paniMysza Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 [quote name='Tasha']Ja myślę, że do tego nie dojdzie. Nie wiem, czemu, ale tak mi się zdaje. juz doszło. pierwsze z brzegu dwa przykłady: moja frania i zunia (o niej tu: http://www.dogomania.pl/threads/194214-Zunia-z-piekla-na-salony-bardzo-dziekuje-wszystkim-mamusi-Pokerkowej-buzi). Quote
mychaaaaa Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 [quote name='paniMysza']juz doszło. pierwsze z brzegu dwa przykłady: moja frania i zunia (o niej tu: http://www.dogomania.pl/threads/194214-Zunia-z-piekla-na-salony-bardzo-dziekuje-wszystkim-mamusi-Pokerkowej-buzi). No i Laila jest ofiarą właścicieli, którym się znudziła. Quote
justa43 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Straszne to jest ale pseudo hodowli wśród grzywek jest bardzo wiele. Ja u siebie też mam taką uratowaną z pseudo gdybym jej nie wzięła pewnie po prostu w ciągu kilku dni by umarła, miała bardzo mocną nużycę.Leczyłam ją rok dziś ma 6 lat i jest ok. Z drugiej strony jedni kupują z pseudo inni ratują a oni się cieszą i hodują. Jak ktoś chce grzywka powinien poszukać prawdziwej hodowli jest ich w Polsce tyle że zawsze każdy znajdzie coś dla siebie.Posiadając takiego psa hodowca zawsze służy radą i pomocą no ja tak myślę. Quote
Łukasz-1 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 justa: jezeli pseudo hodowli grzywaczy jest bardzo wiele, to ja sie zastanawiam ile pseudo hodowli jest yorków,labradorów,huskich czy amstaffów :shake: to jest dopiero masakra Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 I ja się zgadzam z Łukaszem. Łatwo to sprawdzić. Wystarczy wpisać w Allegro: grzywacz, a potem: York. Nawet nie ma porównania. Owszem, ja nie twierdzę, że grzywki nie cierpią i że też są hodowane w pseudo, aczkolwiek odsetek pseudogrzywków jest malutki w porównaniu do innych ras psów. I tym powinniśmy się cieszyć. Póki co. Quote
paniMysza Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 nie ma sie z czego cieszyć. jak mam sie cieszyc z tego, że są pseudohodowle. i co ma do tego to, że wiecej jest pseudo yorkow niz pseudo grzywkow? pies to pies! Quote
aneta Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 W odróżnieniu od yorków grzywki mają ten fatalny (a jakże przeciez ceniony !!! i wyjątkowy !!! :):) ) gen braku owłosienia ... Pseudo jednak mając na myśli produkcję łaczą łyse ,,,,, a co wychodzi to my wiemy.... Ten gen a może właśnie dlatego powoduje że chińskich jest mniej - ale niestety są taśmociągi ... Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Nie zrozumiałaś mojego posta. Ani poprzednich. Wątek jest grzywaczowy, mamy tu głównie fanów grzywków, więc i o ich bezpieczeństwie rozmawiamy. I zawsze była jakaś moda na jakąś rasę od wiek wieków, teraz jest na Yorki i tak być musi. Z dwojga złego, wolę, żeby to było Yorki niż grzywki. Możesz tu teraz wysnuć jakieś własne ideologie, które pewnie poklócą się z moją tezą, ale najpierw postaraj się kogoś zrozumieć, zanim zaczniesz je snuć. Bo mijasz się z tematem. I możesz zacząć pisać, jaka to ja niedobra, że Yorki tępię, ale nie tępię, więc postaraj się zrozumieć temat. Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Aneta, wlaśnie powiedz mi dokładnie, jak to jest z tym łączeniem. Przecież nie tylko pseudo łączą łyse. Normalne hodowle też. Chyba, że to nie są łyse, tylko jakieś do podgalania, czy coś. Ja właśnie nie rozumiem za bardzo tego. Quote
Iza. Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Można łączyć łyse z łysymi, tak prosto mówiąc wtedy mioty rodzą się mniejsze. Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Czytałam gdzieś, że wtedy jakieś wady genetyczne mogą wyjść. Choć to mnie zdziwiło, bo w tylu hodowlach łączą łyse. Quote
