Jasza Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pani brzmi bardzo fajnie. Czekam na relację z wizyty i zaciskam kciuki. Quote
Asia_Rawicz Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Już po wizycie. Nie wiem czy o szczegółach pisać tutaj czy na PW. Zaraz napiszę krótką relację do Magdy i jak cioteczki chcecie to mogę tutaj też to wstawić. Quote
rytka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 magda szybko powiedz coś , napisz- jest ok.bo nie wytrzymam z nerw;) Quote
BeaBono Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Asia_Rawicz napisał(a):(..)jak cioteczki chcecie to mogę tutaj też to wstawić. Chcemy, chcemy !!! Prosimy o relację z wizyty. Quote
KateBono Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Asia_Rawicz napisał(a):Już po wizycie.............. jak cioteczki chcecie to mogę tutaj też to wstawić. Prosimy, jestem ciekawa jak wypadła wizyta;) Quote
Asia_Rawicz Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 proszę bardzo relacja: Tak jak wspominałam wcześniej dostałam jeszcze inny adres do przeprowadzenia wizyty niż podała mi Magda. Pani mieszka w bloku - pierwsze piętro (jest podwyższany parter i na kolejnym piętrze mieszka Pani Natalia). Pani ma synka, który ma 8 lat. Ma taką pracę, że praktycznie z psem cały czas ktoś jest. Spajkiego bierze czasami ze sobą do klientek, jednak wie, że Atos jest psem niewidomym dlatego on będzie zostawał w domu. Podobało mi się Pani stwierdzenie, że przecież Atos nie zna rozkładu mieszkań klientek i czułby się niekomfortowo. Pani zdaje sobie sprawę z tego, że Atos wymaga podawania leków. Suczka - Spajki ma dopiero ok. 6mies. Dlatego jest jeszcze nie wysterylizowana, jednak Pani zamierza poddać ją sterylizacji po ok. roku. - na razie jest za wcześnie. Obecny Pani piesek został uratowany przez Panią, ponieważ już przechodził za TM. Został skatowany, Pani go znalazła i zawiozła do weterynarza. W bloku jest wiele psów, dlatego żaden z sąsiadów nie robi z tego powodu problemów. Dookoła jest troszkę miejsca do spacerków, wiele placów zabaw. Pies będzie wyprowadzany na smyczy a nie puszczany luzem. Jeśli pies będzie u mamy tej Pani na wsi to teren jest ogrodzony i pies byłby tam bezpieczny. Oczywiście Pani wyraża zgodę na podpisanie umowy adopcyjnej. Mówiłam o tym, żeby informować raz na jakiś czas o tym jak się pies ma. Wielokrotnie pytałam się Pani czy zdaje sobie sprawę, że to jednak starszy piesek, który potrzebuje więcej opieki. Pani twierdzi, że całkowicie zdaje sobie z tego sprawę. - najczęściej z psem wychodzi synek Pani (8letni) i nie wiem czy da radę znieść Atosa po schodach. Chyba, że Atos świetnie radzi sobie ze schodami. - drzwi otworzył mi jakiś Pan - chyba partner Pani Natalii, który był zaskoczony moją wizytą tak jakby o niczym nie wiedział. Synek Pani Natalii kilkakrotnie pytał się mnie czy dostanie Atosa. Powtarzał, że bardzo chciałby aby trafił on do nich. Pani Natalia chciała pomóc jakiemuś pieskowi i przygarnąć psa, któremu mogłaby pomóc. Na koniec Pani Natalia powiedziała, ze ma nadzieję, że nie stanie się nic złego i poradzi sobie z psem tak, żeby nie musiała go oddawać. Powiedziałam, że napiszę do Pani i zdam relację z przebiegu wizyty a Pani będzie się już kontaktowała z Panią Natalią. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to proszę pisać. Quote
JamniczaRodzina. Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Mnie osobiście niebardzo podba się pomysł aby 8 latek wychodził z psiakiem na dwór.:roll: Quote
