Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cuciola napisał(a):
co tam dzisiaj u Madoxa?
prosze ludki nie kloccie sie..

co juz Madox umie?
czy juz wychodzicie na dwor czy ma jeszcze kwarantanne?


Ciucci, ja się nie chcę kłócić, ale mi ręsę opadają. Prowadzimy akcje uświadamiające w stylu rasowy=rodowodowy, a tutaj potencjalny kupca wejdzie, zobaczy post Gayki i będzie myślał "Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać"...

Posted

Ale chyba pomyliłam forum: Dogomania nie dotyczy psów tylko z rodowodami tylko te wszystkie psiaki, które kochamy. Wybaczcie ale jeśli tak mają wyglądać dyskusje (prześciganie się w mądrościach) to chyba przestanę odwiedzać forum. Po co się denerwować.

Madox ma się świetnie - rośnie jak na drożdżach i ma apetyt. Ale pies "rasowy" pewnie miałby większy ;-) i wyglądałby jeszcze lepiej... ehhh

Posted

[quote name='moni@']Ale chyba pomyliłam forum: Dogomania nie dotyczy psów tylko z rodowodami tylko te wszystkie psiaki, które kochamy. Wybaczcie ale jeśli tak mają wyglądać dyskusje (prześciganie się w mądrościach) to chyba przestanę odwiedzać forum. Po co się denerwować.

Madox ma się świetnie - rośnie jak na drożdżach i ma apetyt. Ale pies "rasowy" pewnie miałby większy ;-) i wyglądałby jeszcze lepiej... ehhh

Dogomania jest dla wszystkich psów.
Nie dziwię się, że dziewczyną opadają ręce, bo męczą się strasznie trąbiom wszędzie gdzie się da, że rasowy=rodowodowy tudzież hodowlany (fajne słowo tudzież ;) ) , a ludzie i tak nie chcą "przepłacać".

Dobrze, że mały ma się dobrze, uściskaj go.

Posted

Moniu, ale ten post nie był skierowany do Ciebie. Ja naprawdę nic nie mam do spów bez rodowodów, są zapewne tak samo kochane, śliczne mądre - mam nadzieję, że będą też zdrowe :) Psiaki sa jak najbardziej w porządku :) Tylko hodowców bym udusila gołymi rękoma! Sama pisałaś, do jakiego stanu, oni Twoje psiątko doprowadzili :( To nie był żaden "atak" w Waszą stronę, jednak post Gayki troszeczkę mnie zdenerwował :( Nie wiem czy ma pojęcie o goldenach i o tym, jak często wygląda zdrowie psiaków...

Posted

Może powinno się więcej pisać o odpowiednim żywieniu co też wpłynie na odpowiedni rozwój naszych pupili (nie tylko geny).
Faceta u którego kupiłam Madoxa nie można nazwać hodowcą i owszem jestem zła na niego, chociaż nigdy hodowcą się nie nazwał. A walka z pseudohodowcami to jak walka z wiatrakami. Wątpię że przestaną dopuszczać psy i zarabiać na tym.
Piszmy może więcej jak dbać o zdrowie, gdzie można odpowienio zbadać nasze kochane psiaki itp., itd. A ile jest psów rasowych i chorowitych albo źle wyszkolonych... o tym już nie mówimy? Nie wystarczy przecież kupić psa z rodowodem - on w genach nie ma jak należy się zachować. I tu częściej mi opadają ręce jak spotyka się psa pięknego, rasowego ale niestety głupiego, bo jego pan nie miał wystarczająco dużo czasu by go dobrze wychować :-(

Posted

Faceta u którego kupiłam Madoxa nie można nazwać hodowcą i owszem jestem zła na niego, chociaż nigdy hodowcą się nie nazwał. A walka z pseudohodowcami to jak walka z wiatrakami. Wątpię że przestaną dopuszczać psy i zarabiać na tym.
Piszmy może więcej jak dbać o zdrowie, gdzie można odpowienio zbadać nasze kochane psiaki itp., itd. A ile jest psów rasowych i chorowitych albo źle wyszkolonych... o tym już nie mówimy? Nie wystarczy przecież kupić psa z rodowodem - on w genach nie ma jak należy się zachować. I tu częściej mi opadają ręce jak spotyka się psa pięknego, rasowego ale niestety głupiego, bo jego pan nie miał wystarczająco dużo czasu by go dobrze wychować


Hodowca psow jest kazdy, kto psy rozmnaza.

