panbazyl Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 a ja znalazłam w końcu smycz dla ciągników - taką rozciągliwą z amortyzatorem - rewelacja - nawet moja wredna Pirania dziś mnie nie wkurzyla na spacerze swoim ciągnięciem. No no - całkiem elegancki ten kibelek Borysa!!!! Na balkon raczej kibelka nie wynoś, bo Borys będzie biedaczek musiał chodzic na mróz siusiać, a tak ma w domu ciepło :) Quote
marysia55 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 [quote name='panbazyl']a ja znalazłam w końcu smycz dla ciągników - taką rozciągliwą z amortyzatorem - rewelacja - nawet moja wredna Pirania dziś mnie nie wkurzyla na spacerze swoim ciągnięciem. No no - całkiem elegancki ten kibelek Borysa!!!! Na balkon raczej kibelka nie wynoś, bo Borys będzie biedaczek musiał chodzic na mróz siusiać, a tak ma w domu ciepło :) tak właśnie sobie myślałam, że na Ciebie na pewno mogę liczyć jesli chodzi o jakąś dobrą radę:diabloti: A co to za smycz i gdzie mozna ja kupić ?? Pytam bo spacery z Borysem to okrutne wyzwanie. Niedługo o tym napiszę ... bo dzisiaj miałam bardzo pracowitą niedziele i padam na twarz :razz: Quote
AMIGA Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Przecież Ty mu dajesz przykład. Bo niby dlaczego Ty możesz podlewać kwiatki, a on nie? Po prostu przestań je podlewać, to on biedak nie będzie musiał od nowa zaznaczać je swoim zapachem Quote
anita_happy Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 marysia - cos sie tak zapracowała???? cooooooooooo a moze opłakujesz?? Quote
panbazyl Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 marysia55 napisał(a):tak właśnie sobie myślałam, że na Ciebie na pewno mogę liczyć jesli chodzi o jakąś dobrą radę:diabloti: A co to za smycz i gdzie mozna ja kupić ?? Pytam bo spacery z Borysem to okrutne wyzwanie. Niedługo o tym napiszę ... bo dzisiaj miałam bardzo pracowitą niedziele i padam na twarz :razz: no wiesz, mowisz i masz :) zaraz skoczę po linka na bazarek - prowadzi go Wiosna - ma też sklep w necie - robi na prawdę fajne sprzęty dla psów - wiem co piszę, bo kupilam u niej na bazarku kilka ich wyrobów - w tym specjalnie dla mnie szyli smycz trzypsią z amortyzatorem - rewelacja! No i robią super szelki sportowe do sanek na przyklad - też na moich wypróbowalam - mam dwa laby ciągniki - jak sie zacznie sezon w ogrodzie to podczepię pod psy jakies pługi a potem brony .a trzeci lab to ostoja spokoju. dobra - skacze po linka do bazarku Quote
panbazyl Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 link do bazarku http://www.dogomania.pl/threads/202349-!!PRZEBAZAR-akcesoria-psie-sport-legowiska-dla-koni-ciuchy-na-Grey-Animals-27.02 a co Asior narozrabiała?????? Quote
magda222 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 [quote name='anita_happy']marysia - cos sie tak zapracowała???? cooooooooooo a moze opłakujesz?? Ja pierd..e!!! Asior też ma bana?! Co się stało?! Quote
panbazyl Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 kurcze - wyjaśnijcie mi to - za co teraz dają? Quote
magda222 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 panbazyl napisał(a):kurcze - wyjaśnijcie mi to - za co teraz dają? No właśnie ja też nic z tego nie rozumie... Najpierw irenaka, teraz Asior... A może na odwrót... Nieważne. Nie wiem co się mogło stać :( Quote
panbazyl Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 bo to wkurzające - jak ktoś zawalił na bazarku - wyjaśnić i po krzyku, ale jak ktoś coś komuś powiedział a inny jest innego zdania - dlaczego od razu bany? Moze powinni kolrorami oznaczać - tych nieuczciwych z bazarków i tych co maja zbyt ostre teksty???? Bo tak wszystkich do jednego wora. A tak człowiek czasem chcial by pobyc w dobrym towarzystwie złośliwców :) Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 No, no, no, chwilkę mnie nie było, a tu takie newsy... Borysek nalał na kwiatki Marysi :shake:, Asior banned :crazyeye:. Co się dzieje na tym świecie ;). Marysiu, może to Ci się przyda, będzie jakąś wskazówką: http://pies.onet.pl/13,57234,42,ponoc_psy_tego_nie_robia,ekspert_artykul.html. Quote