Mika31 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 uczucia mieszane partner który nic nie wie 8 latek i odpowiedzialność za niewidomego psa do tego suczka szczeniak i stwierdzenie że ma nadzieje że nie będzie musiała go oddawać sama nie wiem co myślicie? Quote
ihabe Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 tak jakos troszke mnie zmroziło:-( Może mam zbyt wygórowane marzenia o domku dla naszego slepaczka:-( ale widziałam go w nieco innych okolicznościach:-( Quote
taks Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Asia_Rawicz napisał(a): Suczka - Spajki ma dopiero ok. 6mies. Dlatego jest jeszcze nie wysterylizowana, jednak Pani zamierza poddać ją sterylizacji po ok. roku. - na razie jest za wcześnie. - najczęściej z psem wychodzi synek Pani (8letni) i nie wiem czy da radę znieść Atosa po schodach. Chyba, że Atos świetnie radzi sobie ze schodami. to ja mam w związku z tym trzy pytania: 1/ jak pani wyobraża sobie okres kiedy suka będzie miała cieczki - a pierwszej nalezy sie spodziewać juz niedługo? Dlaczego pani nie planuje sterylizacji PRZED pierwszą cieczką ? co jest jak najbardziej wskazane także dla suki ( taka sterylizacja zabezpiecza praktycznie w 100% przed nowotworami sutków - późniejsze juz nie). Powiem szczerze że takie plany sterylizacyjne na daleką przyszłośc jakoś mnie nie przekonują co do szczerości intencji... 2/czy 8-latek jest wystarczająco odpowiedzialnym opiekunem dla starszego niewidomego psa? Jak poradzi sobie chocby w wypadku gdy zaatakuje ich inny pies. Prosze pamietac że niepełnosprawne psy ( byc może z powodu "innego" zachowania i nietypowych sygnałów) często wywołuja u innych agresję albo same "na wszelki wypadek" startują do innych, nieznanych. Uważam że pies taki jak Atos nie powinien być oddawany pod wyłączną opiekę 8-latka, to stanowczo za trudne zadanie dla dziecka które samo wymaga jeszcze opieki. A jaka jest gwarancja że dziecko nie weźmie np. na spacer obu na raz ? Skoro spacery to jego obowiązek to 6-8 spacerów dziennie bedzie juz bardzo dużym obciążeniem dla 8-latka 3/ czy Atos jest na tyle sprawny i ma zupełnie zdrowy kregosłup ( i tu bez znaczenia czy widzi czy nie - tu mam wątpliwośc z racji jego jamniczej budowy i wieku) aby mógł schodzić po schodach? Czytałam pani wypowiedź na swój temat przytoczoną tu na wątku i radzę dokładnie i PRZED adopcją szczegółowo ustalic warunki w jakich będzie Atos i uwzglednic to także w umowie adopcyjnej ( oraz zastrzec mozliwośc odebranai psa jeśli wizyta poadopcyjna wykaże odstępstwa od umówionych warunków) . Pani jest dośc głęboko przekonana o swoim duzym doswiadczeniu i bardzo dobrych warunkach jakie oferuje a to może stanowic powazny problem gdy będziecie chcieli cos później "naprostować". Ludzie o tego typu samoocenie prezentowanej publicznie zwykle niechętnie przyjmują wszelkie uwagi i wskazówki:shake: a tak w ogóle to dom nie podobał mi sie juz przed wizytą ale to tylko przeczucie więc milczałam Quote
Kasia77 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Mika31 napisał(a):uczucia mieszane partner który nic nie wie 8 latek i odpowiedzialność za niewidomego psa do tego suczka szczeniak i stwierdzenie że ma nadzieje że nie będzie musiała go oddawać sama nie wiem co myślicie? zgadzam się z powyższymi postami. Pani chce pomóc jakiejś biedzie, ale nie powinien to być Atos. To nie jest pies dla 8latka... Spacery z młodziutką suczką i ze starszym, niewidomym psem to niebo i ziemia Atos wymaga spokojnych, cierpliwych spacerów i mądrej opieki,nie będzie z dzieciakiem pędził w podskokach jak szczeniak a dzieci to tylko dzieci...... Quote