Zarabianie na hodowli psow nie jest niczym zlym (choc dla mnie jest niewykonalne), zle jest nieodpowiednie traktowanie zwierzat, eksploatowanie suk, nieprawidlowy odchow szczeniat, bez wzgledu na to czy przyczyna jest niewiedza, czy wyrachowanie.
Walka z wiatrakami bedzie to tak dlugo, jak dlugo nabywcy szczeniat nie beda wymagac od hodowcow pewnego standardu. Czy to, ze kupilas szczeniaka od tego czlowieka dalo mu do myslenia? Sprawilo, ze byc moze zastanowi sie nad swoim postepowaniem/zmieni je? Nie! Kupilas szczeniaka, bo sie nad nim zlitowalas (normalny, ludzki odruch), wiec pokazalas facetowi, ze owszem, mozna w ten sposob zarabiac!

Psy nigdy nie sa glupie. To niektorzy wlasciciele sa glupi, bo wydaje im sie, ze pies to taki fajny dodatek do mieszkania, domu, ogrodka. Mieszkam w miasteczku, w ktorym jest 10.000 mieszkancow i spora czesc z nich ma psy. Nie ma tutaj NIKOGO, z kim moglabym sie umawiac na spacery i szkolenie psow.

Posted

Uważam moni@, że Twoje podejście - czyli skrajny oportunizm - jest wyjątkowo przygnębiający. Walka z wiatrakami, powiadasz? Dopóki będzie popyt, będzie też i podaż. Jesteś jedną z osób, które zapewniły popyt.

Dlaczego uważasz, że nie rozmawia się o problemach wśród psów rasowych? Zapraszam na Listę Miłośników Goldenów, organizowane są zjazdy, rozmówców znajdziesz też na wystawach. Znam rasowe psy z padaczką, dysplazją, wnętrostwem, chorobami oczu, serca. Tylko wśród psów rasowych o znanym pochodzeniu można te wady naprawiać przez odpowiedni dobór par hodowlanych. Nie ma o tym mowy u pseudohodowcy, który pozwala na krycie byle jak, byle czym - byle był towar do sprzedaży.

Jak dbać o zdrowie? Najpierw profilaktyka - zakup psa po przebadanych rodzicach. Można sporo zaoszczędzić na weterynarzu. Jak wychowywać? Żaden pies nie jest geniuszem od urodzenia - ani kundel, ani rasowiec, to prawda. Ale będzie łatwiej, jeśli maluch nie będzie psychicznie zwichnięty przez złą socjalizację i agresywną matkę rozmnażaną do upadłego przez faceta, który doprowadza do wygłodzenia szczeniąt.

Posted

moni@ mylisz się da to wiele.
Ja przekonałam swoją mamę, z tata rzadko rozmawiam na temat psów, że nie wolno kupowac psa bez rodowodu.

Przychodza tu ludzie, którzy chcą kupić psa, pytają to dostają odpowiedzi dużo bierze z dobrej hodowli, dużo ze schronisk, są jednak tacy co przepłacac nie chcą... potem niejednokrotnie żałują tego.

Wystarczyłoby zmienić przepisy prawne, na ludzi źle traktujące psy w hodowli czy też "chodoFFli " robić najazdy TOZ'u , organizacji broniacych prawa zwierząt.

Najpierw trzeba zacząć zmieniać siebie i swoje otoczenie, co też robimy.
Bo dGM jest naszym otoczeniem i nic tego nie zmieni.

