Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Liza niestety nadal ma ataki :( Są sporadyczne i nie jakieś bardzo mocne, ale mimo wszystko trochę mnie to niepokoi.
Przygotowujemy jej miejsce w domu, gdzie będzie przynajmniej do czasu aż się całkowicie nie wyciszy.
Mam nadzieję, że wlewkami Relsedu uda się opanować sytuację.

Posted

Udało mi się dzisiaj porozmawiać tel. z p. neurolog. Ma mi dzisiaj podesłać na maila nowe dawki leków, a tymczasem walczymy z atakami. Przed południem ataki były częste, ale słabe (czasami to było tylko prężenie się lub drgawki trwające ok. 1 minutę). Podałam suni dwie wlewki (w odstępie 1,5 godziny), ale tak jakby nie działały, bo nastąpiły jeszcze kolejne ataki. P. neurolog powiedziała, że dzisiaj jeszcze mogę podać dwie wlewki i na wieczór mam podać jeszcze jedną tabl. Relanium (jedną dostała rano). Na jutro zamówiłam w aptece Relsed, bo mam ostatnie dwie wlewki.

Od ok. 15.00 nie było ataków, do teraz, podałam trzecią wlewkę...

Posted

:-(:-(:-(
Biedna psianka, tyle cierpienia i żadnej poprawy:(
Nie wiem już co dalej robić:(
Na pewno Lizce przydałby się dt lub ds, gdzie byłaby przez cały czas z człowiekiem, ale jak do tej pory nie udało się takiego znależć.
Szukałam nawet wśród znajomych, Jo37 również, ale bez rezultatu.
Dom musiałby być bardzo odpowiedzialny i świadomy choroby suni, bo wszyscy pamiętamy, jak skończyła sie poprzednia adopcja.
Ale tak sobie jednocześnie myślę, czy w takim stanie zmiana miejsca nie spowodowałaby u Lizy jeszcze wiekszego pogorszenia stanu zdrowia...

Posted

Liza miała przed chwilą kolejny atak, podałam ostatnią wlewkę. Mam nadzieję, że sprowadzą mi jutro w aptece następne opakowanie, bo p.neurolog mówiła, żeby jutro już nie podawać Relanium w tabletkach...

P.Neurolog zaleciła dwukrotne zwiększenie Neurontinu (2 kapsułki 3 x dziennie) a jeśli ataki nie ustąpią po 10 dniach to będziemy badać krew (poziom fenobarbitalu) i ew. zwiększać Luminal.

Posted

Jeśli udałoby się dobrać leki i odpowiednie dawki, tak żeby zapanować nad atakami, to z padaczką może długo i szczęśliwie żyć, oczywiście pod warunkiem systematycznego podawania leków.
Musi się udać.

edit.
Biedna suńka,
trzymam za spokojną noc.

Posted

Już myślałam, że będzie ok, Liza sobie spokojnie spała, miałam zamiar ją wyprowadzić na trochę przed nocą, z nadzieją, że się załatwi, ale o 22.10 pojawił się atak, a po 20 minutach kolejny... boję się co będzie w nocy :( nic już suni nie mogę podać :(
Martwię się też, bo sunia nie pije wody od południa: albo ma atak, albo jest tuż po i nie kojarzy, albo leży/śpi wymęczona.
Wodę wciąż wylewa pod siebie, muszę uzupełniać i wszystko zmieniać co chwilę, żeby nie leżała na mokrym.

Posted

Murka a próbowałaś przerywać ataki padaczki czopkami z luminalu? Ja mam też pod opieką suczkę z padaczką (u niej jest pourazowa - ma uszkodzony mózg) i ataki przechodzą szybko po włożeniu czopka; nasze neurolog mówiła też, że w razie jakbym nie miała czopków to rozkruszyć tabletkę luminalu, rozpuścić w niewielkiej ilości wody i tym zrobić wlewkę; Viki miała bardzo silny i długi stan padaczkowy po operacji i wtedy lekarz próbował przerwać ataki diazepamem - nie dało to nic, atak za atakiem był, a luminalem się udaje; Strasznie Wam współczuję... to jest takie beznadziejne nie móc nic zrobić tylko patrzeć ...

Przeprszam jeśli to było już tu pisane, ale nie przeczytałam całego wątku tylko końcówkę w zasadzie

Posted

Liza miała kolejne ataki... To już 4 w ciągu godziny...

