danka4u1 Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 Trzeba było ciotka wpaść na tę zieloną herbatę. Akurat miałam, bo mój TZ zaopatruje się w te dziwności. Jam prosta kobiecina, co to kawą po północy nie pogadzi i tym dymkiem... A do szkoły też jutro świtkiem idę. Będzie dobrze.:multi::multi: Quote
marysia55 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 [quote name='panbazyl']oj Cioteczki, jakas nocna impreza była? Tez bym sie na herbatę wprosiła :) na co najmniej czajnik herbaty. zielonej z jakimś smakiem, bez cukru. Tylko co z tego - jak od jutra kierat szkoly (nie ja co prawda chodzę tam, ale mam takie małe stworki co zaczęły wlaśnie najdurniejszą rzecz w życiu, czyli edukację, ale im tego nie powiem przecież) Piękne te opisy Borysa, zdjęcia też cudne - nie chodzi w nich o jakość a o treść - jakość podobno można poprawić a treść to poezja przecież :) Czasem liryczna jak tu. tak jakos wyszło :oops::oops::oops:. dziekuje bardzo :lol: Dobrze, że ja już mam problemy szkoły z głowy ... jakoś udało mi się przeżyć ten okres kiedy Przemek 'pobierał nauki':diabloti: [quote name='danka4u1']Trzeba było ciotka wpaść na tę zieloną herbatę. Akurat miałam, bo mój TZ zaopatruje się w te dziwności. Jam prosta kobiecina, co to kawą po północy nie pogadzi i tym dymkiem... A do szkoły też jutro świtkiem idę. Będzie dobrze.:multi::multi: tiaaa .... zapomniałaś tylko dodać Danusiu, że TY w tej szkole stoisz z drugiej strony barykady :evil_lol: Quote
marysia55 Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Próbuje sklecić jakoś te metamorfozę Borysa ... ale idzie ciężko :shake: .... a tu jeszcze tylko 3 dni zostały:cool3: Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 magda222 napisał(a):Uwielbiam ten swojski wątek :) to dlaczego tak rzadko się tutaj odzywasz Madziu :mad::mad: Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 marysia55 napisał(a):Próbuje sklecić jakoś te metamorfozę Borysa ... ale idzie ciężko :shake: .... a tu jeszcze tylko 3 dni zostały:cool3:spróbowałam, ale ciężko to idzie :shake:.... tego nie da się zmieścić w jednym poście :cool3: z załącznikami w postaci 4 zdjęć, ale żeby nie oberwać od panabazyla :mad: to wklejam to co mam ... a coooo ..... najwyżej powiecie żebym się dała wypchać:evil_lol: Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Nie chcę i nie potrafię sobie wyobrazić ile bólu musiało znieść jego ciało, ile cierpienia wytrzymało jego serce, ile tragedii siedzi w jego głowie …. że na widok ‘człowieka’ reaguje jakby zobaczył diabła. Informacja ze schroniska Borys; mix labrador, biszkoptowy, ok.8 mies. Borys przybył do schroniska jako dzikie 3-4 miesięczne szczenię. Psiak panicznie ucieka na widok człowieka oddaje mocz i rzadki stolec, potrzebne były dwie osoby, aby go złapać. Obecnie pies obdarza ograniczonym zaufaniem p.Kasię, która z nim pracuje. Pozwala jej się złapać (nie przychodzi sam) i „wyprowadzić” na spacer. W zasadzie nie chodzi na smyczy. Kontakt z innymi osobami nadal wywołuje u niego strach. Łapany na siłę - często oddaje kał i mocz. Piesek trudny – będzie wymagał ogromnej pracy i cierpliwości ze strony osoby, która się nim zaopiekuje (wskazana praca pod kierunkiem psiego psychologa). Z uwagi na wysoki poziom stresu w kontakcie z obcymi osobami i często występujący przy tym brak kontroli nad czynnościami fizjologicznymi - odradzałabym przekazanie Borysa osobie mieszkającej w bloku. W jego przypadku rozsądniejsze wydaje się umieszczenie w domu z tzw. ogródkiem ( kojec ) oraz towarzystwo innych piesków. Taki widok w schronisku to codzienna rzeczywistość Borysa Każdy z przechodzących koło kojca z Borysem - chce GO adoptować!!! ale ON nie jest ADOPCYJNY !!!! Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Obecnie Borys mieszka już w moim domu od 7-miu miesięcy i mogę powiedzieć, że nastąpiła swoista metamorfoza zwłaszcza na płaszczyźnie psychicznej. Wymagało to wiele pracy, cierpliwości ale przede wszystkim miłości. Mieszka w bloku, na IV piętrze i ma do towarzystwa ma 2 koty. Początki były ciężkie .. ciągle dystans i brak zaufania Spacery wyglądały jakbym prowadziła dzikie zwierzę Chował się wszędzie gdzie tylko można było Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Po pewnym czasie zaakceptował nas i pokochał tak jak my jego. Dzisiaj to już nie ten sam pies. W domu zachowuje się jak młody rozbrykany szczeniak. Dystans zachowuje tylko poza domem wobec obcych ludzi. Quote
