danka4u1 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Ja tez tak myślę. Marysia nie wchodzi na dogo..:shake:.trzeba to sprawdzić, jak do jutra nic nie napisze, ale i tak wizyty konieczne:mad::mad: Quote
marysia55 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Asior napisał(a):w arce sterylizowałaś????Asiu, oba czerołapki sterylizowałam w Krzeszowicach p/Krakowem u mojego kolegi z NK. Jest weterynarzem ze specjalnością chirurga. To taka mała krzeszowicka Arka :evil_lol: Policzył mi obydwa zabiegi tylko po kosztach, a fachura na prawdę niesamowity. Gina już prawie nie ma śladu (ciecie było po tzw. białej linii) i wczoraj znowu wlazła na siatkę zabezpieczającą balkon przed kotolotami :evil_lol:... Nie wiem po kim ona to ma :mad: anita_happy napisał(a):nie:) Marysia sama kastrowała Borysa...na STOLEAnita, zapomniałaś dodać że NA STOLE w kuchni bo jeszcze ktoś pomyśli, że cięłam go 'na salonach' :diabloti::diabloti: Quote
marysia55 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 [quote name='danka4u1']Marysia jest do tego zdolna.:mad: Nie wiecie, gdzie dałyscie psa:shake:. Była wizyta poadopcyjna?????:mad::mad::mad:Mamuśka zna swoje dziecko najlepiej :evil_lol:, ale troche późno ich ostrzegasz przede mną :shake:. Teraz to juz przechlapane:angryy:. Borys zagłodzony za śmierć, pewnie i torturowany :roll: albo hodowany na reproduktora :diabloti: (ta kastracja to lipa przecież :evil_lol:), albo .... no na razie nie mam pomysłów:razz: , ale na pewno coś jeszcze wymyśle :eviltong::lol::lol: [quote name='dana']Myślę, że tylko jedna wizyta poadopcyjna, to chyba będzie za mało.... :evil_lol: :evil_lol: dana, jestem tego samego zdania :diabloti: tylko poproszę o grafik, żebym się mogła przygotować :evil_lol::evil_lol:. Wiesz .... wyprać psa, postawić miski na dywanach, przygotować świeżą pościel .... zrobić makijaż itp. :diabloti::diabloti: I poproszę dużo tych wizyt ... bardzo dużo, ale w wizytach muszą uczestniczyć osoby z tego wątku :lol::lol::lol: Quote
marysia55 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 [quote name='danka4u1']Ja tez tak myślę. Marysia nie wchodzi na dogo..:shake:.trzeba to sprawdzić, jak do jutra nic nie napisze, ale i tak wizyty konieczne:mad::mad:ale mi sie kurczę udało :smokin::smokin: weszłam na watek prawie w ostatniej chwili :evil_lol: Danusia , czy Ty wiesz ile roboty jest przy dwóch chłopach w domu :placz: A poza tym tyle obowiązków na mnie spadło i życiowych problemów, że czasami doba jest dla mnie za krótka (pewnie nie tylko dla mnie). Na swoje usprawiedliwienie tylko dodam, że mam z tego tytułu 'wyrzuty sumienia':-( na prawdę :cool1: Quote
panbazyl Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 o, prawie jak u mnie - też kocura persa ciachał kumpel - na "strychu" chałupy, na stole. Znam te widoki ;) a koło Krzeszowic mieszka mój znajomy co się zajmuje organizacjami pozarządowymi. Swiat jest mały :) Quote
danka4u1 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 marysia55 napisał(a):Danusia , czy Ty wiesz ile roboty jest przy dwóch chłopach w domu :placz: : Wiem, bo też tak mam....:placz: :placz: Quote
marysia55 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Z Borysa rośnie 'mały szowinista' :cool3: . Jak jesteśmy sami w domu .... to pilnuje Marysi:loveu:, ale wystarczy że Przemek przyjdzie do domu to Marysia przestaje istnieć dla niego:angryy:. Jak cień przesuwa się za Przemkiem (żartuję, że chyba są spięci wspólną pępowiną). Zdrajca :mad:. Chyba te wspólne wyjazdy na ryby tak ich z integrowały .... i to jest niesprawiedliwe:placz: aleeeeeeee, jeśli Borys będzie mnie dalej traktował w domu jak powietrze gdy będzie przy nim Przemek .... to następne wpuszczenie do mieszkania po spacerze będzie wyglądało właśnie tak :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
danka4u1 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Czekaj, Marysiu, czekaj .......moze chłopina się złamie.. Quote
marysia55 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Na razie zgodnie z zaleceniami pana weta … tylko spacerki, ale już wkrótce wyjazd na ryby:cool3: Jestem zwarty, czujny i gotowy na wszystko:roll: Borys … ogar gończy. Pies myśliwski:evil_lol: Quote
marysia55 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Powrót do domku ze spacerku:p:p Otwierać bo się mogę wnerwić:mad: Marysia …. Ruchy … ruchy … ile można czekać :evil_lol:( a przy okazji jaka piękną klatkę schodową mamy po remoncie, który przyprawiał Borysa o palpitacje serca):razz: Otwierać te drzwi ..bo wejdę razem z nimi:diabloti: Quote
marysia55 Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 „Borys – reaktywacja” czyli strażnik ochrony wód wędkarskich w akcji:cool1: Quote
panbazyl Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 rewelacja!!!! powiedzcie czemu ja lubię tak tu zaglądać ? :) Quote
danka4u1 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 [quote name='panbazyl']:) :) :) pozdrowienia dla Borysa :) I dla Marysi przy okazji :loveu::loveu: Quote
panbazyl Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 [quote name='danka4u1']I dla Marysi przy okazji :loveu::loveu: no jasne :) inaczej nie da rady ;) Quote
anita_happy Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 [quote name='danka4u1']I dla Marysi przy okazji :loveu::loveu: oj bez przesady :P Quote
danka4u1 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 panbazyl napisał(a):ta okazja jest bez przesady? Ta okazja jest na wszelki wypadek, jak Marysia pojawi się tutaj... Mówiłam. Wizyta konieczna!!! Pies nad wodą bez opieki, potrzebuje okularów , może okulista jest potrzebny? Stoi SAM pod zamkniętymi drzwiami i jeszcze musi trzymać kwiatek w pysku...... Quote
panbazyl Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 słuchajcie, że jestem szurnięta to wiem, ale dziś obwąchałam psom łapy (3 psy razy 4 łapy - dużo tego) i co? ano nic, łapy im nie śmierdzą.... Mam nadzieję że to przez BARF co je katuję tym sposobem żywienia. a jesli juz tu mnie przywiało - co u Borysa? Quote
danka4u1 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Borys na wczasach. Na rybki mu przyszła ochota..... Quote
panbazyl Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 no właśnie - coś cicho tu i nie ma tych kojących nerwy zdjęć pewnie Borys się pochwali jak przyjedzie nowymi fotami :) Quote
danka4u1 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Borys przyjedzie z ...rybą, a nie z fotkami. Quote
danka4u1 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Pewnie, ze tak...nie może być inaczej, bo widziałyśmy na zdjęciach od Marysi, ze pies jest głodzony...:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.