Donata Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 To jest najlepszy pomysł żeby poobserwował go behawiorysta i nie dopuśmy do tego żeby poszedł gzieś na wieś, taki psiak potrzebuje dobrego i cierpliwego domu a myśle że ten psiak jest do uratowania. Według mnie skoro on sie długo wałęsał po ulicach jest to syndrom psa skrzywdzonego przez wspólbratymców, taki pies musiał sie bronić przed wiekszymi psami a wiec szczeka na każde ewentualne zewnętrzne zagrożenie.. Znam takiego psiak osiedlowego typu terierek, nazwaliśmy go zadziorą a jego zadziornośc brała sie stąd że sie bronił przed dużymi psami. swiat psów bezpańskich jest okrutny i bezwzględny. Zadiora miała szczęscie bo trafił do schroniska ale po 1-dnym dniu rodzina ktróra go karmiła wykupili go i wzięli do dsziebie- zupełnie inny pies. Oby i słodzikowi trafił sie taki odpowiedzialny dom i tego mu życzę. Quote
mamanabank Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 I jeszcze 15. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie. Quote
Romka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 [quote name='Donata']To jest najlepszy pomysł żeby poobserwował go behawiorysta i nie dopuśmy do tego żeby poszedł gzieś na wieś, taki psiak potrzebuje dobrego i cierpliwego domu a myśle że ten psiak jest do uratowania. Według mnie skoro on sie długo wałęsał po ulicach jest to syndrom psa skrzywdzonego przez wspólbratymców, taki pies musiał sie bronić przed wiekszymi psami a wiec szczeka na każde ewentualne zewnętrzne zagrożenie.. Znam takiego psiak osiedlowego typu terierek, nazwaliśmy go zadziorą a jego zadziornośc brała sie stąd że sie bronił przed dużymi psami. swiat psów bezpańskich jest okrutny i bezwzględny. Zadiora miała szczęscie bo trafił do schroniska ale po 1-dnym dniu rodzina ktróra go karmiła wykupili go i wzięli do dsziebie- zupełnie inny pies. Oby i słodzikowi trafił sie taki odpowiedzialny dom i tego mu życzę.[/QUOTE] Oj,Donato chyba wiem o jakim psiaku mówisz,on jest nawet na wątku głównym schroniska(jego opiekun jest policjantem,dobrze myślę?)...poczytaj uważnie wątek to znajdziesz zdjęcie psiaka z panem.A Słodzik był dziś bardzo cichy,siedział między budami,nie był zaczepny...nie złościł się jak głaskałam Franka i był jakiś taki smutny...widzę go już takiego po raz drugi...jest po kastracji ale chyba jeszcze za wcześnie,zeby tak zmienił się po zabiegu...coś musiał nasz pies przemyśleć... Quote
Paula03 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 A wczoraj jak siedziałam w boksie Pianki i Nodiego, to Słodzik kłócił się z Aresem. Franuś uciekł do budy, a oni szczekali na siebie i pokazywali sobie zęby. Quote
Romka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 [quote name='Paula03']A wczoraj jak siedziałam w boksie Pianki i Nodiego, to Słodzik kłócił się z Aresem. Franuś uciekł do budy, a oni szczekali na siebie i pokazywali sobie zęby.[/QUOTE] Czyli jak zwykle...Franek bardzo boi się Słodzika... Quote
kajkoowa Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 [quote name='Romka']Czyli jak zwykle...Franek bardzo boi się Słodzika...[/QUOTE] I Aresa też... Quote
Romka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 [quote name='Kaja10014']I Aresa też...[/QUOTE] To może poprosić p.Marka,zeby wsadził Franka do Jogiego,chłopaki obydwa bardzo delikatne? Quote
Romka Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Słodzik miał dziś wizytę ludzi zainteresowanych jego adopcją,był z nimi na spacerze...ale to nie jest dobry domek...Ewa była z nimi na spacerze i z rozmowy wynika,że pies nie byłby dobrze traktowany w tym domu...nie tylko Słodzik,żaden pies... Quote
