Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rubinka ma babeszjozę :(
Rano zaczęła się trzęść i ciężko oddychać. Gdy wyniosłam ją na rękach na trawę przed blok, położyła się i nie chciała wstać. Nie ma apetytu. Tylko pije, kiedy podstawię jej miskę pod mordkę.
Niedawno dostała dwa zastrzyki.
Oby szybko wyzdrowiała... Jak nie będzie poprawy, jutro dostanie kroplówkę.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jaka bidulka :( Wy coś macie pecha z Rubiśką w zeszłym roku też coś od kleszczy miała co nie ? no nic trzymamy kciuki żeby szybko wróciła do zdrowia :loveu:

Posted

understandme napisał(a):
Biedna Ruby :(

Zdrowiej !


ewes napisał(a):
Ruby :(.... trzymaj się..
trzymam kciuki za zdrowie Ruby....


Molowe napisał(a):
jaka bidulka :( Wy coś macie pecha z Rubiśką w zeszłym roku też coś od kleszczy miała co nie ? no nic trzymamy kciuki żeby szybko wróciła do zdrowia :loveu:


Dziękuję Wam:)

Wydaje mi się, że nastąpiła drobna poprawa po zastrzykach. Bo niunia zaczęła reagować na hałasy, podnosić główkę.

Tak, rok temu też miała babeszjozę :(

Posted

Dziękuję Wam :)
Po zastrzykach i kroplówce z rozpuszczonym jakimś lekiem wspomagającym pracę nerek (bo nie siusiała aż 24h) jest z nią lepiej. Niedawno zaczęła trochę wędrować po domu. Zjadła nieco karmy.

Lucky. napisał(a):
biedulka :<
a zabezpieczacie się jakimiś preparatami ?


Tak, nosi obrożę Foresto z Bayera.

Chyba nie ma żadnego preparatu, który by działał na kleszcze u Ruby :( Rok temu była zakroplona i też miała babeszjozę...

Posted

westie_justa napisał(a):
o kurde to jakis niefart totalny, a moze zaszczepcie sie ?


Myślałam kiedyś, czy nie zaszczepić Ruby tą szczepionką po której przebieg babeszjozy jest łagodniejszy.
Ale sporo osób mi ją odradziło. Bo choroba tak czy siak się rozwija, ciężej jest ją wtedy zaobserwować i może "po cichu" wykańczać psu nerki.

Gdyby tak wymyślono szczepionkę ze 100% gwarancją, że pies nie zachoruje na babeszjozę... :shake:

Posted

westie_justa napisał(a):
moze pomyslilam ze szepionka na boreliozę (?) bo ta chyba jest i sie robi co pol roku, no a z ta babeszjozą to współczuje strasznie :(


Paskudne choróbstwo... :-(

Właśnie wygooglowałam sobie coś o zastrzyku na boreliozę. Wcześniej o nim nie słyszałam.
Myślę, że watro by było go zrobić Ruby... Bo na naszych terenach tę chorobę przenosi ok. 60 % kleszczy :shake:

Posted

ja przeczytałam o tym kiedyś w gazecie
u mnie D miala tylko zapalenie pokleszczowe, jak byla jeszcze mala, a o tym kleszczu nawet nie wiedzialam, znaczy to bylo prawdopodobne, na szczescie ostatnia dawka leku ktory juz mial byc wycofany uratowala D.

Masakra z tymi kleszczami :shake:

Posted

westie_justa napisał(a):
ja przeczytałam o tym kiedyś w gazecie
u mnie D miala tylko zapalenie pokleszczowe, jak byla jeszcze mala, a o tym kleszczu nawet nie wiedzialam, znaczy to bylo prawdopodobne, na szczescie ostatnia dawka leku ktory juz mial byc wycofany uratowala D.

Masakra z tymi kleszczami :shake:


Gdybym tylko mogła wytłukłabym wszystkie te małe cholerstwa :angryy:

Posted

Misia&Ruby napisał(a):
Po zastrzykach i kroplówce z rozpuszczonym jakimś lekiem wspomagającym pracę nerek (bo nie siusiała aż 24h) jest z nią lepiej. Niedawno zaczęła trochę wędrować po domu. Zjadła nieco karmy.


super że jest już chociaż trochę lepiej :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...