Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam!
No mamy smaczek na Delmę!!
Moi rodzice mają kundla PON-podobnego i kocham wszystko co kudłate!
Mój mąż rzucił okiem na zdjęcia i skomentował - ma symapytczną morde - bierzemy!
Problemy:
1.Przeprowadzam się do nowego domu (z 37m klity) dopiero za 2-3 tygodnie.
2. Na stanie 5 kotów - tyle zabieram do nowego domu(w tym 2 póki co bezdomne i nie wiem jaki stosunek do psa mogą mieć - moje 3 w domu kochają psa moich rodziców z wzajemnością)
3.Jestem z Częstochowy....

Posted

Tak - dostałam. Jutro zadzwonię.
Ale wstępnie mogę uzyskać odpowiedź na moje "problemy" tu na necie?
Bo remont domu i kocie sprawy tutaj w Częstochowie pogrążają mnie finansowo....im więcej odpowiedzi dostanę tutaj na forum tym krócej mogę prowadzić rozmowe tel......Jasny rachunek :-)

Posted

Ale my nic na temat stosunków z kotami nie wiemy. To tylko z brązową1. Można wysłać sms-a. Ona jest Delmy opiekunką w schronisku, nie wiem, czy jeszcze dzisiaj pojawi sie na dogo, bo korzysta z kawiarenki internetowej.

Posted

To jest czas żeby odpisać - przeprowadzamy się do nowego domu za jakieś 3 tygodnie - jest więc czas na rozwianie jakichkolwiek wątpliwości kocio/psich :-)
A może Delma znajdzie inny dom w miedzyczasie...?
A jak wspomnialam mam limity narozmowy na kom. :oops:

Posted

Dostałam sms-a od brązowej :lol: :
"Ona chce sie bawić, a niektórych sie boi. Nigdy nie widziałam, zeby była agresywna do jakiegoś zwierzaka. Żadnej krzywdy nie zrobi."

Posted

Witaj,magdziak,juz rozmawiałysmy :)

Bylabym spokojna gdybys właśnie Ty wziela moja ulubienice Delme.

wracam do pracy! Dziekuje,ze sie odezwałaś.

Moze właśnie zmienia sie los DelmY :)

Posted

Magdzial,obiecalam Ci dzis filmik,ale nic z tego,musze wylazic z kafejki,jutro obiecuje!

w niedziele jeszcze raz zobacze,jak Delma reaguje na koty,ale mam wrazenie,ze ona nawet ich "nie widzi",jest tak zaaferowana faktem,ze jest CZŁOWIEK,do ktorego moze sie tulic i obskakiwac.

Ona wychodzi na placyk,gdzie sa koty (za krata) i jakos nigdy nie widzialam nic ,co by dalo mi do myslenia.nawet o tym nie myslalam.A przed kotami na "luzie",musze ja chronic,bo Armata i ursus to bandyci,wiec nawet nie pozwalam Delmie patrzec w tamtym kierunku.

Posted

Najważniejsze, żeby kotów nie ganiała :-) bo wierzę, że krzywdy nie zrobi.
Ale skoro nie ma agresji wobec kotów to da się jej przetłumaczyć, że w naszym domu koty się szanuje :-)
Tak jest z Maksiem - psem moich rodziców, który trafia do mojej klity jak oni jadą do sanatorium. Wytłumaczyłam mu grzecznie, że kot jest spoko...
tylko troche nerwy mu puszczają jak kot łasi się do jego miski z jedzeniem....ale tylko wargi podnosi....i pokazuje zębole..
..a tak swoją drogą to moje koty nie mają chyba instynktu samozachowawczego ...jak mozna podłazić do psiej miski pełnej jedzonka??

Posted

To wyjscie ze schronu,pierwsze piec minut.Ale tez pierwszy spacer od 4 dni,reszte czasu spedza czekajac na te chwile...Po drugie rozbawilam ja.

Po trzecie ona nie obskakuje tak obcych osob,jest wtedy wstrzemiezliwa,to dowod na jej ogromna milosc.:loveu:

Ciesze sie,ze tak potrafi sie cieszyc,zwlaszcza,ze pamietam ja zwinieta tygodniami w kacie klatki,kiedy w ogole odmawiala kontaktu z czlowiekiem.

