niunia448 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Zdjęcia może nie są najlepszej jakości, gdyż Bruno strasznie chciał iśc na spacer i nie w głowie mu było pozowanie ;) Quote
brzośka Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 MaDi napisał(a):Wspaniałe wieści, czekamy na zdjęcia. no z ust mi to wyjełaś :D edit: tak czekałam na zdjęcia Brunusia, że nie zauważyłam iż już są dodane :stupid: świetne fotki, a włosków faktycznie już więcej będzie dobrze :) Quote
niunia448 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Ciotki co z wami??? No gdzie te ''ohy'' i ''ahy'' nad wyglądem kawalera;> nikt już nie zagląda do Brunona ;(? Quote
MaDi Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 niunia448 napisał(a):Ciotki co z wami??? No gdzie te ''ohy'' i ''ahy'' nad wyglądem kawalera;> nikt już nie zagląda do Brunona ;(? Oh ah i wow:evil_lol: Quote
Mysza2 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 ochy i achy są. Sierściuch z niego niedługo będzie. A jak z przewodem pokarmowym. Ok wszystko? Quote
niunia448 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jeśli chodzi o biegunkę to nadal jest - może w mniejszym stopniu ale jest:( Quote
ŚWIAT Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Zawsze wiedziałam że Bruno to piękny pies, ale coraz bardziej to widać. Ach i och:) Quote
niunia448 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 mam złe wieści:( Bruna wyniki są złe... w poniedziałek i w środę będzie miał dodatkowe badania robione - na 100 ma Cushinga tylko teraz musimy ustalic przyczynę - czy ze strony nadnerczy jest problem czy ze strony przysadki...:(tracę wiarę, że ktoś zechce tak schorowanego psa wziąc na ostatnie lata życia...Co z nim będzie w wakacje jak ja wyjadę??:(Ja już niedługo kończę studia co z nim będzie:( Quote
Alter Ego Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 O rany:( Nie mozna go tam zostawic. Koniecznie trzeba cos zrobic. Quote
marta0731 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Nadrabiam, patrzę na te cudne zdjęcia, obrósł pięknie! chcę robić ach i och..... a tu.................. :( Tak chciałam robić ach i och... :(:(:( Quote
marta0731 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 niunia448 napisał(a):mam złe wieści:( Bruna wyniki są złe... w poniedziałek i w środę będzie miał dodatkowe badania robione - na 100 ma Cushinga tylko teraz musimy ustalic przyczynę:( Dlaczego to we wcześniejszych badaniach nie wyszło, a teraz tak? Quote
niunia448 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 marta0731 napisał(a):Dlaczego to we wcześniejszych badaniach nie wyszło, a teraz tak? Wczęśniejsze badania stanowiły tylko podstawę...ja już dawno podejrzewałam Cushinga ale w głębi serca modliłam się, żeby to nie było jednak to - dlatego o tym nic nie pisałam;( teraz kiedy nie ma wątpliwości podjeliśm,y z lekarzem decyzje, że trzeba natychmiast ustalic główną przyczynę choroby:( - badanie kortyzolu robiłam po to, żeby stwierdzic czy jest Cushing - wyszło, że jest teraz trzeba zrobic test z Synakntenem i test hamowania dużymi dawkami deksametazonu, zeby ustalic juz konkrety:( Boziu ja już nie mam sumienia męczyc go tak:( Quote
niunia448 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Sytuacja nie jest beznadziejna - ustali się tło choroby i podaje się leki do końca życia( jesli przyczyna lezy w przysadce) a jesli '' chore'' są nadnercza - wytniemy je i powinno byc ok. Quote
marta0731 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Niunia... A możesz tak w kilku słowach streścić co to za choroba:???:? Tobie to zajmie chwilę bo to wiesz, a szukać po necie.......:roll: Jak wpisałam nazwę i mi wyświetliło te wszystkie strony to mi ręce opadły...:nerwy: Quote
niunia448 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 W skrócie choroba wygląda tak - Bruna ma chorą albo przysadkę albo nadnercza - oba narządy wydzielają dwa bardzo wazne hormony - przysadka hormon adrenokortykotropowy a nadnercza - kortyzol. Kiedy mamy '' chorą'' przysadkę wydziela ona nadmiar hormonu co powoduje przerost nadnerczy ( nie wydzielają tyle hormonów by przeciwstawiac sie nadmiarowi hormonu z przysadki i tak obserwuje się takie zmiany jak: powiększenie powłok brzusznych tzw. żabi brzuch, powiększenie wątroby, nadmierne łaknienie, nadmierne pragnienie, wielomocz, wyłysienia, zwapnienia i zaskórniki skóry. Niestety jest to obok cukrzycy najczęstsza choroba hormonalna:( Quote
niunia448 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Prościej - Bruno ma nadczynnośc jednego z tych 2 narządów i naszym celelem jest sprawdzenie o który narząd chodzi to po 1 a po 2 musimy zmniejszyc nadmierne wydzielanie hormonów. Badania są długotrwałe,dlatego też Bruno jest ciągle badany - wszystko jest utrudnione gdyż jest on w schronie:( nie mam go codziennie, zeby dzien po dniu robic te badania... Quote
marta0731 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Dziękuję Niunia za fachowe wyjaśnienia ;) Czy to jest bardzo niebezpieczne i ewentualnie pod jakim względem? Co Brunusiowi grozi...........:shake: Tfu tfu, dalej mam nadzieje ze to nie to!!! Quote
niunia448 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 Jeśli nie będzie leczony to niestety śmierc w przeciągu pół roku od trafnego rozpoznania(powiększająca się wątroba i guz przysadki lub nadnerczy doprowadzi do takiego dyskomortu, że jedynym ratunkiem jest eutanazja:( )... jesli zaś będziemy leczyc( a będziemy!!) to psiak będzie normalnie funkcjonował dostaJąc leki:) Quote
marta0731 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 O jesuuuuuuuuuuuuuu:crazyeye: Bruno ciotki na to nie pozwolą!!! Quote
zachary Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Był taki wątek ze schronu w Elblągu, Pachyderka z chorobą Cushinga.Wyciągnięty z wiejskiej szopy w takim stanie jak Bruno.Rok ciotki walczyły o niego, woziły do Warszawy do specjalisty, ale on do końca siedział w schronie i marniał strasznie....Nie porósł sierścią jak Bruno, nie było lepiej, no może ociupinkę, ale generalnie ciotki mu dogadzały, leczyły jak można było...Tylko wyciągnięcie Bruna ze schronu da mu mozliwość dalszego, dobrego zycia, z lekami, ale zawsze.... Quote
zachary Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Ze zdjęć widać, że Bruno jest w o wiele lepszej kondycji niż Pachyderek, zmiany zewnętrzne są kolosalne! Czyli ma dobre perspektywy, jesli znajdzie cudowny domek.... Quote
ŚWIAT Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 Ciotki, nie wolno się poddawać i nie poddamy się. Tyle walczyłyśmy, będziemy walczyć dalej. Niunia448, nie zostawimy Bruna w potrzebie. Widać gołym okiem, ze jest lepiej. Leczymy. Do wakacji jeszcze trochę czasu, a jeśli nie będzie rady, to trzeba będzie się powoli starac o hotelik, walczyć o każdą deklarację. Samo życie. Choćby dożywotnio Bruna trzeba będzie dać do hoteliku. Jak stoimy z finansami cioteczki? Starcza na leczenie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.