marysia55 Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 a na koniec powiem, że aby obcy ludzie (oprócz tych którzy są tutaj na wątku :loveu:) zrozumieli na czym polega metamorfoza Borysa to powinnam jeszcze dodatkowo zacytować post nr 643 :eviltong: Quote
marysia55 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Ojjjj widzę, że ciotki zaglądały na dogo (sprawdziłam :eviltong:), ale żadna nie zabrała głosu :mad: więc przekleiłam to co tutaj wymodziłam :cool3: i niech no mi która teraz powie, że coś jest nie tak :cool1: Quote
panbazyl Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 jestem, jestem. Nawet zabrałam laptoka do cywilizacji, podpięłam pod ludzki ineternet, bo na moim to mogę sobie pzregląd prasy zrobić, ale tej w wersji papierowej - zanim mi sie coś zapakuje na ekran to moja dobry kwadrans czasem. ten opis ze schronu - teraz jak się go czyta to w kilku miejscach wydaje się zabawny, ale wtedy - po prostu pies ba bakutil a nie do życia.... Nie do bloku. A teraz IV piętro :) śpi w łóżku, jeździ samochodem łapie ryby. Opis schroniskowy koniecznie zachowaj - tak jak dałaś - na początek. Jest powalający. I to zdjęcie z buziakiem, to ze słońcem, łózkujący Borys. I sama nie wiem. To zdjęcie w budzie - strach aż sie z niego wylewa. Cioteczki - dopiszcie coś mądrego. Bo cudowną robotę zrobiła Marysia. Quote
panbazyl Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 no i "polazłam" zobaczyć Borysa na metamorfozach. Prezentuje się cudownie!!!!! Trzymamy kciuki za głosowanie. Quote
marysia55 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 panbazyl napisał(a):jestem, jestem. Nawet zabrałam laptoka do cywilizacji, podpięłam pod ludzki ineternet, bo na moim to mogę sobie pzregląd prasy zrobić, ale tej w wersji papierowej - zanim mi sie coś zapakuje na ekran to moja dobry kwadrans czasem. ten opis ze schronu - teraz jak się go czyta to w kilku miejscach wydaje się zabawny, ale wtedy - po prostu pies ba bakutil a nie do życia.... Nie do bloku. A teraz IV piętro :) śpi w łóżku, jeździ samochodem łapie ryby. Opis schroniskowy koniecznie zachowaj - tak jak dałaś - na początek. Jest powalający. I to zdjęcie z buziakiem, to ze słońcem, łózkujący Borys. I sama nie wiem. To zdjęcie w budzie - strach aż sie z niego wylewa. Cioteczki - dopiszcie coś mądrego. Bo cudowną robotę zrobiła Marysia. panbazyl napisał(a):no i "polazłam" zobaczyć Borysa na metamorfozach. Prezentuje się cudownie!!!!! Trzymamy kciuki za głosowanie.dziekuje Bazylku:calus::calus: że doceniłaś moje 'wypociny' :lol: ... jakoś pozostałym ciotkom nie spieszno z radami :shake:... a przecież każda rada jest ważna. Każdy ma własny punkt widzenia i gdyby tak sie udało to wszystko pozbierać do kupy byłoby fajnie:p Ciekawe dlaczego teraz ich tu nie ma :cool3: ??? Quote
danka4u1 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Mnie nie ma, bo nie wypowiadam sie na tematy, na których nie znam się i poza tym mnie wszystko się podoba...jesli to moze być wypowiedzią. Quote
marysia55 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 [quote name='danka4u1']Mnie nie ma, bo nie wypowiadam sie na tematy, na których nie znam się i poza tym mnie wszystko się podoba...jesli to moze być wypowiedzią.nie ściemniał Danusia :diabloti: ... Ty sie znasz na wszystkim:evil_lol:i jezeli to Ci sie podoba to równiez jest rada :lol: Quote
danka4u1 Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Dzieki za pochwałę na wyrost córeczko, ale tak dobrze ze mną nie jest..właśnie pobieram teraz nauki z podstaw informatyki na wątku dwupaku...drżę, czy to na mój mały rozumek Quote
