akucha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Magdziak, a nie dałabyś rady wyjechać po Delmę do Warszawy, jakbyśmy miały problem z transportem??? Bo na watku transportowym trochę cienko, wakacje się kończą ludzie mniej jeżdżą... No chyba, że brązowa1 z tą pielgrzymką to na serio :lol: Quote
Magdziak Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Póki co jestem absolutnie uziemiona czasowo:-( Pomijam fakt przeprowadzki 5 kotów ( w tym jednego trudnego, 15 letniego, którego nie znam -jest w domu tymczasowym, i musze go zabrac do siebie do 15 wrzesnia) - w nowe miejsce - co wiąże się ze zbiorową histerią....Jeżeli mogłabym gdziekolwiek dojechać, to pewnie dopiero jak sprawy w kociarni sie uspokoją - a nie wiem- nie potrafie przewidziec- kiedy to nastanie... Pisze"pomijam" - ale to sprawa kluczowa - musze nad kociarstwem zapanowac Quote
akucha Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Jeśli nie uda się inaczej, to poczekamy. Rozumiem, od 20 wrzesnia szukamy transportu... Quote
Magdziak Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Od 20 czekamy na Delme! Nie wiem czy nie będzie mieć kolegi.....w kamienicy na przeciwko mojego bloku mieszka kobieta z dzieckiem - mają małego kundelka - nazywa się Ares... Od pewnego czasu, do kobiety dokoptowal facet, ktory notorycznie pije - w domu non stop balangi - widac pies w tym przeszkadza....bo jest wyrzucany codziennie na ulice, do domu go zabierają na noc. Śpi w ciągu dnia na ulicy (na środku!!) lub na chodniku - zauważyłam, że łysieje na grzbiecie i okropnie się drapie :-( . Dokarmiam go póki co bo jest bardzo wyglodzony - na kanapke z pasztetem rzuca się w mgnieniu oka. Niestety nie da się do niego podejść - bardzo się boi..... i chyba wiem dlaczego - dziś zobaczylam jak ten facet ZAGANIA go do bramy... Kurcze!! chyba im go odbiore....nie wiem co mój mąż na to powie....ale mam jeszcze 2 tygodnie, żeby coś zorganizować... Sorry za zasmiecanie wątku Delmy..ale ona już jest MOJA, prawda? i mogę tu troche pośmiecić..:-)? PS: A tak w ogóle to od czego to psie może łysieć na grzbiecie? Quote
akucha Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 Może łysieć od pcheł!!! Może mieć uczulenie, chorobę skóry.. różnie... Quote
brazowa1 Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 Zlap pieska i do weta!Odpchlanie,ewentualne leczenie zawsze przynosi efekt,tylko trzeba zaczac! Delma lubi psy.Nigdy nikogo nie zaatakowala. Quote
Magdziak Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Pieska to ja moge zlapac - ukraść (o ile się da) dopiero jak sie przeprowadze - póki co mogę mu podawać jedzenie na ulicy......wiem, że pewna pani w moim bloku dzwonila w jego sprawie do TOZu w Częstochowie, ale nie ma reakcji - niestety to nie pierwszy raz kiedy TOZ w ogóle nie reaguje w konkretnym przypadku.. Quote
brazowa1 Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 Mysle o tym biednym psie.On bardzo potrzebuje pomocy.Jezeli jest lekliwy,to nawet,gdyby przyjechali po niego pracownicy schroniska-ucieklby.Szanse ma tylko osoba,ktora zdobedzie jego zaufanie.Moze uda Ci sie magdziak skontaktowac z ludzmi z mapy dogo ,z Czestochowy?na pewno sa tam ludzie,ktorzy maja doswiadczenie w łapaniu psow.Albo chociaz opracujecie plan dzialania. w gre wchodzi ewentualnie odkupienie psa za flaszke i niech sie od niego odwala.Nieetyczne,wiem,ale zdarzylo mi sie i mialam psa od reki. Quote
Magdziak Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Nie obawiaj się, że tego psa zostawie w takiej sytuacji bez pomocy. Dziś Aresa nie widzialam na ulicy - ale to nie jest miarodajne - od 7 rano do wieczora teraz remont i nie ma mnie w Częstochowie całymi dniami. W sprawie Aresa skontaktuje się z inspektorem TOZ - prezesem nowonarodzonego stowarzyszenia w Częstochowie :-). Mam nadzieje, że ta kobieta która ma psiaka się opamięta....do czasu, kiedy pojawił się ten facet u niej w domu - z psem nic złego się nie działo. Fakt, że nie wiem czy nie miał tych zmian chorobowych na grzbiecie...bo wcześniej wychodzil tylko na spacery, i nie zwracałam na niego uwagi. Staram się zdobyć zaufanie tego psiaka..i za żadne skarby nie chciałabym żeby trafił do schroniska w Częstochowie......:shake: Quote
akucha Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Delmus Pancernicus - zdjęcia sprzed roku, uwierzycie, że to ona :lol: Brązowa, a to rude za Delmą to co??? Taki fajny!!! Quote
