ula_cz Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 [quote name='dana'] Czasem się zastanawiam, czy ta emancypacja to naprawdę taki dobry pomysł, [B] Panbazyl[/B], chyba z tą piłą spalinową to byłoby już przegięcie :???: ;) .[/QUOTE] Jak ja kopałam rowy pod przewody elektryczne i kanalizację, która musiała mieć odpowiedni spadek to [B] Panbazyl[/B] może polatać z piłą spalinową, ja też uwielbiam latać z kosiarą ale mi zabraniają bo mam alergię na trawę :p Quote
panbazyl Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 a ja Wam powiem ze ja kocham emancypację!!! Wiem, że w chałupie przynajmniej mam porządnie zrobione wiele rzeczy - w końcu sama je robilam :) a mój małż gotuje czego ja nie cierpię po prostu!!!! Ugotować cokolwiek to dla mnie najwieksza kara, nawet moje psy zastrajkowały jak im kiedyś coś ugotowałam.... :) a moze już pora na zmianę nazwy topiku? czy jeszcze nie? Quote
anita_happy Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='marysia55']pozdrawiam mamę Anity i możemy połączyć sie w bólu. Nie ma to jak "nieroby" na pokładzie :evil_lol: ... dzisiaj żałuje, że swojemu ciągle tłukłam do głowy "dobry seks to bezpieczny seks" ... i na co mi to było :diabloti:[/QUOTE] a widzisz - po co była edukacja...masz za swoje...a tak było by juz:P Zmienić....a no dobra - zmienie tytuł...ale on jeszcze u Jamora..a jak sie marysia ROZMYSLI...bo jaj jej gdzies napisałm, ze jak nawali!!!!!!tooooo Quote
anita_happy Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 dziele sie z Wami - bo nie ma tutaj [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs781.ash1/167125_137358886329042_100001647945860_231651_3356618_n.jpg[/IMG] Quote
marysia55 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='anita_happy']a widzisz - po co była edukacja...masz za swoje...a tak było by juz:P no teraz to ja wiem, że jak tak dalej pójdzie to mi się zemrze będąc tylko matką :evil_lol: Zmienić....a no dobra - zmienie tytuł...ale on jeszcze u Jamora..a jak sie marysia ROZMYSLI...bo jaj jej gdzies napisałm, ze jak nawali!!!!!!tooooo Marysia .... ???rozmyśli ??? :angryy: ... nie ma takiej opcji :shake: paskudo jedna :mad::mad::mad: Wyprawka na mojego drugiego synusia juz czeka :lol::lol::lol: a dyliżans juz grzeje rury wydechowe :evil_lol: Quote
panbazyl Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 no to już niedługo nowe psie życie!!!! Ojej! A ja już kolejną rodzinkę wpisałam na własną prywatną czarną listę gości.... ojej. Kolejne dzieci z adhd wychowywane bezstresowo a rodzice balują przy kawie a gnojki mi dom rozbieraja na części pierwsze! Teraz będę musiala odkręcić 3 płyty kartonowe co tak misternie od 2 czy 3 tygodni przykręcam, bo gnojek wciągnął mi tam kabel od prądu - żałuję, że nie był pod napięciem! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Anita, piękne fotki :loveu:. To kiedy synuś- Borysek jedzie po nowe życie ? Quote
marysia55 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='panbazyl']no to już niedługo nowe psie życie!!!! Ojej! A ja już kolejną rodzinkę wpisałam na własną prywatną czarną listę gości.... ojej. Kolejne dzieci z adhd wychowywane bezstresowo a rodzice balują przy kawie a gnojki mi dom rozbieraja na części pierwsze! Teraz będę musiala odkręcić 3 płyty kartonowe co tak misternie od 2 czy 3 tygodni przykręcam, bo gnojek wciągnął mi tam kabel od prądu - żałuję, że nie był pod napięciem! 'trza' było mnie zaprosić :diabloti: to lista by była krótsza o jedną pozycję :evil_lol: ... no ale wtedy Borys dalej szukałby domku :roll: [quote name='dana']Anita, piękne fotki :loveu:. To kiedy synuś- Borysek jedzie po nowe życie ? w sobotę kochana ... w sobotę :lol::lol: ... normalnie nie potrafię się na niczym skupić :evil_lol: Quote
panbazyl Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 a zapraszam kiedyś - choć z Krk to jednak kawałek w moje wschodnie strony (mam blizej do Lwowa niż do Wawy!) wklejam Wam coś o kolejnym labciu tylko i wylącznie z powodu jej imienia :) http://www.dogomania.pl/threads/200156-Ofiara-pseudohodowli-labkowata-Happy-pilnie-poszukujemy-DT! Quote
marysia55 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Borysek:loveu: jeszcze tylko 10 godzin .... i odpalamy ... kierunek Kraków - Warka :lol::lol: Ciekawe czy masz jakieś przeczucia :cool3: Quote
