rita60 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 No to wspaniale........rozsądne chlopaki sa,brawo:multi: Quote
Isadora7 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 iwa77 napisał(a):Słuchajcie same dobre wieści - chłopcy doszli do wniosku , że nie ma co walczyć - trzeba się pogdzić .I nastał rozejm , a nawet zaczęla się przyjażń. Pani Malgosia opowiadała jak to się fajnie razem bawią , naśladują jeden drugiego . Potem będą zdjęcia . Pani Małgosia zaloguje się byc może wkrotce na Dogo . Więcej, więcej takich informacji :) Quote
monika083 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 wow jacy podobni ! A nasz bidulek wie do czego podusia sluzy:) super! Quote
JamniczaRodzina. Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Super ,że wreszcie nastąpił rozejm.Kochani rozbójnicy. Quote
contradictio Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Dobry wieczór wszystkim ! Tutaj 'dziwna osoba' tudzież 'babsko z Katowic'- Małgorzata Schuster, miło mi ;) Dopiero teraz się zalogowałam, bo przyznam szczerze, że kompletnie o 'dogomanii' zapomniałam. Owszem, przyjazd opóźnił się od 2 dni z poniedziałku na środę, ponieważ nie chciałam targać się pociągiem z psiakiem (to zawsze wielki stres dla niego), a moje auto było w naprawie. Załatwiłam więc na poniedziałek kierowcę i samochód, który nawalił niestety. Jako że i pracuję, i studiuję, i udzielam się w różnych organizacjach, tak więc we wtorek po prostu przyjechać nie mogłam. O wszystkim jednak uprzedzałam, kontakt był cały czas ze mną. Widzę, że Pani Iwona na bieżąco informowała o sytuacji w Katowicach. Nawet się nie spodziewałam, że Gufialdo tyle emocji i zainteresowania wzbudza u aż tylu sympatyków; takie duchowe wsparcie miał, że musiało mu się udać! niezmiernie mnie to cieszy :) Tak jak Pani Iwona pisała wcześniej, powitanie było niezbyt dobre pomimo, że odbyło się na neutralnym dla obydwóch psiaków terenie i z zachowaniem wszelkich koniecznych zasad. Na początku była absolutna wojna i ciągłe haje, awantury. Później nastąpił mały przełom, i choć najeżeni, na smyczach i pilnowani przez wszystkich domowników, chodzili sztywno po mieszkaniu, oczywiście obserwując się uważnie nawzajem. Początki tolerancji. Potem było kilka awantur (oberwane ucho Plutusia oraz poszarpany ogon Gufiego) i maksymalne zaostrzenie stosunków - jeden w jednym pokoju, drugi w drugim - i ciągły, nieprzerwany jazgot. Tutaj wielka zasługa mojej Mamy, gdyż po świętach ona biedna sama musiała to znosić. Na szczęście jako nauczycielka z powołania ma sporo cierpliwości i wyrozumiałości. I tak na zmianę: awantury i zgoda, awantury i zgoda. W ostatnim tygodniu nastąpił przełom - chłopcy znów zapomnieli o wszelkich krzywdach i trochę zbliżyli się do siebie. I uwaga - przedwczoraj wreszcie, wreszcie Pluto wyciągnął łapkę w 100% do Gufiego! Gufi pierwszy spał na [wyżej widocznym;] łóżku w moim pokoju i to właśnie Pluto przyszedł do niego i się położył obok. Jeszcze w sylwestra właśnie też była zgoda - w obliczu wielkiego petardowatego hałasu przytulili się do siebie (ale tylko na chwilę). No i w końcu nastał - upragniony rozejm ! Naszej radości nie ma końca, naprawdę martwiliśmy się, że trzeba będzie oddać tego boroka. Co do charakterku Gufiego: jest najbardziej ciekawskim psem jakiego znam, o wieeele bardziej niż Pluto, a przecież Pluto też zawsze musi wiedzieć co się dzieje. Dopóki nie poznałam Gufiego -moja cała familia również- nie sądziłam, że pies może mieć ADHD. Ale może, i to jakie ogromne! To jest po prostu niesamowite, ileż on ma energii! Biega, skacze, fika; ledwo poruszę smyczą, a Gufi przylatuje sprintem od razu i natychmiast, obojętnie co by nie robił i jak bardzo by nie był zaaferowany, biega dookoła mnie, aż mi się w głowie kręci; w tym czasie Pluto dopiero się zastanawia, czy chce mu się iść teraz wogóle na spacer. To prawda, Pluto jest przeeeokropnie rozpieszczony. ;) Pluto na korytarzu (mieszkamy w bloku) dopiero się przeciąga i ziewa, a Gufi w tym czasie dookoła sporego korytarza robi 30 kółek (liczyłam, hehe). Gufialdo potrafi godzinę biegać za swoim ogonkiem ! I to raz w jedną, raz w drugą stronę - jego sposób na kręcenie się w główce. Uwielbia łapać zajączki na ścianie, a jak zobaczył swoje odbicie w łazience.. Prześlę filmik może po prostu ;)) myślę, że już mam towarzysza do biegania ;) na początku też był problem z wychodzeniem, bo jednak Gufi wolał wychodzić wcześnie rano, a Pluto lubi pospać do 10. W związku z tym początkowym wychodzeniem wcześnie rano, Pluto był bardzo, ale bardzo niezadowolony (i obrażony). 