marysia55 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 [quote name='AMIGA']Przecież Ty mu dajesz przykład. Bo niby dlaczego Ty możesz podlewać kwiatki, a on nie? Po prostu przestań je podlewać, to on biedak nie będzie musiał od nowa zaznaczać je swoim zapachemAMIGA:loveu: ja podlewam kwiaty 'życiodajną wodą' a ten skurczybyk 'chemią' :evil_lol: . Już mi zaczynają listki żółknąć i opadać:cool3:. Nastepnego kwiatka 'wziął na celownik' :razz: [quote name='anita_happy']marysia - cos sie tak zapracowała???? cooooooooooo a moze opłakujesz??eee tam od razu opłakujesz :diabloti: ... a od czego są telefony, internet no i w końcu spotkania "tete-a-tete":evil_lol: [quote name='panbazyl']link do bazarku http://www.dogomania.pl/threads/202349-!!PRZEBAZAR-akcesoria-psie-sport-legowiska-dla-koni-ciuchy-na-Grey-Animals-27.02 a co Asior narozrabiała??????Dzieki wielkie ... zaraz tam polecę i może pewnie coś wybiorę :razz: dla tego swojego 'zbója':diabloti: [quote name='magda222']Ja pierd..e!!! Asior też ma bana?! Co się stało?!za całokształt :diabloti: a tak na poważnie to za 'szczerość' i zadawanie niewygodnych pytań :cool3: [quote name='panbazyl']kurcze - wyjaśnijcie mi to - za co teraz dają?ojjj to jest jak wróżenie z fusów lub 'dziecięca wyliczanka' ... "entliczek, pentliczek, czerwony guziczek ... na kogo wypadnie .... " .... tak na prawdę regulamin jest tak sformułowany, że każdemu moderatorowi zostawia dowolność interpretacji jego punktów. Wszystko zależy od moderatora. Są tacy, którzy w pełni nadają sie do tej funkcji - sa profesjonalni i obiektywni. Niestety zdarzają się tacy, którzy kierują się emocjami i indywidualnym podejściem do 'pacjenta'. Znam wątki na których bany dostawały osoby tylko po to aby nie zadawać im niewygodnych pytań ... no cóż nasza dogomaniacka rzeczywistość :shake: [quote name='dana']No, no, no, chwilkę mnie nie było, a tu takie newsy... Borysek nalał na kwiatki Marysi :shake:, Asior banned :crazyeye:. Co się dzieje na tym świecie ;). Marysiu, może to Ci się przyda, będzie jakąś wskazówką: http://pies.onet.pl/13,57234,42,ponoc_psy_tego_nie_robia,ekspert_artykul.html.dziekuje dana za linka .... przyda sie na pewno ... Borys to taka 'księga tajemnic' z nie odczytanymi stronami, ale wiem że do nich dotrę chociaz to wymaga jeszcze sporo czasu. Quote
marysia55 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 W domu Borys robi coraz bardziej widoczne postępy (opiszę je dokładnie jak tylko znajdę chwilę ‘dla siebie’) … jednak ten ‘świat zewnętrzny’ jest dalej dla niego pełen ‘złych emocji’. Pierwsza futerkowa miłość Boryska … kotka Gina:loveu: Mała nie uciekaj … przecież wiesz, że cię kocham :evil_lol: Quote
marysia55 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Wolne stanowisko komputerowe … chyba je zajmę :) Quote
marysia55 Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Dzisiaj gdy wróciłam z pracy do domu i przekręcałam klucz w zamku po drugiej stronie drzwi usłyszałam dwa całkiem głośne szczęknięcia ... chyba 'nasz' system alarmowy zaczyna działać :diabloti: Quote
panbazyl Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Pozdrów Asior od nas! I na topiku administracji w "dawnych" czasach - jak nie było cenzury - całkiem fajnie mi się tam z nią gadało - ale potem całe topiki zdjęli... To szybko się Borys przyzwyczaja! jak szczeka to znaczy że już jego jesteście! Gratulacje! Quote
marysia55 Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 [quote name='panbazyl']Pozdrów Asior od nas! I na topiku administracji w "dawnych" czasach - jak nie było cenzury - całkiem fajnie mi się tam z nią gadało - ale potem całe topiki zdjęli... To szybko się Borys przyzwyczaja! jak szczeka to znaczy że już jego jesteście! Gratulacje! :crazyeye: ooo to dobra wiadomość od kogoś bezstronnego :lol: bo myslałam, że to tylko moje 'płonne' nadzieje :cool3: A Asiora pozdrowie oczywiście ... mogę tez wymiętolić :evil_lol: [quote name='anita_happy']ale mu stopy urosły:P że cooo ... że stopy urosły ... toszzzzz on ma małe stópki jak królewicz jaki :diabloti: Quote
panbazyl Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 ja miałam wieki temu szarego onka ze schronu - jak wilk wyglądał, staruszek byl jak go wzięłam - poł roku głosu z siebie nie wydał!!!! Myślałam, ze to psia niemowa. A on po prostu tyle czasu potrzebowal zeby uwierzyć, ze jest u nas na zawsze! Quote
