Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

do calego 'zamieszania' odniose sie pozniej jak bede miala chwile wolnego. mama dopiero wyszla ze szpilala ma mase odlezyn , jej stan jest ciezki nadal :( powinnam byc przygotowana w koncu chorowała przewlekle tyle lat parkinson, alzhaimer teraz doszła totalna niewydolnosc krazenia ale i tak mi ciezko... w 2 pokojowym mieszkaniu mam teraz 3 leżące wymagajace opieki osoby(mama oraz ojciec i brat po udarach sparalizowani )i 4 psy(Lodek i tymczasowiczka Bulina oraz Mela i Atos) i kota wiec nie mam za wiele wolnego czasu...jak siostra odjedzie z ojcem i swoja zgraja psow to odetchne i cos napisze....

Antoni przez pierwsze dni tesknil nawet odmawiał jedzenia jak zostal sam w domu kiedy szwagier wychodzil do pracy ale pozniej juz było ok.nie halasowal ,nie niszczyl. Od wczoraj u mnie jest juz podroz odbył na uspokajaczach wiec spal cala droge (na trzezwo b.zle znosi dluzsze podroze)wogole Atso oslabl bardzo nie jest juz ten sam co w wakacje adhd-owiec tylo spokojny starszy pan ...spi, poleguje nadal nie kaszle i nie widac,zeby go cos bolalo ale z staroscia nikt nie wygra:( w sobote wracaja do Tychow wszyscy tj Atos,Mela siora,ojciec i szwagier.

Posted

W miarę dobre wieści, trzymamy kciuki za mamę, wiem coś na ten temat :(. Moje psiaki mają po 8 lat i teraz taka pora roku, one też są klapnięte. Jak tylko przyjdzie wiosenka będzie wielkie ożywienie.:)

Posted

[quote name='danka1234']poszła dzisiaj moja deklaracja dla Atosa za grudzień.[/QUOTE]

[quote name='Mika31']moja wpłata poszła dzisiaj[/QUOTE]

Dziękujemy :)

Narazie dotarła wpłata od yunony 20 zł (XII).
Dziękujemy :)

Posted

[quote name='pajda67']Ja mam pytanie a czy moje zaległe wpłaty za X i XI dotarły? Na dniach postaram się wysłać za grudzień.Przepraszam i pozdrawiam Atoska i jego rodzinę.[/QUOTE]

Dotarły 01.12.
Przepraszam, że nie wpisałam :oops:
Tradycyjnie w zeszycie mam wpisane a tu zapomniałam :oops:

Posted

Nowe wpłaty:

20 zł danka1234 (XII)
15 zł Mika31 (XII)

Bardzo dziękujemy :)

Dzwoniła dziś do mnie rytka. Atos źle się poczuł i pobiegli z nim do weta. Dostał zastrzyki i włączono Vetmedin, po którym Atos się dużo lepiej czuje. Pani Grażyna pójdzie z nim do weta w Tychach w przyszłym tygodniu. Przelałam 102 zł za wizytę i leki + zaległe 10 zł za paliwo.

[B][U]Saldo: 370,75 zł [/U][/B]

Posted

Atos slabszy był juz jak przyjechał ale mial apetyt,nie kaszlal ale slabszy był niz zwykle...wczorej nie jadł, nie mogl miejsca do spania znalesc tj.nie mogł zasnac. rano wymioty pojechalam do weta brzuch ma powiekszony bolesny, serce jak to okreslil weterynarz to sam szum....dostal 5 zastrzykow 'na wszystko' na wszelki wypadek p.bolowy ,p.zapalny ,p.wymiotny,rozkurczowy, antybiotyk, paste(probiotyk do podawania) i wetmedin(5 tabletek w domu ma jeszcze 8 tabl. do wtorku wystarczy wetedy siora pojdzie do weta),zeby wzomcnic serce.jutro wracja do Tychow boje sie o niego jak zniesie podroz... serce wali mu jak szalone...na kolacje zjadl kilka chrupek reszte zostawił...jak szczesliwie dojedzie pojdzie do swojego weterynarza.

