Jump to content
Dogomania

BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asior napisał(a):
w arce sterylizowałaś????
Asiu, oba czerołapki sterylizowałam w Krzeszowicach p/Krakowem u mojego kolegi z NK. Jest weterynarzem ze specjalnością chirurga. To taka mała krzeszowicka Arka :evil_lol:
Policzył mi obydwa zabiegi tylko po kosztach, a fachura na prawdę niesamowity. Gina już prawie nie ma śladu (ciecie było po tzw. białej linii) i wczoraj znowu wlazła na siatkę zabezpieczającą balkon przed kotolotami :evil_lol:... Nie wiem po kim ona to ma :mad:

anita_happy napisał(a):
nie:) Marysia sama kastrowała Borysa...na STOLE
Anita, zapomniałaś dodać że NA STOLE w kuchni bo jeszcze ktoś pomyśli, że cięłam go 'na salonach' :diabloti::diabloti:

Posted

[quote name='danka4u1']Marysia jest do tego zdolna.:mad: Nie wiecie, gdzie dałyscie psa:shake:. Była wizyta poadopcyjna?????:mad::mad::mad:Mamuśka zna swoje dziecko najlepiej :evil_lol:, ale troche późno ich ostrzegasz przede mną :shake:. Teraz to juz przechlapane:angryy:. Borys zagłodzony za śmierć, pewnie i torturowany :roll: albo hodowany na reproduktora :diabloti: (ta kastracja to lipa przecież :evil_lol:), albo .... no na razie nie mam pomysłów:razz: , ale na pewno coś jeszcze wymyśle :eviltong::lol::lol:

[quote name='dana']Myślę, że tylko jedna wizyta poadopcyjna, to chyba będzie za mało.... :evil_lol: :evil_lol: dana, jestem tego samego zdania :diabloti: tylko poproszę o grafik, żebym się mogła przygotować :evil_lol::evil_lol:. Wiesz .... wyprać psa, postawić miski na dywanach, przygotować świeżą pościel .... zrobić makijaż itp. :diabloti::diabloti:
I poproszę dużo tych wizyt ... bardzo dużo, ale w wizytach muszą uczestniczyć osoby z tego wątku :lol::lol::lol:

Posted

[quote name='danka4u1']Ja tez tak myślę. Marysia nie wchodzi na dogo..:shake:.trzeba to sprawdzić, jak do jutra nic nie napisze, ale i tak wizyty konieczne:mad::mad:ale mi sie kurczę udało :smokin::smokin:
weszłam na watek prawie w ostatniej chwili :evil_lol:
Danusia , czy Ty wiesz ile roboty jest przy dwóch chłopach w domu :placz:
A poza tym tyle obowiązków na mnie spadło i życiowych problemów, że czasami doba jest dla mnie za krótka (pewnie nie tylko dla mnie). Na swoje usprawiedliwienie tylko dodam, że mam z tego tytułu 'wyrzuty sumienia':-( na prawdę :cool1:

Posted

o, prawie jak u mnie - też kocura persa ciachał kumpel - na "strychu" chałupy, na stole. Znam te widoki ;)

a koło Krzeszowic mieszka mój znajomy co się zajmuje organizacjami pozarządowymi. Swiat jest mały :)

Posted

Z Borysa rośnie 'mały szowinista' :cool3: . Jak jesteśmy sami w domu .... to pilnuje Marysi:loveu:, ale wystarczy że Przemek przyjdzie do domu to Marysia przestaje istnieć dla niego:angryy:. Jak cień przesuwa się za Przemkiem (żartuję, że chyba są spięci wspólną pępowiną). Zdrajca :mad:. Chyba te wspólne wyjazdy na ryby tak ich z integrowały .... i to jest niesprawiedliwe:placz:

aleeeeeeee, jeśli Borys będzie mnie dalej traktował w domu jak powietrze gdy będzie przy nim Przemek .... to następne wpuszczenie do mieszkania po spacerze będzie wyglądało właśnie tak :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Na razie zgodnie z zaleceniami pana weta … tylko spacerki, ale już wkrótce wyjazd na ryby:cool3:





Jestem zwarty, czujny i gotowy na wszystko:roll:



Borys … ogar gończy. Pies myśliwski:evil_lol:

Posted

Powrót do domku ze spacerku:p:p



Otwierać bo się mogę wnerwić:mad:



Marysia …. Ruchy … ruchy … ile można czekać :evil_lol:( a przy okazji jaka piękną klatkę schodową mamy po remoncie, który przyprawiał Borysa o palpitacje serca):razz:



Otwierać te drzwi ..bo wejdę razem z nimi:diabloti:

Posted

panbazyl napisał(a):
ta okazja jest bez przesady?

Ta okazja jest na wszelki wypadek, jak Marysia pojawi się tutaj...
Mówiłam. Wizyta konieczna!!! Pies nad wodą bez opieki, potrzebuje okularów , może okulista jest potrzebny? Stoi SAM pod zamkniętymi drzwiami i jeszcze musi trzymać kwiatek w pysku......

Posted

słuchajcie, że jestem szurnięta to wiem, ale dziś obwąchałam psom łapy (3 psy razy 4 łapy - dużo tego) i co? ano nic, łapy im nie śmierdzą.... Mam nadzieję że to przez BARF co je katuję tym sposobem żywienia.

a jesli juz tu mnie przywiało - co u Borysa?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...