panbazyl Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 wiecie co - ta suczka labka Happy co dawałam wcześniej linka - juz za TM..... Uśpili ją weci w wawie.... Quote
anita_happy Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 panbazyl napisał(a):wiecie co - ta suczka labka Happy co dawałam wcześniej linka - juz za TM..... Uśpili ją weci w wawie.... piepprz....sz Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Najpierw schowałem się za Marysię … skoro ja nic nie widziałem to mnie pewnie też nikt nie widział ;) A potem to już ‘jazda bez trzymanki’ 8) ... ale dotarłem cały i zdrowy w dodatku bez żadnych dopalaczy ;) ;) Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 panbazyl napisał(a):wiecie co - ta suczka labka Happy co dawałam wcześniej linka - juz za TM..... Uśpili ją weci w wawie.... matko na niebie :-( ... panbazyl jesteś pewna tych informacji. Nie moge uwierzyć :shake: Quote
ula_cz Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 marysia55 napisał(a):matko na niebie :-( ... panbazyl jesteś pewna tych informacji. Nie moge uwierzyć :shake: tak, wszystko jest opisane na wątku Happy :( Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Borys dalej nie je przy nas .. nawet przysmaki znikaja jak wychodzę z pokoju. Dzisiaj dał głos tzn. poskuczał sobie na swój widok w lustrze. Przed chwilą po raz pierwszy ruszył się ze swojego miejsca gdy zobaczył, że Przemek sie ubiera i ruszył do drzwi ... no i doopa bo Przemek wyszedł tylko na zakupy. Teraz stoi pod drzwiami i tez skuczy tym razem chyba z pretensjami w głosie. Te ciemniejsze plamy na skórze Borysa to wyłysienia. Dzisiaj zamówiłam witaminy z cynkiem na polepszenie stanu sierści ..... mam nadzieje, że pomogą bo urody to one mu nie dodają jak nie to trzeba będzie przeszczepy robić Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 To się nazywa kamuflaż, przećwiczyłem to z Jamorem … jakby się kto pytał to mnie tu nie ma:evil_lol: O matko .. weźcie ode mnie te Marysię … nawet zdrzemnąć się człowiekowi nie da:cool3: Podwieczorek czeka, a mnie się nie chce jeść ... znowu podglądają :lol: Ja tego nie zrobiłem .. jakby co to pewnie koty .. widziałem je w pobliżu:diabloti: Quote
Asior Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 [quote name='anita_happy']odradzałabym przekazanie Borysa osobie mieszkającej w bloku. W jego przypadku rozsądniejsze wydaje się umieszczenie w domu z tzw. ogródkiem ( kojec ) oraz towarzystwo innych piesków. ehehehe no tak Marysia mieszka w fajnym małym domku na wsi :loveu:, gdzie tam blok :megagrin: [quote name='marysia55'] Ja tego nie zrobiłem .. jakby co to pewnie koty .. widziałem je w pobliżu:diabloti: http://img687.imageshack.us/img687/9205/1002821m.jpg bożeszty mój ulubiony kaktus Ginki :loveu: Po czym teraz się biedula będzie teraz wspinać :) W sumie to ja podświadomi wiedziałam, że Marysia nie weźmie po prostu zwykłego szczeniaka, kiedy Przemek prosił mnie o poszukanie jakiegoś, to tak sobie gdybałam, ze to będzie musiał być jakiś mega biedny psiak :) no i jest mega skrzywdzony psiak ;) To taki "mój" Dropsik w większym wydaniu ;) Fajnie... sama chciała bym zamieszkać u Marysi ;) ale po co, skoro już mnie adoptowała :evil_lol::eviltong: Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 [quote name='marysia55']Borys dalej nie je przy nas .. nawet przysmaki znikaja jak wychodzę z pokoju. Dzisiaj dał głos tzn. poskuczał sobie na swój widok w lustrze. Przed chwilą po raz pierwszy ruszył się ze swojego miejsca gdy zobaczył, że Przemek sie ubiera i ruszył do drzwi ... no i doopa bo Przemek wyszedł tylko na zakupy. Teraz stoi pod drzwiami i tez skuczy tym razem chyba z pretensjami w głosie. Te ciemniejsze plamy na skórze Borysa to wyłysienia. Dzisiaj zamówiłam witaminy z cynkiem na polepszenie stanu sierści ..... mam nadzieje, że pomogą bo urody to one mu nie dodają jak nie to trzeba będzie przeszczepy robić Skłamałam :evil_lol:.. okazało się, że jak każdy facet poszedł w końcu na szyneczkę, ale zjadł tak szybko, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia:roll: … wisi mu tylko kawałek u pyszczydła:diabloti: Quote
