Jump to content
Dogomania

BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='danka4u1']Buziaki od Ciotki Danki.I kto kogo straszy???
http://www.hellocrazy.com/reserved/cards/200410221213310.baciotrecce.gifnie taka ciotka Danusia:loveu: straszna jak ją diabeł maluje :diabloti::diabloti:

[quote name='KrystynaS']- Puk, puk
- Kto tam???
- Ciocia Krysia, czy można odwiedzić Boryska???
- .......???????
Witam w nowym nr. 2012 i życzę wszystkiego dobrego

Marysiu :mad: nie pochwaliłaś się swoim nowym członkiem rodziny
To ja muszę się pokątnie o tym dowiadywać i to z takim opóźnieniem.

Przyszłam więc odwiedzić, choć żem nieproszona.Krysiu:loveu: jak najbardziej witamy Cie na wątku Borysa :lol:
Oczywiście cała wina leży po mojej stronie :oops::oops::oops:
poprawię się .... obiecuję :p:p
jak zaadoptuję następną sierotę ( nie wiem kiedy to będzie) będziesz widziała pierwsza :roll:

Posted

A teraz jeszcze trochę rewelacji z "sylwestra":cool3:

Tak jak juz pisałam wczesniej ..."Pólnoc" spedzilismy w łazience przy dość głośno grającym radiu z muzyka rockową. Borys jest do niej przyzwyczajony ponieważ dzieli z Przemkiem pokój ( i łóżko :diabloti: ) więc i słucha tej samej muzy co Przemo:-o.

Natomiast nasz ostatni spacer przed północką wyglądał tragikomicznie .... dobrze , że mnie nikt z sąsiadów nie widział :placz:

Przed 22 godz. wyszłam z Borysem na spacer, żeby chłopisko zaspokoiło swoje potrzeby. Było cicho .. żadnych petard. Oczywiście gdy wyszliśmy przed blok po 2 min. zaczęła się kanonada. Borys wpadł w popłoch (myślałam, że mi rękę wyrwie z barku) i wpadł między samochody na parkingu. Ja za nim. Po czym wszedł pod jeden z nich i przyssał sie dosłownie do ziemi. Przez 10 min próbowałam go stamtąd wyciągnąć, ale bez skutku. Chcą nie chcąc padłam na kolana i wcisnęłam sie pod ten samochód. Dobrze, że to była terenówka z wysokim podwoziem bo przy moich gabarytach pod inny nie dałabym radę. W ten sposób wypchnęłam Borysa z pod samochodu i dalszą drogę do domu odbył na dwóch łapach. Szlismy tak okrakiem przy jednoczesnym trzymaniu go za przednie łapy. Gdy zobaczył drzwi naszej klatki to już nie musiałam go trzymać ... tak rwał do przodu.
I w ten sposób trzeźwa :roll:kobita czołgała się pod samochodami przed "pólnocą' w Sylwestra:evil_lol:.
Straty .... brudne spodnie , potargana kurtka i rozwalony zamek od niej ...... uffffff ale sie działo.:razz:

Posted

No to super sylwester mieliscie !Są jakieś zdjęcia spod tej terenówki? Aparat zawsze należy miec w pogotowiu, bo Twoje chłoisko i TY jesteście fotogeniczną parą,nie wspominając o Twoich paznokciach, które budzą u mnie nieustający podziw i...zazdrość. Tez by się chciało..
Czy dalszy ciąg sylwestra odbywał się pod wanną?? U bratowej pies i bratowa spędzili upojne powitanie Nowego Roku najpierw w szafie, a potem we wersalce otwartej tzn w pojemniku na pościel..razem, łeb w łeb, a psina nie należy do najmniejszych.
Ja niestety zwyczajnie. Pies w domu, a ja poza domem. Tez się działo.

  • 2 weeks later...
Posted

Sorki dziewczyny:oops:, ale miałam 'gorący' tydzień i bynajmniej nie w tropikach ani w saunie.
Dopiero co wróciłam od swojej mamy:loveu:
Jak dam rade to wieczorkiem/nocką wkleje te obiecane zdjęcia ze świąt BN.
Bosssszzzze jak mi sie ten czas filcuje :roll:

Posted

a ja mialam ten tydzien do dooopy.
Mojego 10 letniego persa zagryzl pies znajomych co do nas przyjechali - pies byl bez smyczy. Potem jeszcze spielam się z kocimi faszystkami na kocim forum, na dogomani też zaczełam tępić dogofaszyzm, a wszystko pzrez to, ze chcialam mainecoona z adopcji (marze o takim kocie od dawna). Więcej na ten temat w mojej galerii - wejście przez kolorowy banerek - jakies ostatnie strony o tym są - od 7 stycznia. Po prostu tydzień wrzucam do akt z napisem - nie otwierać.

a poza tym ok.

Posted

No to witajcie w Klubie :shake:i oby tylko ten tydzień można odłozyc do archiwum z napisem: Nie otwierać tej puszki Pandory...:angryy:
Panbazylku, bardzo Ci współczuję z powodu persa trudno mi nawet wyobrazić sobie cos takiego.:-(
Oglądam sobie ślicznoty w Twojej galerii, ale czas nie pozwala mi na dłuższe przesiadywanie tam, więc dozuję sobie przyjemność podziwiania panbazylków.
Marysiu, jesteś zawalona robotą, czy z mamą jakies problemy?
Mnie gnębi biurokracja szkolna, kontakty z kuratorami i sądami moich podopiecznych, zwykłe życie czyli mój dom i dom w NS do ogarnięcia. Nie zanosi się, na to, ze będzie lepiej..:shake:

A poza tym ok.:evil_lol::evil_lol:

Posted

jak to "dobrze" że inni też rozumieją co to znaczy tydzien do tyłu. uch.
Do tego zaczęliśmy projekt - ależ tu papierologi!!!! Bo na wszystko trzeba albo przetargi albo zapytania.... Uch. nawet stolka w biurze nei ma - bo bez zapytania/przetargu kupić nie można. Bo niezgodne z prawem. Więc jak chce siąść na czyms innym niz podloga musze sobie przynieść (nie tylko ja, wszyscy)...
A poza tym - ok.

