Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

Posted

Magdziak, a nie dałabyś rady wyjechać po Delmę do Warszawy, jakbyśmy miały problem z transportem??? Bo na watku transportowym trochę cienko, wakacje się kończą ludzie mniej jeżdżą...
No chyba, że brązowa1 z tą pielgrzymką to na serio :lol:

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Póki co jestem absolutnie uziemiona czasowo:-(
Pomijam fakt przeprowadzki 5 kotów ( w tym jednego trudnego, 15 letniego, którego nie znam -jest w domu tymczasowym, i musze go zabrac do siebie do 15 wrzesnia) - w nowe miejsce - co wiąże się ze zbiorową histerią....Jeżeli mogłabym gdziekolwiek dojechać, to pewnie dopiero jak sprawy w kociarni sie uspokoją - a nie wiem- nie potrafie przewidziec- kiedy to nastanie...
Pisze"pomijam" - ale to sprawa kluczowa - musze nad kociarstwem zapanowac

Posted

Od 20 czekamy na Delme!
Nie wiem czy nie będzie mieć kolegi.....w kamienicy na przeciwko mojego bloku mieszka kobieta z dzieckiem - mają małego kundelka - nazywa się Ares...
Od pewnego czasu, do kobiety dokoptowal facet, ktory notorycznie pije - w domu non stop balangi - widac pies w tym przeszkadza....bo jest wyrzucany codziennie na ulice, do domu go zabierają na noc. Śpi w ciągu dnia na ulicy (na środku!!) lub na chodniku - zauważyłam, że łysieje na grzbiecie i okropnie się drapie :-( .
Dokarmiam go póki co bo jest bardzo wyglodzony - na kanapke z pasztetem rzuca się w mgnieniu oka. Niestety nie da się do niego podejść - bardzo się boi.....
i chyba wiem dlaczego - dziś zobaczylam jak ten facet ZAGANIA go do bramy...
Kurcze!! chyba im go odbiore....nie wiem co mój mąż na to powie....ale mam jeszcze 2 tygodnie, żeby coś zorganizować...
Sorry za zasmiecanie wątku Delmy..ale ona już jest MOJA, prawda? i mogę tu troche pośmiecić..:-)?
PS: A tak w ogóle to od czego to psie może łysieć na grzbiecie?

Posted

Pieska to ja moge zlapac - ukraść (o ile się da) dopiero jak sie przeprowadze - póki co mogę mu podawać jedzenie na ulicy......wiem, że pewna pani w moim bloku dzwonila w jego sprawie do TOZu w Częstochowie, ale nie ma reakcji - niestety to nie pierwszy raz kiedy TOZ w ogóle nie reaguje w konkretnym przypadku..

Posted

Mysle o tym biednym psie.On bardzo potrzebuje pomocy.Jezeli jest lekliwy,to nawet,gdyby przyjechali po niego pracownicy schroniska-ucieklby.Szanse ma tylko osoba,ktora zdobedzie jego zaufanie.Moze uda Ci sie magdziak skontaktowac z ludzmi z mapy dogo ,z Czestochowy?na pewno sa tam ludzie,ktorzy maja doswiadczenie w łapaniu psow.Albo chociaz opracujecie plan dzialania.
w gre wchodzi ewentualnie odkupienie psa za flaszke i niech sie od niego odwala.Nieetyczne,wiem,ale zdarzylo mi sie i mialam psa od reki.

Posted

Nie obawiaj się, że tego psa zostawie w takiej sytuacji bez pomocy.
Dziś Aresa nie widzialam na ulicy - ale to nie jest miarodajne - od 7 rano do wieczora teraz remont i nie ma mnie w Częstochowie całymi dniami.
W sprawie Aresa skontaktuje się z inspektorem TOZ - prezesem nowonarodzonego stowarzyszenia w Częstochowie :-).
Mam nadzieje, że ta kobieta która ma psiaka się opamięta....do czasu, kiedy pojawił się ten facet u niej w domu - z psem nic złego się nie działo. Fakt, że nie wiem czy nie miał tych zmian chorobowych na grzbiecie...bo wcześniej wychodzil tylko na spacery, i nie zwracałam na niego uwagi.
Staram się zdobyć zaufanie tego psiaka..i za żadne skarby nie chciałabym żeby trafił do schroniska w Częstochowie......:shake:

