panbazyl Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 no i to strasznie. Lodowka pewnie na zamek szyfrowy. Biedne psisko, samo musi sobie coś złowić Quote
danka4u1 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Słyszałam o biednych psach, które musiały ratowac się przed smiercią głodową...i napoczęły nieludzkich właścicieli.. Czy nie jest niepokojące milczenie Marysi???? Quote
panbazyl Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 hmmm.... no chyba tak. ale może Borys napoczął nie Marysię a kabel od internetu :razz: Quote
danka4u1 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Trochę mi ulżyło...moze to tylko kabel.Szkoda Marysi.... Quote
panbazyl Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 no dobra, ale ona nadal milczy..... sąsiadkom też kabel pożarł???? Quote
danka4u1 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Nie jestem pewna, czy pożarł...kabel. :shake:To mało jadalne..:shake: Marysiu...:placz: Quote
marysia55 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Jestem :oops::oops::oops: U mnie na prawdę działają "Prawa Hammurabiego" (jedno nieszczęście przyciąga następne). Jestem jakaś 'naznaczona', ale oczywiście Borysek na tym nie cierpi. Ja po prostu wole sobie poryczeć w zaciszu domowym niż otwierać komputer :shake: Quote
marysia55 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 panbazyl napisał(a):rewelacja!!!! powiedzcie czemu ja lubię tak tu zaglądać ? :) danka4u1 napisał(a):Ja tez lubię.......i jestem.lubicie kobiety tutaj zaglądać ponieważ tutaj jest Borys , Marysia i Przemek ....... czyli ciepło, zgoda i nieustająca miłość do wszelkiego rodzaju 'gadziny' :loveu::loveu::loveu: danka4u1 napisał(a):Ta okazja jest na wszelki wypadek, jak Marysia pojawi się tutaj... Mówiłam. Wizyta konieczna!!! Pies nad wodą bez opieki, potrzebuje okularów , może okulista jest potrzebny? Stoi SAM pod zamkniętymi drzwiami i jeszcze musi trzymać kwiatek w pysku......mamuśka jestes nie konsekwentna:mad: ... sama mówiłaś, że chłopa trzeba krótko trzymać :razz: panbazyl napisał(a):słuchajcie, że jestem szurnięta to wiem, ale dziś obwąchałam psom łapy (3 psy razy 4 łapy - dużo tego) i co? ano nic, łapy im nie śmierdzą.... Mam nadzieję że to przez BARF co je katuję tym sposobem żywienia. a jesli juz tu mnie przywiało - co u Borysa?panbazyl ... a co to jest BARF:roll: ja wprawdzie jeszcze łapek Borysa nie wąchałam, ale mogę zacząć :lol: panbazyl napisał(a):no właśnie - coś cicho tu i nie ma tych kojących nerwy zdjęć pewnie Borys się pochwali jak przyjedzie nowymi fotami :)a zaraz się pochwali oczywista :p:p:p danka4u1 napisał(a):Borys przyjedzie z ...rybą, a nie z fotkami. z rybka też przyjechali, ale juz zjedzona :evil_lol: panbazyl napisał(a):ryba oczywiście w brzuchu :) TAK YES .... okazuje sie, że Borys uwielbia rybki .... smażone w ziołach .... tylko ja muszę mu ości wybierać :cool3: mógłby się nauczyć sam, ale on idzie na łatwiznę :diabloti: danka4u1 napisał(a):Pewnie, ze tak...nie może być inaczej, bo widziałyśmy na zdjęciach od Marysi, ze pies jest głodzony...:angryy: a to już jest pomówienie :mad::mad: i chyba podlega pod jakiś paragraf ... tylko musze sprawdzić jaki :evil_lol: panbazyl napisał(a):no i to strasznie. Lodowka pewnie na zamek szyfrowy. Biedne psisko, samo musi sobie coś złowićnastępne pomówienie :mad::mad::mad: ..... chyba muszę się Wam dobrać do tyłków, albo poszczuć Borysem:diabloti::diabloti: danka4u1 napisał(a):Słyszałam o biednych psach, które musiały ratowac się przed smiercią głodową...i napoczęły nieludzkich właścicieli.. Czy nie jest niepokojące milczenie Marysi???? wiedziałam, że na tym wątku musi sie cos dziać niedobrego ponieważ ostatnio ciagle miałam czerwone uszy i pypcie rosły mi na języku :eviltong: Borys mało, że mnie nie napoczął to jeszcze zaczyna ze mną sypiać, a przeciez nie sypia sie z wrogiem w jednym łóżku :evil_lol: Quote