Psy nigdy nie sa glupie. To niektorzy wlasciciele sa glupi, bo wydaje im sie, ze pies to taki fajny dodatek do mieszkania, domu, ogrodka. Mieszkam w miasteczku, w ktorym jest 10.000 mieszkancow i spora czesc z nich ma psy. Nie ma tutaj NIKOGO, z kim moglabym sie umawiac na spacery i szkolenie psow.
Zgadzam się, Zabrze miasto przemysłowe (niegdyś dziś już mniej) , masa psów, na moim osiedlu to tylko 2 psy ćwiczą cokolwiek, moje psy, są też właściciele którym wystarczy , że pies przyjdzie na zawołanie w liczbie 2 [?]
Z niektórymi nie ryzykowałabym zabawy mojego pupila.

Co da właściwa dieta jeśli pies już jest chory?
Co da leczenie jeśli pies już ma nosówkę... (wiem, z nosówki da się wyjść, ale nie każdy organizm jest na tyle silny)?
Co da właściwa dieta, odpowiednia dawka ruchu jeśli pies ma już dysplazję?
(można tym oczywiście zminimalizować skutki, ale wielu właścicieli dowiaduje się o dysplazji , kiedy jedynym wyjściem jest operacja. )
Można wymieniać w nieskończoność, a wszystkiemu można by zapobiec, gdyby ktoś chciał.....
Wystarczyli by przebadani rodzice pod każdym względem (ile się da!) , odpowiednia dieta maluchów i matki, odpowiednie warunki chowu, szczepienia.
Czy myślisz, że w pseudohodowlach to wszystko jest?
To dlaczego szczenięta nie mają metryk?
Może rodzice nierodowodowi, niewystawiani, albo z wpisem niehodowlany w rodowodzie?

Posted

Można wymieniać w nieskończoność, a wszystkiemu można zapobiec.
Wystarczyli by przebadani rodzice pod każdym względem (ile się da!) , odpowiednia dieta maluchów i matki, odpowiednie warunki chowu, szczepienia


Nathaniel... nie mozna zapobiec wszystkiemu... Badania owszem, zmniejszaja ryzyko wystapienia chorob, ale go nie eliminuja!
Odpowiednia dieta, wlasciwe dawkowanie ruchu i umiejetne postepowanie z psem chorym sa OGROMNIE wazne, bo pomagaja zapewnic psu wyzszy komfort zycia i zminimalizowac dokuczliwe objawy choroby.

Posted

[quote name='BabyCakes']Nathaniel... nie mozna zapobiec wszystkiemu... Badania owszem, zmniejszaja ryzyko wystapienia chorob, ale go nie eliminuja!
Odpowiednia dieta, wlasciwe dawkowanie ruchu i umiejetne postepowanie z psem chorym sa OGROMNIE wazne, bo pomagaja zapewnic psu wyzszy komfort zycia i zminimalizowac dokuczliwe objawy choroby.
Dobrze wiem , że nie da się zapobiec wszystkiemu, jednakże badania są ważne.
Dieta i dawkowanie ruchu też. No, ale są ludzie, którzy mimo to wiedzą "lepiej" i potem będzie cyrk , bo piesek chodzić nie może, mało o ile w ogóle pseudohod. informuje o możliwości wystąpienia chorób.:shake:

No, dobra koniec tematu ;) pesudohod. Czekamy na zdjęcia (500 x 100 ) i opis jak się młody sprawuje.

jestem pesymistą, dla mnie pseudohodowla zawsze będzie złem.

Posted

Monia, masz wielką rację - dieta, ruch, właściwe traktowanie, ma WIELKIE znaczenie u psiaka - szczególnie małego...
Ale genów się nie naprawi :(
Co do chorób psów rasowych - oczywiście, zdarzają się... Ale my - osoby którym na rasie zależy - staramy się robić wszystko, żeby psiaki były coraz zdrowsze!
Mam nadzieje że nie uraziły Cie nasze słowa, bo naprawde nie są to ataki na Ciebie... Poprostu wkładamy tyle akcji w zwalczanie pseudohodowców, a Oni wciąż, wciąż... Jedyny sposób na nich, to "pozbawić" ich kliientów...

Posted

Gazuś napisał(a):

Mam nadzieje że nie uraziły Cie nasze słowa, bo naprawde nie są to ataki na Ciebie... Poprostu wkładamy tyle akcji w zwalczanie pseudohodowców, a Oni wciąż, wciąż... Jedyny sposób na nich, to "pozbawić" ich kliientów...

