agata-air Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Jagoda zacznę od Ciebie. Oczekujesz wyjaśnienia jako kto? I od kogo? Odemnie? Nie mi przekazano psy, nie ja je miałam u siebie, nie ja sprawdzałam dom, nie ja podpisywałam umowę. Nie był to nikt z Fundacji w jakie działam lecz człowiek którego znam. Poprosiłam go by wyjaśnił tą sytuację i wyjaśnił. Dostał zdjęcia. Przesłał je mi. Ma być zrobiona wizyta podadopcyjna. Takie przekazano mi informację, ja dodałam je tu. Jedyne co mogę dodać skoro to nie jasne to, fakt że druga suczka zostaje u Pani. ps. może opowiesz nam jak Zorka? W domu pod Warszawą:oops:? Skoro mamy tu już taki wątek wzajemnej adoracji. Maupo nigdy nie udawałam, ze Cię nie znam. Wręcz przeciwnie odpowiadam Ci w ten a nie inny sposób bo Cię znam. Znam Cię na tyle by wiedzieć, że rozpowiadałyście, że Zuzia została prawdopodobnie sprzedana do Niemiec. Domagałyście się jej zdjęć. Mimo, że nic Wam do Zuzi dostałyście zdjęcia. Nie skomentowałyście. Dziś piszecie...gdzie zdjęcia. Dlatego staram się unikać dyskusji z Tobą ... bo Cię znam. Jako moderator tego forum powinnaś wiedzieć, że to nie jest wątek Zuzi, Wallka ani innych psów o których piszesz. Nie jest to też wątek czego nie lubię w agacie-air. Możesz sobie nie lubić do woli. Piszesz o tym, że o tych suczkach (mimo, że jak już pisałam mam z nimi tyle wspólnego, że znam człowieka który je wyadoptował) dowiedziałam się od AB lub pytasz o Wallka (swoją drogą psa którego ty obierałaś od hodowcy a ja mam z nim tyle wspólnego, że znałam- tak samo jak ty zresztą- osobę u której jest) więc może ja Cię zapytam o kilkadziesiąt adopcji jakie zrobiłaś z Lavinią? Na pewno doskonale wiesz gdzie i jak się czują choćby szczeniaki które zabrałyście w 2008 roku o którym tu już wspominałaś. Może jak Chanelka dla której robiłaś wizytę przedadopcyjną i jak później utrzymywałaś kontakt z domem stałym? Masz z nią na pewno więcej wspólnego niż ja z psami z tego wątku. Co zaś do Uli, która Cię tak boli to miewa się świetnie. Zresztą miewa się tak od dawna i nie jedno jej zdjęcie widziałaś. Więc wyrzucaj swoje urazy i żółć do woli. Mnie to...bo Cie znam. Quote
jagodowa_rodzinka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 [quote name='agata-air']Jagoda zacznę od Ciebie. Oczekujesz wyjaśnienia jako kto? I od kogo? Odemnie? Nie mi przekazano psy, nie ja je miałam u siebie, nie ja sprawdzałam dom, nie ja podpisywałam umowę. Nie był to nikt z Fundacji w jakie działam lecz człowiek którego znam. Poprosiłam go by wyjaśnił tą sytuację i wyjaśnił. Dostał zdjęcia. Przesłał je mi. Ma być zrobiona wizyta podadopcyjna. Takie przekazano mi informację, ja dodałam je tu. Jedyne co mogę dodać skoro to nie jasne to, fakt że druga suczka zostaje u Pani. ps. może opowiesz nam jak Zorka? W domu pod Warszawą:oops:? Skoro mamy tu już taki wątek wzajemnej adoracji. Oczekuję wyjaśnień w tym wątku, bo to jest wątek psów, których losem jestem zainteresowana. Zresztą oczekuję w imieniu również osób, które bardzo Zumę chciały adoptować, zanim okazało się skąd one są, zanim poznałam całą ich historię oraz zanim trafiłam na ten wątek i ustaliłam, że pochodzą już z "adopcji". Oczekuję wyjaśnień od osoby, która je wyadoptowała i ma możliwość wyjaśnienia sprawy. Pani Justyna powiedziała, że ma umowę adopcyjną nierzetelną na drukach fundacji, z którą wspólpacujesz w woli wyjaśnienia. Zorka - to nie pytanie do mnie, nie znam tej adopcji. Adopcjami w AB zajmuję się od około pół roku i to jest temat mi znany. Jednocześnie jako Administrator AB mogę oświadczyć, iż AB nie współpracuje z agatą-air. Quote