marysia55 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 [quote name='Asior']ehehehe no tak Marysia mieszka w fajnym małym domku na wsi :loveu:, gdzie tam blok :megagrin: bożeszty mój ulubiony kaktus Ginki :loveu: Po czym teraz się biedula będzie teraz wspinać :) W sumie to ja podświadomi wiedziałam, że Marysia nie weźmie po prostu zwykłego szczeniaka, kiedy Przemek prosił mnie o poszukanie jakiegoś, to tak sobie gdybałam, ze to będzie musiał być jakiś mega biedny psiak :) no i jest mega skrzywdzony psiak ;) To taki "mój" Dropsik w większym wydaniu ;) :evil_lol::eviltong:Fajnie... sama chciała bym zamieszkać u Marysi ;) ale po co, skoro już mnie adoptowała Asiu:lol: witaj u Boryska ... wiesz, że u mnie łóżko masz zawsze (sprawdzone:diabloti:) i o każdej porze :evil_lol: zrób mi te przyjemność i wpadnij na chwilę do nas. Powiedz Borysowi jak u mnie fajnie ... bo on nie do końca chyba w to wierzy:roll: Quote
Asior Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 marysia55 napisał(a):Asiu:lol: witaj u Boryska ... wiesz, że u mnie łóżko masz zawsze (sprawdzone:diabloti:) i o każdej porze :evil_lol: zrób mi te przyjemność i wpadnij na chwilę do nas. Powiedz Borysowi jak u mnie fajnie ... bo on nie do końca chyba w to wierzy:roll: znaczy mam zaproszenie??? Bardzo chętnie Was odwiedzę :) A co do Borysa... mamuśka, przecież to dopiero 2 dni, kobito daj mu Was poznać, nie ma bola, żeby nie zrozumiał, że jesteście najwspanialszymi ludźmi pod słońcem ;) Przecież znasz historię "mojego" Dropsa.... trzeba mu było 3 tyg, żeby pokochać mnie miłością bezgraniczna... Borys też Was pokocha w ten właśnie sposób ;) Wierz mi, przecież mam doświadczenie z dzikusami :D mam jeszcze jeden pomysł.. jak Borys do innych zwierząt??? Pisałam właśnie na kieleckim wątku, że najlepszymi terapeutami dla Dropsa były moje psy... Może jak Borys zobaczy jak bardzo wylewne potrafią być inne pies do człowieka zrozumie, ze człowiek jest dobry.... Quote
panbazyl Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 ech dziewczyny... trochę dziś tj wczoraj miałam mega dola z powodu tej labki.... Dalej mam, choc sunki nie znałam. ech... Te zdjecia z samochodu - rewelacja! Tylko gdzie jest jego przód a gdzie tyl? to jest Borysa :) Moj Młody pastwil mi sie nad orchideą - taka z kwiatami. Wywalił ją z parapetu, zeżarł doniczkę - plastikowa była, podżarł trochę listków i ze 2 kwiatki i co? I nic. Psu nic, kwiatek nabrał większej chęci do życia i wspaniale kwitnie - tylko dziury w liściach pozostały :) Quote
anita_happy Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 marysia55 napisał(a):Asiu:lol: witaj u Boryska ... wiesz, że u mnie łóżko masz zawsze (sprawdzone:diabloti:) i o każdej porze :evil_lol: zrób mi te przyjemność i wpadnij na chwilę do nas. Powiedz Borysowi jak u mnie fajnie ... bo on nie do końca chyba w to wierzy:roll: protestuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! na przedadopcyjną NIE CHCIAŁA poleźć...nawet fona nie odebrała.....:P to niech tera żałuje..płacze..świeczki w pobliskim kosciele pali - ku intencji audiencji u Borysa NIE MA SZANS...nie maa.. po prostu.... no po prostu PROTESTUJE :P Quote
Asior Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 no coty :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja od Ciebie nie odebrałam telefonu???? :crazyeye: nie gadaj!!!! dzwoniłaś?? CHCIAŁAŚ ZROBIĆ PRZEDADOPCYJNĄ WIZYTĘ MARYSI??? MOJEJ MARYSI???? NO NIEEEEE. Teraz to ja protestuje!!!!! Było się dobijać..... Kto mnie wyręczył?? KTO??? KTO MI ODEBRAŁ TEN PRZYWILEJ :placz:??????????? Quote
anita_happy Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Asior napisał(a):no coty :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja od Ciebie nie odebrałam telefonu???? :crazyeye: nie gadaj!!!! dzwoniłaś?? CHCIAŁAŚ ZROBIĆ PRZEDADOPCYJNĄ WIZYTĘ MARYSI??? MOJEJ MARYSI???? NO NIEEEEE. Teraz to ja protestuje!!!!! Było się dobijać..... Kto mnie wyręczył?? KTO??? KTO MI ODEBRAŁ TEN PRZYWILEJ :placz:??????????? ano ... anoooo... sie nie odebrało to się PA nie wykonało TO na POADOPCYJNA sie nie pójdzie :P no way Coty to takie perfumy :P a ja TAK KCIAŁA w słuchawce usłyszeć rechot Asiora ----miałam taki plan....i una nie odebrała... TO ma za swoje - WPROWADZAM SĄDOWY ZAKAZ zbliżania się ASIORa do Borysa :P hahahahahahaahhahahahahahhaahah kara musi być to ja powiem, jaki miałm plan.... Dzwoniłam do Asior zeby poratowała i sprawdzila