panbazyl Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 oj Cioteczki - już tu pochwały na cześć Borysa pisać :) I Marysi też - bo w końcu to Ona wzięła nieadopcyjnego (podobno) psa. (ja to podejrzewam, że nie przeczytała przed podjęciem decyzji o adopcji tego strasznego opisu Borysa ze schronu - i bardzo dobrze) Quote
danka4u1 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 MARYSIEŃKO:loveu: jesteś wielka :multi::multi:; nie pij juz mleka.......:evil_lol: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 [quote name='marysia55']rzeczywistości niestety nie da się Danusiu zwalczyć, albo się nauczymy z nią żyć, albo przegrywamy życie. Właśnie jestem na etapie oswajania się z nią :roll:. Tylko to czasami bardzo boli:shake:. Dlatego czasami to widać na tych zdjęciach chociaż trzeba wprawnego oka, żeby to zauważyć ..... Bystrooka :lol: Ja też jestem :lol:. Marysiu, co nas nie zabije, to nas wzmocni ;), tylko czasem to wzmacnianie rzeczywiście bardzo długo i niezwykle mocno boli :-(. C'est la vie...... Marysiu, popłakałam sobie na wątku kalendarzowym :oops:. Przeczytałam Twój niezwykle wzruszający Boryskowy opis. Mamy labradora, wiem więc aż za dobrze, jak niezwykłe są to psy, jak inteligentne (niech mi nikt nie mówi, że psy takie nie mogą być:mad:), jak czułe i pełne miłości. Tym bardziej wobec tego musiało doskwierać Boryskowi poprzednie życie.... Bo teraz, u Was to on ma inne, prawdziwe życie, wreszcie szczęśliwe i radosne :loveu:. Każdy psiak w schronisku to tragedia, ale labek to już tragedia do kwadratu :-(. Na szczęście dla Boryska to już przeszłość:lol:. Co do fotek i opisu, wybrałaś je sercem, to się po prostu czuje. Borys jest już naprawdę zupełnie innym psem, to widać:loveu:. Nasz Murzynek też przechodzi cały czas metamorfozę. Problemy są innego rodzaju, chociaż początki nie wydawały się tak trudne, jak w przypadku Boryska. Wiem, że został wyrzucony z samochodu. Był zraniony pod szyjką, według mnie był bity. Był wtedy w wieku mniej więcej analogicznym do Boryska. Też długa droga jeszcze przed nami. Rozpisałam się :oops:. Proszę, ukochaj mocno od nas wszystkich, szczególnie Murzynka i Bariego, Waszego kochanego Boryska :lol:. Edit :oops:. Zapomniałabym, co do tej wieczornej herbatki, to po stresach w pracy, piję wieczorem niezawodną melisę :evil_lol:. Quote
marysia55 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 [quote name='panbazyl']oj Cioteczki - już tu pochwały na cześć Borysa pisać :) I Marysi też - bo w końcu to Ona wzięła nieadopcyjnego (podobno) psa. (ja to podejrzewam, że nie przeczytała przed podjęciem decyzji o adopcji tego strasznego opisu Borysa ze schronu - i bardzo dobrze)oczywiście Bazylku:loveu:, że nie czytałam ani tu ani na 'labradorach' :evil_lol: bo tak SE pomyslałam "Marysia jak przeczytasz to nie adoptujesz":roll: ... a przecież jest ci potrzebna jakaś bida w opłakanym stanie bardziej niż ty sama. No i Borys wpadł w moje 'łapy':lol: A tak bardziej poważnie to słowo pisane to tylko słowo, a intuicja to prawie pewność. [quote name='danka4u1']MARYSIEŃKO:loveu: jesteś wielka :multi::multi:; nie pij juz mleka.......:evil_lol: a kakao mogę ??? :diabloti: Quote
marysia55 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Dana, wiem ile tych psich nieszczęść chodzi po tym świecie. człowiek chciałby każdemu pomóc, a przecież wiadomo że nie da rady. Czasami ich anioły zsyłają im szczęśliwe domki i to jest ważne. Inne ludzkie anioły pomagają im w ich znalezieniu. Udało się Boryskowi, udało się Twojemu Murzynkowi i oby jak najwięcej było takich psiaków. Coś jeszcze chciałam napisać, ale dzisiaj jakoś nie mogę tego z siebie wyrzucić. Quote
marysia55 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Życie Borysa dzisiaj :lol:... typowa 'pępowina' :diabloti: Popołudniowa sjesta z panem u boku:loveu: Marysia ostrzegałem:cool3:, jeszcze raz błyśniesz fleszem a oberwiesz:mad:. Quote
danka4u1 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Ale masz dobrze :multi::multi:tyle ciach w domu:multi::multi: Moze zaadoptujesz mnie do kompletu ?;) Quote
panbazyl Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Kurcze - Borys wiedzial czemu tyle czekal na cudny dom!!!! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.