Posted

Magdziak.... gratuluję wyboru :) Psina sliczna, napewno bedzie jej u Ciebie dobrze... Rewelacja :D To jakiś sentyment do KUDŁÓW chyba :D Bo Maksio tez taki zarosniety :D Ale Delma duuuużo ładniejsza i napewno o wiele sympatyczniejsza :)

Posted

Jezu...ona jest tak piękna...że dech zapiera..Maksiu moich rodziców w "pełnej krasie" jest mniej kudłaty!
Florido! co do stwierdzenia, że sympatyczniejsza.....tu sie muszę na razie sprzeciwić!! Póki co uważam, że pies moich rodziców to najsymapytyczniejszy psiak na świecie - i tak będzie pewnie do czasu spotkania Delmy :lol:
Co do Aresa w kamienicy na przeciwko - ustaliłyśmy z dziewczynami, że skoro facet zniknął i pies znowu w domu, to na początek sama spróbuje porozmawiać z właścicielką o leczeniu psa. I oczywiście będe zaglądać tutaj jak sie wyprowadze i sprawę doglądać.

Posted

I powoli ukladac transport...Na pewno uda nam sie skombinowac transport do jakiegos odcinka,ale calosc-niestety nie.Nie mam wlasnego samochodu,wiec bede wypytywala znajomych,kto nas podrzuci do Warszawy.Ewentualnie zostaje pociag i modlitwy dogomaniakow,zeby podroz odbyla sie bez sensacji.

A tymczasem Delmucha dalej mnie obskakuje.A jutro idzie na spacer bez Akcji!!!!Miejsce Akcji zajmie Szczeżuj.11 lat w schronie,cudowny,łagodny pies,ktory pracowal jako dogoterapeuta...

Akucha,to rude,male na zdjeciu,to sopocka Ruda,"siiostra" Delmy,od tego samego wlasciciela.Dopiero w schronie wyszla pierwszy raz na dwor.W domu nigdy nie wychodzila.Ruda jest bez szans,slepa,po wylewie.Ale poznaje mnie i wyraznie okazuje uczucie :)))) Jest NIESAMOWITA.

Posted

brazowa1 napisał(a):
TA Ruda jest jak kosmitka.Rozumiem ja tylko ja.Wiem,to zarozumialstwo,ale tak jest.Niemozliwe,zeby ja ktos chcial.Chyba ,ze ja wygram w Lotto.


No to może kup los

Posted

Kaerjot!A co ja robie?:eviltong:

Delmucha juz prawie na wylocie,dzis wysylam dla magdziaka opis choroby suczki i zalecenia weta do podpiisu i wgladu.

Magdziak fajny jest,mowie Wam!I na pewno nie jest to z jej strony pochopna decyzja.

Posted

Spakowana!
Kapiel miala miesiac temu,czesana na biezaco,wiec zero koltunow,odrobacze,zaszczepimy ponownie vanguardem,zeby Panci dac sunie w pelni wyposazona.
Nie ma to jak byc moim ulubiencem w schronie!:cool3:

Posted

To ja poprosze póki co "namiary" na szczotkę/grzebień do czesania futra Delmy! ( dokładny opis jaka ma być lub sama szczotka/grzebień w transporcie -oczywiście zapłącę z owe narzędzie pielęgnacji :-))
Z Maksiem moich rodziców próbowałam różne wersje - żadna mu nie odpowiada :-( więc każdego maja biega na golasa :-)

Posted

Chodzi mi tylko o wyczesywanie futra :-) Jeżeli Delma pozwoli na zabiegi to nie będzie musiała być golona :-) No chyba że będzie upalne lato ...to chyba każdemu kudłaczowi by się marzyło pozbawienie futra....
ale najważniejsze - skoro pozwala na czesanie to chciałabym wiedzieć jakie "czesadło" stosować -)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...