mi kobite co sie podaje za marysie55 i jest z Krakowa bo chce mojego kochanegooooooooooooo BORYSA adoptować... Owa kobita mi foty wysyła rodziny...foty swoje na mmsa :) hihihihi to co miałam myślec :P pomyślałam sobie - Kraków = Asior ----- dzwonie - pewnie pomoze i sprawdzi Marysie55, a moze zna forumowiczke i co powie...ze moze psa nie dawc..albo co.... NO I PLAN mie wypalił - bo Asior nie odebrała - maupa.... a potem to ja z Marysia PA przez telefon zrobiłam - właczyła kamerkę - obejrzałam wszystkie kąty... aha...a tak poza tym - Borys ma wszczepiony mikronadajnik z mikrokamera - JA GO KONTROLUJE na bieżąco - wszystko nagrywam... Tak więc - Asior kochanie - nie zbliżaj się do Borysa - bo do tej mikrokamery i mikronadajnika ma on wszczepiony MIKRO miotacz płomieni - zbliżysz się, a ja cie USMAŻĘ :PPPPPPP hahahahah SWOJA DROGĄ - jak przyjedziemy na poadopcyjną to TY też chyba na tą przegraną CYTRYNÓWKĘ przyleziesz..coo... zakąłd był i przegrałam - STAWIAM Cytrynówkę - mam nadzieję, ze do tego czasu znajomy mi ją zrobi!!!na domowym bimberku :P Quote
Asior Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 anita_happy napisał(a): Asior nie odebrała - maupa.... a maupa to taka moderatorka :evil_lol: fajna zresztą (coby nie było :p ) anita_happy napisał(a):SWOJA DROGĄ - jak przyjedziemy na poadopcyjną to TY też chyba na tą przegraną CYTRYNÓWKĘ przyleziesz..coo... zakąłd był i przegrałam - STAWIAM Cytrynówkę - mam nadzieję, ze do tego czasu znajomy mi ją zrobi!!!na domowym bimberku :P wprawdzie ja tylko malibu u Marysi spożywam, no ale się chyba skuszę ;) To kiedy pijemy??? :) Quote
anita_happy Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 płaczemy ---- zobaczcie http://poprostuborysek.blogspot.com/2011/02/borys-jego-droga-do-nieba-dziekuje.html cała historia BORYSKA zebrana do koopy - to chwila, a zobaczcie jaką drogę ten malec przeszedł!!! cholera - takich jak on jest więcej - jemu się udało... Asior - niebawem pijemy - mam dość tych łez ostatnich /dwa wyadoptowane szczyle mi zeszły + Happy/ no more tears ide po wino - nie wazne, ze jeszcze nie pora...mam dość - ale wiem - WARTO POMAGAC Quote
panbazyl Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 czemu tak daleko jesteście???? Juz bym mietłe odpaliła i w drogę, ale że mietła troche wyleniała to tak daleko nie poleci.... Quote
anita_happy Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 panbazyl napisał(a):czemu tak daleko jesteście???? Juz bym mietłe odpaliła i w drogę, ale że mietła troche wyleniała to tak daleko nie poleci.... na BAZYLU przyjedź :PP Quote
panbazyl Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 no chciało by sie ale daleko i nie ma z kim dziatwy zostawić bo wszyscy baaardzo zajęci a i do psów też niańka potrzebna i to w dodatku wykwalifikowana. ech. Quote
marysia55 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Teraz już wiem dlaczego na spacerze ludzie pytają się czy to młody mieszaniec amstaffa:evil_lol: „dumny i blady”:lol: Przemek „ruchy … ruchy” … jak długo można czekać :cool3: Quote
marysia55 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 [quote name='Asior']wprawdzie ja tylko malibu u Marysi spożywam, no ale się chyba skuszę ;) To kiedy pijemy??? :)Asia Malibu tez będzie:p ..jak tylko ustalimy datę to Ci 'uprzejmie doniosę':evil_lol: Ale , że broniłaś się od zrobienia u mnie wizyty PA ... to :shake: Quote
Asior Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 marysia55 napisał(a):Asia Malibu tez będzie:p ..jak tylko ustalimy datę to Ci 'uprzejmie doniosę':evil_lol: Ale , że broniłaś się od zrobienia u mnie wizyty PA ... to :shake: nie prawdaaaaaa :placz:... nic nie wiedziałam, o żadnej wizycie... przecież się do mnie Anita nie dodzwoniła :placz: Quote
marysia55 Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Asior napisał(a):nie prawdaaaaaa :placz:... nic nie wiedziałam, o żadnej wizycie... przecież się do mnie Anita nie dodzwoniła :placz: cholero:diabloti: ... nie chciałaś odbierać telefonu od nieznajomych:cool3: Dobrze, że jestem znana na dogomanii :B-fly::B-fly::B-fly: )wrodzona skromność przeze mnie przemawia:diabloti:) i można było to załatwić przez telefon + spotkanie na miejscu z Anitą :lol::lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.