcześniej, jak pojawiły się problemy Lizy. Mało tego, w kwietniu 2013 r. Liza miała zrobione badanie tomografem, które wykazało, że ma wklęśnięcie czaszki i już wtedy lekarz konsultujący Lizę mówił o możliwości operacji, ale zaznaczał, że może ona nie dać spodziewanych efektów, a jest bardzo kosztowna - kilka tysięcy złotych. Od początku zdrowotnych problemów Lizy pojawia się temat diagnostyki we Wrocławiu i od początku jest ten pomysł odrzucany ze względu na wysokie koszty. Teraz pojawiły się nazwiska dwóch nowych lekarzy, którzy chcą podjąć się operacji. Jej koszty są w zasięgu naszych wspólnych możliwości. Ale pojawiają się głosy, że to zły ośrodek weterynaryjny, że zła opinia itd. Na jakiej podstawie, pytam się? Proszę podać konkretne zarzuty w stosunku do obu lekarzy. Kurde, ogarnijcie się, ten pies jest w tak złym stanie, że może nie przeżyć drogi do Wrocławia. Co zrobią Murkowie, jak Liza dostanie ataku w drodze? Lublin jest blisko, są chętni ludzie, żeby pomóc i jest możliwość ogarnięcia tego finansowo. Moim zdanie Jo37 nie powinna się zastanawiać, tylko skorzystać z tej okazji. Quote
terra Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 Jelena Muklanowiczówna, nikt nie napisał złego słowa nt. dra Orła, wręcz przeciwnie, osoby znające go, określały jako szansę dla Lizy. Jego osoba pojawiła się na wątku ok. miesiąc temu na okoliczność obejrzenia rtg głowy Lizy, radą co robić i z cichą nadzieją na podjęcie się operacji. I tak się stało. To sam dr Orzeł zaproponował wykonanie badań w Lublinie (osobiście dzwonił do lekarza z Lublina, który tomografię miałby wykonać) i dwóch lekarzy miałoby operować Lizkę w tym Dr Orzeł z Krakowa (drugiego nazwiska lekarza z Lublina nie pamiętam). Masz wiele racji, że długa podróż Lizy mogłaby się różnie zakończyć, ale też rozumiem wątpliwości tych, którzy obawiają się takiej operacji . Dlatego dyskutujemy, każdy głos i rada w tej sprawie jest potrzebna. Ale decyzję musimy podjąć w miarę szybko. Z tego co pamiętam, tomografia zamówiona na ostatni weekend miesiąca (?) Quote
mar.gajko Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 COŚ trzeba zrobić. Albo zostawiamy tak jak jest i pies żyje w stanie otępienia i zagrożenia ciągłymi atakami. Albo operacja. Czy Wrocław? Pewnie, że byłoby idealnie. Robią tam operacje na kręgosłupach. Czy to realne? Raczej nie. Lublin? Tak, w necie jest mnóstwo opinii negatywnych o tym lekarzu z Lublina. Ale operację robiłby dr Orzeł. Czy dr Orzeł ma praktykę w takich zabiegach? Nie sądzę, mimo że szanuję go i znam od początku Jego praktyki. Ze swoją sunią poszłam właśnie do Niego aby ją zdiagnozował. Są trzy możliwości "pooperacyjne"; będzie gorzej, będzie lepiej, sunia umrze na stole. Tu decyzję musi podjąć opiekun psa. A inni muszą ją przyjąć. Bez gdybania, co by było, gdyby ... To trudna decyzja. Odpowiedzialna. Ale nie może być zbiorowa. Weźcie pod uwagę też to, że po takiej operacji Liza będzei wymagać opieki. I to szczególnej. Czy Murka wyrazi na to zgodę. To Jej czas, Jej poświęcenie, Jej życie. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 Nie musisz mi tego tłumaczyć, bo znam sprawę Lizy od samego początku. Odnoszę się do konkretnych słów konkretnych osób - Tola w poście nr 2066 zastanawia się dlaczego wcześniej zespół lekarzy odradzał wykonanie zabiegu. Otóż nikt nie odradzał, była od razu taka propozycja, ale w Lublinie nie było ludzi , którzy mogli go wykonać. A dr Orzeł, jak wspominała zolziatko, nie jest z Lublina, więc sprawa jest zamknięta. W ogóle te dywagacje w stylu "a mój weterynarz, to mówi, że..." są trochę takie jakby ktoś przyszedł i rzucił "A moja babcia to mówi, że śliwki są niezdrowe". Żaden z Waszych weterynarzy psa nie widział, wyników nie widział, ale każdy wie lepiej. Aha, i weźcie jeszcze pod uwagę to, że Murkowie nie mają tylko jednego psa, ale całe stado i robią przy tych wszystkich psach tylko we dwoje, więc ekspedycje kilkudniowe do Warszawy raczej im napięty plan dnia rozwalą niż poprawią. Quote