paniMysza Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 dla mnie pies to pies. i tyle. to zadna ideologia. tasha, ile masz lat? czasami jak czytam twoje posty to wydaje mi sie, ze max 10. Quote
justa43 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Kiedyś łączyło się tylko łyse z owłosionymi ale teraz jest dopuszczalne w niektórych hodowlach tylko tak kojarzą. Żadne choroby genetyczne z tego powodu nie wystąpią u szczeniaków tylko mogą urodzić się z takiego krycia naprawdę nagie znam takie prawie bez grzywek. Zawsze najładniejsze krycia to pp z hl albo pp i hl semi. Quote
Agucha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 [quote name='Tasha']Nie zrozumiałaś mojego posta. Ani poprzednich. Wątek jest grzywaczowy, mamy tu głównie fanów grzywków, więc i o ich bezpieczeństwie rozmawiamy. Zamknięty fan club? Czuję się nie na miejscu... Pomimo mojej sympatii do wszystkich psów, a w szczególności do grupy IX :roll: [quote name='Tasha']I zawsze była jakaś moda na jakąś rasę od wiek wieków, teraz jest na Yorki i tak być musi. Z dwojga złego, wolę, żeby to było Yorki niż grzywki. Materdejo...:shake: [quote name='Tasha']Możesz tu teraz wysnuć jakieś własne ideologie, które pewnie poklócą się z moją tezą, ale najpierw postaraj się kogoś zrozumieć, zanim zaczniesz je snuć. Bo mijasz się z tematem. I możesz zacząć pisać, jaka to ja niedobra, że Yorki tępię, ale nie tępię, więc postaraj się zrozumieć temat. Mamy zrozumieć, że od wieków moda na psy niesie za sobą cierpienie tychże i "tak być musi", bo tak?:roll: Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Aha, i żaden funclub, ale jeśli ktoś nie zauważył, jesteśmy na forum grzywkowym, więc i o grzywkach rozmowy się toczą. A jeśli ktoś się czuje nie na miejscu, to niech odwiedzi inny wątek, jaki problem? Quote
Tasha Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Lat mam 19. Ja czytając twoje posty panimysza, mam wrażenie, że jakbyś mogła to byś rodzinę z psem założyła, z całym szacunkiem, ale niektóre twoje teorie są śmieszne. Pewnie, że niektóre psy muszą cierpieć. To przez ludzi i ich chęć rozmnażania i zysku. I wg. mnie nigdy, przenigdy, nikomu, nijak nie uda się tego zmienić. NIGDY! I mimo tego, że ogromnie psy kocham, uwielbiam się nimi zajmować, a jednocześnie współczuję tym w schroniskach, to zwierzę zawsze będzie zwierzęciem i nigdy nie przedłożę jego potrzeb nad potrzeby człowieka. Tzn. że zwierzę nie zostało stworzone by być przyjacielem człowieka, ale żeby mu służyć. Przecież kiedyś psów nie było. Psy powstały z dzikich zwierząt, które dawniej systematycznie zabijano. To człowiek je udomowił i zrobił z niego swojego przyjaciela. Dziś myślę, że to był błąd. Zwierzęta zawsze powinny żyć na wolności i tyle. A dla zachcianek ludzi, którzy po 1. chcieli pieski do towarzystwa, po 2. psy do polowań, po 3. psy obronne, powstały hodowle i pseudohodowle. Mimo wszystko jednak wszystko zaczęło się od tych pseudo, bo to przez krzyżówki różnych ras otrzymano np. Yorki. Tak więc to, że zwierzeta mają tak kiepską sytuację, to nasza wina, i choć panimysza jesteś tak powszechnie uwielbiającą czworonogi jesteś członkiem społeczności, która je udomowiła i tym samym skazała na klęskę. Tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Quote
aneta Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 "Można łączyć łyse z łysymi, tak prosto mówiąc wtedy mioty rodzą się mniejsze. " Tak ? A wiesz dlaczego ? Bo skrajnie łyse obumierają i może dojść do zatrucia ciążowego, albo część rodzi się martwa z powodu sprzężonych genów letalnych idących z genem h lub rodzi sie kaleka - czyli nie przeżywa ! To jest po prosta droga do problemów, jak ktoś łączy takie skojarzenia to z góry MUSI założyć że coś się stanie. Quote
