Jump to content
Dogomania

BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********


Recommended Posts

Posted

Cioteczki, no dobra, sterylka, karma, kąpiel, pewnie odrobaczenie i odpchlenie. :cool2:
Ale jakiś dobry behawiorysta dla Marysi to co, też musi być, jak full, to full :roflt::roflt::roflt:.

No, ale teraz to ja się przez pół roku ze strachu nie pokażę na tym wątku :diabloti:.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

koniecznie porządny fryzjer - żadnych dredów czy cos w tym stylu. Na nogach mozna zosatwic dłuższe włosy, na klacie też, ale z plecó bym raczej podcięła.

(kurza morda - jak to przeczyta mamy szlaban i bana)

Posted

No trudno, wszystko dla dobra Marysi.:loveu: Włosy z pleców- won!!!:mad: I pazury przyciąć porządnie, a behawiorysta konieczny, ale czy to cos pomoże jeszcze w tym wieku...moze byc niereformowalne:shake:

Posted

Myślę, ze Marysia zabrała Borysa pod pachę i ...nie chce mieć z nami nic wspólnego.:shake: A my tak dobrze jej życzymy i obmyślamy, jak byłoby najlepiej dla naszej Marysieńki. Ot, wdzięczność ludzka:shake::shake:

Posted

a ja juz myslałam, że to Marysia tu naszykowała sie na nas....
Ona pewnie u Anity siedzi i szukają Borysowi ubranka na zimę (Anita ostatnio zrobila fotosesję swoim suczom w eleganckich wdziankach - polecam!)

Posted

Nie mam siły do Was 'BABY paskudne':diabloti: jutro (czytaj dzisiaj)sobie poczytam dokładnie te wszystkie kalumnie rzucane mi pod nogi i w twarz :evil_lol:
i na pewno zrobię z Wami porządek :2gunfire::chainsaw::boom::snipersm::-x:olympic::grab:

Posted

Wpadnę tutaj jutro .. ale spokojna i zrównoważona. Właśnie wróciłam do domu z SOR-u. Samo życie w jednej godzinie pisze post, a za kilka godzin zabiera mnie karetka do szpitala.
Ale spokojnie ... żyję i jestem w jednym kawałku, więc 'co się odwlecze to nie uciecze'.

Posted

Dziękuje moje DOBRE DUSZE:kiss_2::kiss_2::kiss_2:
ale tak jak pisałam sytuacja opanowana (przynajmniej na razie:cool3:).
Stres, problemy, nieustające kłopoty i w końcu nie dałam rady.
Nie pomogło nawet mój wrodzony optymizm jak i poczucie humoru.
"Przyszła kryska na Matyska":lol::lol::lol:
Ciśnienie 230/120 i rozległy nerwoból w okolicach międzyżebrowej (wyglądało mi to na zawał). Zakleszcz klatki piersiowej z utrudnionym oddychaniem .... myślałam, że już odjadę. No i odjechałam .... ale karetką do szpitala na Oddział Ratowniczy. Ilości wbitych mi igieł w różne części ciała nie zliczę.
Tak jak pisałam wcześniej po reaktywacji wróciłam do domu ŻYWA:diabloti:
Tym razem się Wam upiekło ... nie będzie wyciągania konsekwencji:mad:
Ale proszę nie liczyć na więcej szczęścia :cool3:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...