Jump to content
Dogomania

BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********


Recommended Posts

Posted

W samochodzie już pełen luzik :lol:….. nooo gdzie ten Przemek .. ile można czekać:mad:.



Na pocieszenie Marysia kupiła mi nowego kumpla – szczura Aleksandra … ciekawe jak długo pożyje:cool3:



W terenie Borys pokazał swoje prawdziwe oblicze. Tak właśnie wygląda pozycja „samoobrona Pana przed agresywnym psem-napastnikiem”:diabloti::diabloti:



A wieczorem relaksująca kąpiel i masaż :p... życie bywa piękne gdy nie trzeba chodzić do weterynarza ;)

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no co zrobić - uwielbiam ten wątek. :) Za to ciepło co daliście Borysowi.

a mogę go podszkolić. Tylko pewnie biedaczysko by mnie znienawidził, bo ja jestem z tych co nie wiedzą o bezstresowym wychowaniu (nie żebym coś wymachiwała łapami czy jakieś tam inne, ale jak się uprę na coś że pies ma zrobić, to on musi, po prostu musi to zrobić - jedyne co mi dobrze wychodzi jak na razie, to pilnowanie przez psa pełnej michy z żarciem - moje bez pozwolenia - "prosze, smacznego" nie mogą nic z michy wziąć, żadnego mięska, nic). Przeważnie szkolę praktycznie bez słów, poza tymi "proszę, smacznego" reszta tylko gesty i jakieś dziwne dźwięki a słowa jako nagroda.
ale cała reszta wychowania moich futrzakow leży w gruzach. Na razie tylko miskowe wychowanie mamy opanowane na doskonałą.

Posted

Ależ Borys to pies do kochania:loveu:, do przytulania.:loveu:..czasem ma służyć jako łowca pożywienia nad akwenami, odwiedzanymi z ukochanym Przemkiem:evil_lol:- wychowaniu, nawet bezstresowemu- mówimy NIE!!! Macie mnie tylko i wyłącznie kochać, a ja już Was wychowam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

panbazyl napisał(a):
no co zrobić - uwielbiam ten wątek. :) Za to ciepło co daliście Borysowi.

a mogę go podszkolić. Tylko pewnie biedaczysko by mnie znienawidził, bo ja jestem z tych co nie wiedzą o bezstresowym wychowaniu (nie żebym coś wymachiwała łapami czy jakieś tam inne, ale jak się uprę na coś że pies ma zrobić, to on musi, po prostu musi to zrobić - jedyne co mi dobrze wychodzi jak na razie, to pilnowanie przez psa pełnej michy z żarciem - moje bez pozwolenia - "prosze, smacznego" nie mogą nic z michy wziąć, żadnego mięska, nic). Przeważnie szkolę praktycznie bez słów, poza tymi "proszę, smacznego" reszta tylko gesty i jakieś dziwne dźwięki a słowa jako nagroda.
ale cała reszta wychowania moich futrzakow leży w gruzach. Na razie tylko miskowe wychowanie mamy opanowane na doskonałą.
I o to właśnie chodzi :evil_lol: lepiej żeby Ciebie znienawidził :diabloti: a nie mnie :roflt::roflt:
Bardzo dobra mysl mnie naszła:p:p ... tylko zadam jedno pytanie : "ile to będzie kosztować i dlaczego tak drogo ?????" :diabloti:

danka4u1 napisał(a):
Ależ Borys to pies do kochania:loveu:, do przytulania.:loveu:..czasem ma służyć jako łowca pożywienia nad akwenami, odwiedzanymi z ukochanym Przemkiem:evil_lol:- wychowaniu, nawet bezstresowemu- mówimy NIE!!! Macie mnie tylko i wyłącznie kochać, a ja już Was wychowam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
SIE robi Danusiu :lol::lol: tylko żebyś miała świadomość, że Borys to okrutnik ... ostatnio mnie zdeptał :mad: w moim własnym, rodzonym łóżku ponieważ chciał sie połozyc na tym samym 'jasku' co ja :cool1:

Posted

marysia55 napisał(a):
SIE robi Danusiu :lol::lol: tylko żebyś miała świadomość, że Borys to okrutnik ... ostatnio mnie zdeptał :mad: w moim własnym, rodzonym łóżku ponieważ chciał sie połozyc na tym samym 'jasku' co ja :cool1:

To normalne, córeczko. Mnie tak Oskar traktuje od 11 lat i oby jak najdłużej to trwało.