yunona Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 1. Partner nie musi wiedzieć jakie decyzje podejmuje Pani N. , chyba , że razem mieszkają to wtedy trochę dziwne ale jeśli to jest dom p.N to nie ma nic do gadania, 2. jeśli 8-latek wywarł na Tobie wrażenie, że jest w stanie zająć się psiakiem na spacerach to nie widzę przeszkód , gorzej jak trafi na dużego samca i nie utrzyma Atosa na smyczy, może być jatka. 3. Pani N. zdaje sobie sprawę, że będzie inwigilowana i zapowiedzieć , że może być to niezapowiedziana wizyta. 4. Mam trochę mieszane uczucia, choćby przez to, że jednak dała dom i opiekę pobitej suczce. Quote
rytka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Ja tez mam mieszane uczucia . Jesli chodzi o schody dopytałam siore u niej Atos ma 5 schodow do pokonania, nie daje sie narazie brac na ręce za bardzo ,siora przyzwyczaja go do tego(moj Lodek tez na poczatku nie pozwalał teraz lubi być noszony)wiec sam chodzi po nich ale musi dotknąć kazdego schodka za kazdym razem nosem zanim wejdzie na niego. Quote
yunona Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Przeczytałam dokładnie post Taks i jednak skłaniałabym się do jej opinii. To jest jamnior szczególnej troski więc wymagania co do domku też powinny być szczególne, choć to nie znaczy, że Atos u pani N. miałby źle, a może wręcz wspaniale? Ciężko jest oceniać na odległość. Może wizytująca wypowiedziała by się czy ona oddałaby tej rodzinie Atosa? Asia_Rawicz prosimy o wypowiedź! Quote
Mika31 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 ciocie nie wiem czy 8 latek dobrze się nim zajmie to jeszcze dziecko i może wszystkiego nie przewidzieć a jak zawoła go kolega i puści smycz...co do pana jeżeli tam po mieszkuje i nie lubi psa Atos nie widzi różnie bywa no i ta suczka wydaje mi się że dla Atosa dobre by było towarzystwo ale starszego psa.Jeżeli pani chce adoptować psa to może mniej wymagającego nadzoru i uwagi kalekiemu psu trzeba się poświęcić i brać pod uwagę wiele rzeczy Quote
Asia_Rawicz Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Coś mam problemy z napisaniem postu co napiszę to mi się kasuje. Już odpowiadam na pytania. Pani twierdzi, że suczka zostanie wysterylizowana jednak chłopcu nie do końca się to podoba, ponieważ chciałby żeby były szczeniaki. Szczerze to ile kroć widzę na ulicy psa, którego prowadzi dziecko to zastanawiam się gdzie są jego rodzice? Rozumiem, że dzieci uczy się w ten sposób jakiejś odpowiedzialności ale nie zawsze jest to dobre. Pani również wychodzi na spacery z psem jednak mieszkanie w bloku i dwa psy może czasami być męczące. Ważna rzecz: wizyta była w bloku, gdzie Pani mieszka. miałam wcześniej inny adres i jak się dowiedziałam to w bloku Pani mieszka, a w drugim domu pomieszkuje + dochodzą wizyty u rodziców na wsi. Tak więc Atos musiałby się przyzwyczaić do trzech różnych środowisk, poznawać 3 różne tereny. Okolica jest bezpieczna, ale to jednak jest osiedle bloków mieszkalnych każdy z psem wychodzi na trawkę na spacery i inne rzeczywiście nie koniecznie muszą darzyć Atosa sympatią. O schodach, czyli schodzeniu po nich pisałam już wcześniej jeszcze przed wizytą chyba na Pw do magdy. Że z tego co wiem jamniki nie powinny chodzić za dużo po schodach. Biorąc pod uwagę, że Atos ma swoje lata to mogłaby być problemem. Rozmawiałam o tym z Panią i wie, że musiałaby go nosić po schodach. Quote