Tola Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 Jelena Muklanowiczówna, to lekarz z Lublina odradzał operację, a nie dr Orzeł - o nim czytamy tu jak najlepsze opinie - trzeba podziwiać specjalistów, którzy oprócz wiedzy fachowej mają jeszcze serce do zwierząt. Jo37 chyba już podjęła decyzję i tak jak pisałam decyduje się na Lublin - to realna szansa na pomoc, pierwsza od długiego czasu. Liza nie ma go zbyt wiele, a brak funduszy ogranicza możliwości. Zebranie 2 - 3 tys. w przypadku, kiedy nie mamy na leki i hotelowanie, jest ogromnym wyzwaniem. Murka, w 13 Mar 2015 - 2:23 PM, powiedział: Operację odradzał dr wykonujący rezonans oraz ktoś jeszcze, chyba chirurgia z Uniwersytetu Przyrodniczego (weterynaria), powiedzieli, że nikt się tutaj tego nie podejmie, jedynie Wrocław wchodzi w grę, ale to bardzo kosztowny zabieg i ryzykowny, ponieważ jest to operacja na mózgu, potem zachowanie psa będzie nieprzewidywalne, łącznie z zachowaniami agresywnymi. Po tomografii w Lublinie operację odradzał lekarz, który wykonywał wtedy to badanie (po konsultacji z jakimś innym lekarzem), stąd mój wpis. Kontakt z nim był bardzo utrudniony, dlatego szukałyśmy neurologa w Warszawie, który prowadziłby dalej leczenie Lizy. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted April 18, 2015 Posted April 18, 2015 Widzę, że wszyscy dzisiaj duble mają. Nie będę się bawić w łapanie za słówka, bo to nie ma sensu. Dobrze, że Jo się zdecydowała, bo takie trwanie w zawieszeniu nie jest dobre dla nikogo. Powiem jeszcze tylko jedno: to nie jest żadna operacja na mózgu, jak twierdzą niektórzy, tylko przy mózgu. Odniosłam wrażenie, że niektórzy tu sądzą, że zadaniem lekarza będzie otworzenie czaszki i grzebanie w neuronach. Otóż nie, on będzie chciał zespolić dwa kawałki kości ze sobą, żeby nie opadały i nie naciskały nigdzie. Idąc takim tokiem myślenia, to każda operacja okulistyczna byłaby operacją na mózgu albo borowanie zęba, wszakże zęby też są w głowie, jak mózg. Quote
Murka Posted April 18, 2015 Author Posted April 18, 2015 Operacja przez dr Orła może się odbyć najwcześniej w ostatni weekend maja, wcześniej trzeba zrobić tomograf (nie wiem czy da się to zrobić za jednym przyjazdem, podejrzewam, że na tomograf trzeba będzie przyjechać wcześniej i potem drugi raz na ew. operację). Jeśli chodzi o operację na/przy mózgu i związane z tym ryzyko (nieprzewidywalne zachowanie) to są to słowa weta wykonującego tomograf i wszyscy, z którymi konsultowaliśmy tę sprawę to potwierdzali. Przy takich zabiegach milimetr błędu może skończyć się źle. Mimo to uważam, że w przypadku Lizy nie ma wyjścia, bo jej choroba postępuje i każda kolejna seria ataków może skończyć się kiepsko (vide zachowanie suni po ostatnich atakach w Wielkanoc). Bardzo prawdopodobne jest, że Liza odczuwa ból. Blizna powiększa się, co potwierdziły zdjęcia RTG. Jest szansa i trzeba ją wykorzystać mimo ryzyka. Quote
terra Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 To co, jest decyzja, że Lublin? Bo wydaje mi się, że należałoby "zaklepać" u Dra Orła ten majowy termin, wiadomo, że po tomografii będzie decyzja ostateczna. Murko, Ty pojedziesz z Lizą na badanie? Ktoś też musi zamówić termin badania. Quote
Tola Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 To co, jest decyzja, że Lublin? Bo wydaje mi się, że należałoby "zaklepać" u Dra Orła ten majowy termin, wiadomo, że po tomografii będzie decyzja ostateczna. Murko, Ty pojedziesz z Lizą na badanie? Ktoś też musi zamówić termin badania. Jutro TZ będzie dzwonił do Lublina. Zbieramy na operację. Quote