panbazyl Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 no to już już!!!! My tez z niecierpliwością czekamy na pierwsze relacje z nowego domu. Quote
anita_happy Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 [quote name='marysia55']no teraz to ja wiem, że jak tak dalej pójdzie to mi się zemrze będąc tylko matką :evil_lol: Marysia .... ???rozmyśli ??? :angryy: ... nie ma takiej opcji :shake: paskudo jedna :mad::mad::mad: Wyprawka na mojego drugiego synusia juz czeka :lol::lol::lol: a dyliżans juz grzeje rury wydechowe :evil_lol: ty...nie mówiłas nic..WY W TYM SAMOCHODZIE TAK SIEDZICIE I CZEKACIE....zeby odpalić? nie czaje...a moze panbazyla podesłac do was..naprawi cos i nie bedziecie musieli na gazie dylizansa trzymac..chę [quote name='panbazyl']no to już niedługo nowe psie życie!!!! Ojej! A ja już kolejną rodzinkę wpisałam na własną prywatną czarną listę gości.... ojej. Kolejne dzieci z adhd wychowywane bezstresowo a rodzice balują przy kawie a gnojki mi dom rozbieraja na części pierwsze! Teraz będę musiala odkręcić 3 płyty kartonowe co tak misternie od 2 czy 3 tygodni przykręcam, bo gnojek wciągnął mi tam kabel od prądu - żałuję, że nie był pod napięciem! lubie to "misternie" [quote name='dana']Anita, piękne fotki :loveu:. To kiedy synuś- Borysek jedzie po nowe życie ? Ja prawdziwy synuś wykasuje zakrwawioną WIELKĄ rybe - podobno TO KARP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! z NK to ta rodzina dostanie tego psa w innym przypadku będę zmuszona odmówić adopcji z przyczyn mi oczywistych... skończyłam Dziekuję Dobranoc odmeldowuję się ahol adje asta la wista SPADAmmmmmmmmmmmmmmmmm nara narta ......... po prostu PA do soboty ... Quote
anita_happy Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 no i nikogo nie było...... wr panbazyl...to zdjecie dla Ciebie specjalnie... zobacz USISKaaaaaa Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 [quote name='panbazyl']...... wklejam Wam coś o kolejnym labciu tylko i wylącznie z powodu jej imienia :) http://www.dogomania.pl/threads/200156-Ofiara-pseudohodowli-labkowata-Happy-pilnie-poszukujemy-DT! Właśnie przeczytałam, że weci zaproponowali uśpienie Happy, mam nadzieję, że to jakieś nieporozumienie... Anita, zdjęcie Boryska cudne, a jego uszka wprost przecudne, zaczyna coraz bardziej przypominać laba, a ten piękny nosek, Marysiu, już Ci zazdroszczę :lol:. Quote
panbazyl Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 nie bylam jeszcze u Happy, nic nie wiem. dziś cały dzień sprzatałam tony książek - powiedzcie, po co się gromadzi takie różne sprzęty do ktorch się nie zagląda wcale????? hm. Zdjęcie śliczne!!!! No i model jeszcze piękniejszy :) Quote
anita_happy Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 kurcze - ja rozmawiałm z opiekunką HAPPY..nawet do daski dzwoniłam, jak była akcja szukania DT!!!! lece do HAPPY.po co ja chca uspic...bo co..brzydka.. to mnie tez sie powinno dzis uśpic Quote
marysia55 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Anita nie zostawiaj mnie z tą Marysią :placz: Jamor i ty przeciwko mnie „Brutusie” :lol: No dobra z Marysią nie jest tak źle jakby się wydawało:roll: W nowym domu jeszcze nie mogę się zaaklimatyzować, ale nie powiem „starają się”:cool3: Dzisiaj śpię z Przemkiem … ciekawe jak nam to wyjdzie ??? Quote
anita_happy Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Marysia ... jak sniegi spadną to z cytrynówką przyjeżdzam...ale miły telefon mnie obudził:))))) a zaczęło się od tego [FONT=Book Antiqua] [/FONT] Quote
panbazyl Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Oj jak ja lubię takie zakonczenia akcji pomoż psu! I kolejny szczęśliwy pies w szczęśliwym domu. I trochę zmusi do spacerów, bo tak samemu sie nie chce a z psem trzeba. bo inaczej sprzatanie :) A z tą Happy to jakieś dziwne rzeczy, że ma jakąs chorobę to widać, ale czemu w wawie jej nie pomogli????? Moze ona ma uczulenie na miasto? Quote
panbazyl Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Oj jak ja lubię takie zakonczenia akcji pomoż psu! I kolejny szczęśliwy pies w szczęśliwym domu. I trochę zmusi do spacerów, bo tak samemu sie nie chce a z psem trzeba. bo inaczej sprzatanie :) A z tą Happy to jakieś dziwne rzeczy, że ma jakąs chorobę to widać, ale czemu w wawie jej nie pomogli????? Moze ona ma uczulenie na miasto? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Marysiu, kochana, nie trzymaj nas w takiej niepewności, napisz, jak synuś Borysek w domku? Na tym drugim zdjęciu Borysek się wprost UŚMIECHA :crazyeye:. Quote