Asia_Rawicz Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Mika31 napisał(a):ciocie nie wiem czy 8 latek dobrze się nim zajmie to jeszcze dziecko i może wszystkiego nie przewidzieć a jak zawoła go kolega i puści smycz...co do pana jeżeli tam po mieszkuje i nie lubi psa Atos nie widzi różnie bywa no i ta suczka wydaje mi się że dla Atosa dobre by było towarzystwo ale starszego psa.Jeżeli pani chce adoptować psa to może mniej wymagającego nadzoru i uwagi kalekiemu psu trzeba się poświęcić i brać pod uwagę wiele rzeczy Pani cały czas twierdziła, że to ona ustala sobie godziny pracy, więc z psem byłby cały czas ktoś. Mówiłam o tym, że musi dostawać lekarstwa i Pani cały czas mówiła, ze zdaje sobie z tego sprawę. Tak suczka, która jest jest tak na prawdę jeszcze szczeniakiem - lubi zaczepiać i się bawić. Jak każdy szczeniak. Jak byłam to przyszła się przywitać, poprzytulać i poszła spać. Jednak wiadomo jest to żywy pies. Nie wiem też jak Atos toleruje inne psy? Czy jest skory do zabawy z nimi? Quote
rytka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 jaki jest Atos pisałam na wątku sporo wiadomo ewoluuje jego zachowanie w miare im dluzej jest w domu.Słodziak(wtopił by sie w człowieka najchetniej) ale charakterny w kasze se nie da dmuchac i lubi ,zeby liczono sie z jego zdaniem(zabawki jego,dotykanie dupci nie,z sunia bawi sie ale spiecia były o smaczki i o zazdrosc)powarczy sobie czasem(na poczatku wcale- bo badał teren ,potem- troche probowal porzadzic i nic nie zdzialał teraz- juz nie warczy tylko czasmi tj.dupcia,podnoszenia,zabawki).wczesniej juz pisalam asi,ze ta mnogosc adresów tez mi nie daje spokoju i taka niespojnosc wynikajaca z pierwszego meila,drugiego cytowanego na watku i wizyty. jesli ktos ma pytania dot.Atosa jego zachowania podaje nr.do siostry 668153770 (kto chce zapisze jutro go skasuje;)) ps.niespojnisc mam na mysli ze w 1 meilu ,ze jak nie bedzie lubil podrozowac to u babci(a babcia poza miastem wiec raczej przed wyjazdem do klijenta nie bedzie go wozic za miasto)na wizycie,ze zawsze ktos jest w domu:roll:a może ja nie wszystko skumałam:oops:jesli sa dobre checi wiele mozna wybaczyc :ze adresy,ze wyjazdy- to nie dobre ale dało by sie przezyc,ze sunia młoda nie dobre ale moze Atos potrafił by ją ustawic bo ciapa on nie jest,ale dziecko chyba nie jest odpowiednim opiekunem:shake:ja nie czepiam sie kazdego słowa nieraz człowiek coś chlapnie a nie to ma namysli ale watpilwosci troche jest czy jednak Pani naprawde wie(a nie mowi tylko ,ze wie) na co sie pisze:roll: a i jeeszcze ja gdybym brała psa to chcialabym jak najwiecej wiedziec o jego charakterze czy Pani zadawała jakies pytania jaki jest Atos pozatym,ze chory i slepy? Quote
magda222 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Cholera ciągle mi wywala neta i nic nie mogę napisać. Może teraz się uda. Wkleję może to co napisałam do Asi_Rawicz po przeczytaniu jej PW i zanim weszłam na wątek. Asiu, przede wszystkim bardzo, bardzo Ci dziękuję za wizytę. Mam trochę wątpliwości... Dziwne jest te kilka adresów pani Natalii... Dziwne, że ten facet nic nie wiedział o wizycie... I nie wiem czy 8-letnie dziecko na tyle poradzi sobie, że Atos będzie bezpieczny... Powiedz szczerze co myślisz... Ja Ty to czujesz? Quote
rytka Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 magda podobne pytania zadawałysmy Asi po wizycie;) Quote
magda222 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 rytka napisał(a):magda podobne pytania zadawałysmy Asi po wizycie;) Wiem... Ale ja najpierw odpisałam Asi a później weszłam na wątek. A skopiowałam to co jej wysłałam, żeby Wam pokazać, że miałam dokładnie takie same wątpliwości. Asiu, masz chyba pełną skrzynkę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.