elmira Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Karaluchy...takie pierwsze skojarzenie mi się nasunęło, kiedy zobaczyłam te dwójkę. Po zapaleniu światła biegały w kółko, oczopląsu można było dostać.:roll: Karaluchy to dwa kotki, które zamieszkały ze swoja mamą w jednej z piwnic w bloku na osiedlu w Białej Podlaskiej. Maluchy mają około 2-3 miesięcy. Karaluch nr 1 jest czarny, a karaluch nr 2 to śliczny, choć pospolity pręgowany buras. Ich mama korzysta z jedzenia, które się zostawia, ale nie przejawia ochoty na bliższe poznanie. Karaluchy wręcz przeciwnie.:) Maluchy nie potrafią wyjść z piwnicy. W sumie z reszta nie muszą. Mieszkańcy klatki noszą im jedzenie i picie, jedna pani zniosła im kuwetkę i żwirek, żeby nie załatwiały się gdzie popadnie, i żeby nie było "czuć kotami". sama widziałam, jak malizny po posiłku pokopytkowały i załatwiały się elegancko do kuwety. Karaluchy są w dość dobrym stanie. Szary ma trochę skośne oczy, a z tego, co wiem, to chyba objaw, czy też początek kociej choroby. Z nosów im nie leci, nie mają bardzo nadetych brzuszków, choć na pewno wymagają odrobaczenia. Jak widać tragedii nie ma. Może być, kiedy komuś kotki się nie spodobają i wyrzuci je na dwór, lub zrobi im krzywdę. No i jeszcze trutka na szczury, porozkładana po katach piwnicy. Nie ma tragedii, ale może ktoś marzy o kocie rasy Piwniczak Lubelski???:cool3: Jeśli znajdzie się entuzjasta, to mogę za tydzień dowieźć kotki na terenie woj. mazowieckiego, oczywiście za free. Zdjęć nie mam, ale czarny karaluch wygląda jak zwykły czarny kotek, a szary, jak szary;) Dla entuzjastów unikalnej rasy mój e-mail: elmiradogo@gmail.com Quote
luka1 Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Gdybym nie miała nadliczbowych koteczków to pewnie bym się skusiła Quote
elmira Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 Dzięki za odwiedziny u robactwa:) Szkoda mi tych maluchów, bo jak nauczą się wychodzić, to może spotkać je nieszczęście. Do tego kolejne kotki, potem z nich kolejne kotki.Ech. Quote
luka1 Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 elmira napisał(a):Dzięki za odwiedziny u robactwa:) Szkoda mi tych maluchów, bo jak nauczą się wychodzić, to może spotkać je nieszczęście. Do tego kolejne kotki, potem z nich kolejne kotki.Ech. a potem 200 kotków-ślimaczków :evil_lol: Quote
BasiaD Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Kotki pokazujcie się, niech Was domki zabiorą.... Quote
elmira Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Szary karaluszek wczoraj pojechał do domu.:) Ludzie zostali poinformowani o kotkach przez Pana Marka-kierownika schroniska w Białej Podlaskiej. Po raz kolejny wielkie dzięki za pomoc:) Na swoje miejsce poza piwnicą czeka czarnuszek. Quote
luka1 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 a ja się podwieszę bo mamy kotusia do oddania. Kot jest dorosły i strasznie "ludzki". Kocha ludzi i głaskanie, nie boi się psów. Do innych kotów -super. :eviltong: Elmira, wybaczasz? Quote
elmira Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Czy wybaczam info o kolejnym kotku? Jak najbardziej. W końcu jeden poszedł do domu, a dwa zostały - ten z piwnicy i ten Twój. Bilans się zgadza.:P Quote
luka1 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 no to dziękuję. Własnie wczoraj "Gratis" został odjajczony. Niestety zapaszek kotusiowy nie jest zbyt miły - więc zrobiliśmy CIACH ! Quote
elmira Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 To dobrze, ze było co ucinać;) Moje pociachane, więc nie wiem, co jeszcze można obciąć, żeby się uspokoiły, łobuzy jedne. Quote
luka1 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Od wczoraj Gratis gdzieś przepadł. Szukałam, wołałam - nie ma. Może głód go do domu doprowadzi. Quote
elmira Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 O rany. Może go wystrzały przestraszyły? Ja tez mam niezbyt dobre wiadomości. Jedna z moherowych babć próbuje wygonić czarnego malucha i jego mamę, ma pretensję, że koty dostają jedzenie. Odkrywczo stwierdziła, ze jak ktoś chce karmić kota, to niech go sobie zabierze. Wiem, ze jest jedna Pani, która chce wziąć malucha, ale obawia się, ze w przypadku jej śmierci kotek zostanie sam. Nie wiem, co poradzić... Quote
luka1 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Gratis wróci wczoraj wieczorem. Oczywiście najpierw przywitał miskę. Przespał noc i rano o 5 poprosił o spacer. Załatwił wszystko co miał do załatwienia i przybiegł do domku. Teraz sobie smacznie śpi. Quote
elmira Posted January 3, 2011 Author Posted January 3, 2011 Kotek;) Kocisko. Nie chce zapeszać, ale czarny robaczek ma szansę na dom. Mamuśkę warto by przechwycić i wysterylizować. Ona da sobie radę, jako dziki, wolno żyjący kot. Quote
luka1 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 NARZUTA KOCIA CIEPLUTKA 90/150 POLECAM !!! (1386573459) - Aukcje internetowe Allegro http://allegro.pl/show_item.php?item=1386573459 Quote
elmira Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 Czy to są naszyte prawdziwe skórki z kotów??? To wygląda jak moja Pigi. Ja nie mogę, jakie potwory! Quote
luka1 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 skóra cierpnie na widok takich produktów. Wyobraź sobie swojego kotusia w tej wersji. Quote
korek221 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 rany boskie!!!!co to jest???? oby to było sztuczne futerko..... Quote
elmira Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Koreczku, ja myślę, że to jednak prawdziwe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.