Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z panią dr, która "prowadzi" Bajeczkę.Niestety stan naszej dziewczynki znacznie pogorszył się.
Serduszko jest bardzo słabiutkie. Kał spływający z nieczynnego zwieracza + cieczka zainfekowały srom.
Jest duze zagrozenie ropomaciczem. Operacja nie wchodzi w grę.

  • Replies 244
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wklejam post Rity:


Bajeczko – od dnia przyjazdu u mnie mnie byłaś
Bajeczko - krok w krok za mną chodziłaś
Dzień w dzień budząc mnie Swym mokrym noskiem
Sprawiałaś, że nawet najgorsze dni stawały się radosne

Pamiętasz nasze spacery?
Pamiętasz nasze łąki ? i ogród pokryty śniegiem?
Pamiętasz te widoki oglądane z zachwytem?
I te psiaki, które przeganiałaś?, a one uciekały ze skowytem?
I kanapki w kuchni ukradzione?
I Twoje słodkie niewinne minki?
I zaglądanie do Grześkowej skrzynki?
Picie wody nad wanną w łazience?
Skubanie Diany po tyłku i pytanie jej czy chce więcej?

Już nie pójdziemy razem na spacer…
I wiem, Ciebie nie zobaczę,
Z tęsknoty płyną łzy…
Baju byłaś tak bliska mi…


Nie na taką wiadomość wszyscy czekali.
Bajeczka przekroczyła bramę Tęczowego Mostu.
Jest wolna … nie cierpi, choć my nadal czujemy ból po jej odejściu.
Przez tych kilka miesięcy staraliśmy się dać jej to czego być może nigdy nie miała.
Była kochana, głaskana, przytulana. Spała sobie wygodnie jak królewna na łóżku.
Z jedzeniem bywało różnie, bo chciała najczęściej jeść to czego jej nie było wolno
Wielka z niej była pannica. Od pierwszego dnia rozkochała nas w sobie. W domu chciała ustawiać Udzia i Dianę. Wiedzieliśmy, że jest bardzo chora i to totalny wyścig z czasem.
I pewnie Bajeczka jeszcze nie raz by szokowała Szansowe i Dogomaniackie ciotki swoimi występami, gdy by nie raptowne pogorszenie jej stanu zdrowia.
Takie załamanie nastąpiło raptownie. Wizyty w lecznicy, weterynarz w domu. W końcu pampersy. I z tym dawaliśmy sobie radę. Ale na krótko. Bajka miała chore zwieracze. Do tego nieszczęścia doszła cieczka. Wszystko się otworzyło… Pupa i srom były nienaturalnie obrzęknięte. Nie pomagało mycie dupki kilka razy dziennie i smarowanie sudocremem. Masa kałowa zbierała się w sromie, a otwarte narządy pchały bakterie głębiej, tocząc stan zapalny. Za kilka dni doszło by do ropomacicza. Bajeczka nie kwalifikowała się do sterylki z powodu bardzo rozległej wady serca. Cierpiała z dnia na dzień . Widać to było po jej zachowaniu. Nie uśmiechała się jak dawniej, nie ścigała Diany . Dużo spała. Miała już kłopoty z tylnymi łapkami. Z trudem wchodziła na kanapę, i jeszcze trudniej z niej schodziła. Chcieliśmy dla niej jak najlepiej.
Dlatego podczas wizyty poprosiłam Panią Doktor aby porozmawiała z Jolą. To nie była łatwa decyzja. Znam naszą Weterynarz o lat. Wiele psiaków ocaliła. Nawet naszego Dziadunia kilka razy wyciągała z takiego krytycznego stanu. Jednak to co usłyszałam było bardzo bolesne. Bajeczka cierpiała. Nie mogliśmy dłużej pozwolić na to aby ból unieruchomił ją.
Decyzja nie była łatwa. Jola najlepiej o tym wie, bo często do niej dzwoniłam.
Musieliśmy jednak podjąć decyzję. Nie było łatwo, ale nie mogliśmy skazywać jej na dalsze cierpienie. Do tego wszystkiego jeszcze doszedł skąpomocz. Kucała co jakiś czas na chwilkę. Po zawartości pampersów było widać ,że oddaje kropelki moczu. Do tego jeszcze szybciej nabierała wody, a przecież punkcja była tydzień temu.
Ostatnie 24 godziny Bajeczki to była totalna swawola. Pozwalaliśmy na picie nieograniczonej ilości wody, spożywanie pokarmów, które były zakazane, czyli to co lubiła, parówki, ciacha z sezamem, kajzerki z boczkiem i pasztetem, czekoladki i jeszcze inne smakołyki.
Ratujemy psy. Szansa daje im kolejną Szansę. Bajka także ją otrzymała. W ostatnich chwilach swojej drogi była ze mną i moją córką Oliwią. Na przemian tulona i całowana po pyszczku. Wiedziała, że nie jest sama, a po drugiej stronie czeka na nią moja czeladka, która powita ją radośnie.
Chcę jeszcze raz Wam wszystkim podziękować za to,że z nami byłyście i byliście. Bardzo dziękuję Tobie Jolu, za wsparcie, w tych trudnych dla nas chwilach. Gorąco pragnę uściskać też Marychę 35. Często Bajce szeptałam do ucha o ciotkach. Wiedziała ,że ma jeszcze szersze grono ludzi, którzy życzą jej jak najlepiej.
Dzisiaj choć boli , jakoś udaje mi się zebrać słowa i napisać o tym. Bajka była kolejnym psiakiem, który w naszym domu znalazł spokój. Jest mi ciężko, kiedy widzę pustą kanapę. Czas …tak potrzebuję trochę czasu…
_________________
Pozdrawiam Rita



