Talucha Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 dagaa111 napisał(a):ja też tak chcę, zamień się :evil_lol: Nigdy! :diabloti: Quote
Misia&Ruby Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Pomęczę Was trochę gackowymi fotkami :diabloti: moja mama twierdzi, że na tym zdjęciu wyszedł jak szczur :lol: A tu z dzisiejszego wyjścia na dwór (biegał tylko po przemytej ławce, koleżance i po mnie) ;) Quote
Misia&Ruby Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Jak widać, z małego myszorka wyrasta na dużego pana mysza :) A co do Ruby... Myślałam, że wsadzę tego rudzielca do wora i wrzucę do rzeki!!! Poszłam z koleżanką z nią na spacer na pola, byłyśmy tam pierwszy raz z Ruby. Na początku biegała koło nas, pilnowała się. Po jakimś czasie stopniowo odchodziła coraz dalej, udawało mi się ją przywoływać. Ale w trawie znalazła zająca i instynkt wziął górę. Wyrwała za nim w pogoń. Uciekła mi z pola widzenia, a ja mogłam tylko drzeć się jak głupia. Krzyczałam i krzyczałam, aż po dłuższym czasie w końcu postanowiła mnie zaszczycić swoim przyjściem. Pochwaliłam ją dałam smakołyk (choć miałam ochotę ją ukatrupić, ale starałam się nie dawać po sobie poznać). Później jeszcze próbowała ode mnie odbiegać, ale przybiegała na każde zawołanie. Quote
Aleksa. Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Fajny szczurek. :) oj Ruby. :) Dora dzisiaj kreta zaatakowała i zabiła mysz. :o :diabloti: Quote
Misia&Ruby Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Aleksandra95 napisał(a): Dora dzisiaj kreta zaatakowała i zabiła mysz. :o :diabloti: :-o Lepiej nie mówić takich rzeczy dla miłośniczki myszek :( :lol: Quote
Misia&Ruby Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 deer_1987 napisał(a):Ale piekne ma to umaszczenie :loveu: Mi też bardzo się podoba :loveu: Burmese było jednym z moich "mysioumaszczeniowych" marzeń :) I się spełniło. Quote
Aleksa. Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Misia&Ruby napisał(a)::-o Lepiej nie mówić takich rzeczy dla miłośniczki myszek :( :lol: to taka polna myszka. :( Quote
Lucky. Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Megi na całe szczęście na ucieka mi. Zawsze wraca, ale za bardzo się nie słucha ostatnio ... Quote
Guest papillonek Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Oj Ruba na drugi raz to Cię pani Twoja przywiąże i tyle będziesz miała:( Quote
Karro Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 http://img4.imageshack.us/img4/4494/sam4133.jpg Kocham Gacka :) Świetny poprostu! :loveu: Quote
Misia&Ruby Posted August 24, 2011 Author Posted August 24, 2011 Dziękuję w imieniu Gacusia za miłe komentarze :) papillonek napisał(a):Oj Ruba na drugi raz to Cię pani Twoja przywiąże i tyle będziesz miała:( To też jest dla mnie nauczką, żeby nigdy nie puszczać jej bez smyczy na nieznanym terenie. Chociaż nawet na znanym za zającem chętnie by wyrwała. A wtedy staje się głucha na wszystkie komendy... Chyba czas na przeproszenie linek treningowych i ponowne ich używanie na otwartych przestrzeniach. Pożyczyłam też książkę od koleżanki "Aria, do mnie". Wszystko jest bardzo fajnie opisane i myślę, że metody w niej zawarte mogą nam pomóc. Jutro rozpoczniemy naukę :) Trzymajcie kciuki! Quote
taxelina Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Wiesz ona w koncu jest z psow mysliwskich to takie zachowanie moze sie powtarzac... Ale to trzeba cwiczyc 100% przywolanie nawet z rozproszeniami:) Quote
kajtuu Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 http://imageshack.us/photo/my-images/89/sam4156.jpg/ świetne ! miło pooglądać takie ładne zdjęcia :) zapraszamy do nas :D Quote