Posted

marysia55 napisał(a):
cosik pustawo zrobiło się u Borysa:crazyeye::crazyeye:
czyżby moje 'inwektywy' były zbyt 'okrutne' :diabloti:, że tak wszystkich wymiotło :evil_lol:


Marysiu, nie wywiało mnie;), systematycznie bywam na wątku, ale nie zawsze coś piszę :lol:. Ostatnio nie bardzo miałam ochotę na cokolwiek :shake:, ale na razie nie chcę o tym nawet pisać...
Marysiu, Ty tak przepięknie opisujesz Wasze przejścia z Boryskiem. Serce się po prostu raduje, jak dobrze, że Borysek jest właśnie u Was :loveu:. Minęło pół roku, aż, a może dopiero ? Jeszcze wiele pracy Was czeka, ale będzie coraz lepiej, Borysek Wam już zaufał, a to bardzo dużo, jak na to, co przeszedł...

Murzynek (chyba podawałam link do wątku :roll:) jest u nas pięć miesięcy. Jazdę samochodem fizycznie znosi świetnie, natomiast do dzisiaj płacze podczas jazdy i drży jak osika. Prawdopodobnie bowiem został wyrzucony z samochodu.....
Takie przeżycia pozostawiają ślad, dlatego też Borysek tak spanikował u weterynarza. Nie wiemy dokładnie, co przeszedł, ja też nie wiem, co przeszedł Murzynek.... Marysiu, przecież dajecie sobie ze wszystkim świetnie radę :lol:.

Co do labkowej sierści, najlepszy jest olej z pestek winogron, dodany do karmy. Zamierzam też wypróbować olej z ogórecznika, podobno jest doskonały w przypadkach psich pododermatoz.

Panbazyl, moje psy też wiedzą, że można jeść, kiedy powiem : proszę. :evil_lol:

Posted

[FONT=Arial Black]Maryniu kochana przybyalm ku wam i z radoscia czytamwszystkie troski i obawy , juz najgorsze za wami , pieknyyyyy cudnyyyyyyyyy mortuniekkkkkkkk bladuniek:loveu::loveu::iloveyou:Borysek! Pozdrawiam goraco stokroc Maryniu - cale twoje stadko urocze! .... dlaczegoz ach dlaczegozzz dop terraz se zostalam zaproszona:shake:ku wateczkowi ...ech , a tu od lutego takie szczesliwosciiiiiiiiiiii![/FONT]

Posted

marysia55 napisał(a):
I o to właśnie chodzi :evil_lol: lepiej żeby Ciebie znienawidził :diabloti: a nie mnie :roflt::roflt:
Bardzo dobra mysl mnie naszła:p:p ... tylko zadam jedno pytanie : "ile to będzie kosztować i dlaczego tak drogo ?????" :diabloti:



tiiaaaa.....
drogo???? nie, mam promocję ;) Tylko proszę nie reklamować potem, ze coś nie wyszło, albo ze wyszło inaczej :) Tylko sami musicie do mnie dojechać, potem wyjechać a w międzyczasie coś możemy popracować. :) ja się nadal uczę jak z psami pracować. Idzie mi to dużo lepiej jak z ludźmi.
Mam tu nawet rzekę za domem, jakieś ze 100 metrów od chałupki, więc i rybki powinny być (ostatecznie mam 3 glonojady w akwarium).

