Alter Ego Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Co tu taka cisza?:???: Jak sie czuje Bruno po podaniu leku? Quote
jaanka Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 No własnie co u Bruna ? Weszłam na stronę lubelskiego schroniska i zobaczyłam 11 letniego Kilera na wózku . Niunia znasz go ? Piszą że nie ma szans na dom , to taki maluszek z siwą mordką . Może można byłoby założyć mu wątek i dać jakąś choćby małą szansę ? Quote
Wiedźma Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Niunia zamówiła lek, na razie jeszcze go nie ma. Wydzwaniamy do wszystkich znajomych i znajomych znajomych, mających znajomych, Królika lub Krewnych-i-Przyjaciół Królika za granicą. Quote
Cleo2008 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 sluchajcie, ja przeciez pisalam, ze postaram pomoc, dajcie znac na pw (bo tak bedzie szybciej, czasem nie moge wejsc na forum), potrzebuje adres do wysylki na pw, jak tylko bede miala lek to wysle do tej probowalam poszukac leku inna droga, ale chca za opakowanie 100 eur(!) co jest zdzierstwem straszliwym... zatem dawka 60 mg? naczytalam sie o skutkach ubocznych etc. troche sie przerazilam, ale wy oczywiscie wiecie ... czy jest mozliwosc wystawienia recepty w polsce, i wskanowania tu, zeby ewent. pokazac mojemu wetowi (ze to nie mojemu psu chce aplikowac albo cos w tym stylu)? Quote
niunia448 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='jaanka']No własnie co u Bruna ? Weszłam na stronę lubelskiego schroniska i zobaczyłam 11 letniego Kilera na wózku . Niunia znasz go ? Piszą że nie ma szans na dom , to taki maluszek z siwą mordką . Może można byłoby założyć mu wątek i dać jakąś choćby małą szansę ?[/QUOTE] Kilerka nie da się nie znac...jeździ na wózeczku...miał wypadek i cudem został odratowany przez Olę - super Panią Wet., której niestety już nie ma w schronisku:( Quote
niunia448 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Cleo2008']sluchajcie, ja przeciez pisalam, ze postaram pomoc, dajcie znac na pw (bo tak bedzie szybciej, czasem nie moge wejsc na forum), potrzebuje adres do wysylki na pw, jak tylko bede miala lek to wysle do tej probowalam poszukac leku inna droga, ale chca za opakowanie 100 eur(!) co jest zdzierstwem straszliwym... zatem dawka 60 mg? naczytalam sie o skutkach ubocznych etc. troche sie przerazilam, ale wy oczywiscie wiecie ... czy jest mozliwosc wystawienia recepty w polsce, i wskanowania tu, zeby ewent. pokazac mojemu wetowi (ze to nie mojemu psu chce aplikowac albo cos w tym stylu)?[/QUOTE] Cleo postaram się załatwic receptę jak tylko spotkam się z Dr Gołyńskim - zamówił mi jedno opakowanie Vetorylu. Quote
Alter Ego Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Posluchajcie, co z domem dla Bruna? Przeciez on nie moze siedziec w schronisku. Na inne psiaki udaje sie zebrac deklaracje, to na taka bide tym bardziej. Moze hotelik u Murki? To chyba niedaleko. Ale nie wiem czy sa miejsca. Czy jakas fundacja sie odezwala? Jesli nie to moze jeszcze raz poprosic o pomoc osoby z Kubusiowego watku? Zaczynamy zbierac deklaracje? Quote
jaanka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Czy były jakieś telefony z ogłoszeń ? Może Allegro by sie przydało , ma piękne cegielkowe ale może też takie że szuka wyjątkowego człowieka na cale życie ? Jak wiecie czasami psia bieda łapie bardziej za serce niz zdrowy pies . Niunia czy mogłabyś Kilerowi założyć wątek ? Dajmy mu szansę . Zobaczcie jak Kra Ulv sobie pięknie radzi na wózku . Ja bedę podnosić wątek żeby nie spadł . Mamy tu komplet sprawdzonych ciotek :) Quote
niunia448 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Nie było odzewu z fundacji..Co do Kilera - oczywiście, ze mozemy zrobic ale nie wiem czy podołam tylu obowiązkom. Mam juz vetoryl - w srode jade do bruna i zaczynamy leczenie( kupiłam to jedno opakowanie za 290 zł!!! starczy na 2 tyg;:() niestety nie mozna załatwic na niego recepty, bo jest to typowy lek weterynaryjny i to lekarz moze tylko zamowic u siebie...:(nie wiem jak to bedzie - Bruno powinnien byc pod stałą kontrolą przy dawaniu tych leków a w schronisku nie ma na to warunków:( Quote
jaanka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Czyli miesięcznie samo leczenie to jest duża kwota plus hotel :( . Sądzę że to nie jedyny lek który Bruno dostaje no i odpowiednia dieta . Tylko domowe warunki wchodzą w grę żeby to miało sens . Pozostaje nadzieja że ktos go przygarnie na zawsze pod warunkiem finansowania leków . Inaczej ciężko będzie . Jeżeli chodzi o fundację to trzeba się pewnie przypominać albo spróbować zastukać do innej . Pytałm o odzew z ogłoszeń i Allegro czy ktoś dzwonił . Quote
