Jump to content
Dogomania

BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********


Recommended Posts

Posted

panbazyl napisał(a):
a , czyli na jutro juz nam się szykuje ochrzan za zaległe akcje :evil_lol:

Nie możemy dopuścić, by Marysia zdenerwowała się za bardzo ...w tym stanie. :shake:Przyjmiemy z pokorą należne nam baty:mad:.;) :mad:Dla Marysi wszystko, tylko niech sie juz odezwie.:loveu:

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na wszelki wypadek zaglądam :crazyeye: przed snem co tutaj za moimi plecami wyprawiacie:roll:

panbazyl napisał(a):
oj nie gadaj. tfu tfu.
lepiej dowiedzmy się czy z Marysia ok.
Wszystko OK :lol::lol:

danka4u1 napisał(a):
Marysia powraca do swiata żywych zwykle wtedy, gdy zwalczy tydzień pracy czyli do piątku musimy się wstrzymać z gwałtownymi akcjami interwencyjnymi.
ooo tak ... tylko czasami ten tydzień pracy dla mnie trwa 7 dni:shake:. Nawet nie chcę mysleć co będzie w okresie bilansowym :placz:

dana napisał(a):
Panbazyl, ja też się z bloku urwałam :-D, a nasz Bari - labrador się w bloku całkiem ładnie socjalizował ;). Danusiu, ale z tym TM to sobie pojechałaś :mdleje:. Marysiu, cieszę się bardzo, że zaglądasz do Murzynka i Bariego :loveu:. Czekamy zatem na newsy Marysino - Przemkowo - Boryskowe :bye:.
ojjj nie wiem kiedy następne zdjęcia wkleję. Jakoś chłopaki nie chcą pozować :lol:
A ten Twój tandem biało-czarny jest kapitalny :loveu:

Posted

a ja Wam wkleje gdzie mnie dziś zawiało w ten wietrzny dzień - pierwszy raz coś takiego spotkalam na zwyklej trasie spacerowej z psami (wiecej w galerii w podpisie - na ostatnich stronach, wejście przez zdjęcie)

Posted

jestem, jestem, nie dalam sie wywiać (mam mnie co trzymać, to znaczy kilogramy....) a to nie pustynia, a zwyczajowe miesjce do moich spacerów z psami.... tylko jakies inne niz normalnie.

Posted

Witam kobietki. Zaglądam, żeby nie było znowu spekulacji na temat 'co z Marysią'. Wprawdzie znowu dopadło mnie choróbsko (Danusia wie jakie :roll: ), ale oczywiście dla odmiany co innego niż ostatnim razem, żeby nie było nudno :diabloti:
Życie jest bardzo ciekawe tylko dlaczego tak mnie umiłowało:evil_lol:
Bazylek, a zdjęcie jest przecudne. Nie wiem jak to zrobiłaś, ale to jest 'wypisz-wymaluj' SAHARA :cool3:

Posted

Maryś - ja nic nie robiłam tym zdjęciom (nie potrafię..... upssss choc po plastyku, ale z czasów przedkomputerowych) tak było na prawdę.
Trzymaj sie i nie daj sie kolejnym choróbskom. A ja postanowilam mniej żreć. Cięzkie zadanie, oj ciężkie. Jakoś moje labki maja ładniejszą talie niż ja....
Też zaraz zmykam na spacer z psami (dobre dla mojej talii :diabloti: )

Posted

A ja odwrotnie, jem sobie i jem i talię mam tak wychudzoną jak mój Oskar....strata pieniedzy, a efekt żaden....:mad:

Uwaga!!! do Borysa i jego Pani jedzie Mikołaj!!!:multi::multi: Ciekawe, jakie prezenty wiezie? Pewnie te wszystkie zamówione i jeszcze troche więcej . Marysia i Borys są tego warci :multi: :multi:

Posted

a ja dzis padam na pysk swój własny, pogoda mnie dobija, na dodatek musialam pojechać do Lublina do skarbówki (to akurat bardzo przyjemne!), ale sam dojazd do Lublina - koszmar! budują drogę szybkiego ruchu na Euro - chwała im za to, ale korki tak szalone, że szok! a na dodatek jakiś myslący inaczej zaczepil dziś koparką o wiadukt nowo stawiany.... uch. zamkneli więc całą drogę, korkow nie było, bo droga zamknieta, ale za to busy jeździły takimi zadupiami, ze szok! Ludzie po wsiach wychodzili przed chalupy patrzeć na samochody, bo nie widzieli aby coś u nich jeździlo od dawna....
a Mikołaj o mnie zapomnial.... bleee.

Posted




Ależ Mikołaj nie zapomnniał o Tobie panbazylku...tylko dziadzina powolna i piaski Twojej Sahary nieprzebrane. Trudno szybko dotrzec na czas, ale juz pewnie jest u Ciebie. Prezenty przyniósł, dziad jeden??

Posted

oj dziekuje Ci za przygonienie dziada do mnie :) a przyniosł mi - a właściwie to sama przynioslam i sama sobie zafundowalam - dywanik z Biedronki (biedne to stworzenie!) taki coby psom cieplo bylo spac pod drzwiami.

a co slychac u Marysi? Bo my tu gadu gadu a co z Marysia?

Posted

Dla Marysi miał przynieść zdrówko. Dziadzina ma lekką sklerozę, więc mu musiałam przypominać, ale myślę, ze wywiązał się z zadania, bo jak nie...:mad::mad:
Widzisz, Mikołaj i sklerotyczny i biedny, ale dla psów zawsze hojny. Moze i Ty jakoś zmieścisz sie w razie piaskowych burz pod tym dywanikiem Biedronkowym?

Posted

no tak mysle :)
ale i tak zdrowie najwazniejsze. Tylko jak ten Mikolaj taki sklerotyk, to pomyli sobie psie kości z jedzeniem dla chlopa i bedzie wesolo :)
oj, właśnie - musze psom rozmrozić miesiwo na jutro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...