Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

MaDi napisał(a):
Wspaniałe wieści, czekamy na zdjęcia.

no z ust mi to wyjełaś :D

edit:
tak czekałam na zdjęcia Brunusia, że nie zauważyłam iż już są dodane :stupid:
świetne fotki, a włosków faktycznie już więcej

będzie dobrze :)

Posted

niunia448 napisał(a):
Ciotki co z wami??? No gdzie te ''ohy'' i ''ahy'' nad wyglądem kawalera;> nikt już nie zagląda do Brunona ;(?

Oh ah i wow:evil_lol:

Posted

mam złe wieści:( Bruna wyniki są złe... w poniedziałek i w środę będzie miał dodatkowe badania robione - na 100 ma Cushinga tylko teraz musimy ustalic przyczynę - czy ze strony nadnerczy jest problem czy ze strony przysadki...:(tracę wiarę, że ktoś zechce tak schorowanego psa wziąc na ostatnie lata życia...Co z nim będzie w wakacje jak ja wyjadę??:(Ja już niedługo kończę studia co z nim będzie:(

Posted

niunia448 napisał(a):
mam złe wieści:( Bruna wyniki są złe... w poniedziałek i w środę będzie miał dodatkowe badania robione - na 100 ma Cushinga tylko teraz musimy ustalic przyczynę:(


Dlaczego to we wcześniejszych badaniach nie wyszło, a teraz tak?

Posted

marta0731 napisał(a):
Dlaczego to we wcześniejszych badaniach nie wyszło, a teraz tak?

Wczęśniejsze badania stanowiły tylko podstawę...ja już dawno podejrzewałam Cushinga ale w głębi serca modliłam się, żeby to nie było jednak to - dlatego o tym nic nie pisałam;( teraz kiedy nie ma wątpliwości podjeliśm,y z lekarzem decyzje, że trzeba natychmiast ustalic główną przyczynę choroby:( - badanie kortyzolu robiłam po to, żeby stwierdzic czy jest Cushing - wyszło, że jest teraz trzeba zrobic test z Synakntenem i test hamowania dużymi dawkami deksametazonu, zeby ustalic juz konkrety:( Boziu ja już nie mam sumienia męczyc go tak:(

Posted

Sytuacja nie jest beznadziejna - ustali się tło choroby i podaje się leki do końca życia( jesli przyczyna lezy w przysadce) a jesli '' chore'' są nadnercza - wytniemy je i powinno byc ok.

Posted

Niunia... A możesz tak w kilku słowach streścić co to za choroba:???:? Tobie to zajmie chwilę bo to wiesz, a szukać po necie.......:roll: Jak wpisałam nazwę i mi wyświetliło te wszystkie strony to mi ręce opadły...:nerwy:

Posted

W skrócie choroba wygląda tak - Bruna ma chorą albo przysadkę albo nadnercza - oba narządy wydzielają dwa bardzo wazne hormony - przysadka hormon adrenokortykotropowy a nadnercza - kortyzol. Kiedy mamy '' chorą'' przysadkę wydziela ona nadmiar hormonu co powoduje przerost nadnerczy ( nie wydzielają tyle hormonów by przeciwstawiac sie nadmiarowi hormonu z przysadki i tak obserwuje się takie zmiany jak: powiększenie powłok brzusznych tzw. żabi brzuch, powiększenie wątroby, nadmierne łaknienie, nadmierne pragnienie, wielomocz, wyłysienia, zwapnienia i zaskórniki skóry. Niestety jest to obok cukrzycy najczęstsza choroba hormonalna:(

Posted

Prościej - Bruno ma nadczynnośc jednego z tych 2 narządów i naszym celelem jest sprawdzenie o który narząd chodzi to po 1 a po 2 musimy zmniejszyc nadmierne wydzielanie hormonów. Badania są długotrwałe,dlatego też Bruno jest ciągle badany - wszystko jest utrudnione gdyż jest on w schronie:( nie mam go codziennie, zeby dzien po dniu robic te badania...

Posted

Dziękuję Niunia za fachowe wyjaśnienia ;)
Czy to jest bardzo niebezpieczne i ewentualnie pod jakim względem? Co Brunusiowi grozi...........:shake:

Tfu tfu, dalej mam nadzieje ze to nie to!!!

Posted

Jeśli nie będzie leczony to niestety śmierc w przeciągu pół roku od trafnego rozpoznania(powiększająca się wątroba i guz przysadki lub nadnerczy doprowadzi do takiego dyskomortu, że jedynym ratunkiem jest eutanazja:( )... jesli zaś będziemy leczyc( a będziemy!!) to psiak będzie normalnie funkcjonował dostaJąc leki:)

Posted

Był taki wątek ze schronu w Elblągu, Pachyderka z chorobą Cushinga.Wyciągnięty z wiejskiej szopy w takim stanie jak Bruno.Rok ciotki walczyły o niego, woziły do Warszawy do specjalisty, ale on do końca siedział w schronie i marniał strasznie....Nie porósł sierścią jak Bruno, nie było lepiej, no może ociupinkę, ale generalnie ciotki mu dogadzały, leczyły jak można było...Tylko wyciągnięcie Bruna ze schronu da mu mozliwość dalszego, dobrego zycia, z lekami, ale zawsze....

Posted

Ciotki, nie wolno się poddawać i nie poddamy się. Tyle walczyłyśmy, będziemy walczyć dalej.
Niunia448, nie zostawimy Bruna w potrzebie. Widać gołym okiem, ze jest lepiej.
Leczymy. Do wakacji jeszcze trochę czasu, a jeśli nie będzie rady, to trzeba będzie się powoli starac o hotelik, walczyć o każdą deklarację. Samo życie. Choćby dożywotnio Bruna trzeba będzie dać do hoteliku.
Jak stoimy z finansami cioteczki? Starcza na leczenie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...