agata-air Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Jagoda ale osoby tej nie ma na dogomani. Nie ma chyba takiego obowiązku prawda? I po raz kolejny powtórzę to nie jest moja adopcja, nie ja widnieję na umowie adopcyjnej, nie ja widnieję w ogłoszeniach suń do adopcji, nie mi je przekazał ich pierwszy właściciel (nawet z nim nigdy nie rozmawiałam). Osoba, która je wyadoptowała przekazała mi co ustaliła, napisałam to tutaj. Dostała też zdjęcia psów. Dostała jest też inna osoba z tego wątku (jego założycielka). Reasumując jedna z suczek przebywa u osoby, której ją wyadoptowano a druga nieopodal u jej mamy. Będzie wizyta poadopcyjna, zapewne po niej opiszę jej wyniki. Z mamą osoby, która sunie adoptowała zostanie podpisana umowa adopcyjna. Nie bardzo wiem jakich więcej wyjaśnień chcesz? Jakiej kolejnej afery (aferę z Nelką i Bandziorem wszyscy pamiętamy. Ja szczególnie bo "biedną" kobietę wysłałam natychmiast w 700km podróż by zobaczyła wypasionego, szczęśliwego szczeniora w domu, który po prostu odważył się nie zgodzić z kimś z AB). Wszystko już napisałam, choć absolutnie nie musiałam. Robię to ze zwykłej grzeczności. Jeśli chodzi o Zorkę to pytanie jest jak najbardziej do Ciebie bo: 1. jesteś administratorem AB 2. byłaś już w AB (w administracji) jak Zorkę wyadoptowano Oczywiście, że agata-air z tworem zwanym adopcjami buldożków nie współpracuje ;) Jeśli miałby wymieniać swoje haniebne czyny to pierwsze miejsce zajmuje to, że je stworzyła i kiedykolwiek z drugą założycielką współpracowała. Po raz drugi takiego błędu nie popełni co dla osób które naprawdę ją znają jest oczywiste ;) Jednak podziękowałam Ci Jagodo, że zadzwoniłaś i poinformowałaś o problemie, to wskazuje, że akurat tobie chodziło o dobro psa. Jeśli ktoś to zachowanie traktuje jak współpracę z AB to już jego mania. Quote
jagodowa_rodzinka Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 [quote name='agata-air']Jagoda ale osoby tej nie ma na dogomani. Nie ma chyba takiego obowiązku prawda? I po raz kolejny powtórzę to nie jest moja adopcja, nie ja widnieję na umowie adopcyjnej, nie ja widnieję w ogłoszeniach suń do adopcji, nie mi je przekazał ich pierwszy właściciel (nawet z nim nigdy nie rozmawiałam). Osoba, która je wyadoptowała przekazała mi co ustaliła, napisałam to tutaj. Dostała też zdjęcia psów. Dostała jest też inna osoba z tego wątku (jego założycielka). Reasumując jedna z suczek przebywa u osoby, której ją wyadoptowano a druga nieopodal u jej mamy. Będzie wizyta poadopcyjna, zapewne po niej opiszę jej wyniki. Z mamą osoby, która sunie adoptowała zostanie podpisana umowa adopcyjna. Nie bardzo wiem jakich więcej wyjaśnień chcesz? . Jesteś niekonsekwentna w tym co piszesz, bo z jednej strony przekazujesz nam informacje od osoby, która dokonała adopcji i o tym piszesz wyraźnie, a z drugiej strony twierdzisz, że nie masz z tym nic wspólnego.Przykry jest los tych psów, które kiedyś żyły sobie razem, a w skutek choroby właścicielki zostały oddane do adopcji do osoby, która kompletnie nie dawała sobie z nimi rady, skoro nawet do AB zwróciła się swego czasu o pomoc. A następnie postanowiła psy rodzielić i oddać byle komu. W związku z tym, że osoby, która adoptowała psy nie ma na tym forum, a Ty masz od niej informacje i je przekazujesz - to logiczne jest, że oczekuję, że to Ty nam napiszesz, jaki sprawa będzie miała finał. [quote name='agata-air']Jeśli chodzi o Zorkę to pytanie jest jak najbardziej do Ciebie bo: 1. jesteś administratorem AB 2. byłaś już w AB (w administracji) jak Zorkę wyadoptowano Widać wyraźnie, że nasz złe informacje i wybacz, ale chyba ja wiem lepiej, jakie adopcje miały miejsce od czasu gdy zostałam Administratorem AB. Rozumiem, że chcesz mi powiedzieć, że Zorka została wyadoptowana w okresie od grudnia zeszłego roku ??? Mogę odpowiadać tylko w tematach mi znanych oraz w tych, za które z racji funkcji jestem odpowiedzialna. Quote
