Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kolejny dzien obserwacji psich relacji;w domu odwiedził nas Pikus Atos przyjął go spokojnie podotykał powachał , zaczoł zapraszac do zabawy niestety Pikus fuknął na niego-wychodzi ,ze problem jest taki ,ze to psy zle reaguja na Atosa bo Atos jest bezposredni, szybki, wszedobylski a nie kazdy pies to lubi plus niewidomy nie czyta sygnałow wysyłanych przez psy i stad te nieporozumienia.Raz jeden na spacerze zareagował agresywnie do nowego samca tak to nawet sie nie broni specjalnie mocno ale jak juz za duzo go fukaja to sie wkurzy.... na tej wsi muchy go gryza ,psy go gryzą chce do domu;)Z Lodkiem chodza sobie swobodnie jakos zyja razem Atos juz wie,ze trzeba go omijac jak sie da ale nie zawsze mu sie uda nieraz wpakuje sie na Lodka a Lodek zły wtedy, raz zahaczył nos Atosowi dostał za kare kaganiec na pysk...w kagancu tez burczy no buc nie bedzie sie kolegowal i juz z Atosem.Dzis przyjezdza druga tura gosci do mnie a jutro odjezdzają wszyscy wiec juz czasu nie bedzie na zdjecia wstawiam teraz te jakie udalo sie mi pstrknac:









Posted

a pmiętacie na samym początku, Atoska chciał ktoś z facebooka zabrać do siebie tylko Kaja mówiła, ze Atosek agresywny do samców i Pani się rozmyśliła? Może napisać do niej i podesłac fotki z opisem?

Posted

ihabe napisał(a):
a pmiętacie na samym początku, Atoska chciał ktoś z facebooka zabrać do siebie tylko Kaja mówiła, ze Atosek agresywny do samców i Pani się rozmyśliła? Może napisać do niej i podesłac fotki z opisem?


To byli ludzie znad morza chyba.

Posted

szwagier mowił,ze w Tychach na spacerze jak zblizy sie samiec to ostro warczy i sie wyrywa u mnie smiało moge powiedziec,ze zaakceptowal lodka i pikusia(oba kastrary)jesli były specia to dlatego,ze one nie do konca akceptowaly atosa.Na spacerach za to faktycznie jak spotkalismy obce samce reagował ostro.czyli jak napisała taks nie jest beznadziejnie ale nie różowo .

wczoraj wieczorem(zeby nie w upal) wyjechali juz do siebie i w drodze Atos poczuł sie zle .juz w dzien był wolniejszy i spał wiecej a w aucie zaczoł ' pocharkiwac' dostał vetmedin i po 20 min.mu przeszło .widac pląsy i szalenswa mimo ,ze naprawde dawkowane odbijaja sie na zdrowiu.mimo,ze Atos bawił sie świetnie nie stresowal i brykał to nastepnym razem zostanie w domu.naprawde atrakcje starałam sie mu dawkowac ale sami widzieliscie zatrzymac rozbrykanego atosa to sztuka.u siory na spokoj pilka na chwileczke bo wtedy sie zakreca ,15 min. na ogrodku lub spacer dookola bloku , delikatne zabawy z mela .u atosa jest zwodnicze to,ze on taki zwawy,ze nie kaszle, nie dyszy jednak kazdy wet potarza ,ze serce jest bardzo kiepskie,ze jest duze zagrozenie dla zycia z takim sercem gdyby odczuwal jakies dolegliwosci sam by sie miarkowal a tak trzeba byc czujnym.

Posted

Oj z tym miarkowaniem, to chyba nie jest tak do końca... Zwierzaczek nie umie sobie dawkować... Jak poczuje się lepiej, po prostu daje z siebie wszystko... "Przerobiłam to" na chorym kręgosłupie mojej Sarusi... Jak bolało, nie mogła sie ruszać, a jak dostała lek i poczuła się lepiej, zapominała dosłownie o wszystkim... Chciała szaleć do upadu i musieliśmy bardzo na Nią uważać, bo przychodził moment, że zabolało i Sarunia w jednej chwili nie mogła ruszyć się z miejsca...
To my, którzy Ich kochamy musimy Im "serwować" przyjemności. Dla Ich dobra...
Mizianka dla Kochanego, żwawego Atoska!!!