:multi: podpisuję się pod tym

A teraz bardzo, bardzo uporczywie domagam się zdjęć!

Posted

Szkoda gadać. Piszę co jest dla mnie ważne a wyszło wszystko na opak... I to że kupiłam Madoxa to przyczyniłam się, że jest popyt na psy nierasowe - i piszecie że słowa nie są skierowane do mnie.
Brak mi słów kochani.
Zdjęcia wrzucam systematycznie w galerii mojego Bloga (ale chyba strach Was tam zapraszać bo zaraz osądzicie, postawicie pod mur i rozstrzelacie). A to tylko dlatego, że dałam miłość i opiekę jednemu z psów pseudohodowcy.

Posted

Monia, nie rozumiem troszkę dlaczego masz do tego tak sarkastyczne podejście... Czy my robimy coś złego? "Strzegąc" rasy, probójąc ją chronić przed pseudohodowcami...?

I niby dlaczego mielibysmy Cię "rozstrzelaća" - jeśli weszlibyśmy na Twoją galerię?

Posted

moni@ napisał(a):
Szkoda gadać. Piszę co jest dla mnie ważne a wyszło wszystko na opak... I to że kupiłam Madoxa to przyczyniłam się, że jest popyt na psy nierasowe - i piszecie że słowa nie są skierowane do mnie.
Brak mi słów kochani.
Zdjęcia wrzucam systematycznie w galerii mojego Bloga (ale chyba strach Was tam zapraszać bo zaraz osądzicie, postawicie pod mur i rozstrzelacie). A to tylko dlatego, że dałam miłość i opiekę jednemu z psów pseudohodowcy.


Monia my naprawdę chcemy jak najlepiej.
Popatrz na yorki york yorkowi nie równy czy i tak ma byc z goldenami ?

Posted

Co się stało, to się nie odstanie. Pies kupiony i pokochany.

Ale zamiast iść w zaparte, że przesadzamy, że przecież i tak nic się nie da naprawić, po co w ogóle drążyć temat... i z szeroko otwartymi oczami pytać "no co, o co w ogóle chodzi" mogłabyś przyznać - że trochę racji jednak mamy. Dla tych, co psa mają już czas jakiś i spotkali się z niejednym psim nieszczęściej spowodowanym cholerną ludzką chciwością - to jest po prostu WAżNE.
Z perspektywy czasu widzę, że ci którzy kupili psa z pseudohodowli nigdy nie przyjmą do wiadomości racji osób próbujących zwalczać tych rozmnażaczy psów. Szkoda.

Posted

Już tłumaczę o co mi chodzi.
Piszę:
"Faceta u którego kupiłam Madoxa nie można nazwać hodowcą i owszem jestem zła na niego, chociaż nigdy hodowcą się nie nazwał. A walka z pseudohodowcami to jak walka z wiatrakami. Wątpię że przestaną dopuszczać psy i zarabiać na tym."

Oto odpowiedź BabyCakes:
"Czy to, ze kupilas szczeniaka od tego czlowieka dalo mu do myslenia? Sprawilo, ze byc moze zastanowi sie nad swoim postepowaniem/zmieni je? Nie! (...) pokazalas facetowi, ze owszem, mozna w ten sposob zarabiac!"
I Cathedral:
"Uważam moni@, że Twoje podejście - czyli skrajny oportunizm - jest wyjątkowo przygnębiający. Walka z wiatrakami, powiadasz? Dopóki będzie popyt, będzie też i podaż. Jesteś jedną z osób, które zapewniły popyt. (...) Nie ma o tym mowy u pseudohodowcy, który pozwala na krycie byle jak, byle czym - byle był towar do sprzedaży. " Mój Madox nie jest byle czym :angryy:


Napisałam:
"I tu częściej mi opadają ręce jak spotyka się psa pięknego, rasowego ale niestety głupiego, bo jego pan nie miał wystarczająco dużo czasu by go dobrze wychować :-("

Odpowiedź Babycakes:
"Psy nigdy nie sa glupie. To niektorzy wlasciciele sa glupi, bo wydaje im sie, ze pies to taki fajny dodatek do mieszkania, domu, ogrodka. Mieszkam w miasteczku, w ktorym jest 10.000 mieszkancow i spora czesc z nich ma psy. Nie ma tutaj NIKOGO, z kim moglabym sie umawiac na spacery i szkolenie psow." Wydaje mi się że myślimy podobnie tylko inaczej jest to ujęte. Nawet jeśli chciałabym się z Tobą spotkać (zakładając że mieszkamy w tym samym mieście) to pewnie nie chciałabyś, bo mój maluch nie jest rasowy...