Posted

panbazyl napisał(a):
tiiaaaa.....
drogo???? nie, mam promocję ;) Tylko proszę nie reklamować potem, ze coś nie wyszło, albo ze wyszło inaczej :) Tylko sami musicie do mnie dojechać, potem wyjechać a w międzyczasie coś możemy popracować. :) ja się nadal uczę jak z psami pracować. Idzie mi to dużo lepiej jak z ludźmi.
Mam tu nawet rzekę za domem, jakieś ze 100 metrów od chałupki, więc i rybki powinny być (ostatecznie mam 3 glonojady w akwarium).
propozycja kusząca ... nie powiem ... zwłaszcza gdy widze juz te 3 glonojady na haczyku:evil_lol:
tylko poproszę o dokładny adres .. jako księgowa muszę skalkulować koszty paliwa i szkolenia :diabloti: ... mam właśnie tydzień urlopu więc wszystko może sie zdarzyć :lol::lol:

Posted

ewa gonzales napisał(a):
[FONT=Arial Black]Maryniu kochana przybyalm ku wam i z radoscia czytamwszystkie troski i obawy , juz najgorsze za wami , pieknyyyyy cudnyyyyyyyyy mortuniekkkkkkkk bladuniek:loveu::loveu::iloveyou:Borysek! Pozdrawiam goraco stokroc Maryniu - cale twoje stadko urocze! .... dlaczegoz ach dlaczegozzz dop terraz se zostalam zaproszona:shake:ku wateczkowi ...ech , a tu od lutego takie szczesliwosciiiiiiiiiiii![/FONT]
Ewunia ... od lutego to nie były 'szczęśliwości' ..... szczęście zaczęło się dużo później. Na początku to było kupę pracy aby Borys mógł odzyskać wiarę w 'człowieka' i tak jeszcze nie wszystko jest tak jak powinno być .. ale jest dużo lepiej .
A poza tym to watek dla wybrańców:loveu:
Witaj w 'klubie':lol:

Posted

dana napisał(a):
[B]Marysiu, Ty tak przepięknie opisujesz Wasze przejścia z Boryskiem. Serce się po prostu raduje, jak dobrze, że Borysek jest właśnie u Was :loveu:. Minęło pół roku, aż, a może dopiero ? Jeszcze wiele pracy Was czeka, ale będzie coraz lepiej, Borysek Wam już zaufał, a to bardzo dużo, jak na to, co przeszedł...
co do labkowej sierści, najlepszy jest olej z pestek winogron, dodany do karmy. Zamierzam też wypróbować olej z ogórecznika, podobno jest doskonały w przypadkach psich pododermatoz.
miło Cie widzieć dana z powrotem na wątku Boryska:loveu:
Zdaje sobie sprawę, że jeszcze wiele pracy przed nami ale i tak cieszy każdy nawet najmniejszy postęp w jego zachowaniu. Bardzo sobie cenię to, że nam zaufał. Tak jak pisałam to dobry psiak tylko za dużo w nim lęków i strachu.
Czy ten olej z pestek winogron ma jakąś nazwę ???

Posted

danka4u1 napisał(a):
O córeczko Ty moja!!! Matki się nie wybiera...ja tutaj sama zawitałam z ..chlebem i solą, chociaż Borys zjadłby pewnie coś pożywniejszego po tych własnomordnie złowionych rybkach:evil_lol:

Borys szczęśliwy wybaczy. Proszę, zajrzyjcie..
http://www.dogomania.pl/threads/213315-krzyk-cierpienia-......TeSSA-.......błaga-o-pomoc/page5

Witam mamuśkę... jak zwykle nie zawodna ... zaraz wkleję relacje z dnia dzisiejszego ... a trochę się działo :crazyeye:
a potem zaglądnę do tej kolejnej bidy chociaż serce się kraje, że czasami tak mało mogę pomóc :-(

Posted

W końcu doczekałam się urlopu …. cały tydzień … boszeee jakiego ja mam ‘ludzkiego’ szefa:evil_lol:. Oczywiście pogoda piękna więc wybraliśmy się całą trójką na ryby:p. Postanowiłam wykorzystać dzień i nauczyć Borysa pływania:cool3:.