Cleo2008 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 wpiszcie prosze link do wydarzenia na FB w pierwszy post, ja tam napisze o tym lekarstwie jeszcze http://www.facebook.com/update_security_info.php?wizard=1#!/event.php?eid=150961864956508 Quote
basia0607 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Miałyśmy u siebie 2 lata podobnego psa Pachydera, leczony był vetorylem -. 170 zł za opakowanie.. Jest to lek b. niebezpieczny, pierwsze dni są decydują -leczy czy zabija. Leczenie jest b. skomplikowane, potrzebne są badania kontrole, Aga i Theta jest w tym temacie, można popytać. Nasz Pachcio odszedl. Quote
Alter Ego Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Basiu, o rany...nie strasz:( Watek Pachyderka sledzilam i wylalam sporo lez. Quote
Wiedźma Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 Napiszę jeszcze raz: Są na razie 2 deklaracje: ŚWIAT i moja. Gdyby Bruno miał bezpłatny dt, byłoby rewelacyjnie, bo można byłoby zbierać tylko na leczenie. Obawiam się, że deklaracji na prawie 1000 zł miesięcznie nie uzbieramy... Quote
basia0607 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Życzę z całego serca aby bieda z Waszego Wątku nie dała się tej strasznej chorobie, bo przecież do cholery nie wszystkie umierają ! Przypomniał mi się Pachcio..... Quote
ŚWIAT Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 [quote name='Wiedźma']Napiszę jeszcze raz: Są na razie 2 deklaracje: ŚWIAT i moja. Gdyby Bruno miał bezpłatny dt, byłoby rewelacyjnie, bo można byłoby zbierać tylko na leczenie. Obawiam się, że deklaracji na prawie 1000 zł miesięcznie nie uzbieramy... 1000 złdeklaracji stałych to mało realne. Ja cały czas mam nadzieję że będzie jakiś odzew z którejś fundacji... Quote
Cleo2008 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 [quote name='basia0607']Miałyśmy u siebie 2 lata podobnego psa Pachydera, leczony był vetorylem -. 170 zł za opakowanie.. Jest to lek b. niebezpieczny, pierwsze dni są decydują -leczy czy zabija. Leczenie jest b. skomplikowane, potrzebne są badania kontrole, Aga i Theta jest w tym temacie, można popytać. Nasz Pachcio odszedl. No wlasnie, ja tez mam takie informacje. Niunia, masz mejla, daj znac szybko co i jak Quote
niunia448 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Dziewczyny wiem, ze Vetorylnie jest w 100% bezpieczny ale to jedyny lek na rynku na tę jednostkę chorobową...co do kontrolnych badan wszystko wiem co i jak ale jest jeden problem - nie moge zapewnic Brunowi 24h na dobę kontroli w schronisku:( gdyby chociaz tymczas był a tu nie ma nic:( Quote
marta0731 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Brunuś ja również zaglądam i mam nadzieję, że jakaś fundacja się Tobą zajmie... Co innego mogę... :( Quote
Alter Ego Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Napisalam do Pani Teresy Borcz. Moze sie tu pojawi i cos pomoze. Juz nie wiem co robic... Quote
Cleo2008 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 ja moge sciagnac jedno opakowanie, tylko mam watpliwosci czy w polsce nie taniej? moj wet czeka na info... napisalam ci niunia emaila ale to jest rozwiazanie krotkoterminowe, co potem? trzeba zrobic jakis plan dzialania, bo narazie tylko chcemy domek, ale go nie ma i nie ma, wiec? Quote
niunia448 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 W Polsce miesieczną kuracja Bruna kosztuje 580 zł!!! nie damy rady finansowo wydolic:(( Ciociu wiedźmo dopisz do rachunku Bruna - opakowanie Vetorylu 290 zł i dzisiejsze badanie krwi przed podaniem leku 48.2( musiałam zrobic morfologię z rozmazem i biochemię ASPAT, ALAT, NA i K przed podaniem leku, zeby sprawdzic czy wszystko gra - vetorylem można zabic jesli pies ma kiepskie wyniki)po 10 dniach brania Vetorylu kontrola...eh a to się = wydatki...kasa się kończy i nie wiem co robic:( nie chce juz poprzestac na tym co zrobiłam bo nie po to się zajęłam psiakiem....ale te koszty zaczynają mnie przerastac:( Na wszystkie badania i Vetoryl mam faktury - wrzucę jak zrobię dobre fotki. Bruno zaczął dzis brac Vetoryl - jest pod okiem weterynarzy - wróciła do pracy moja kochana Ola - Pani wet. będzie go miec na oku:) wieczorkiem wstawię Brunkowe zdjęcia - dziś mu zrobiłam na spacerze|:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.