Posted

człowiekowi ciężko wytłumaczyć a co dopiero psu,ze ma sie oszczędzać. moj ojciec po rozleglym zawale jak wyszedł ze szpitala na drugi dzień poszedł kopać działke bo on sie dobrze czuje..oczywiście dostał obrzeku płuc w konsekwencji.Atso miał ruch dawkowany inaczej biegał by od rana do wieczora gupek jeden ale nowe miejsce nie potrafił wypocząć za duzo nowego ;muchy ganiał ,psy na wsi szczekały trzeba odpowiadac,Lodek w domu trzeba uważać, ktoś coś je trzeba sprawdzić co i moze coś rzuci -wakacje nie dla niego jest zbyt podjarany na nich....jutro Mela ma sterylke a we wtorek pojdzie siora z Atosem na obsłuchanie seducha.Dowiaduje sie o mozliwosc tanszego zakupu vetmedinu jak cos sie dowiem dam znać.

ps.Mela już po sterylce Atos sie nia opiekuje troskliwie;)zabieg miała w Bieruniu bo tam taniej niz w Tychach.Trzeba ją przypilnowac wiec Atosek jutro do weta sie wybierze-ogolnie czuje sie dobrze ale po wakacjach wszyscy zmęczeni zamiast wypoczęci;)

Posted

siora scieła drzewka w ogrodkeczku i Atos myslał,ze znow jest na łące na wsi(tam tez maja 'łączke' ale pelno na niej psiaków zawsze i ulica blisko więc nie puszcza go siora z smyczy) tyle przestrzeni i zaczął 'pląsac' znów i przywalil kilka razy w plot;)mela wolno dochodzi do siebie za to Atos czuje sie dobrze- poza incydentem w aucie nic sie więcej nie wydarzyło wiec wet.jeszcze przelozony az Mela bedzie juz calkiem ok.

jeszcze zostalo mi zdjęc troche;nasza ''parka"

a tak wylazi jęzor Atosowi jak spi -on tak jakby bezzebny;)

Posted

Parka śliczna:loveu: a Atosik jęzorek fajnie wystawia.:evil_lol: Ferka moja jak śpi to też wystawia jęzorek ale bardziej z przodu a ma wszystkie ząbki.

Posted

w przychodni na Młodziezowej w Tychach gdzie chodzi Atos 10.06 konsultacje mieli okulista dr.Garcarz i jego zona kardiolog kurcze szkoda,ze przegapiłam termin wiem,ze Garcarz ma znizki dla schroniskowych psów.

ps.ws.tanszego zakupu vetmedinu to czytałam ,ze w Niemczech tanszy ale zweryfikowała to osoba na miejscu(pytała tam u weta) i wychodzi cenowo podobnie.

Posted

danka1234 napisał(a):
magda,moje 20zł deklaracji za czerwiec bedzie na dniach,przepraszam za zwłokę, zmieniałam konto i czekam na hasła jednorazowe do przelewów.
Sliczna parka z Meli i Atosa.


Nie ma problemu ;)

Posted

magda222 napisał(a):
Rytka żyjesz? ;)
Co u naszego Atoska? :)


wszystko wporządku;)
mela wczoraj miała zdjęte szwy(widział kto,zeby kasowac 15zł.za zdjęcie szwow jesli sie robilo zabieg w tej lecznicy zdzierstwo:shake: ja sie nie spotkałam)juz nie zagraza Atosowi cieczka w domu:eviltong:przy okazji siora wziela sr.odrobaczajace dla obu psow i recepte na krople dla Antoniego (bo sterylka byla w Bieruniu nie w Tychach miała wyjsc taniej ale na to samo by wyszło poprostu tam nie policzyli wszystkich 'dodatkowych' ukrytych kosztów)ale jeszcze nie wykupowala bo na jakis czas tych co ma starczy a na zapas nie ma co bo sie psuja .Przy okazji ciekawostka wet.z Młodziezowej rozmawiał z Garcarzem(byli u nich na konsultacjach 10.06)i w Warszawie takiego czegos jak robione krople z cyklosporyna nie uświadczysz a na ślasku tak:razz:.Garcarz byl zdziwiony-mamy szczescie,ze trafila nam sie taka apteka i wetka obewrotna:diabloti:Antoni czuje sie b.dobrze nic sie nie dzieje jednak dzis byl na ogledzinach u swego weta w Tychach przy okazji wypisywania recept na eneral, hepatil.wszystko wporzo-wizyta nic nie kosztowała .zachęcam do odwiedzenia Atosa live bo zadna ciotka go nie odwiedziła a by sie ucieszył na bank:eviltong:
Na balkonie remont wiec psy nie zadowolone nie ma gdzie sie wygrzewać...

Posted

magda222 napisał(a):
Rytka, mam coś przelać za coś? ;)


za wypisanie recepty w Bieruniu 15zł.
za wypisanie recept + wizyte kontrolna Tychy(osluchowo-ogledzinowa;)) 0zł.
za odrobaczanie 0zł.(bo to razem i siora nie wie ile za kogo płaciła wiec 0zł.;)
wykupienie recept na krople,eneral,hepatil-dopiero wykupi wiec jeszcze nic

czyli narazie nie przelweaj jak sie zbierze suma 'jakas' to napisze wtedy;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...