Nutusia Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 Witam, Wymiana "zdań" na tym forum przerosła wszelkie moje wyobrażenia o działalności na rzecz psów, przepraszam. Owszem, dostałam od Kamila zdjęcia, na których widać dwie zadbane i szczęśliwe suczki - to wszystko. Snując teorie spiskowe można nie wierzyć, że te zdjęcia nie wiem... są aktualne, że to nie jest fotomontaż... Na zdjęciach wygląda, jakby suczki mieszkały razem. Ja żadnych teorii snuć nie będę i poczekam cierpliwie na wyniki wizyty PA, która oczywiście - znów zgodnie z teorią spiskową - może się okazać np. przeprowadzona przez stronniczą osobę, nie z tego "obozu", osobę niekompetentną itp. Z tego, co mówił Kamil, pani, która adoptowała sunie się nie ukrywa - w każdej chwili KAŻDY może do niej zadzwonić i ją odwiedzić, zobaczyć sunie na własne oczy. Gdybym była tak emocjonalnie zaangażowana w sprawę jak osoby na tym wątku - pojechałabym do Łodzi, gdybym nie wierzyła w bezstronność działań osób kontrolujących dom. Ponieważ nie mam pojęcia o jakich fundacjach piszecie, o jakich psach, co to jest AB - powstrzymam się od kolejnych wpisów na tym wątku, który przestał być wątkiem dotyczącym dwóch wyadoptowanych pół roku temu suczek. Quote
agata-air Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Jagodo widzę, że idealnie wpisałaś się w mentalność mentroki AB- przekręcanie faktów jest twoją mocną stroną (zresztą nie po raz pierwszy, nie nauczyłam się na błędzie przy Bandziorze i Nelce). Jak już wspominałam nie masz prawa oczekiwać odemnie lub od Kamila czegokolwiek. Możesz poprosić o informację- co najwyżej. Informacji, które miałam już udzieliłam. Po raz kolejny okazuję się, że naiwnie myślałam że komukolwiek zależy na wyjaśnieniu jak zwierzęta. Co do Zorki- Jagodo byłaś już od dawna w adopcjach buldozków (22.10.2010 adopcja Zorki), jeśli nie wiesz możesz zapytać swoje współadministratorki, prawda? Ja na twoją prośbę zapytałam mojego znajomego o jego adopcję i napisałam czego się dowiedziałam...ty zaś nie możesz się dowiedzieć od swoich współpracowników? Nie możesz i jeszcze masz odwagę pisać, że odemnie czegokolwiek oczekujesz, wymagasz? Może dalej patrząc Baron? Pies siedzący w hotelu, który doskonale znasz a na dogomani jest w czarnych kwiatkach. W hotelu w którym zwierzę (koń) według opisu- Kondycja: bardzo zła, głodowa. I nie odbijam piłeczki- bo ja udzieliłam informacji, nie mam do zarzucenia Kamilowi jeśli chodzi o tą adopcję nic bo wszystko zrobił jak powinien. Pani mam tylko jedno, to ogłoszenie- to wyjaśniła sobie z Kamilem i mi nic do tego. Natomiast te psy oddane, sprzedane, maltretowane i to wszystko "gdziekolwiek" Te psy pozdrawiają, "przykro mi" ale adopcjebuldożków nie będą miały szansy ich sprzedać. Pytam o Zorkę (która wiem, że ma dobrze. Jednak wy tego nie wiecie. Na pewno też nie ma dobrze w domu pod warszawą)czy Barona bo od dawna chciałam wiedzieć co z tymi zwierzętami. Ja udzieliłam informacji na temat suczek, które Cie interesowały, obiecałam, że przekażę dalsze informacje od Kamila po wizycie pooadopcyjnej ...teraz twoja kolej. ps. Skoro już i tak wrzucam zdjęcia to wobec pytania Maupy o Ulę- moją adopcję jednak uznam, że było z zainteresowania psem....i proszę bardzo Ula Ps. Nutusia ale tu nie chodzi o psy, przykro mi. Bo jedni emocjonalnie zaangażowani by wtedy zadzwonili lub napisali choć pw a drudzy zaproponowali pomoc w wizycie pooadopcyjnej. Jednak tu nie o psy, wcale nie o psy :( Jednak ty nutusia oraz Kamil zupełnie sie tym nie przejmujcie...o Was też nie chodzi :) Quote