mamanabank Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Słodziku nie daj się zabrać, wytrzymaj jeszcze chwilę. Quote
Donata Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Czy to ci ludzie co wczoraj byli z ta dwójką dzieci ? Quote
Romka Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 Donata napisał(a):Czy to ci ludzie co wczoraj byli z ta dwójką dzieci ? Tak,Donato...ci sami...Ewa była z nimi na spacerze a ja z nimi rozmawiałam...jutro o naszych spostrzeżeniach powiemy p.Markowi...wszystkie psiaki trzeba chronić przed takim domkiem...w rozmowie wyszły różne niefajne rzeczy... Quote
mamanabank Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Kochana Juldan zgodziła się nam pomóc w sprawie wizyty behawiorysty u Słodzika. Bardzo dziękujemy! :loveu: Dzwoniłam do p.Oli, wizyta w naszym schronisku jest umówiona na wtorek w przyszłym tygodniu. Słodziku czekaj i nigdzie się nie wybieraj! Romka, przekażesz informację p.Markowi? edit. wizyta przed południem, ok. 9.00 wyjazd z Łodzi. Quote
Romka Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Powiadomiłam schronisko o wizycie behawiorysty...powiedziałam tez o ludziach,którzy wzięli go na spacer i o tym czego dowiedzieliśmy się o tym domku... Quote
Juldan Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Witamy wszystkich:) Pod tym nick'iem ukrywają się dwie osoby, jedna duża i okrągła, a druga duża i chuda:) Podziękowania należy posyłać w kierunku tego chudego:evil_lol:...to On usiądzie za kółkiem... ja niestety nie mam prawka... A tak serio...Jeśli tylko psiak na tym skorzysta, to to będzie wystarczające podziękowanie Quote
mamanabank Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Dziękujemy zatem podwójnie, już zdążyłam się zorientować, że Juldan to konto unisex :-D Quote
Romka Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Juldan,cieszę się bardzo,że przyjedziesz do naszego schroniska...:lol: Quote
Juldan Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Też się cieszę, może nawet na coś się przydamy... tylko bagażnik chustek będę musiała ze sobą zabrać, bo będę ryczeć jak głupia... Możecie zapytać Akrum, jak jechaliśmy po Gufiego to ryczałam już po drodze do "Przytuliska"... Quote
mamanabank Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Słodziku, czekaj na nas. Będziemy dzisiaj u Ciebie :-) Quote
Romka Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 I byli...Mamanabank wszystko napisze,oprócz Słodzika dowiedzieliśmy się też dużo różnych rzeczy o prawie każdym z psiaków...będzie łatwiej z nimi pracować...BARDZO DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM KTÓRZY NAM POMOGLI!Juldan, dla Ciebie podziękowanie także...bardzo dziękujemy!!!:lol::lol::lol: Quote
Juldan Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Nie macie za co dziękować. Polecamy się na przyszłość... Bardzo wiele się nauczyliśmy i to my DZIĘKUJEMY:) Quote
Romka Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Juldan napisał(a):Nie macie za co dziękować. Polecamy się na przyszłość... Bardzo wiele się nauczyliśmy i to my DZIĘKUJEMY:) Macie,macie...jestem pod wrażeniem wiedzy dziewczyn i Waszej chęci pomocy naszym psiakom...no i oczywiście miło było Was poznać...dziękujemy za bezinteresowną pomoc naszym psiakom.Być może my też kiedyś, będziemy mogli Wam pomóc...:lol::lol: Quote