justa43 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Co ty tu wypisujesz aneta jaka prosta droga do problemów.Jak jest takie skojarzenie to co musi się stać?Bzdura Bzdura Czy ty masz do czynienia z grzywkami albo je hodujesz? Zgadza się obumierają zarodki nawet 1/3 ale reszta szczeniąt z takiego skojarzenia rodzi się zupełnie zdrowa.Nie rodzą się martwe tylko obumierają w zarodku.Mogą być skrajnie nagie ale zdrowe i super się odchowują.Rodzą się kaleki kolejna Bzdura.Zatrucie ciążowe może wystąpić podczas każdej ciąży w każdej rasie. Oczywiście jak w każdej rasie występują choroby genetyczne u grzywek to prcd-PRA, PLL, robi się też badania CERF I po to się je robi aby ograniczyć urodzenie osobników chorych i nie łączyć ze sobą dwóch nosicieli.Przy czym nosiciel z psem czystym mogą być skojarzone i szczenięta będą zdrowe. Całkowicie zgadzam się z Izą w skrócie mioty po prostu są mniejsze. Skoro twierdzisz że zawsze przy takim miocie jest coś nie tak to moim zdaniem po prostu nie znasz się na grzywkach. Tak na marginesie to w moim miocie B urodziły się dwa szczeniaki które nie oddychały ale z moją lekką pomocą dzisiaj mają się świetnie maja kochające rodziny i są zupełnie zdrowe, więc może mylisz szczenie martwe z takim któremu można przywrócić oddech. Quote
filodendron Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Tasha napisał(a):To człowiek je udomowił i zrobił z niego swojego przyjaciela. Dziś myślę, że to był błąd. Zwierzęta zawsze powinny żyć na wolności i tyle. Ciekawa teoria :roll: Może rzuć okiem na świat z nieco szerszej niż rozmnażanie grzywków perspektywy - proponuję na początek np. wątki poświęcone dogoterapii. Koni, wołów itp. też ta teoria dotyczy? Quote
psyja Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 hmm rozkręcił się ten wątek. Tasha absolutnie nie popieram tego co piszesz, że pseudohodowle są i tak być musi. wiele ludzi robi głupoty, większość nawet nie chce słuchać o R=R, ale Twoim zadaniem jako miłośniczki psów jest o tym mówić, mówić, mówić. zdarzają się osoby mniej uparte, które po wysłuchaniu przykładów szczeniaków z pseudo umierających po paru dniach w nowym domu, o tym jak są raktowane w hodofli, stwierdzają, że rzeczywiście rodowód coś za sobą niesie. ja powoli, powtarzając się 1000 razy wybiłam kiedyś nawet nauczycielce z głowy rozmnażanie jej suki w typie. chociaż najpierw bardzo chciała i w ogóle nie chciała słyszeć nic o rodowodach, małym kroczkami przekonała się, czym naprawdę jest hodowla. jeśli pseudo rzeczywiście Cie tak bolą, to rób coś w kierunku zmniejszenia ich ilości. a nie pisz 'tak jest bo tak być musi'. owszem, są rasy 'modne' i wtedy one cierpią najbardziej (yorki, pudle, staffiki, labki), ale to nie znaczy, że tak musi być. jes wiele osób które da się przekonać do R=R, konsekwentnie i spokojnie. zawsze można też zacząć mówić o cenach PETów - dla niektórych to cena jest wyznacznikiem wyboru hodowli czy hodofli swojego psa. a aporpo ubierania pp, to nie zawsze jest tak, że pp to pp i moźns nie ubierać. mój jest np bardzo wrażliwy na wszystko, i już od wczesnej jesieni musi latać w sweterku bo inaczej ciągle jest przeziębiony. może jak dorośnie nabierze odporności, ale póki co to słabo z tym u niego i ubranka są konieczne Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Tasha napisał(a):Lat mam 19. Ja czytając twoje posty panimysza, mam wrażenie, że jakbyś mogła to byś rodzinę z psem założyła, z całym szacunkiem, ale niektóre twoje teorie są śmieszne. . dzizas dziewczyno. w jednym zdaniu nazywasz mnie zoofilem i jeszcze do tego z całym szacunkiem:) matko świeta:) a to, ze jestem człowiekiem, nie znaczy, ze jestem winna wszelkiem złu, które on czyni. 19 lat? :) Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 i jeszcze jedno tasho, moje zierzaki to moi przyjaciele i członkowie rodziny. jesli ty tak nie traktujesz swoich to jest mi ich żal. poczytaj jeszcze raz swoje posty. zobacz jak się plączesz. Quote
