Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niunia dzwoniła. Są z Brunem w klinice. Brunciolek nie wszedł do boksu, tylko oparł niuni łebek na kolanach i patrzy jej w oczy :-(. Słuchajcie, jedno jest pewne: bez domu dla tego biedaka wszystkie nasze starania na nic...

Posted

Dom z nieba nie skapnie jak się za tym nikt nie będzie biegał.
Kilka osób na wątku oferowało chęć zrobienia ogłoszeń, ja też mogę robić, ale nie mamy nawet zdjęć Bruna. Podobno przytył i sierść lepszą ma.
Jest jakiś problem ze zrobieniem zdjęć?
I jakiś opis zebrany do kupy:
Wiek, waga, szczepienia, czy zachowuje czystość, jak chodzi na smyczy, stosunek do psów, kotów, dzieci. Diagnoza.
Jak nawet tekst napisać bez informacji z pierwszej ręki. Jak Niunia ma sesję to może ktoś inny kto jest na miejscu w schronisku pojawiłby się na wątku i udzielał takich informacji na bieżąco.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Dom z nieba nie skapnie jak się za tym nikt nie będzie biegał.
Kilka osób na wątku oferowało chęć zrobienia ogłoszeń, ja też mogę robić, ale nie mamy nawet zdjęć Bruna. Podobno przytył i sierść lepszą ma.
Jest jakiś problem ze zrobieniem zdjęć?
I jakiś opis zebrany do kupy:
Wiek, waga, szczepienia, czy zachowuje czystość, jak chodzi na smyczy, stosunek do psów, kotów, dzieci. Diagnoza.
Jak nawet tekst napisać bez informacji z pierwszej ręki. Jak Niunia ma sesję to może ktoś inny kto jest na miejscu w schronisku pojawiłby się na wątku i udzielał takich informacji na bieżąco.


Bruno ma 12-13 lat, waga - 19,5 kg, nie posiada szczepień z racji tego, że jest zbyt chory, by móc go w tym momencie zaszczepic, chodzi ładnie na smyczy, jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci, psów co do kotów nie sprswdzono. Jeśli chodzi o czystośc - ma biegunke, więc ciężko tu mówic o czystości poza tym jak mam sprawdzic czystośc skoro mieszka w schronisku?? Diagnoza - pies ma ciągle badania - musimy miec na 100 pewnośc, że to Cushing tła przysadkowego - nie mogę mu walic w ciemno leków. Nie mam swojego auta, więc ciężko mi codziennie go wozic i przyspieszyc postawienie diagnozy ostatecznej. Z cała pewnością pies dojdzie do siebie w domu - lekarz powiedział, ze 3 miesiące leczenia i będzie wygladał całkiem dobrze. Nikt inny nie pofatygował się, żeby pomóc temu psiakowi, więc jestem zdana sama na siebie z transportem itp. - mam cholernie ciężkie studia i też nie mogę ich zawalic ciągłymi nieobecnościami na cwiczeniach i wykładach.
Zaraz wstawiam zdjęcia. Bruna wykończą biegunki - mimo, iż staramy się aby jadłtylko jeden rodzaj karmy to i tak wyjada innym psom z misek to co one zostawią a o osobnym boksie nie ma co mówic, gdyż jest teraz straszne przepełnienie w schronisku.:(

Posted

Pilnie potrzebny Dt dla Bruna... Mnie od wtorku nie ma, wyjeżdzam na prawie 3 tygodnie...nie mam komu powierzyc opieki nad Brunem (wszyscy moi dobrzy znajomi wyjeżdzają na ferie)co się stanie z psiakiem?? bez leczenia, dalszych badań kiepsko...:(:(:(:(:(

Posted

niunia448 napisał(a):
Pilnie potrzebny Dt dla Bruna... Mnie od wtorku nie ma, wyjeżdzam na prawie 3 tygodnie...nie mam komu powierzyc opieki nad Brunem (wszyscy moi dobrzy znajomi wyjeżdzają na ferie)co się stanie z psiakiem?? bez leczenia, dalszych badań kiepsko...:(:(:(:(:(

Może uda Ci się namówić jakiegoś pracownika aby go doglądał?
Tak wiele dla niego zrobiłaś i efekty są wspaniałe, szkoda to stracić.