[*] dla Bajki. Żegnaj :(

Posted

Rito dziękuję za wszystko co zrobiłaś dla suni Jest mi ogromnie smutno, ryczę, ale wiem, że teraz to było jedyne wyjście. Goldenku Tobie dziękuje, że powiedziałaś mi o Bajce. Kochana sunieczka, nie miała łatwego życia, ale choć przez moment była w raju na ziemi. Ciężkie to odchodzenie i żegnanie się z Przyjacielem. Nie wyszło naturze kończenie.... Ściskam Was serdecznie i wyobrażam sobie jak ciężko jest Ricie i Jej rodzinie. A Bajeczkę całuję w nochal, jak kiedyś...:(:(:(

Posted

Goldenku proszę mów, gdyby był w potrzebie jakiś psiak od Was. Przeczytałam wątek Bajki od początku i raz jeszcze bardzo dziękuje Ricie. Bajka była szczęśliwa, to pewne. Kiedyś czytałam u Konwickiego taką swoistą, jak to u niego, teorię o szczęściu: źle, gdy dostajemy całe szczęście na początku życia, bo jesteśmy za młodzi, nie potrafimy docenić, zagospodarować, źle gdy kapie nam po trochu przez całe życie, bo nie zauważamy, źle gdy przychodzi na starość, bo za późno, za krótko. Myślę, że się pomylił. Bajeczka przykładem, krótko, ale w takiej dawce. Dobrze, że miała taki cudowny domek.

Posted

Witajcie Kochani
Byłam opiekunką Bajeczki...
chciałam Wam wszystkim podziękować za pomoc w ratowaniu małej
Ciężko wchodzić na jej wątki. Bajeczka jak każdy psiak była wyjątkowa.
Ten wielki przytulas pozostanie już w naszych sercach.
Przykro mi,ze tak krótko była z nami. Biega pewnie z Moją Gajeczką i całą resztą.
Kochana moja

Posted

Marycha35 napisał(a):
Rito i ja pozwolę sobie powiedzieć: pięknie dziękuję. Dałaś Bajeczce tony miłości, miziamy Ją gdziekolwiek sobie biega, suniaczek kochany!


Przyłączam się do tych podziękowań.Bajeczko kochana


    • 2 weeks later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...