aneta Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Tak sie składa że z tego problemu konkretnie tej rasy zdawałam na egzaminie genetykę u pani Junikiewicz - chcesz to sobie z nią porozmawiaj - tylko nie mów, że hodujesz grzywki ! I cytat z genetyki rasy: "Brak włosa u bezwłosych psów (z wyjątkiem nagich amerykańskich terierów - american hairless terrier) jest wynikiem niekompletnej dominującej mutacji, która jest letalna u homozygot. (...) Nazwa letalny pochodzi od łacińskiego letalis - śmiertelny. Letalnymi nazywamy geny lub genotypy, które powodują niezdolność do życia i śmierć osobnika przed osiągnięciem przez niego dojrzałości płciowej. Geny śmiercionośne powstają w wyniku mutacji (genu lub chromosomu) uniemożliwiających prawidłowy rozwój nosiciela, wskutek braku u niego zdolności do syntezy jednego bądź więcej podstawowych enzymów. Kiedy można powiedzieć, że dany gen jest letalny? Niektóre geny wpływają na fenotyp psa, zmniejszając jego szanse przeżycia. Geny mogą współdziałać i wywołać śmierć zaraz po zapłodnieniu. Inne mogą zapobiegać dalszemu rozwojowi już na etapie blasty (mikroskopijnej kulki komórek). Jeszcze inne mogą nie ujawniać się dopóki embrion nie ukształtuje się w pełni.. Wiele letalnych genów powoduje śmierć zaraz po urodzeniu, ponieważ zapobiegają one normalnemu funkcjonowaniu płuc, nerek lub serca." Dodam, ze nie każde obumarcie płodu jest dla suki bezpieczne, obumarcia wczesne najczęściej ulegają bez problemowej resorbcji, ale są wypadki gdzie suka nie radzi sobie z wchłonięciem płodu i taki płód HrHr zamiast obumrzeć i zmumifikować się zaczyna się rozkładać wydzielając jad trupi - dla znających się ta toksyna jest śmiertelna dla życia matki i rodzeństwa. Świadome doprowadzanie do takich rzeczy jest dla mnie chore i skrajnie nieodpowiedzialne ! Kłania się choć trochę znajomości genetyki , i nie tylko genetyki ale doświadczenia Hodowców którzy nie dążą tylko do "modnych" łysoli. Dodajmy do tego jeszcze że mamy różną penetrację genu H i w skojarzeniu Hrhr + Hrhr wychodzą nam psy na pograniczu owłosienia , i właśnie z takich połączeń są częstsze problemy zdrowotne (karłowatość, brak owłosienia, skrajna bezzębność). Quote
paniMysza Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 aneta napisał(a):"Można łączyć łyse z łysymi, tak prosto mówiąc wtedy mioty rodzą się mniejsze. " Tak ? A wiesz dlaczego ? Bo skrajnie łyse obumierają i może dojść do zatrucia ciążowego, albo część rodzi się martwa z powodu sprzężonych genów letalnych idących z genem h lub rodzi sie kaleka - czyli nie przeżywa ! To jest po prosta droga do problemów, jak ktoś łączy takie skojarzenia to z góry MUSI założyć że coś się stanie. no ja tez o tym czytałam jak zaczynałam sie interesowac rasa, czyli jakies 15 lat temu. przez te lata nazbierałam kilka artykułów właśnie o tym mówiacych. zawsze było zaznaczone, ze na łączenie dwóch nagich osobników powinni sie decydowac tylko i wyłącznie doświadczeni hodowcy. Quote
Tasha Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Nie chce mi się drążyć tematu, panimysza, bo będzie offtop. A co do łączenia, to ja też słyszałam, że nie można i że to niebezpieczne dla psów, nie tylko szczeniąt. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.