Posted

MaDi napisał(a):
Może uda Ci się namówić jakiegoś pracownika aby go doglądał?
Tak wiele dla niego zrobiłaś i efekty są wspaniałe, szkoda to stracić.

Tutaj Madi nie chodzi o sam fakt doglądania - ktos musi z nim jezdzic na badania...chcemy miec z lekarzem 1000 % pewności, że to Cushing tła przysadkowego - wolimy nie dawac leku w ciemno - chociaz na 99 % to Cushing przysadkowy....pracownicy są zbyt zajeci innymi bidami by móc jedzic z tym jednym na badania... Ja jestem do wtorku a lekarza nie ma przez wtorek, środe, czwartek..eh nie weim co dalej...:(

Posted

niunia448 napisał(a):
Tutaj Madi nie chodzi o sam fakt doglądania - ktos musi z nim jezdzic na badania...chcemy miec z lekarzem 1000 % pewności, że to Cushing tła przysadkowego - wolimy nie dawac leku w ciemno - chociaz na 99 % to Cushing przysadkowy....pracownicy są zbyt zajeci innymi bidami by móc jedzic z tym jednym na badania... Ja jestem do wtorku a lekarza nie ma przez wtorek, środe, czwartek..eh nie weim co dalej...:(

Zawsze musi być pod górkę...
Może jeszcze ktoś z koła wolontariuszy się zgodzi? Jak dużo ma mieć jeszcze tych badań?

Posted

Nie ma nikogo z wolontariuszy z Lublina - kazdy wyjeżdza na ferie....jeszcze jedno badanie zostało - hamowanie dużymi dawkami deksametazonu -dopiero po tym badaniu możemy wdrążyc pełne leczenie lekami na Cushinga ale tak jak mówię ma ciągle biegunki a to dlatego, że wyjada to co zostawili współtowarzysze niedoli - tego nie ma jak w żaden sposób ograniczyc...:(:(

Posted

no to nie wiem co dalej. Można go ogłaszać ale kogo podać jako osobę do kontaktu? Schronisko?
Wstawię go na FB i zacznę ogłoszenia robić, ale co w nich pisać,?
Że jest w trakcie leczenia więc osoba musi być z Lublina żeby kontynuować leczenie u tego samego weta?
Marnie to widzę żeby znaleźć mu DS teraz.
Fatalnie że wyjeżdżasz:(

Posted

Mysza2 napisał(a):
no to nie wiem co dalej. Można go ogłaszać ale kogo podać jako osobę do kontaktu? Schronisko?
Wstawię go na FB i zacznę ogłoszenia robić, ale co w nich pisać,?
Że jest w trakcie leczenia więc osoba musi być z Lublina żeby kontynuować leczenie u tego samego weta?
Marnie to widzę żeby znaleźć mu DS teraz.
Fatalnie że wyjeżdżasz:(


Leczenie powinno byc kontynuowane u tego samego lekarza - już jak zaczętę to trzeba skończyc. Do kontaktu można podac mnie - mój mail niunia448@op.pl, tel będzie podany we wtorek - muszę załatwic odzielny numer dla Bruna( z przyczyn osobistych nie chcę podawac obecnego telefonu). Niestety nie mogę zostac...ale to nie zmienia faktu, że jesli Bruno nie znajdzie nawet Dt to wykończą go biegunki( tego nie da się zniwelowac w schronisku) te 3 tygodnie w domu mógłby spędzic nawet bez tych leków na Cushinga - nie pogorszy mu się - poprostu nie bedzie postępów w likwidacji wodobrzusza. Psiak czuje się naprawde dobrze - skóra jest coraz lepsza - jutro znów kąpiel. Sam fakt, że ma mega apetyt i przytył 4,5 kg świadczą o poprawie mimo, iż nie dostaje jeszcze leków na Cushinga.

Posted

No to się narobiło... :(

A nie ma u Was jakiegoś płatnego dt lub hotelu? DS w tej chwili jest mało realny...
Myslę że trzeba szukać deklaracji na płatny tymczas, nie ma raczej innego wyjścia

Posted

Bruno jest obecnie w schronisku. Ja jako wolontariuszka woziłam go na badania do nas do kliniki na uczelni - tam zostac nie może niestety:( musi miec Dt żeby mogli go wydac w schronie...
Co do płatnego Dt szukam ale jak narazie nic nie znalazłam:((((

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...