danka4u1 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 panbazyl napisał(a):a , czyli na jutro juz nam się szykuje ochrzan za zaległe akcje :evil_lol: Nie możemy dopuścić, by Marysia zdenerwowała się za bardzo ...w tym stanie. :shake:Przyjmiemy z pokorą należne nam baty:mad:.;) :mad:Dla Marysi wszystko, tylko niech sie juz odezwie.:loveu: Quote
marysia55 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Na wszelki wypadek zaglądam :crazyeye: przed snem co tutaj za moimi plecami wyprawiacie:roll: panbazyl napisał(a):oj nie gadaj. tfu tfu. lepiej dowiedzmy się czy z Marysia ok. Wszystko OK :lol::lol: danka4u1 napisał(a):Marysia powraca do swiata żywych zwykle wtedy, gdy zwalczy tydzień pracy czyli do piątku musimy się wstrzymać z gwałtownymi akcjami interwencyjnymi. ooo tak ... tylko czasami ten tydzień pracy dla mnie trwa 7 dni:shake:. Nawet nie chcę mysleć co będzie w okresie bilansowym :placz: dana napisał(a):Panbazyl, ja też się z bloku urwałam :-D, a nasz Bari - labrador się w bloku całkiem ładnie socjalizował ;). Danusiu, ale z tym TM to sobie pojechałaś :mdleje:. Marysiu, cieszę się bardzo, że zaglądasz do Murzynka i Bariego :loveu:. Czekamy zatem na newsy Marysino - Przemkowo - Boryskowe :bye:. ojjj nie wiem kiedy następne zdjęcia wkleję. Jakoś chłopaki nie chcą pozować :lol: A ten Twój tandem biało-czarny jest kapitalny :loveu: Quote
marysia55 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Dla odmiany moje dwie futrzaste diablice:diabloti: Quote
marysia55 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 panbazyl napisał(a):jakie spokojne :) tylko wtedy jak śpią:mad: Quote
danka4u1 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 No, jesteś!!! Diablice cichutkie, sliczniutkie i spokojne. My też, bo dałaś córeczko głos. Quote
danka4u1 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Dzięki, Marysiu za danie głosu na wątku Dwupaku.:loveu: Wiem, ze jesteś.:multi: I cieszy mnie to:loveu:. Dobranoc. Quote
panbazyl Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 odwiedzam Was tak na szybko :) coś musze do gara wrzucić i ugotować (a ja tak nie lubie gotować...) Quote
marysia55 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 wpadam i znikam:bye:dogo nie chciało mnie wpuścić wcześniej:mad: Quote
anita_happy Posted November 27, 2011 Author Posted November 27, 2011 marysia55 napisał(a):wpadam i znikam:bye:dogo nie chciało mnie wpuścić wcześniej:mad: niedzielny DETOX :) Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 tez miala wczoraj odwyk od gogo. Nie bylo to złe :) Quote
danka4u1 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Miałam tak, jak wszyscy - pełny detox. Nic miłego... Quote
panbazyl Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 a ja Wam wkleje gdzie mnie dziś zawiało w ten wietrzny dzień - pierwszy raz coś takiego spotkalam na zwyklej trasie spacerowej z psami (wiecej w galerii w podpisie - na ostatnich stronach, wejście przez zdjęcie) Quote
danka4u1 Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 Co to ? Po pustyni spacerowałaś? Jesteś tam jeszcze, czy Cię wywiało??? Quote
panbazyl Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 jestem, jestem, nie dalam sie wywiać (mam mnie co trzymać, to znaczy kilogramy....) a to nie pustynia, a zwyczajowe miesjce do moich spacerów z psami.... tylko jakies inne niz normalnie. Quote
marysia55 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Witam kobietki. Zaglądam, żeby nie było znowu spekulacji na temat 'co z Marysią'. Wprawdzie znowu dopadło mnie choróbsko (Danusia wie jakie :roll: ), ale oczywiście dla odmiany co innego niż ostatnim razem, żeby nie było nudno :diabloti: Życie jest bardzo ciekawe tylko dlaczego tak mnie umiłowało:evil_lol: Bazylek, a zdjęcie jest przecudne. Nie wiem jak to zrobiłaś, ale to jest 'wypisz-wymaluj' SAHARA :cool3: Quote
danka4u1 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Też jestem i zaraz zmykam. Marysiu, spokojnie, mnie tez zycie umiłowało i to jakoś ostatnio na wielu frontach. Nie dajmy się!!!! Quote
panbazyl Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Maryś - ja nic nie robiłam tym zdjęciom (nie potrafię..... upssss choc po plastyku, ale z czasów przedkomputerowych) tak było na prawdę. Trzymaj sie i nie daj sie kolejnym choróbskom. A ja postanowilam mniej żreć. Cięzkie zadanie, oj ciężkie. Jakoś moje labki maja ładniejszą talie niż ja.... Też zaraz zmykam na spacer z psami (dobre dla mojej talii :diabloti: ) Quote
danka4u1 Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 A ja odwrotnie, jem sobie i jem i talię mam tak wychudzoną jak mój Oskar....strata pieniedzy, a efekt żaden....:mad: Uwaga!!! do Borysa i jego Pani jedzie Mikołaj!!!:multi::multi: Ciekawe, jakie prezenty wiezie? Pewnie te wszystkie zamówione i jeszcze troche więcej . Marysia i Borys są tego warci :multi: :multi: Quote
panbazyl Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 a ja dzis padam na pysk swój własny, pogoda mnie dobija, na dodatek musialam pojechać do Lublina do skarbówki (to akurat bardzo przyjemne!), ale sam dojazd do Lublina - koszmar! budują drogę szybkiego ruchu na Euro - chwała im za to, ale korki tak szalone, że szok! a na dodatek jakiś myslący inaczej zaczepil dziś koparką o wiadukt nowo stawiany.... uch. zamkneli więc całą drogę, korkow nie było, bo droga zamknieta, ale za to busy jeździły takimi zadupiami, ze szok! Ludzie po wsiach wychodzili przed chalupy patrzeć na samochody, bo nie widzieli aby coś u nich jeździlo od dawna.... a Mikołaj o mnie zapomnial.... bleee. Quote
danka4u1 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Ależ Mikołaj nie zapomnniał o Tobie panbazylku...tylko dziadzina powolna i piaski Twojej Sahary nieprzebrane. Trudno szybko dotrzec na czas, ale juz pewnie jest u Ciebie. Prezenty przyniósł, dziad jeden?? Quote
panbazyl Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 oj dziekuje Ci za przygonienie dziada do mnie :) a przyniosł mi - a właściwie to sama przynioslam i sama sobie zafundowalam - dywanik z Biedronki (biedne to stworzenie!) taki coby psom cieplo bylo spac pod drzwiami. a co slychac u Marysi? Bo my tu gadu gadu a co z Marysia? Quote
danka4u1 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Dla Marysi miał przynieść zdrówko. Dziadzina ma lekką sklerozę, więc mu musiałam przypominać, ale myślę, ze wywiązał się z zadania, bo jak nie...:mad::mad: Widzisz, Mikołaj i sklerotyczny i biedny, ale dla psów zawsze hojny. Moze i Ty jakoś zmieścisz sie w razie piaskowych burz pod tym dywanikiem Biedronkowym? Quote
panbazyl Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 no tak mysle :) ale i tak zdrowie najwazniejsze. Tylko jak ten Mikolaj taki sklerotyk, to pomyli sobie psie kości z jedzeniem dla chlopa i bedzie wesolo :) oj, właśnie - musze psom rozmrozić miesiwo na jutro. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.