Nutusia Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 Wiele już rzeczy pojęłam, odkąd jestem na dogo, ale jednej wciąż nie mogę - rozgrywek międzyludzkich z pominięciem wątku głównego, czyli PSÓW :( Quote
jagodowa_rodzinka Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Mylisz się i to grubo, ale mnie nie znasz i pewnie dlatego.Chodzi tylko o psy i dlatego poświęciłam sporo czasu, by ustalić skąd się wzięły w Łodzi i kto jest odpowiedzialny za adopcję.Nie mam zamiaru nikogo zarzucać oskarżeniami i wytykaniem błędów.Adopcje to nie jest łatwy temat i zawsze znajdzie się ta "nieudana".Ja w przeciwieństwie do Ciebie - chciałabym by ktoś, kto coś wie o "mojej" adopcji, w tym negatywnym wydźwięku oczywiście - powiadomił mnie i byłabym za to wdzięczna, bo chodzi o to, by psy miały jak najlepiej, a nie o "jakieś" wzajemne potyczki.Przedstawiłam wiele dowodów, tj. ogłoszenie, mail oraz relacje z rozmów z Panią Justyną. Dalej uważam, że nie jest to "zdrowa" sytuacja, gdy ktoś co jakiś czas próbuje się pozbyć psów.Niestety nie mam na to wpływu i nie mogę podjąć żadnych działań, dlatego starałam się poinformować właściwe osoby.Konsekwentnie będę trzymać się moich zasad i nie mam potrzeby się doinformowywać oraz nie będę wyjaśniać po raz setny, że wcześniej jak byłam zwykłym użytkownikiem forum AB - nie byłam na bieżąco w temacie adopcji.Nie każdy tak jak Ty - żyje od postu do postu - tym co sie dzieje aktualnie w AB.Swoje zapytania skieruj więc do osób, które mogą Ci kompetentnie na nie odpowiedzieć.To tyle co mam w tym temacie i nie tylko. Quote
agata-air Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Po raz kolejny. Fakty! Za powiadomienie nawet tu Ci dziękowałam. Wyjaśniłam. Czego więcej chcesz odemnie? Co do ostatnich zdań twojej wypowiedzi to uśmiechnęłam się ładnie po ich przeczytaniu...bo jak można inaczej to skwitować niż śmiechem, skoro nie umiesz po prostu odpowiedzieć na to: "Co do Zorki- Jagodo byłaś już od dawna w adopcjach buldozków (22.10.2010 adopcja Zorki), jeśli nie wiesz możesz zapytać swoje współadministratorki, prawda? Ja na twoją prośbę zapytałam mojego znajomego o jego adopcję i napisałam czego się dowiedziałam...ty zaś nie możesz się dowiedzieć od swoich współpracowników? Nie możesz i jeszcze masz odwagę pisać, że odemnie czegokolwiek oczekujesz, wymagasz? Może dalej patrząc Baron? Pies siedzący w hotelu, który doskonale znasz a na dogomani jest w czarnych kwiatkach. W hotelu w którym zwierzę (koń) według opisu- Kondycja: bardzo zła, głodowa. " Quote
emila_e Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 [quote name='agata-air'] Może dalej patrząc Baron? Pies siedzący w hotelu, który doskonale znasz a na dogomani jest w czarnych kwiatkach. W hotelu w którym zwierzę (koń) według opisu- Kondycja: bardzo zła, głodowa. " A tu chyba masz numer telefonu do osoby odpowiedzialnej za tego psa. Poza tym to nie jest wątek Barona i tak na marginesie takiego wątku ten pies nie posiada, ale o tym także wiesz. Czekam na wyniki wizyty poadopcyjnej w tym domu. Quote
agata-air Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 Nie mam numeru do osoby odpowiedzialnej za tego psa, nie wiem kto nim jest. Na AB nie ma mnie od dwóch lat. To nie jest wątek Barona, nie ma swojego dlatego pytam tu. Pytam na dogomani bo i na dogomani były zbierane na niego fundusze. http://www.dogomania.pl/threads/191773-Buldo%C5%BCki-i-buldogi-do-adopcji-w%C4%85tek-zbiorczy Skoro mam możliwość rozmowy z kimś z AB to ... pytam. Zorka? Wyniki wizyty opiszę. Quote