Posted

Najpierw ‘demonstracja’ czyli usiłowałam pokazać Borysowi jak się pływa, ale pomysł był kiepski ponieważ demonstrowałam styl typu „żabka”:evil_lol::evil_lol:



Borys uparł się żeby pływać „pieskiem”, a i to mu za bardzo nie wychodziło.:eviltong::eviltong:



Zdecydowanie woli taplanie się przy brzegu i czyszczenie wędkarskiego stanowiska;);)

Posted

Z kolei Przemek usiłował nauczyć Borysa jak się ‘łapie’ ryby w wodzie bez wędki :diabloti:



Niestety metoda okazała się mało skuteczna:crazyeye: i chłopaki z nosami ‘spuszczonymi na kwintę’ wracali do samochodu z pustymi ‘łapkami’ … obiadu jutro nie będzie:shake::shake:

Posted

Następnie Borys postanowił poćwiczyć „sztuki walki” i pokazać swoją drugą ‘twarz’ czyli psa-zabójcy:diabloti:
Najpierw otacza wroga coraz bardziej zaciskając pierścień wokół ofiary (uszy wskazują, że ma coś z dobermana):evil_lol:




Potem wykonuje decydujący skok mający na celu uśmiercenie (skok przypomina atakującego amstafa):cool3::cool3:

Posted

I tak w sielskiej, rodzinnej atmosferze minął nam pierwszy dzień mojego urlopu :diabloti:

nooo i co .... jak Ci sie podoba Borys w roli 'psa-zabójcy' normalnie wcisnięto mi miksa dobermana-amstafa i na końcu trochę labradora no nie wiem czy nie powinnam złożyć na piśmie jakiegoś zażalenia:czytaj:

Posted

Powinnaś....dać spokój temu biednemu psu. Poluje na żywność, moczy biedną sierść we wątpliwej jakości wodzie, ma bronić Przemka...on nie przezyje tego tygodnia urlopu.
Prosimy o sesję domową, na kanapie, z kawusią, fajeczką,... pieski tez to lubią, albo takie sportowe, psie dyscypliny, jakie widziałaś na NK w moim profilu.

Posted

danka4u1 napisał(a):
Powinnaś....dać spokój temu biednemu psu. Poluje na żywność, moczy biedną sierść we wątpliwej jakości wodzie, ma bronić Przemka...on nie przezyje tego tygodnia urlopu.
Prosimy o sesję domową, na kanapie, z kawusią, fajeczką,... pieski tez to lubią, albo takie sportowe, psie dyscypliny, jakie widziałaś na NK w moim profilu.
taaak ... nie przeżyje:diabloti: on jest szczęśliwy jak wyjeżdżamy razem:loveu:.
natomiast odnośnie Oskara ... to czarno na białym widać na NK jak go Pani zamęcza ... szkoda psa :shake: ... dobrze, że chociaż ma gdzie odpocząć starowina :evil_lol::evil_lol:, a mówią że na dogo są tylko ludzie 'pro-zwierzęcy' :lol::lol:

Posted

marysia55 napisał(a):
a mówią że na dogo są tylko ludzie 'pro-zwierzęcy' :lol::lol:

Co Ty, dziecko jesteś?:shake: Nie polecam lektury wielu wątków na dogo, bo stracisz naiwność i swieżość módzienczą:evil_lol::evil_lol::mad::evil_lol::evil_lol:

Posted

danka4u1 napisał(a):
Co Ty, dziecko jesteś?:shake: Nie polecam lektury wielu wątków na dogo, bo stracisz naiwność i swieżość módzienczą:evil_lol::evil_lol::mad::evil_lol::evil_lol:
o to to to .... tej świeżości młodzieńczej mi trza najbardziej:diabloti: .... przestaje wchodzić na dogo :evil_lol:

Posted

marysia55 napisał(a):
propozycja kusząca ... nie powiem ... zwłaszcza gdy widze juz te 3 glonojady na haczyku:evil_lol:
tylko poproszę o dokładny adres .. jako księgowa muszę skalkulować koszty paliwa i szkolenia :diabloti: ... mam właśnie tydzień urlopu więc wszystko może sie zdarzyć :lol::lol:

o, księgowa się przydać może :) Właśnie między jednym projektem a drugim siedzę. Licz koszty benzyny tak na polowę drogi miedzy Warszawą a Lwowem - więc wiesz już ile, z innego miejsca pewnie będzie inaczej. Choć teraz to nie koszty benzyny powinno się liczyć a długość stania w korkach - u nas koszmarne kolejki.
Borysa gratis przećwiczę, choć on teraz jakiś zadziora - to ostatnie zdjęcie, to strach się bać :)
Miłego urlopu!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...