marysia55 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Borys coraz lepiej sobie radzi w mieszkaniu:lol:. Chodzi już właściwie wszędzie. Jeszcze wyjątkiem jest balkon ponieważ chłopak nie bardzo wie do czego on służy:razz:. Jednak parę razy złapałam go na tym , że przestępuje próg balkonu … wącha powietrze, ogląda co jest w około, ale się jednak cofa:roll:. Jednak już mamy tyle miejsc zaliczonych, że balkon to tylko kwestia czasu:cool1:. Przeprowadzka Borysa z miskami do kuchni juz nie jada na dywanach :evil_lol: Koty oczywiście i tak podglądają co Borys ma w misce :crazyeye: Quote
marysia55 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Tak się cieszę jak pańcio podaje mi ‘łapkę’:lol::lol::lol: A w ogóle taki jestem szczęśliwy ... ja czyli .... „Borysław Krzywozębny”:diabloti: aż trudno na tych zdjęciach poznać tego smutasa ze schroniska :-( no nie cudny chłopak z niego sie robi :loveu::loveu::loveu: Quote
danka4u1 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Uffffff, żyją i to nieźle, zwłaszcza Borys, a Marysia dostaje naganę od mamuski:mad::mad:- jak masz, dziecko ronić łzy:-(, to najlepiej na rozłozystym łonie mamuski. Nie wiesz, że szczęście i te gorsze chwile trzeba podzielić przez dwa.Szczęście staje się pełniejsze, a chmury gradowe rozprasza ktoś obok- nawet jesli to wirtualna mamuśka. Ja tutaj jestem:loveu::loveu: Quote
marysia55 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Biję sie w piersi mamuska:roll: aż dudni (sąsiedzi na pewno słyszą).... ale za późno dzisiaj tutaj wlazłam, żeby po nocy kogoś telefonami mordować :cool1: (dobrze, że w ogóle wlazłam) .... ale przywiała mnie pilna sprawa z innego wątku. Aha, a wątek Peggi i Meggi podkradłam z Twojego podpisu :eviltong: Quote
marysia55 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Zapomniałabym o czymś napisać :wallbash::wallbash: ta demencja starcza jest strasznie okrutna :oops: Borys coraz bardziej zaczyna sobie pozwalać :roll: . Niedawno odgryzł Przemkowi wszystkie guziki z poszewki na kołdrę . Poświeciłam czas i przyszyłam inne. Nie trwało z 20 minut jak Borys przyszedł do mnie chrupiąc coś zawzięcie. Wsadziłam rękę do pyska i wyciągnęłam guzika ... wydał się być znajomy :cool3:. Wiedziona kobiecym instynktem poszłam zobaczyć jak wygląda kołdra Przemka. Oczywiście pobojowisko :crazyeye: .... łóżko skopane, a guziki znowu odgryzione. Chyba zrobię sobie :drinka: i pójdę spać zanim Przemek wróci z pracy i zje Borysa na surowo :eating: (albo w przyprawach):roflt: Quote
danka4u1 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Ja dyzurowałam pół nocy...dlaczego nie alarmowałaś, ze jestes w nagłej potrzebie???:shake: Wszyj zamek zamiast guzików. Może bestia uzna, ze to niejadalne. A Przemka może rzeczywiście schrupać, jak Borys jest taki żerny, zwłaszcza jak dziecko przyjdzie z pracy już przyprawione.....:evil_lol::evil_lol: Skad wzięłaś taki banerek Meggi&Peggi? Ze mną jeździ po Dogo jakiś zupełnie inny. Odwiedź nas na wątku. Quote
danka4u1 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 :drinka:Za Twoje samopoczucie, Marysiu, za guzikoodporny przewód pokarmowy Borysa i ....oby Przemek wyszedł cały z nocnych potyczek z Boryskiem w ...łózeczku...:evil_lol: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Uff, Marysia się znalazła, Borysek szczęśliwy w domku, zaglądałam na wątek systematycznie, a dywagacje na temat braku wieści od Marysi były arcyciekawe ;). Quote
panbazyl Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 no dobrze, ze juz załoga na miejscu :) Pozdrowienia dla Borysa i guzików :) a BARF - albo poszperaj na dziale żywienie tu na dogo w zakładkach BARF, albo na www.barf-center.pl a tak w skrócie - to żywienie psa surowym mięchem z przewagą surowych kości, podroby, ryby tez surowe, surowe papkii z warzyw i owoców, z dodatkiem oliwy, oleju, kefiru, maslanki, miodu i innych takich pyszności. Moje futra na tym okolo 3 lata albo i więcej z przerwami na chwilowe zmiany diety (bo nie chciało mi się do mięsnego pojechać pksem). ja sobie chwalę tą dietę, ale wiadomo - ile ludzi tyle pomysłów na psie żarcie. Quote