emila_e Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 [quote name='agata-air']Nie mam numeru do osoby odpowiedzialnej za tego psa, nie wiem kto nim jest. Na AB nie ma mnie od dwóch lat. To nie jest wątek Barona, nie ma swojego dlatego pytam tu. Pytam na dogomani bo i na dogomani były zbierane na niego fundusze. http://www.dogomania.pl/threads/191773-Buldo%C5%BCki-i-buldogi-do-adopcji-w%C4%85tek-zbiorczy Skoro mam możliwość rozmowy z kimś z AB to ... pytam. Zorka? Wyniki wizyty opiszę. Dobrze wiesz, że Baron jest pod moją opieka i numer do mnie posiadasz. Przecież rozmawiałyśmy przez telefon. Były zbierane pieniądze na wszystkie psy pod opieką AB na dogo. Pieniądze zostały rozliczone. Zorka ma się bardzo dobrze, ale to też wiesz, przecież Milagnes Tobie mówiła. Quote
Nelka Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Jadoda skoro jesteś administratorką AB to może zajęła byś się waszymi nieudanymi adopcjami, i osobami które mają od was psy, a w zadzie miały bo już ich nie mają:roll: No i może najwyższy czas zając sie sprawa Wallka który był wyadoptowany kajinie, a ta oddała go Małgosi, bez porozumienia z AB i bez podpisania ponownej umowy adopcyjnej, a takie jesteście skrupulatne podobno. Wallek miał mieć wizytę poadopcyjną dwa lata temu, laweta się miała wybrać do Małgosi i co i pstro w d.. to ma jak większość innych psów. Jak widać losem nie każdego psa tak bardzo się przejmujecie, może zacznijcie kontrolować swoje adopcje nad którymi bardzo średnio panujecie, a dopiero w późniejszej kolejności zajmujcie się cudzymi. Skoro wszyscy proszę o zdjęcia, to ja poproszę fotki Gacka, sama wpłacałam pieniadze na jego hotelowanie i szkolenia więc chciała bym zobaczyć małego. Quote
jagodowa_rodzinka Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Nelka napisał(a):Jadoda skoro jesteś administratorką AB to może zajęła byś się waszymi nieudanymi adopcjami, i osobami które mają od was psy, a w zadzie miały bo już ich nie mają:roll: No i może najwyższy czas zając sie sprawa Wallka który był wyadoptowany kajinie, a ta oddała go Małgosi, bez porozumienia z AB i bez podpisania ponownej umowy adopcyjnej, a takie jesteście skrupulatne podobno. Wallek miał mieć wizytę poadopcyjną dwa lata temu, laweta się miała wybrać do Małgosi i co i pstro w d.. to ma jak większość innych psów. Jak widać losem nie każdego psa tak bardzo się przejmujecie, może zacznijcie kontrolować swoje adopcje nad którymi bardzo średnio panujecie, a dopiero w późniejszej kolejności zajmujcie się cudzymi. Skoro wszyscy proszę o zdjęcia, to ja poproszę fotki Gacka, sama wpłacałam pieniadze na jego hotelowanie i szkolenia więc chciała bym zobaczyć małego. Nie wiem kim jesteś i o czym do piszesz. Przyjmuję jednak, że jeżeli już do mnie piszesz, to pewnie czytałaś moje posty powyżej, choć wątpię, że ze zrozumieniem, gdyż napisałam wyraźnie w jakich tematach mam wiedzę i na jakie pytania w związku z tym mogę odpowiedzieć. Natomiast, jeżeli posiadasz jakieś rzetelne informacje na temat psów z AB, których los nie jest taki jak powinien, czyli np. taki jak psów z tego wątku, chętnie takie informacje przyjmę. Oczywiście, tu podkreślę, o ile te psy mają umowy adopcyjne z AB i znajdują się w archiwum AB. Ponadto uważam, że takie rozmowy nie powinny odbywać się w wątkach konkretnych psów, przez co wątek nie jest czytelny i odbiega się od tematu głównego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.