Posted

Trzymam kciuki za Atosika, może jakiegoś paskudnego wirucha złapał? Atosik nie daj się :) jakiejś brzydkiej chorobie.

[B]Rytka mam prośbę, wpuść parę zdjątek Atosika jak jest u Ciebie, bo dawno nie było ich. :)[/B]

Posted

kurcze, dużo może być ze stresu, mam nadzieję, że wszystko się uspokoi :(

coś za dużo tego nieszczęścia i chorób na raz :(

może to głupie co powiem, ale jakby przez te 2 tygodnie Atos był w zupełnie nowym miejscu z nowymi ludżmi i nieznanymi zwierzakami, to mogłoby być o wiele gorzej z nim :(

Posted

[quote name='kaja555']kurcze, dużo może być ze stresu, mam nadzieję, że wszystko się uspokoi

coś za dużo tego nieszczęścia i chorób na raz :(

może to głupie co powiem, ale jakby przez te 2 tygodnie Atos był w zupełnie nowym miejscu z nowymi ludżmi i nieznanymi zwierzakami, to mogłoby być o wiele gorzej z nim :([/QUOTE]

jak sie wali to przewaznie wszystko naraz....
nie wiadomo czy podroz czy zmiana miejsca bardziej by mu zaszkodziła ciezko powiedziec ale nawet gdyby miał optymalne warunki i tak choroba postepowac bedzie :( dawno stan jego serca weterynarze okreslali jako tragiczny i chyba czas wdrożyć na stałe juz vetmedin ?wieczorem serce waliło mu okropnie i slabował nawet rozwazalismy czy nie zostanie u mnie az sie nie wzmocni ale rano był juz 'normaly' wiec pojechali razem wszyscy.

[QUOTE=yunona;18169275

[B]Rytka mam prośbę, wpuść parę zdjątek Atosika jak jest u Ciebie, bo dawno nie było ich. :)[/B][/QUOTE]

pare zrobilam bo wiem ,ze siora nie zrobi niebawem wstawie;) ponownie serdecznie zapraszam ciotki z Tychów do odwiedzin Atosa(nie ,zebym sie skarzyla ale jeszcze, zadna nie byla na 'kontroli' )i zabranie aparatu wtedy;)

ps.nie bede odpisywac po kolei na wczesniejsze posty /zarzuty dotyczace 'zamieszania' powstałego na skutek złej komunikacji ,niezrozumienia sie pomiedzy magda a DT mysle,ze sobie to osobiscie wyjasnią kiedys a reszty nie ma co komentowac...

Posted

[IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/d34dd053ba4acc02med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/1537eca9bf1a1de1med.jpg[/IMG]


[IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/e6c690c507bf96b7med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images45.fotosik.pl/1262/970c194209b68dd9med.jpg[/IMG]

Posted

[IMG]http://images38.fotosik.pl/1250/3c90dee58d6af440med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images35.fotosik.pl/1073/e301ec59f2bddf32med.jpg[/IMG]

[IMG]http://images45.fotosik.pl/1262/b43dab5a1c376e93med.jpg[/IMG]

Posted

Atosik prosidełko cudne!!! :). Ciekawa jestem jak po podróży, czy się ustabilizował troszkę, może biedak myślał, że znowu go gdzieś wywieźli, w końcu facet nie widzi i był zdezorientowany, psychicznie osłabł to i reszta puściła. Mam nadzieję, że wszystko powolutku wróci do normy, jeśli można tak określić.
Uściski dla psiaków :)

Posted

[quote name='Isadora7']Tego słupka to chyba Lodzik go nauczył[/QUOTE]

raczej nie 'podpatrzył' tego u Lodka ;)Atos ma swietna pamiec pamietał doskonale rozklad mieszkania i pokój Lodka gdzie sie nie wchodzi...szedł za Babulina ona do pokoju a Atos tylko przednie lapy dał za prog i odwrot ...sory ale tu nie wchodze taka mamy umowe/pakt o nieagresji z Lodkiem;)i nie było nawet jednego spiecia miedzy nimi.