Posted

Z kierownikiem bede rozmawiac w sobote lub piatek.

tak mu wszystko wyjasnie,ze sie zgodzi :)

To szansa dla Delmy,ogromna.I jeszcze przed zima wyladowalaby w domu!

Juhhhu!

magdziak,zajmujszesz sie wyadoptowywaniem kotow?

Wiesz,co jest najpiekniejsze w tym psie?Jej skupienie na czlowieku,z tym sie pies rodzi.Teraz Delma uwaza mnie za najblizsza osobe,a ma mnie tak rzadko,to wyobraz sobie jak bedzie kochala osobe,ktora bedzie miala na co dzien!
Otwieram boks,wypuszczam ja i wiem,ze dla niej nie wolnosc jest najwazniejsza,tylko kontakt z czlowiekiem,bo nie gna naprzod (a mialaby prawo),tylko czeka na mnie,ciagle usilujac wpasc mi w ramiona.
Osoba,ktora wezmie Delme moze byc pewna,ze bedzie posluszna i oddana,na zabój.

Posted

Magdziak napisał(a):
Już niedługo biedulka będzie mieć 1000 m ogrodu do dyspozycji! i lasy łąki w okolicy!
Czy kierownik schroniska już wie, że sunia miałaby pojechać tak daleko??


:multi: :multi: :multi: :multi: Oj dziewczyny, trzymam kcoiuki!!!!

Posted

Jestem z forum miau...
Tak szukamy (ja i po mału rodząca się grupa wsparcia) domów dla kotów i organizujemy sterylizacje bezdomnych. Udało nam się zakupić klatke wystawową dla kocic dzikich po sterylizacji (na przechowanie po operacji) i teraz staramy się zorganizować wolontariat przy naszym schronisku - bo w Częstochowie nikogo nie chcą w widzieć :-(
Co do Delmusi....ja wiem, że na zaufanie psa ( a z kotem to już orka!)trzeba zapracować....ja w domu rodzinnym miałam najpierw psa - potem mama przyniosła do domu kotka.
Mój pierwszy pies (Kubuś - żył 13 lat..musieliśmy go uśpić bo zachorował na raka wątroby.....boze do dziś nie mogę uwierzyć że odszedł..)
Moi rodzice nie chcieli już żadnego psa bo cały czas chorowali po utracie Kubusia. Ale na ulicy znalazłam Maksia - ok. rocznego kundelka -jeszcze był nieopierzony :-) potem się okazało że to futrzak a'la PON .........tylko kite ma taką doskonale długą i zawiniętą!
I Maksiu mieszka z moimi rodzicami już 8 lat (chyba..bo torche sie gubie ostatnio z czasem...)- ja już się wyprowadziłam z domu rodzinnego 6 lat temu i do tej pory nie miałam szansy na większego towarzysza niż kot.
No i okazalo sie że jeden kot nie zajmuje więcej miejsca niż 3 koty :-)
Ale teraz będe mieć dom - duuuży dom, więc zabieram stare bezdomne koty spod bloku(póki co w sumie jest 5 ..ale nie wiem czy nie bedzie jeszcze jeden...) do siebie i starczy jeszcze miejsca dla psiaczka :-)

Posted

Ale cudownie!!!! Jesli masz dom, to koty będą miały, jak w raju!!!
Ja mam 2 koty i 2 psy. W moim rodzinnym domu też zawsze tak było, a liczby były jeszcze większe. Z własnego doświadczenia wiem, że psy z kotami doskonale sie dogadują, a nawet bardzo zaprzyjaźniają. U nas w domu rządzi miniaturowa kociucha. Nic sobie nie robi z psów, jak trzeba natłucze po pyskach, aż miło, a one ze zdziwienia wyjść nie mogą :evil_lol: Pcha się do ich misek, śpi między psami... Jak jest wojna, co się zdarza, to chodzi "góą", czyli po meblach... Na codzień paraduje im przed pyskiem z ogonem, jak antena i wylizuje uszy. Jak była po sterylce i chodziła w "ubranku", to tak długo leżała którejś z suk pod nosem, aż jej porozwiązywały wszystkie zapięcia... bo sznurki to fajna zabawa :evil_lol: Wierzę, że u Ciebie też tak będzie!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...