mamanabank Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Wszystkie uwagi Oli i Kariny na temat Słodzika oraz program pracy z nim dostanę na piśmie. Łatwo się domyślić, że łatwo nie będzie... Słodzik jest psem, który dłuższy czas przebywał na łańcuchu lub w małym kojcu, świadczą o tym niektóre jego zachowania, np. kłapanie w powietrzu, kręcenie bączków. Jest to pies, który nie zaznał w swoim życiu bliskości człowieka, nie tyle stracił zaufanie, co nigdy nie zostało ono zbudowane. Nauczył się radzić sobie w życiu sam, a przyjemność i rozładowanie energii znajduje (to jest wyuczone) w pilnowaniu przedmiotów (np. kości) i okazywaniu agresji. Dotyk ludzkiej ręki jest dla niego frustrujący, nie odnajduje w tym przyjemności, usztywnia się, oblizuje. Wysyła bardzo dużo znaków poprzez mowę ciała, przekazuje informacje zanim zaczyna szczekać. Pozwala się głaskać osobom, które zna, ale nie sprawia mu to przyjemności, czy też nie potrzebuje tego. Żeby zbudować relację z człowiekiem po pierwsze potrzebny jest pojedynczy boks, a potem najlepiej codzienna praca jednej osoby ze Słodzikiem, w najgorszym wypadku trzy razy w tygodniu. To ma być długi proces, przez pierwszy m-c 0 dotykania, głaskania, przytulania, ale to ma być szczegółowo opisane, nie będę zmyślać ;-) Generalnie pies ma jak najbardziej normalne zaburzenia ;-) Tzn. jest psem, z którym można i warto podjąć pracę. Najlepiej, żeby znalazł opiekuna, który uszanuje jego niezależność i nie będzie oczekiwał od niego, żeby był przytulanką, można zbudować relację ale trzeba pamiętać, że jest dorosłym ukształtowanym zwierzęciem, z całą pewnością ma więcej niż dwa lata i bardzo długo utrwalał swoje zachowania. Jeśli jego przyszły opiekun potrafiłby to uszanować i zrozumieć byłoby super. Poczekajmy na opis. Quote
mamanabank Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Juldan, może Tobie wpadło coś szczególnego w ucho? Quote
Romka Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 mamanabank napisał(a):Wszystkie uwagi Oli i Kariny na temat Słodzika oraz program pracy z nim dostanę na piśmie. Łatwo się domyślić, że łatwo nie będzie... Słodzik jest psem, który dłuższy czas przebywał na łańcuchu lub w małym kojcu, świadczą o tym niektóre jego zachowania, np. kłapanie w powietrzu, kręcenie bączków. Jest to pies, który nie zaznał w swoim życiu bliskości człowieka, nie tyle stracił zaufanie, co nigdy nie zostało ono zbudowane. Nauczył się radzić sobie w życiu sam, a przyjemność i rozładowanie energii znajduje (to jest wyuczone) w pilnowaniu przedmiotów (np. kości) i okazywaniu agresji. Dotyk ludzkiej ręki jest dla niego frustrujący, nie odnajduje w tym przyjemności, usztywnia się, oblizuje. Wysyła bardzo dużo znaków poprzez mowę ciała, przekazuje informacje zanim zaczyna szczekać. Pozwala się głaskać osobom, które zna, ale nie sprawia mu to przyjemności, czy też nie potrzebuje tego. Żeby zbudować relację z człowiekiem po pierwsze potrzebny jest pojedynczy boks, a potem najlepiej codzienna praca jednej osoby ze Słodzikiem, w najgorszym wypadku trzy razy w tygodniu. To ma być długi proces, przez pierwszy m-c 0 dotykania, głaskania, przytulania, ale to ma być szczegółowo opisane, nie będę zmyślać ;-) Generalnie pies ma jak najbardziej normalne zaburzenia ;-) Tzn. jest psem, z którym można i warto podjąć pracę. Najlepiej, żeby znalazł opiekuna, który uszanuje jego niezależność i nie będzie oczekiwał od niego, żeby był przytulanką, można zbudować relację ale trzeba pamiętać, że jest dorosłym ukształtowanym zwierzęciem, z całą pewnością ma więcej niż dwa lata i bardzo długo utrwalał swoje zachowania. Jeśli jego przyszły opiekun potrafiłby to uszanować i zrozumieć byłoby super. Poczekajmy na opis. Mamanabank...dobrze byłoby , gdyby w opisie były wskazania co do optymalnego domu dla Słodzika...nie chodzi o ideał ale realny dom,gdzie nie byłby non stop sfrustrowany... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.