marysia55 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Pierwsze 24 godzin Borysa na nowych śmieciach Jak już wiadomo Borysem ma już pierwsze osiągnięcia. Pięknie poradził sobie ze schodami, które widział pierwszy raz w życiu i jego szczęście bo nie wiem jak długo można by było nosić królewicza w ramach bezstresowego wychowywania. W końcu zjadł ‘co nie co’ . Łaskawie pozwolił sobie podać kurczaka z ryżem i marchewką. Suche jest ‘be’ i nie będzie się jego dostojność paprać chrupkami. Oczywiście zjadł dopiero jak ‘służba’ wyszła z pokoju. Gdy wróciłam po jakimś czasie micha była pusta, a oczy Borysa skromnie spuszczone w dół jakby chciał powiedzieć „zjadłem, ale na drugi raz się lepiej postaraj” … skubaniec jeden. Na spacerach ciągnie, ale jest to ciągnięcie spowodowane (według mnie) z zapoznawaniem się z nowym otoczeniem i nowymi ludźmi, którzy trzymają drugą końcówkę linki. Nie jest to już ucieczka w tył z mocnymi szarpnięciami. Patrzy z zaciekawieniem na mijających ludzi i samochody. Załapał, że świetnym miejscem na spędzanie miło czasu jest moja sypialnia, więc mam „dzikiego lokatora”. Tylko patrzeć jak wskoczy na wyrko i powie „posuń się kobieto”. Ja mu tłumaczę, że chłopaki powinni spać razem, ale na dzień dzisiejszy jak „grochem o ścianę” …. Nieeee słyszęęęęęę, mam coś z uszami, ‘trza’ mi się udać do laryngologa. Są też jeszcze niedoróbki nad, którymi pracujemy. Spacer w dalszym ciągu nie służy do załatwiania swoich potrzeb. Nie ma to jak załatwić się w domu. Jedynie stara się, żeby go nikt na tym nie przyłapała, a więc po cichu i w ustronnym miejscu. Nastąpiła też pierwsza dewastacja (oprócz opróżniania się) polegająca na ograniczaniu ilości kwiatów w moim mieszkaniu. Poleciał pierwszy kaktus, który rósł sobie spokojnie 15 lat. Na delikatne zwrócenie uwagi zobaczyłam oczy oprawcy, które powiedziały mi wprost „a na cholerę ci tyle kwiatów w domu … będziesz miała mniej podlewania … cieszysz się ??? I tak właśnie minęła pierwsza nasza wspólna doba. Mamy osiągnięcia i troszkę porażek, ale wszystko przed nami. Jak mi zadziała ImageShack to wkleję zdjęcia. Quote
panbazyl Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 oj jeszcze zminiejszy Ci ilości butów, ubrań, skarpet itp - ale w końcu jest potrzebny ktoś, kto zrobi wietrzenie szaf????? :) Moja jedna malpa Pirania zjadla nawet drzewko w ogrodzie, a co dopiero kwiatki doniczkowe. I cierpliwości życzę! Quote
anita_happy Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 [quote name='panbazyl']oj jeszcze zminiejszy Ci ilości butów, ubrań, skarpet itp - ale w końcu jest potrzebny ktoś, kto zrobi wietrzenie szaf????? :) Moja jedna malpa Pirania zjadla nawet drzewko w ogrodzie, a co dopiero kwiatki doniczkowe. I cierpliwości życzę! Przemkowi przyda sie GARDEROBIANA ... tak plotka niesie ************************************************* blog BORYSA http://poprostuborysek.blogspot.com/ ************************************************ film nominowany do Oscara - Schody do nieba [video=youtube;bUsdYMx-pW0]http://www.youtube.com/watch?v=bUsdYMx-pW0&feature=player_embedded#t=17s[/video] Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Marysiu, dziękuję za relację, będzie ciężko jeszcze trochę, zniszczenia wojenne prawie;), u labków trwają do około roku. Papcie są baaardzo fajne do gryzienia, zdarzało nam się pogryzienie papci jeszcze w wieku około 1,5 roku, kwiatkami mój lab się nie interesował, natomiast nogami krzeseł jak najbardziej, o czym już było... Anita, Ty uratowałaś Boryska, stworzyłaś szansę na normalność, jesteś wielka :loveu: . Po przeczytaniu bloga Boryska znowu zakręciła mi się łza. Taki szczeniak w schronie:-(, nic dziwnego, że był taki wyalienowany, przerażony, przecież to jeszcze dziecko, małe, zagubione dziecko... Wiecie, szkoda, że Jamor nie może pisać, brakowało tych Jego humorystycznych i dowcipnych relacji, pamiętam je z innych wątków. Jest dobry w tym, co robi, Borysek był naprawdę w dobrych rękach. Pojawiła się następna labusia w wielkiej potrzebie: http://www.dogomania.pl/threads/201633-Bella-labradorka-bez-ogona-bez-języka...-szuka-DS!!!. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.