florida_blue Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Magdziak.... gratuluję wyboru :) Psina sliczna, napewno bedzie jej u Ciebie dobrze... Rewelacja :D To jakiś sentyment do KUDŁÓW chyba :D Bo Maksio tez taki zarosniety :D Ale Delma duuuużo ładniejsza i napewno o wiele sympatyczniejsza :) Quote
Magdziak Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Jezu...ona jest tak piękna...że dech zapiera..Maksiu moich rodziców w "pełnej krasie" jest mniej kudłaty! Florido! co do stwierdzenia, że sympatyczniejsza.....tu sie muszę na razie sprzeciwić!! Póki co uważam, że pies moich rodziców to najsymapytyczniejszy psiak na świecie - i tak będzie pewnie do czasu spotkania Delmy :lol: Co do Aresa w kamienicy na przeciwko - ustaliłyśmy z dziewczynami, że skoro facet zniknął i pies znowu w domu, to na początek sama spróbuje porozmawiać z właścicielką o leczeniu psa. I oczywiście będe zaglądać tutaj jak sie wyprowadze i sprawę doglądać. Quote
brazowa1 Posted September 9, 2006 Author Posted September 9, 2006 I powoli ukladac transport...Na pewno uda nam sie skombinowac transport do jakiegos odcinka,ale calosc-niestety nie.Nie mam wlasnego samochodu,wiec bede wypytywala znajomych,kto nas podrzuci do Warszawy.Ewentualnie zostaje pociag i modlitwy dogomaniakow,zeby podroz odbyla sie bez sensacji. A tymczasem Delmucha dalej mnie obskakuje.A jutro idzie na spacer bez Akcji!!!!Miejsce Akcji zajmie Szczeżuj.11 lat w schronie,cudowny,łagodny pies,ktory pracowal jako dogoterapeuta... Akucha,to rude,male na zdjeciu,to sopocka Ruda,"siiostra" Delmy,od tego samego wlasciciela.Dopiero w schronie wyszla pierwszy raz na dwor.W domu nigdy nie wychodzila.Ruda jest bez szans,slepa,po wylewie.Ale poznaje mnie i wyraznie okazuje uczucie :)))) Jest NIESAMOWITA. Quote
akucha Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Brązowa, co to za rudzielec za Delmą??? Quote
brazowa1 Posted September 9, 2006 Author Posted September 9, 2006 Post wyzej!O rudym z Delma,w gore pat:lol: rz! Quote
akucha Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Wystawmy Rudą II - ja jetem za!!!!!!!! Quote
brazowa1 Posted September 10, 2006 Author Posted September 10, 2006 TA Ruda jest jak kosmitka.Rozumiem ja tylko ja.Wiem,to zarozumialstwo,ale tak jest.Niemozliwe,zeby ja ktos chcial.Chyba ,ze ja wygram w Lotto. Quote
kaerjot Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 brazowa1 napisał(a):TA Ruda jest jak kosmitka.Rozumiem ja tylko ja.Wiem,to zarozumialstwo,ale tak jest.Niemozliwe,zeby ja ktos chcial.Chyba ,ze ja wygram w Lotto. No to może kup los Quote
brazowa1 Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 Kaerjot!A co ja robie?:eviltong: Delmucha juz prawie na wylocie,dzis wysylam dla magdziaka opis choroby suczki i zalecenia weta do podpiisu i wgladu. Magdziak fajny jest,mowie Wam!I na pewno nie jest to z jej strony pochopna decyzja. Quote
akucha Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Niech ta Delmucha grzeję doopkę we własnym domu!!! Szkoda jej na schronisko, no i trzeba Magdziakowi pomóc kotów przypilnować :diabloti: Quote
brazowa1 Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 Spakowana! Kapiel miala miesiac temu,czesana na biezaco,wiec zero koltunow,odrobacze,zaszczepimy ponownie vanguardem,zeby Panci dac sunie w pelni wyposazona. Nie ma to jak byc moim ulubiencem w schronie!:cool3: Quote
Magdziak Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 To ja poprosze póki co "namiary" na szczotkę/grzebień do czesania futra Delmy! ( dokładny opis jaka ma być lub sama szczotka/grzebień w transporcie -oczywiście zapłącę z owe narzędzie pielęgnacji :-)) Z Maksiem moich rodziców próbowałam różne wersje - żadna mu nie odpowiada :-( więc każdego maja biega na golasa :-) Quote
akucha Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Pojęcia nie mam!!! To Brązowa ją czesze, chyba jakis specjalistyczny sprzęt ma :evil_lol: A nozuczki też mają być???? Jaka ona będzie? na krótko czy kłaczasto? Quote
Magdziak Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Chodzi mi tylko o wyczesywanie futra :-) Jeżeli Delma pozwoli na zabiegi to nie będzie musiała być golona :-) No chyba że będzie upalne lato ...to chyba każdemu kudłaczowi by się marzyło pozbawienie futra.... ale najważniejsze - skoro pozwala na czesanie to chciałabym wiedzieć jakie "czesadło" stosować -) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.