Posted

Chciałam wczoraj/dzisiaj tzn. zwyczajowo koło 1 w nocy chciałam wejść na dogo, a tu przywitał mnie 'error' :angryy:. Po kilku próbach dałam sobie spokój:cool3:

[quote name='panbazyl']a ja mialam ten tydzien do dooopy.
Mojego 10 letniego persa zagryzl pies znajomych co do nas przyjechali - pies byl bez smyczy. matko na niebie :crazyeye: .... nie chciałabym nigdy przeżyc takiej sytuacji ....:-( . Bazylku strasznie mi żal o kota i Ciebie. Mogę sie tylko domyslać co czujesz:shake:

[quote name='danka4u1']Marysiu, jesteś zawalona robotą, czy z mamą jakies problemy?Danusiu jedno i drugie .... nie wiem co gorsze :shake:

[quote name='danka4u1']Marysiu, pomocy!!! zrób cos z tym sfilcowanym czasem .Czekamy tutaj na Twoje zdroworozsądkowe podejscie do życia pt okDanusia ... mnie juz coraz częściej nie stac na zdroworozsądkowe podejście do zycia ... czasami mówię po prostu niech się dzieje wola nieba z nia sie zawsze zgadzac trzeba :cool1:, a zaraz potem pocieszam się że w końcu kiedyś musi być dobrze no i czekam na to 'kiedyś':roll:

[quote name='panbazyl']noooo czekamy. I na jakies piekne zdjęcie cudnych pazurków :) zaraz wkleję obiecane zdjęcia, ale 'pazurków' tam nie ma :oops:ponieważ znowu robiłam za paparazzi:evil_lol:

Posted

W święta BN mieliśmy gości. Był to bliski członek rodziny z żoną. Borys zna Staszka ponieważ razem z Przemkiem jeździ na ryby. Poza tym często nas odwiedzają i my ich również (oczywiście razem z Borysem). Nie wspomnę, że Staszek ma fantastyczne podejście do zwierząt. Często kładzie się na dywanie, żeby sobie pogadać z Borysem jak „Polak z Polakiem”. Co nie znaczy, że jak do nas zagląda nie jest obszczekany i obwarczany przez Borysa, ale zaraz potem Borys podchodzi do niego po mizianki.
W pewnym momencie chłopaki zaczęli udawać, że się biją i wyszła z tego taka ‘brutalna’ sesja zdjęciowa.

Posted

Jak jeszcze raz uderzysz mojego pana to pożałujesz:mad:



Odgryzę ci palec :cool3:



Albo całą dłoń … nie wspomnę o ręce :diabloti:



Mówię ci odczep się od Przemka:razz:



Teraz możesz mnie podrapać po brzuszku:evil_lol:



A w ogóle to przecież jesteśmy kumplami:cool1:

Posted

Marysiu, wreszcie :eviltong: się pojawiłaś. Fotki piękne, jaki Borys jest już inny :loveu:.
Ten pierwszy tydzień Nowego Roku, też mogę włożyć do tej puszki Pandory... nie był najlepszy... Panbazylku, przykro mi z powodu kota :-(. Trzymajcie się, mimo wszystko, niedługo będzie wiosna (mam nadzieję :evil_lol:).

Posted

Borys potrafi być groźny tylko, że kurcze ugryźć nie umie :diabloti: ... tylko straszy :evil_lol:
żebyście go widziały jak on teraz pilnuje swojego terenu czyli mieszkania. Jak tylko słychać jakiś szmer za drzwiami to natychmiast warczy, szczeka i robi mu sie przepiękny irokez na grzbiecie (nie potrzebuję żadnego systemu alarmowego). Gorzej jak ten system alarmowy włącza się w nocy ... ale jeszcze żaden z sąsiadów nie odważył się przyjść ze skargą :diabloti:

Posted

[quote name='panbazyl']no nie mogę - ale Borys Groźny :)

Szkoda, ze bez pazurków.... Moje nie sa tak ladne, są zwykłe i dlatego lubie popatrzeć jak ktos ma tak eleganckie i zadbane :)Bazylek, ale to nic trudnego. Obcinam je raz w miesiącu, piłuje raz na dwa tygodnie i maluję raz w tygodniu (sobota) ... 'eto wsio' :evil_lol:. Nic więcej z nimi nie robię :oops:.
Żebyś za to widziała te moją łysiejącą głowę :shake:. Niedługo 'trza' będzie kupić sobie perukę :diabloti:. W zimie fajna sprawa, ale latem się ugotuje w tej czapce :evil_lol:

Posted

oj Maryś - futro na głowie to ja mam pokazowe (ale nie czuje jak mi sie rymuje), wręcz żurnalowe. Omijam fryzjerów :)
ale pazury - oj szkoda gadać. Poza tym, musze mieć krótkie, bo nie wytrzymuję jak mam choć trochę dlugie (w przeciewieństwie to tego co mam na łbie), ale nie tak krótkie, ze ich nie ma, ale jednak krótkie. No i przy psach, dzieciach ,praniach i koszeniu trawnika to parodia mieć coś eleganckiego.... No ale - coś za coś. Futro za to mam pokazowe :)

to co - pierwszy tydzien tego roku podlega komisyjnemu wykreśleniu z kalendarza?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...