Wcześniej przy atakach zwiększałam dawkę Luminalu i to działało, ale p.neurolog mówiła, że tego nie wolno robić. Relsed niestety tak jakby w ogóle nie działał :(

Posted

Na stan padaczkowy może tylko pomóc kroplówka podana przez lekarza i nie można w takim stanie jak jest obecnie Liza czekać do rana,bo skutki mogą być katastrofalne...

Posted

[quote name='Murka']Liza miała kolejne ataki... To już 4 w ciągu godziny...

Wcześniej przy atakach zwiększałam dawkę Luminalu i to działało, ale p.neurolog mówiła, że tego nie wolno robić. Relsed niestety tak jakby w ogóle nie działał :([/QUOTE]

a czemu nie wolno? pytam bo u nas dr kazała zwiększyć jak były ataki za często i potem dopiero po jakims czasie bez ataków wrócić do mniejszej dawki, a osobno podczas ataków czopek z luminalu

Posted

[quote name='Murka']Liza miała kolejne ataki... To już 4 w ciągu godziny...

Wcześniej przy atakach zwiększałam dawkę Luminalu i to działało, ale p.neurolog mówiła, że tego nie wolno robić. Relsed niestety tak jakby w ogóle nie działał :([/QUOTE]

Luminal w czopku może pomóc bo działa szybciej niż tabletka i daje się go jak nie działa już relsed ale już jej tyle podałaś leków że musisz teraz uważać żeby nie przedawkować.
Nie wiem jakie Liza ma dawki relsedu bo jak jest za mała to nie działa.Mój pies waży 32 kg i dostaje jednorazowo 3x 10 mg/2,5 ml .Podawałam mu 1 x 10 mg/2,5 ml wg zaleceń weterynarza ale Neurolog u którego byłam powiedział ,że to dawka za mała i kazał mi zwiększyć.

Posted

[quote name='Murka']

P.Neurolog zaleciła dwukrotne zwiększenie Neurontinu (2 kapsułki 3 x dziennie) a jeśli ataki nie ustąpią po 10 dniach to będziemy badać krew (poziom fenobarbitalu) i ew. zwiększać Luminal.

Na pewno dawka gabapentyny była za mała ale koniecznie powinnyście zwiększyć na jakiś czas(około miesiąca) bromek potasu .
Czy poza atakami nic Lizie nie dolega?Może ma jakiś stan zapalny który wywołał ataki...?

Posted

[quote name='malawaszka']a czemu nie wolno? pytam bo u nas dr kazała zwiększyć jak były ataki za często i potem dopiero po jakims czasie bez ataków wrócić do mniejszej dawki, a osobno podczas ataków czopek z luminalu

Tutaj cytat p. neurolog:

nie można przerywać ataków zwiększona dawką luminalu, do przerywania ataków służy diazepam ( relanium) we wlewkach doodbytniczych [...]. Luminal służy do przewlekłego leczenia padaczki, stopniowo osiąga oczekiwany poziom w surowicy i nie wolno!!! nigdy nagle modyfikować dawki w dół.


Sunia miała jeszcze kolejne ataki, po tamtych 4. Teraz jest spokój od godziny.
Ataki na szczęście są krótkie i nie są ciężki, oto jeden z nich:
http://www.youtube.com/watch?v=IwJDLHPying&feature=youtu.be

Jestem w kropce. Nasz wet radzi (rozmawiałam z nim o 23.30) podać 2 tabl. Luminalu (w kroplówce może podać to samo), a cytat powyżej tego zabrania. I co robić?? Jakoś musimy dotrwać do rana...

Posted

kurde i jak zwykle co wet to inna opinia... co to znaczy, że nie wolno nigdy nagle modyfikować dawki w dół? jak nie ma ataków to dawkę można zmniejszać - no zawsze jest ten przeskok np z podawania 2 tabletek, na 1 i 3/4 czy 1,5 tabletki - czy to jest to nagle? Włączyłam się bo ja się też dopiero tego wszystkiego dowiaduję - dawno nie miałam psa z padaczką, aż do teraz i szukam, uczę się... jest podobno nowy lek na padaczkę - weterynaryjny, nie tak toksyczny dla wątroby jak luminal - ale jeszcze go ostatnio nie było w hurtowniach i nie wiem ile kosztuje;

No i Wasza wetka pisze, że do przerywania ataków służy diazepam - ale jak on nie działa to co wtedy? u Viki podawany był dożylnie i nie pomógł, mało nie umarła po operacji...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...