7 rano nie jest jego godzina. Z kolei Gufi drzemał w windzie o 1-2 w nocy, gdy szłam z nimi ostatni raz. Teraz już się Gufi przyzwyczaił do mojego trybu życia: pracuję do 1-2 w nocy, dlatego wstaję około 8. Co jeszcze hmm... Muszę nadrobić zaległości w pisaniu, żeby rozwiać wszystkie wątpliwości ;) faktycznie był chory Gufi, może pozostałość po schronisko, może za dużo za długich spacerów na mrozie. Dostał antybiotyk, zastrzyki; nawet nie pisnął- a jednak nie boli! Biorąc pod uwagę reakcję Pluta (wyciąganie główki z obroży i uciekanie, rozrywanie kagańca, gryzienie wszystkich i wszystkiego dookoła.. po prostu każdy możliwy opór), naprawdę byłam święcie przekonana, że taki zastrzyk na przykład, to niemożliwy do opisania, skrajny ból. A jednak nie :) Ze spraw 'technicznych' - w fatalnym stanie znajdują się ząbki Gufiego. Trzeba będzie mu oczyścić kamień nazębny, ale zrobimy to przy okazji kastracji, żeby go nie męczyć podwójnie. Jeszcze raz weterynarz zrobi mu USG i inne badania, żeby sprawdzić czy ta kastracja jest mu na pewno potrzebna. Trochę nas martwi to, że Gufi bardzo, bardzo dużo sika i domaga się wychodzenia na spacer co 4 godziny. A bynajmniej nie pije 2 litrów wody na dzień ;). Pluto jest niewiele mniejszy od niego, a jednak co 5-6 godzin minimum 40-minutowy spacer mu wystarcza, no i nie wysikuje nawet połowy tego co Gufi. Nawzajem od siebie przejmują różne nawyki. Na przykład Gufi zaczął kłaść się na plecy, tak jak to robi zwykle Pluto ('ja się kładę, a ty mnie możesz głaskać'), Pluto zaczął nagle niesamowicie wysoko podskakiwać (Gufi skacze do góry jak rasowy kangur, naprawdę). W stosunku do dzieci Gufi jest łagodny i przyjazny, do dorosłych nie podchodzi tak ochoczo. Bardzo nie lubi jak się go dotyka w żebra, jedno miał najwyraźniej też złamane (jest krzywe i odstające, na jednym zdjęciu widać). Weterynarz stwierdził, że musiał go ktoś kopać !! ;/ No i nie można przy nim robić żadnych gwałtownych ruchów - natychmiast się kuli, piszczy i ucieka. Już nie wspominając o podnoszeniu nad nim poduszki, przekładaniu nad nim smyczy czy czegokolwiek takiego - naprawdę natychmiast się czołga przy ziemi w kierunku odwrotnym z wrzaskiem. Widok jest okropny, ale na szczęście, powoli coraz rzadziej coś takiego ma miejsce. Imię daliśmy Gufiemu -tak jak i Plutowi- z disneyowskiej bajki; Gufi jest niesamowicie zabawnym pieskiem i to imię idealnie mu pasuje ;) ponieważ jest z niego długa mądralka, więc już się przyzwyczaił i reaguje. BEZCENNE okazały się rady Pani Agnieszki i Pani Iwony - no i ogromne wsparcie przez cały ten trudny okres ze strony Pani Iwony!- za co bardzo serdecznie moja rodzinka, pieski i ja dziękujemy! Swoją drogą chyba będę musiała znów się z Panią Agnieszką kontaktować, ponieważ Gufi próbuje dominować nad członkami rodziny - i tutaj pojawia się problem. Czasem pokazuje ząbki (np przy misce, legowisku itd). Natychmiast każemy mu przeprosić (podaje łapkę) i iść na miejsce, ale niepokoi nas to. Żeby podsumować już, bo rozpisałam się co niemiara! Pluto już zaakceptował (a jeśli ON dał radę, to znaczy że każdy pies da radę!!!) Gufi jest hiper hiper radosny, a my.. Po prostu nie wyobrażamy sobie już życia bez naszej drugiej 'bestyjki' ;) zdjęcia wesołej ferajny już wrzuciłam, jeszcze filmiki; Gufi jest tak zabawny, że co chwila coś wesołego się nagrywa ;) Pozdrawiamy gorąco wszystkich Małgorzata Schuster & Family & Pluto & Gufi ps1. Wrzuciłam zdjęcia w bardzo wysokiej jakości, ale po prawej stronie ekranu jest coś takiego jak 'widok', który można zmniejszyć suwakiem. ps2. Zapomniałam wspomnieć, że Gufi chrapie jak lokomotywa, hehehe ;) Dobranoc ! ;) Quote