Pisze Cathedral:
"Co się stało, to się nie odstanie. Pies kupiony i pokochany.

Ale zamiast iść w zaparte, że przesadzamy, że przecież i tak nic się nie da naprawić, po co w ogóle drążyć temat... i z szeroko otwartymi oczami pytać "no co, o co w ogóle chodzi" mogłabyś przyznać - że trochę racji jednak mamy. Dla tych, co psa mają już czas jakiś i spotkali się z niejednym psim nieszczęściej spowodowanym cholerną ludzką chciwością - to jest po prostu WAżNE.
Z perspektywy czasu widzę, że ci którzy kupili psa z pseudohodowli nigdy nie przyjmą do wiadomości racji osób próbujących zwalczać tych rozmnażaczy psów. Szkoda."
Jeśli teraz miałabym kupić psa to kupiłabym go w tym samym miejscu. Chociażby dlatego, że bidulek miał krwiaka w nosku i krew w płucach i dzisiejszego dnia pewnie by nie dożył.:-( I nalezeliśmy do siebie od pierwszych chwil kiedy ja wzięłam go na ręce a on mnie obwąchał:loveu:

Racji trochę macie. Tylko zależy o czym mówimy. Warto dbać o to, by zwierzęta rasowe były dopuszczane - zdrowe.
Ale dojdzie do tego, że przez ludzką próżność, psy będą kupowane tylko z hodowli by pochwalić się znajomym jakiego pięknego psa mamy, po jakich rodzicach i dziadkach; po championach i Bóg wie jeszcze po czym.
Podziwiam wszystkich Was o to, że potraficie zadbać o dobre hodowle i rozwój. Ja jednak zawsze byłam bliżej tematów schronisk i psich nieszczęść. Moje serducho wybierało tak a nie inaczej i dlatego jestem potępiana?
W poznaniu pojawił się Golden (nie wiem czy mogę go tak nazwać bo mordka jest bez papierów) - http://www.goldenretriver.fora.pl/viewtopic.php?t=327 - czy doczeka się swojego domu, nie wiadomo.
Próbujecie walczyć z pseudochodowcami a najwięcej krzyku robicie tym, którzy zwierzęta kochają i mają i zrobią wszystko by rosły zdrowo i zdrowo się rozwijały.

Madox ma się świetnie. Po krwiaku nie ma śladu, tylko delikatne charczenie na płuckach ale na to trzeba czasu, wet nie chciał podać na to zastrzyku bo byłby to lek zbyt silny.
Waży 7kg i zmienia się z dnia na dzień.

Posted

Monia jeśli mieszkałybyśmy w tym samym mieście to chętnie bym się z tobą spotkała . Dlatego ,że na kontakt z moim psem mało osób pozwala... bo kundel.

Ja Cię osobiście nie potępiam, bo nie wiem co zrobiłabym w sytuacji kiedy miałabym pieniądze i byłabym na giełdzie.
Wiem jednak, że teraz kiedy nie posiadam takiej sumy, nie pracuje-uczę się, to pojechałabym do schronu.

Ale dojdzie do tego, że przez ludzką próżność, psy będą kupowane tylko z hodowli by pochwalić się znajomym jakiego pięknego psa mamy, po jakich rodzicach i dziadkach; po championach i Bóg wie jeszcze po czym.

Dlaczego nie możesz pojąć , że to nie ludzka próżność, proszę przeczytaj choć jeden artykuł rasowy=rodowodowy.

A osoby, które nie dopuszczają do zabawy z moim psem to zazwyczaj takie, które mają go z pseudohodowli.
Paradoksem jest , że mój drugi pies może się z nimi bawić, nie wiem,może Rambo jest za brzydki ?