zolziatko Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 Tola rozumiem że TZ będzie umawiał Lizę? Najlepiej umawiać bezpośrednio u dr Bryzka. Przy mnie dr Orzeł dzwonił do dr Bryzka i z nim rozmawiał, że pojawi się pies na tomograf. Trzeba dr Bryzkowi powiedzieć, że to pies od dr Orła. Quote
mdk8 Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 zróbcie bazarek cegiełkowy , zawsze coś się uzbiera i więcej osób dowie się o Lizie Quote
zolziatko Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 zróbcie bazarek cegiełkowy , zawsze coś się uzbiera i więcej osób dowie się o Lizie Jest już obiecany bazarek cegiełkowy. Ja jak już będzie wiadomo konkrety, to zrobię wydarzenie na Facebooku. No i bazarek książkowy w przyszłym tygodniu zrobię w połowie przeznaczony na Lizę. Quote
Maciek777 Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 To ja się zgłaszam do zrobienia bazarku. Chociaż tyle mogę :( Quote
Murka Posted April 19, 2015 Author Posted April 19, 2015 Ataków nie ma. Chyba, bo w boksie żadnych śladów. Ale dwa dni temu, jak był koszmarny wiatr to traciła orientację i na wołanie robiła w tył zwrot i gnała na drugi koniec ogrodu. Pół godziny na nią polowałam, żeby ją zaprowadzić do boksu. Wczoraj to już sobie od razu ją za obrożę złapałam, żeby nie było powtórki z rozrywki. Takie zachowania zawsze pojawiały się u niej po paru dniach ataków. I częstotliwość załatwiania się w boksie zwiększyła się. Dzisiaj już ok z wracaniem do boksu (zrobi parę kółek, ale nie ucieka jak poparzona). Brudzi nadal bardzo i wchodzi do miski z wodą, z jedzeniem... Quote
zozola77 Posted April 20, 2015 Posted April 20, 2015 biedna bardzo..ale dobrze ze jest szansa deklaruję 50 zł na operacje czy tez tomograf, to juz według uznania poprosze o numer konta Liza trzymaj sie Quote
terra Posted April 20, 2015 Posted April 20, 2015 Zapraszam na bazarek dla Lizy, proszę też o pomoc w podnoszeniu: http://www.dogomania.com/forum/topic/146636-kwiaty-ogrodowe-i-domowe-na-operacj%C4%99-g%C5%82owy-lizy-z-padaczk%C4%85/?p=16182973 Quote
Tola Posted April 20, 2015 Posted April 20, 2015 Terra - bardzo dziękuję :) Dziękuję też za deklaracje wpłat, pomoc bazarkami. Wierzę, ze już niedługo będziemy się wspólnie cieszyć z poprawy stanu Lizy. Dzisiaj TZ rozmawiał z dr Bryzkiem - Liza pojedzie na tomograf do Lublina w czwartek, ale jeszcze nie wiadomo - dr ma zadzwonić i podać dokładny termin. Piątek to byłby ten czas na zapoznanie się z wynikami badań i na podjecie decyzji, czy Liza nadaje się do operacji. Ewentualna operacja odbyłaby się w sobotę. Zapytany o koszt tomografii odpowiedział, że jak bezdomny pies, to "po kosztach". Quote
terra Posted April 21, 2015 Posted April 21, 2015 Czyli operacja byłaby 25 lub 2.05 ? Nie w ostatni weekend maja jak mówił Dr Orzeł? Quote
Tola Posted April 21, 2015 Posted April 21, 2015 Czyli operacja byłaby 25 lub 2.05 ? Nie w ostatni weekend maja jak mówił Dr Orzeł? Przepraszam, nie wiem skąd wzięłam te daty, uciekł mi chyba jeden miesiąc. Jutro moja staruszka ma operację i chyba stąd ten mój stan. Ten mój wpis powinien wygladać tak: TZ rozmawiał z dr Bryzkiem - Liza przyjedzie na tomograf do Lublina w czwartek, ale jeszcze nie potrafi podać dokładnej daty - ma zadzwonić i podać termin. Piątek to byłby ten czas na zapoznanie się lekarzy z wynikami badań i na podjecie decyzji, czy Liza nadaje się do operacji. Ewentualna operacja odbyłaby się w sobotę. Zapytany o koszt tomografii odpowiedział, że jak bezdomny pies, to "po kosztach". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.