contradictio Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Panie i panowie, poznajcie Pluta, dostojnego rezydenta o wieelkim serduszku! http://img171.imageshack.us/img171/7894/55785113.jpg A oto i Wesoły Gufi, i jeden z baardzo rzadkich momentów, gdy stoi spokojnie :D http://img716.imageshack.us/img716/9798/78555480.jpg 'Oho, czujemy podstęp!'... http://img31.imageshack.us/img31/9373/92976825.jpg No tak: Pluto wspiera WOŚP... http://img217.imageshack.us/img217/8553/40022378.jpg .. a Gufi się kąpie ;) potem zamiana. Nie ma lekko. http://img811.imageshack.us/img811/4687/54559973.jpg Czyściutcy, po spacerku wymęczeni.. http://img141.imageshack.us/img141/3903/98429708.jpg ..to teraz dobranoc i spać! Wreszcie razem i pogodzeni ;) Zdjęcie sprzed kilku dni. http://img441.imageshack.us/img441/1109/90707298.jpg :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):D Quote
Isadora7 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 To jest piękne, to spojrzenie, ten uśmiech :):):) A tu w naturalnym środowisku jamników: Quote
Szarotka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Przeczytalam cala relacje i bardzo mi sie podoba :):) Quote
iwa77 Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Witamy Pani Małgosiu ! bardzo się cieszę i dziękuję ,że zdecydowała się Pani na zalogowanie na Dogo. No cóż mogę tylko Panią przeprosić za te niewybredne słowa pod Pani adresem ze strony jednej z osób , cóż niektorzy tak mają ... Wniosek dla mnie : zastanów sie trzy razy zanim zaprosisz kogos na Dogo ... A zdjęcia są po prostu extra ! Quote
contradictio Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Cała przyjemność po mojej stronie ;) bardzo fajny portal. Szkoda, że wcześniej się nie zalogowałam. I wszyscy zainteresowani losem mojego Żółtka :D na pewno byliby spokojniejsi, i nam byłoby łatwiej. Niewybrednymi komentarzami absolutnie się nie przejmuję, ale wrodzona hm uszczypliwość nie pozwoliła mi ich nie skomentować ;) zresztą w sumie rozumiem, że niektórzy mogli się zdenerwować. Zapewne sporo ludzi w pierwszej chwili się deklaruje, a w następnej odwołuje wszystkie deklaracje. A tutaj przecież chodzi o dobro tych borajstw. Drugą chorobą cywilizacyjną naszej nowoczesnej cywilizacji jest właśnie niesłowność (po wiecznym 'Brakus Czasus'- który to zazwyczaj oznacza ni mniej, ni więcej, jak tylko spędzanie całego popołudnia czy wieczoru na oglądaniu tv). Mam nadzieję, że oglądanie zdjęć sprawiło tyle radości, ile nam dostarczyło robienie ich :D:D;););) i mam też ogromną nadzieję, że wszystkie psiaki znajdą w końcu kochający dom! Kurczaki, jak pomyślę o tych wszystkich słodziakach w schronie- zmarzniętych, samotnych, cierpiących - to mi autentycznie serce pęka... Niedługo znów wrzucę nowe zdjęcia i obiecane już filmiki ;) aaa właściwie linki do zdjęć i filmików, bo miałam jakiś problem z wrzucaniem <wstydniś>. Po prostu nie wiedziałam, jak wrzucić :P może się uda następnym razem. Pani Iwonko, naprawdę jeszcze raz bardzo bardzo bardzo Pani dziękuję! Za wsparcie, rozmowy, rady. Nawet na odległość bije od Pani dobroć ;) oby całe to dobro do Pani wróciło! Pozdrawiamy wszystkich gorąco w tą mroźną (przynajmniej w Katowicach) noc ! i do usłyszenia znów ;) Małgorzata Schuster, Familia & Pluto&Gufi ;);););););););) Quote
wieso Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 dziekujemy za relacje, teraz mozemy juz spokojnie spac wiedzac ze nasz Gufi ma tak bosko :multi: czekamy na wszystko: na filmiki, na zdjecia i relacje..:) pozdrawiamy cieplutko.....Wiesia i reszta Quote
Koperek Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Ależ radość mi sprawiłeś poprzez napisanie tej relacji GUFFICZKOWO-PLUTOWY DOMKU!!! :) :) :) ...a fotki mmmmmmmmmm rewelacja :) p.s. W takim razie służę pomocą nadal i czekam na telefon ;) oczywiście w porach mocno wieczornych. Quote
Koperek Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Porozmawiałyśmy sobie przed jakąś chwilką telefonicznie :) Znowu Gufficzek się rozszalał- zamienił Pluta na swoich Pańciów hehe, ale spokojnie dadzą sobie radę z następnym problemem :) W rozmowie wyszło, że widząc fotki nie tylko mnie one zaskoczyły, ale Ich samych też hahaha Nowa rodzinka Guffiego ma potencjał, więc szybko chłopak wróci na odpowiednie tory ;) Quote
Koperek Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 iwa77 napisał(a):Co u Gufficzka ? Pewnie praca wre ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.