Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj w godzinach wieczornych znalazłam leżącego w śniegu na chodniku psiaka. Na początku się wystraszyłam, że moze pies jest potrącony przez samochód, ale na szczęście tak nie było. Po jakimś czasie udało się go "namówić" do wstania. Psiak był przemarznięty i przestraszony. :shake:

Ja niestety nie mam możliwości przygarnąć psiaka, ani nawet gdzie go w te mrozy przetrzymać. Wyjątkowo na tą wczorajszą noc sąsiad zgodził się go przenocować w swojej komórce. Także przynajmniej miałam pewnosć, że psiak nie zamarznie i nie będzie głodny.
Ale dziś niestety muszę znaleźć mu jakieś inne lokum. U mnie w mieście schroniska nie ma, najbliższe jest w zielonej górze, gdzie zresztą dzwoniąc dowiedziałam się, ze to jest za daleko i nikt po psiaka by nie przyjechał. Pan który zajmuje się psiakami w naszej gminie niestety też chwilowo nie ma gdzie tego psiaka zabrać bo jest straszny wysyp szczeniaków, a schronisko narazie psów od niego nie przyjmie. Także nawet nie ma już gdzie ich przetrzymywać :/

Ogólnie to wydaje mi się, ze to może być psiak który był trzymany w domu. Ładnie zachowuje czystość. Załatwił się dopiero jak wyprowadziłam go na spacer, w komórce nic nie nabrudził tylko zwinął się w kłębek i grzecznie leżał. Bez problemy nałożyłam mu obrożę i zapiełam smycz.
Wygląda raczej na starszego psiaka, na początku bał się podejść, ale teraz jak widzi, że doi niego idę to nawet się cieszy i radośnie macha ogonkiem. :)


Może ktoś kojarzy, że komuś z tych okolic zaginął podobny piesek, bądź chociaż moze ktoś ma możliwość przetrzymania u siebie psiaka na czas tych mrozów, To dośc pilna sprawa, bo na obecną chwilę wieczorem psiak nie będzie miał się gdzie podziać.



Fotki psiaka:









Podaję kontakt do mnie: 664782508

Posted

Psiak narazie jeszcze dzisiejszą noc przenocuje w komórce sąsiada, no ale jutro koniecznie będzie trzeba coś znaleźć. W sumie pies sprawia wrażenie wychowanego w domu, ale zaczynam coraz częściej myśleć, ze moze po prostu się ktoś go pozbył, bo jest naprawdę chudy i jedzenie to prawie wciągnął całe na raz.
Zdaje sobie sprawę, ze schronisko nie jest dobrym rozwiązaniem, ale w tym wypadku chyba jednak będzie to konieczne. On nie moze siedzieć prawie cały dzień zamknięty w ciemnej komórce :/ a jak go na chwilę wypuściłam na ogród to oderwał deskę z bramki i zwiał mi na ulice. Ale mimo wszystko jak za nim poleciałam i zawołałam to sam wrócił. Takze tyle co on świata widzi, co ja go na spacer wezmę, lub jak przyniose jedzonko, a potem sam siedzi po ciemku:/ A mi jest strasznie przykro z tego powodu.

Posted

Cisza, czyżby nie było ratunku dla tego biedactwa :-(.
Zbliża się kolejna, mroźna noc - czy psiak będzie miał nadal możliwość nocowania w komórce?
Przejrzałam mapę pomocy, nie znalazłam nikogo ze Świebodzina. Jedynie napisałam maila do dziewczyny z Sulechowa, może się odezwie, ... może będzie mogła jakoś pomóc ... może ...

Posted

Niestety temat chwilowo nieaktualny.
Musiałam dzisiaj zabrać psiaka z komórki sąsiada bo tak się domagał ludzkiego towarzystwa, że mało mu drzwi nie rozwalił:/
Zrobiłam mu fajne miejsce gdzie mógłby nocować i nie musiałby być zamknięty. Miałby więcej miejsca, bo to taki a`la kojec ogrodzony siatką,ale z drewnianą bramką. Dostał tam jedzonko, wodę, ale i tam nie chciał siedzieć :/ Ja akurat nie mogłam wtedy go przypilnować i wygryzł jedną belkę z bramki i uciekł :/ Szukałam go później, jeżdziłam po miescie, no ale niestety go nie znalazłam. Mam tylko nadzieję, że może jak poleciał to złapał jakiś trop i trafił do swojego domku.
Najgorsze jest to, że jakieś 2-3 godzinki po jego ucieczce zadzwoniła do mnie jakaś Pani z Zielonej Góry, z propozycją, ze mogłaby go przygarnąć i po niego przyjechać:/


Jeszcze wieczorem się przejdę porozglądam, bo jest też szansa, że zapamięta, że miał tu pełną miskę i wróci :/

Posted

Niedobrze :shake:.
Niektóre z psów cenią sobie wolność ponad wszystko, nieważny ciepły kąt czy pełna miska ... jeżeli w zamknięciu, zawsze znajdą możliwość, by się wydostać. Ciekawe gdzie go tak ciągnęło - chciałabym wierzyć, że do domu. Marne ma szanse to maleństwo by przetrzymać mrozy. Jedyna nadzieję, że wróci tam, gdzie był karmiony i ... może ta propozycja pani z Zielonej Góry będzie nadal aktualna.

Posted

ja też mam nadzieję, że piesek ma się dobrze i może wrócił do właścicieli, sama codziennie jestem świadkiem jak ludzie wypuszczają swoje psy, żeby się 'same' wyprowadzały (bez obroży, adresatki), może piesek poleciał za jakąś sunią i nie miał siły wrócić?
tym bardziej, że przy którymś spacerze piesek ciągnął konkretnie w jednym kierunku, jednak nie potrafił trafić do celu a okoliczni mieszkańcy nie kojarzyli tego pieska :(
i martwi mnie to,że po tylu ogłoszeniach nikt się po pieska nie odezwał (chociaż znam ludzi, którzy na taki fakt reagują słowami: "poleciał to wróci") :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...