Jeśli jest pies w potrzebie to dla mnie można pisać , że jest to golden, choć uczciwej byłoby napisać pies w typie, czy pies bez rodowodu.
Bezwzględu na to jaki by to pies nie był uważam , że powinien być kastrowany, ze względu na to, żeby nie trafił do pseudo...

Pozdrawiam Cię ;) I życze sukcesów wychowawczych i zapraszam do galeri mojego Brzydulca ;)

PS. być może pozwalają bawić się z Pusią, bo przypomina im labradora?
Nie wiem, mi nie przypomina, wzięła wzięta ze schronu jako kundel i niech tak zostanie.

Posted

Moni@... mam wrazenie, ze "ja o chlebie, Ty o niebie"...

Mój Madox nie jest byle czym


Czy ktokolwiek tak twierdzi? :roll:

Nawet jeśli chciałabym się z Tobą spotkać (zakładając że mieszkamy w tym samym mieście) to pewnie nie chciałabyś, bo mój maluch nie jest rasowy...


Nie mam pojecia skad wyciagasz takie wnioski... Nie zagladam w metryke psom, z ktorymi bawi sie moj pies. Interesuje mnie czy pies jest zadbany i nieagresywny.

Ale dojdzie do tego, że przez ludzką próżność, psy będą kupowane tylko z hodowli by pochwalić się znajomym jakiego pięknego psa mamy, po jakich rodzicach i dziadkach; po championach i Bóg wie jeszcze po czym.


Nie sadze, by nam to grozilo w najblizszym czasie.
Widzisz, nie chodzi o to, zeby nie pomagac takim biednym maluszkom, jakim byl Twoj Madox zanim dalas mu dom. Chodzi o to, jaki jest tego efekt - w tym przypadku taki, ze pomagajac jednemu psu nie poprawiasz sytuacji takich psow w ogole. Facet sprzedal Ci psa = zarobil = rozmnozy suke ponownie = nie bedzie dbal o szczeniaki, bo i po co, skoro i tak sie sprzedaja. Naprawde tego nie rozumiesz?
Dopoki bedziemy sie godzic na takie traktowanie zwierzat, nic sie nie zmieni!

Nie kazdy pies hodowlany musi byc championem - nie o to przeciez chodzi. Natomiast - jak dla mnie - kazdy rozmnazany pies powinien byc zdrowy (co powinno byc potwierdzone odpowiednimi badaniami) i stabilny psychicznie, zachowujac przy tym cechy wygladu charakterystyczne dla rasy. Tylko tyle i az tyle.
Rodowod naprawde nie sluzy do chwalenia sie znajomym...

Tak na marginesie... gdzie mozna kupowac psy jezeli nie w hodowli? Na targu? Nie kupilabym psa nie poznawszy uprzednio hodowcy, matki szczeniaka, warunkow, w jakich sie wychowywal itp.

Posted

Madox jest w podobnym wieku jak moj Yoghi..
a Madoxiczek taki drobniutki a moj taki olbrzym!
tez bym chciala zatrzymac troche ten czas zeby ten jego okres szczeniecy trwal jak najdluzej..

Posted

Śledzę wątek moni od początku.

[quote name='Cathedral']Z perspektywy czasu widzę, że ci którzy kupili psa z pseudohodowli nigdy nie przyjmą do wiadomości racji osób próbujących zwalczać tych rozmnażaczy psów. Szkoda.



Tu się z Tobą, Cathedral, nie zgadzam. Moja pierwsza goldenka była nierasowa. Kupiłam ją na Słowacji, u rozmnażacza:shake: ale wtedy jeszcze nie miałam pojęcia o "rasowe=rodowodowe".
Dziś, właśnie dzięki dgm, już to wiem i w 100% popieram. Luka nie żyje, często chorowała, ja teraz szukam psa (o czym, mam nadzieję, pamiętasz:) ) i z całą pewnością nie wezmę go "bez papierów".
Myślę, że moni@ też to kiedyś zrozumie. Ja z kolei Ją rozumiem: ma "goldena", a tu nagle ktoś jej mówi, że to kundel.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...