Daga&Maks Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 to powodzenia w nauce :) jak ja się cieszę, że mój pies nigdy nie ganiał za żadnymi zwierzętami Quote
Guest papillonek Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Moja na nieznanym terenie tym bardziej się mnie pilnuje ,ale jak widac każdy pies jest inny;) trzymam kciuki ! Quote
Misia&Ruby Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Dziękuję za odwiedziny i za słowa otuchy :) Niedługo lecimy do parku i spróbuję z nią poćwiczyć z pomocą koleżanki. Mam nadzieję, że i jakiś psiak się przewinie, to będzie dodatkowa przeszkoda. Choć nie wiem, czy na to nie jest za wcześnie... Quote
Aleksa. Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 [quote name='Misia&Ruby']Dziękuję w imieniu Gacusia za miłe komentarze :) To też jest dla mnie nauczką, żeby nigdy nie puszczać jej bez smyczy na nieznanym terenie. Chociaż nawet na znanym za zającem chętnie by wyrwała. A wtedy staje się głucha na wszystkie komendy... Chyba czas na przeproszenie linek treningowych i ponowne ich używanie na otwartych przestrzeniach. Pożyczyłam też książkę od koleżanki "Aria, do mnie". Wszystko jest bardzo fajnie opisane i myślę, że metody w niej zawarte mogą nam pomóc. Jutro rozpoczniemy naukę :) Trzymajcie kciuki! jakie metody, bo i nam by się przydały ? :) Quote
Misia&Ruby Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='Aleksandra95'] jakie metody, bo i nam by się przydały ? :) Wiesz, w tej książce są różne :) Najlepiej, żeby kiedyś wpadła Ci w ręce ;) Ale główna metoda to zawołanie psa (polecają tam imię psa i komenda, np. Ruby, do mnie!), tylko raz i chwalenie gdy idzie w Twoją stronę, jakby już przyszedł, a na koniec nagroda. Przy innych psach polecają ćwiczenie z długą linką. Coś czuję, że będzie ciężko... Quote
Aleksa. Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Misia&Ruby napisał(a):Wiesz, w tej książce są różne :) Najlepiej, żeby kiedyś wpadła Ci w ręce ;) Ale główna metoda to zawołanie psa (polecają tam imię psa i komenda, np. Ruby, do mnie!), tylko raz i chwalenie gdy idzie w Twoją stronę, jakby już przyszedł, a na koniec nagroda. Przy innych psach polecają ćwiczenie z długą linką. Coś czuję, że będzie ciężko... ehh.. a cos innego, bo ona na spacerze na takie cos nie zareaguje :( ja tez słyszałam, że jak pies jest w jakimś miejscu pierwszy raz, to żeby mu się schować .. on się przestraszy i potem będzie się pilnować , ale nie wiem czy to prawda Quote
Misia&Ruby Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Też jest taki sposób w "zabawach z psem". U mnie to nie skutkuje, bo z Ruby to bym i mogła godzinę w ukryciu siedzieć, a ona ma mnie gdzieś. Można też zacząć uciekać, a jak przybiegnie to chwalić i dać nagrodę. I jeszcze była "katapulta". Ktoś trzyma psa za obroże, właściciel ucieka, pomocnik po jakimś czasie puszcza psa, który leci do pana. Też trzeba chwalić etc. Quote
Aleksa. Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Misia&Ruby napisał(a):Też jest taki sposób w "zabawach z psem". U mnie to nie skutkuje, bo z Ruby to bym i mogła godzinę w ukryciu siedzieć, a ona ma mnie gdzieś. Można też zacząć uciekać, a jak przybiegnie to chwalić i dać nagrodę. I jeszcze była "katapulta". Ktoś trzyma psa za obroże, właściciel ucieka, pomocnik po jakimś czasie puszcza psa, który leci do pana. Też trzeba chwalić etc. no u mnie uciekanie przed nia pomaga.:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.