marysia55 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 [quote name='panbazyl']ja miałam wieki temu szarego onka ze schronu - jak wilk wyglądał, staruszek byl jak go wzięłam - poł roku głosu z siebie nie wydał!!!! Myślałam, ze to psia niemowa. A on po prostu tyle czasu potrzebowal zeby uwierzyć, ze jest u nas na zawsze!czyli Borysek szybciej się zadomowił skoro już reaguje szczeknięciem jak wchodzę do domu ??? ciekawe czy on taki pojętny czy to może mój urok osobisty tak działa:evil_lol: ... dobrze, że Asior:loveu: zbanowany bo na pewno by mi w tym momencie 'dołożyła' :diabloti: czyli 'odszczeknęła':eviltong: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Marysiu, po prostu Wy jesteście najlepszą terapią dla Boryska :lol:. Leczycie Go z obaw, strachów, zaczął Wam wierzyć, ufać w to, że to już na zawsze, że jest cały Wasz, w swoim na zawsze domu:lol:. Będzie bronił domku, mój labek obszczekuje wszystkich za ogrodzeniem, nieważne, czy to kot, pies, czy człek ;). Obszczekuje jak jest w domu, przez okno i z ogrodu, obronny pies :crazyeye:;). Quote
magda222 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Nawet na fotkach widać postępy :) Nie ma już wystraszonej, bojaźliwej miny tylko taką bardziej "jestem u siebie" :) Quote
panbazyl Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 zobaczycie go za pół roku - to będzie zupełnie inny pies. Ale najważniejsze że ma dobrych ludzi! :) Quote
marysia55 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 mam chwile czasu więc napisze cos o Borysku. W domu Borys przeszedł prawdziwą metamorfozę. Zaczął się zachowywać jak na młodego labradora przystało. Sygnalizuje gdy ktoś zbliża sie do drzwi wejściowych. Wyczuwa kiedy wracamy z pracy. Biegnie do drzwi i szczekając daje znak, że jest i czeka. Cieszy się gdy wchodzimy do domu. Potrafi z radości nawet popuścić parę kropelek na przedpokoju (jest mu to wybaczone). Pięknie przychodzi po smakołyki i bierze je z ręki. Jednak jedzenie z miski je wtedy gdy się na niego nie patrzymy tzn. możemy być w pokoju, ale nie patrzeć. Rozszerzył swoje 'pole manewru' czyli wchodzi juz sam bez zaproszenia do pokoju Przemka i do dużego pokoju. Gości, którzy bywają często np. moja mama toleruje. Nie boi się, jednak do pokoju gdzie przebywamy wchodzi na zasadzie "szpiega z krainy deszczowców" czyli szybko, na paluszkach wpada pod ławę tak żeby nikt nie zdążył na niego popatrzeć. Szuka kontaktu z człowiekiem czyli z nami na zasadzie , że trąca łebkiem w rękę żeby go głaskać i potrafi sie odwdzięczyć liżąc po ręce lub nodze. Kładzie sie u stóp i patrzy nam głęboko w oczy. Często zasypiając próbuje leżeć na grzbiecie czyli brzuszkiem do góry ... nie zawsze to sie udaje ponieważ to jednak duży psiak lecz świadczy to o tym, że zaczyna sie w domu czuć coraz bezpieczniej czyli "u siebie". Widać na prawdę wielkie postępy jeśli chodzi o przebywanie w domu. Jednak na spacerach to dalej 'sodomia i gomoria' ... panicznie boi się każdego napotkanego człowieka. To co już nie robi w domu w ogóle czyli załatwianie się ze strachu pod siebie to niestety na spacerze gdy widzi "wroga" czyli obcego człowieka jeszcze mu sie zdarza. Ciągnie jak 'parowóz' ... nawet my na spacerze jesteśmy traktowani jak "wrogowie nr 1". W domu na imię Borys reaguje cudownie .. na spacerze zachowuje sie tak jakby tego imienia nie znał. Zaczynam skracać linkę tak aby za każde dobre zachowanie móc go pogłaskać i pochwalić, dać przysmaczek .... jednak to słabo działa. Tak więc jeszcze sporo pracy przed nami, zwłaszcza poza domem. W domciu to już się z niego robi 'przytulak', ale jak znaleźć sposób na Borysa na spacerach to jak na razie 'nieodgadniona księga' ? Ma ktoś jakieś pomysły ? Quote
magda222 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Może się mylę, ale wydaje mi się, że tu potrzebny jest czas, cierpliwość, miłość, spokój... Bo on w tej chwili na spacerze jest tak spanikowany, że dopóki się nie przekona, że ze strony ludzi nic mu nie grozi i nie poczuje się bezpiecznie to żadne metody wychowawcze nie pomogą. Edit. Gusia miała podobne a nawet większe problemy z Marlejem: http://www.dogomania.pl/threads/172458-P%C3%B3%C5%82-roku-trzymali-go-w-piwnicy!!!A-teraz-%C5%9Bpi-na-kanapie-)-Marlej-ma-dom!-)-) Nie mam już teraz siły szukać na której stronie są rady jak postępować. Przeszukam jutro Marlejowy wątek. Dobrej nocy wszystkim :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.