Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
Jak nie masz fotek to trzeba zrobic :diabloti:


Aleksandra95 napisał(a):
no właśnie czekam.:p


Haha, łatwo Wam mówić :diabloti: Może w tygodniu jakieś się pojawią, jeśli będzie pogoda ;)

Talucha napisał(a):
Właśnie zauważyłam, że macie chyba nowy banerek? :lol: Bardzo fajny :) też czekam na fotki!


Nowy, nowy :) Od Cavalierki :)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
















Teraz jest najgorszy okres dla Ruby... A mianowicie sezon na petardy hukowe -.- Gdy tylko usłyszy huk, od razu leci do mnie (nigdy do nikogo innego, nie wiem dlaczego) na kolana i trzęsie się jak galareta, próbując się we mnie wtulić.
Czy może ktoś mi powiedzieć co mam robić w takiej sytuacji? Z reguły pozwalam jej siedzieć na kolanach, podtrzymuje ją rękoma, ale nic nie mówiąc, nie pocieszając. Czy tak powinnam robić? Czy to wzmacnia jej strach?

Posted

co do strachu Ruby to ja ogólnie słyszałam o dwóch rozwiązaniach albo ignorowanie w tym przypadku zrzucenie jej z kolan i jak się uspokoi to wtedy pogłaskać spokojnie chociaż wiem że u niektórych psów to nie bardzo pomaga szczególnie jeśli strach jest bardzo silny wtedy właśnie należy przytulać i głaskać a sądzę że najpierw powinnaś spróbować z ignorowaniem albo odwróceniem uwagi psa np. zacząć biegać skakać bawić się z psem , wyjąć smaczki sztuczki itd. wszystko aby tylko skupiła uwagę na czymś innym :)

Posted

Śliczny Gacek :loveu: Pasuje mu to imię :D

Co do petard to znam ból. Ostatnio jakiś debil strzelał pod blokiem to kundel biegał po domu drąc japę i nie mógł się uspokoić w ogóle.

Posted

[quote name='Molowe']co do strachu Ruby to ja ogólnie słyszałam o dwóch rozwiązaniach albo ignorowanie w tym przypadku zrzucenie jej z kolan i jak się uspokoi to wtedy pogłaskać spokojnie chociaż wiem że u niektórych psów to nie bardzo pomaga szczególnie jeśli strach jest bardzo silny wtedy właśnie należy przytulać i głaskać a sądzę że najpierw powinnaś spróbować z ignorowaniem albo odwróceniem uwagi psa np. zacząć biegać skakać bawić się z psem , wyjąć smaczki sztuczki itd. wszystko aby tylko skupiła uwagę na czymś innym :)

Próbowałam zająć ją czymś innym, ale ona ze strachu jest jak sparaliżowana. Nie reaguje na nic. Siedzi mi na kolanach wtulona we mnie i piszczy. Spróbuję ją ignorować i zdejmować z kolan, może to coś da...? Pewnie będzie ciężko nam szło na początek.

[quote name='Paula03']http://img809.imageshack.us/img809/4152/sam5823k.jpg
Ale zerka :D

My z Kati również mamy hukowy problem...
Z Kati kompletnie nie ma kontaktu jak się wystraszy, na sylwestra coś uspokajającego dostanie, a od nowego roku kolejny raz bierzemy się do pracy, żeby chociaż trochę wyeliminować ten strach...
Spróbuj ignorować jak już się wystraszy, a tak to próbuj z nią ćwiczyć :)

Z Ruby mam identycznie...
Zabierzemy się do ignorowania. Obym podołała temu zadaniu, bo z pewnością będzie ciężko. Jak się mała spojrzy na mnie tymi maślanymi oczętami... :D

[quote name='Kaja10014']Śliczny Gacek :loveu: Pasuje mu to imię :D

Co do petard to znam ból. Ostatnio jakiś debil strzelał pod blokiem to kundel biegał po domu drąc japę i nie mógł się uspokoić w ogóle.

U mnie jest tak samo... Na klatce obok zawsze zbierają się "dresy" i teraz praktycznie co wieczór bawią się achtungami... A Ruby w tym czasie szaleje ze strachu :(

Posted

Jean napisał(a):
Hej, słodziuchna ta Twoja Ruby :)
Pozdrawiam :)


Dziękuję :)
Witam w naszej galerii ;)

A&L napisał(a):
Fajny ten Twój Gacuś, ale wizyta u dentysty jest wskazana i jakieś wybielanie :evil_lol:

Haha, to samo mówiła moja mama, gdy zobaczyła to zdjęcie :lol:

Posted

ja próbuję przyzwyczaić psa do petard od 5 lat. Ale w zeszłym roku poczyniliśmy znaczne postępy, wcześniej się cofaliśmy, bo z roku na rok było coraz gorzej. O ignorowaniu psa u mnie nie ma mowy, bo zaczyna szarpać smyczą, wyrywać się, dusić, dopóki nie znajdzie się w domu. Zawsze na dłuższy spacer idę z samego rana, jak jeszcze nikogo nie ma. A w dzień biorę zabawkę, wychodzę z psem przed klatkę i tam mu rzucam piłką. W każdej chwili może spokojnie zwiać do domu, więc czuje się bezpieczniej i udało mi się go przekonać do zabawy.
Musisz próbować różnych metod, każdy pies jest inny i na każdego co innego działa. Ja przez 4 lata zdążyłam wypróbować dziesiątki pomysłów, zanim trafiłam na taki, który przyniósł efekty

Guest papillonek
Posted

ale śliczne zdjecia i krajobraz :D
Wszytskiego najlepszego w święta bożego narodzenia i w nadchodzącym nowym roku.
A dla Ruby pełnej miski,dużo zabay i usmiechu na pycholu przez cały roczek :loveu:
Życzą papillonka Sonia i ja :)

Posted

papillonek napisał(a):
ale śliczne zdjecia i krajobraz :D
Wszytskiego najlepszego w święta bożego narodzenia i w nadchodzącym nowym roku.
A dla Ruby pełnej miski,dużo zabay i usmiechu na pycholu przez cały roczek :loveu:
Życzą papillonka Sonia i ja :)


Serdecznie dziękuję :) Nawzajem!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...