w tej chwili Atos czuje sie ok.nadal przyjmuje vetmedin nie widac na zdjeciach ale naprawde był slaby i napedził stracha w tyg.zaliczy jeszcze wizyte u weta .psiaki nie pokazuje po sobie choroby sunia siory Sara poprostu byla slabsza troszke dopiero na tydzien przed smiercia mozna było zobaczyc,ze cos jej powaznego dolega siora umówiła badania nie zdąrzyła zrobic na cito w nocy do weta przeswietlenie a tam juz nie bylo płuc praktycznie...do konca funkcjonowala normalnie.

Posted

jak tak już z nim żle, to vetmedin musi już brać :(

na zdjeciach faktycznie wygląda super, nie widać, że ma gorsze dni

co do wizyty, to Magda sie umiawiała kilka razy, nie wiem, dlaczego nie doszła do skutku

ale co tu mówić, Atosek ma super opiekę, a my cały czas walczymy ze zwierzakami, z którymi jest żle, po prostu koncentrujemy się na pomocy dla kolejnych, stąd brak czasu

Posted

własnie w tym rzecz,ze zdjecia nie oddaja jego stanu tj Atos osłabł wczesniej juz troszke a u mnie nie miał ataku pt.kaszel dusznosc ale wymioty i słabosc duza plus serce waliło tak ,ze całym nim trzesło chyba nie ma co czekac az sie bardziej pogorszy mysle,ze to odpowiedni moment na vetmedin..zobaczymy co wet powie ale wg.niego juz dawno powinien brac ten lek.

Magda umawiala sie dwa razy miały sie spotkac z siostra u weta tak na poczatku tymczasowania Atosa(kwiecien) i raz Atos miał problem z lapka wiec do weta poszła wczesniej niz w umowionym terminie a drugi raz musiala pilnie odebrac kogos z lotniska.wiecej sie nie umawiały Magda miała powiedziane ,ze moze wpadac kiedy zechce bez zapowiedzi. wiem,ze siora była u Magdy w pracy dwa lub trzy razy dostarczajac jej rachunki ale bez Atosa.Wiecie moja siora nie zna dogo itd.dla niej nie licza sie inne psy tylko Atos i tak na to patrzy taka juz jest.

ps .zapraszam nie tylko Magde kazda ciotka jest mile widziana.

Posted

to że dla siostry liczy się tylko Atos to dla nas bardzo ważne :)

jak się widzi na wątku, że on jest zadowolony, ba nawet szalejący, to wybaczcie, ale nie ma takiego parcia na odwiedziny, bo wiemy że zobaczymy tylko zadowolonego psa, a w tym czasie można coś zrobić dla innego

co do vetmedinu, to powinien brać - tak jak mówi lekarz

ja mam tak ustawiony grafik, że od pół roku umawiam się na odwiedziny mojej kotki w DS, ale jak tam pójdę, to nie pójdę nakarmić głodnych kotów, albo nie zorganizuję łapanki i sterylizacji kota, który za miesiąc bez tego może nie żyć

i tak codziennie od 4.30 do wieczora, ledwo mam czas dla własnego psa, a gdzie tu w odwiedziny się wybrać :)

Posted

W tej chwili nie jestem w stanie wybrać się w odwiedziny do Atosa.
Nie będę się tu rozpisywać i żalić, ale mam prywatne problemy i nie daję rady.
Gdybym miała wątpliwości co do opieki nad Atosem uwierzcie mi już bym tam była.
Są zdjęcia, filmiki, relacje rytki na bieżąco.
Atos jest zadbany, zadowolony, kochany...
Jutro zadzwonię do p. Grażyny zapytać co powiedział weterynarz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...