Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mysza2 napisał(a):
Izolatka w schronie?
Płatny dt ale za co.
Nie zbierzemy migiem deklaracji, chyba że wszystkie ciotki na wątku rzuciły by się z rozsyłąniem pw


No to powiedz nam co w tej sytuacji mamy zrobic??

Posted

niunia448 napisał(a):
No to powiedz nam co w tej sytuacji mamy zrobic??


Nic, Bruno sobie poczeka....nie zbierzemy kasy na hotel ani na DT przy takim saldzie z pierwszej strony...:roll:

Tak jak Myszka radzi, ogłoszeń nigdy za wiele. Widziałam adopcje psów w bardzo złym stanie....czemu nie?

Posted

andegawenka napisał(a):
Nic, Bruno sobie poczeka....nie zbierzemy kasy na hotel ani na DT przy takim saldzie z pierwszej strony...:roll:

Tak jak Myszka radzi, ogłoszeń nigdy za wiele. Widziałam adopcje psów w bardzo złym stanie....czemu nie?


Najlepiej napisac Bruno sobie poczeka....przy tej chorobie nie moze czekac.

Posted

Mysza2 napisał(a):
Izolatka w schronie?
Płatny dt ale za co.
Nie zbierzemy migiem deklaracji, chyba że wszystkie ciotki na wątku rzuciły by się z rozsyłąniem pw


Myszka... To Ty jak Kapselek nie wierzysz że może się udać?:mad:;)
Ja wiem że to jest mieszanie psu w głowie, ciągła zmiana miejsc, ale jeśli on MUSI kontynuować leczenie a nie ma innej opcji, to może coś płatnego chociaż na czas jak Niunia wyjeżdża i na czas badań?
Tyle osób jest na wątku, każdy coś, no musi się udać!!!

Niunia Ty się nie unoś, każdy ma stresa o los Bruna...................

Posted

Aktualne jak najbardziej, pilnuję tego, bo to nie moje pieniądze. Potwierdzenia przelewów zajmują mi już sporą teczkę.
Nie są jeszcze policzone koszty leczenia; jak na razie wydatki były skromne.
Wydzwaniam po wszystkich znajomych. Na pw też piszę. Pomyślałam o Teresie Borcz - u niej Bruno miałby raj, ale z tego, co wiem, ma pełną obsadę. Było też kilka innych osób na dogo... Wspaniałych... Ale wycofały się po bezpodstawnych oskarżeniach. Ech, Bruno...

Posted

Niunia, porównaj i nabierz otuchy. I tak jak Ci radziłam: spróbuj poprosić p. Marię, żeby go zabierała z boksu na czas karmienia innych psów.
Czy można mu dać jakiś środek przeciw biegunce?


niunia448 napisał(a):



Posted

Cioteczki, jeśli ktoś ma talent do Allegro, i zrobi, opłacę mega wypasione i wyróżnione. A nuż pomoże. Nie wiem jak jeszcze mogłabym pomóc...rozsyłam wieści gdzie się da.

Posted

Przeczytałam wątek. Ja zazwyczaj biorę do siebie stare onki i szczególnie ciężkie przypadki.
Niestety nie mam warunków w pomieszczeniu. Psy są na zewnątrz. Mają budy, kojec i otwarte pomieszczenie, gdzie mogą spać, ale ta sierotka nie ma sierści, więc nie może być na zewnątrz....:(

Posted

No tak .
Bruno właśnie ze względu na brak sierści i psychikę powinien mieszkać w domu . W schronisku ma ogrzewane pomieszczenie . Ale musi być na diecie z powodu biegunki . No i kontynuowanie zaczętego leczenia , najlepiej pod okiem Niuni .
Idealny byłby dom w Lublinie . Marzenia :(

Posted

Mam rodzine w Lublinie ale ......
Przynajmniej zapytam .....
nie mam czasu na czytanie całego watku toteż zapytam - na co konkretnie psiunio choruje ? Czy to jest zakaxne dla ludzi i zwierząt ? Jakiej karmy\karmienia i lekow oraz zabiegów wymaga ?
Bo ewentualny nowy dom musi o tym wiedziec.
Zajrze tu wieczorem ..
Tymczasem Bruno górę !

Posted

Informacje o stanie zdrowia są w poście 1 i 3 . Wszystkich innych udzieli niunia448 lub Wiedźma ( ja tu tylko sprzątam ;)) . Ale bardzo mi zależy na psinie dlatego się odzywam . Wpadaj tu do nas , pytaj rodziny . Ucieszy nas nawet dom tymczasowy dany psu choćby na czas wyjazdu opiekunki . Koszty leczenia byłyby zwrócone .
Oczywiście nowy stały kochający dom w Lublinie to jest to o czym marzymy :)

Posted

ewa36 napisał(a):
Mam rodzine w Lublinie ale ......
Przynajmniej zapytam .....
nie mam czasu na czytanie całego watku toteż zapytam - na co konkretnie psiunio choruje ? Czy to jest zakaxne dla ludzi i zwierząt ? Jakiej karmy\karmienia i lekow oraz zabiegów wymaga ?
Bo ewentualny nowy dom musi o tym wiedziec.
Zajrze tu wieczorem ..
Tymczasem Bruno górę !

Ewo, byłoby lepiej niż dobrze. Już mówię, co jest, bo to oczywiste, że ewentualny dt musi znać realia:


  • Wyleczony nużeniec, nie zagraża ludziom ani innym zwierzętom (chyba że zwierzaki są w stanie obniżonej mocno odporności, jak np. w schronisku);
  • Podejrzenie Cushinga (w ogóle niezaraźliwe);
  • Problem - teraz największy - biegunki. Do opanowania, Bruno ma swoja karmę albo ją kupimy. W schronisku podjada inne jedzenie kumplom i stąd rozwolnienie.
  • Potrzebne leki dostanie, hojne ciotki wsparły go składką, bazarkami itp.

Wystawimy dt ołtarzyk i będziemy kwiecie składać oraz palić wonne kadzidła, jeśli się zgodzi...
Zastanawiamy się jednak, czy jest sens wydawać go na jakiś czas i mieszać w biednym łebku. Kto wie, co lepsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...