marysia55 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='danka4u1']:drinka:Za Twoje samopoczucie, Marysiu, za guzikoodporny przewód pokarmowy Borysa i ....oby Przemek wyszedł cały z nocnych potyczek z Boryskiem w ...łózeczku...:evil_lol:a dziekuje Danusiu:loveu: ... dzisiaj to chyba sama coś sobie zaaplikuje po takim tygodniu jaki miałam ostatnio to już jadę na rezerwie:cool3: [quote name='dana']Uff, Marysia się znalazła, Borysek szczęśliwy w domku, zaglądałam na wątek systematycznie, a dywagacje na temat braku wieści od Marysi były arcyciekawe ;). mnie tez sie podobały:diabloti: ... lubię jak dziewczyny rozwijają wodze fantazji :diabloti: ciekawe jakby mnie tak dłużej nie było to czego to by ich doprowadziło :cool1: [quote name='panbazyl']no dobrze, ze juz załoga na miejscu :) Pozdrowienia dla Borysa i guzików :) a BARF - albo poszperaj na dziale żywienie tu na dogo w zakładkach BARF, albo na www.barf-center.pl a tak w skrócie - to żywienie psa surowym mięchem z przewagą surowych kości, podroby, ryby tez surowe, surowe papkii z warzyw i owoców, z dodatkiem oliwy, oleju, kefiru, maslanki, miodu i innych takich pyszności. Moje futra na tym okolo 3 lata albo i więcej z przerwami na chwilowe zmiany diety (bo nie chciało mi się do mięsnego pojechać pksem). ja sobie chwalę tą dietę, ale wiadomo - ile ludzi tyle pomysłów na psie żarcie.guzików juz nie doszywam bo szkoda mojego czasu ... następny komplet odgryziony :shake: no i poszperam za tym BARF-em:lol: Quote
danka4u1 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Witaj, witaj Marysiu. Przybywasz w samą porę, bo juz chciałam puścić wodze FANTAZJI..... Quote
marysia55 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Borys był ostatnio na rybkach z Przemkiem na prywatnym łowisku. Teren ogrodzony, zamknięty. Okazało się, że chłopak spuszczony z linki pięknie się pilnuje pana, przybiega na zawołanie. Chodzi za nim krok w krok, nawet jak Przemek idzie w krzaki za swoją potrzebą to Borys mu towarzyszy ‘noga w nogę’ (dobrze, że razem nie podnoszą nogi … chyba?) , nie odpuszcza nawet na krok. Stąd dostał przydomek „pępowina” i teraz jest dwojga imion Borys-Pępowinka. Uskutecznia to nawet w mieszkaniu. Przemek nie może nigdzie się ruszyć bez ‘Pępowinki’. Gdy przychodzi pora spaceru to Borys lata po mieszkaniu z linką w pysku i drze ‘koparę’, że pora na jego ‘wychodne’, ale taki luzik jest tylko w mieszkaniu. Poza domem dalej jest czujny i ostrożny. W zielonym mi do twarzy tzn. do ‘pyszczurka ‘:evil_lol: Quote
panbazyl Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 no jestem i ja - pogoda jest taka dobijająca ze nawet mam wrażenie że jak laptopa otwieram to mi pleśń wylezie z klawiatury... leje juz tydzień. A Borysa podziwiam i gratulacje! Pewnie w tych krzakulcach sobie razem znaczą teren :) Przynajmniej u moich psów i suki bez jaj to norma - wyetrczy że ktoś siknie to reszta w tym samym miejscu robi to samo. Musze i ja kiedyś nasikać na ich nasikaniu :) Quote
marysia55 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [COLOR="#0000ff"][B]Dzisiaj małopolska tonęła w słońcu :lol:[/B][/COLOR] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3550/resizep0707111353100001.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/9968/resizep0707111355100001.jpg[/IMG] Quote
marysia55 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Wczoraj minęło pięć miesięcy jak Borysek zawitał do naszego domu. Jutro postaram się o swoisty „rachunek sumienia” z tego okresu … spostrzeżenia są nieprawdopodobne:razz:. Quote
marysia55 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Nie wspomnę o zdewastowanym sprzęcie wędkarskim, który rzeczoznawca ( Przemek) ocenił na około 400,- :cool3: Borys chyba pójdzie żebrać pod dworzec PKP ... ponoć tam najlepiej dają :evil_lol: Quote
danka4u1 Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Maryś, oglądami i podziwiam, ale nie mam za bardzo teraz jak wchodzić na dogo...proza życia. Buziaki dla Ciebie i oczywiście Boryska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.