kam. Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 szukam jego domu jak do tej pory bez skutku, piesek jest wykastrowany, niestety czipa nie posiada, w okolicach ogłoszenia porozwieszane. pies ma ok roku może trochę mniej, jest przyjaźnie nastawiony do ludzi i do zwierząt, niestety od moich psów uczy się jedynie złych nawyków nie lubią nie proszonych gości. pies to takie duże szczenie jeszcze, chcę się bawic i cały czas podgryza wszystkich, szybko się uczy i jeszcze będą z niego ludzie :lol: zwracam się z prośbą do ludzi, którzy mają większe doświadczenie z rasą i są w stanie przygarnąc gnojka. ps. młody jest mało fotogeniczny, w realu dużo ładniejszy ;) Quote
kam. Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 ostatnio w jego sprawie odezwała się pani z warszawy, dziwne to wszystko było, bo podobno jej brata, który przyjechał do tarczyna i mu pies uciekł, jak poprosiłam o zdjęcia to przesłała zdjęcia różnych psów z netu ściągnięte, a później powiedziała że pies się znalazł niedaleko arkadii. jaja sobie robiła chyba. i jeszcze psiak. Quote
kam. Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 nikt do malucha nie zagląda :( a on takie duże dziecko czeka na kogoś, rodzice pozwoli go przetrzymac do poniedziałku a potem nie wiem już co z nim zrobię. Quote
joanna83 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Podniosę chociaż chłopaka. Jak on się miewa? Dzwonił może ktoś jeszcze? Quote
marzenawtf Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 joanna83 napisał(a):Podniosę chociaż chłopaka. Jak on się miewa? Dzwonił może ktoś jeszcze? jeszcze jedna osoba, ale na razie milczy. Mały ( taką ma ksywę ) jest wulkanem energii, najchętniej cały czas by w ruchu był, szybko się uczy, ale i tak trudno go poskromić... czasem zapomina co wolno a czego nie. na razie pracujemy nad tym, żeby przestał nas podgryzać, ale to dla niego świetna zabawa.. :) generalnie do ułożenia chłopak jest. Quote
kam. Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 oj tak wulkan energii ;) ale pojętna bestia w ciągu 2 dni nauczył się siadac, kłaśc, i dawac łapę jestem z niego dumna. a co do ludzi którzy odzywają się w jego sprawie to albo nie poważni albo jak słyszą o kastracji to kończą temat. Quote
Sockunia Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Śliczny :) trzymam kciuki, będę zaglądać i sprawdzać co tam u młodego! :) Quote
joanna83 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Co dziś słychać u malucha? Jakieś domki na horyzoncie? ;) Quote
kam. Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 tak znalazłyśmy mu dom, u naszego kolegi, dziś go zabierze :placz: ale na szczęście blisko do niego będę miała. Quote
joanna83 Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 kam. napisał(a):tak znalazłyśmy mu dom, u naszego kolegi, dziś go zabierze :placz: ale na szczęście blisko do niego będę miała. Ojej to trzymam kciuki, żeby wszystko było ok. A kolega ma doświadczenie z tą rasą? Quote
kam. Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 tak ma i to na pewno większe niż ja ;) a jak by co to on ma kumpla który ma dwie astaffki i pewnie będzie służył mu radą. ja wierzę w to że wszystko będzie dobrze, a małemu przyda się męska ręka. Quote
Sockunia Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Wspaniale :) bedziesz miala blisko :) Quote
kam. Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 tak :p dosłownie rzut beretem, a i jeszcze o tyle dobrze że znam chłopaka i wiem że nie idzie w złe ręce. ale u mnie w domu to już mama za nim płacze, zakochała się w maluchu, mi też trochę smutno ale zatrzymac nie mogę :shake: Quote
kam. Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 a tu jeszcze kilka fotek małego tak sobie z czesterem drzemią :lol: a tu po spacerze, wymęczyłam go. jak śpi to istny aniołek z niego, szkoda że tylko wtedy :p Quote
Sockunia Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Ważne że piesek trafi w dobre ręce :) Quote
kam. Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 Mały już w nowym domu ;) podobno tamtejszy kot się z domu wyprowadził :D pies ma zapewnione długie spacery i pana przez cały czas do dyspozycji. pan zadowolony, mówi że myślał że mały będzie bardziej niegrzeczny, pies szczęśliwy i to się liczy, niebawem zdobędę fotki i odwiedzę małego zobaczę jak się mają chłopaki. Quote
kam. Posted December 27, 2010 Author Posted December 27, 2010 a więc tak, normalnie sielanka ;) wszystko opiszę w środę, bo wtedy też będę się z chłopakami widziała, ale z rozmów telefonicznych wynika że wszystko jest super :D jeszcze jedno zadzwonił do mnie właściciel psa, co się okazało temu panu miesiąc wcześniej ktoś go podrzucił, pies przebywał na terenie zakładu tego pana, pan wykastrował go, ale trochę się obawiał trzymac amstaffa jako psa broniącego posesji, Mały podobno został spłoszony przez wielkie psy które się kręciły w pobliżu (taki z niego agresor :D). pan na wieści o tym że znalazł mu się dom powiedział że nie będzie się wcale upierał przy tym żeby go odzyskac, bo jak sam stwierdził na brak podrzutków nie narzeka ;) Quote
kam. Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Mały jest przecudowny :loveu: nawet nie wiem od czego zacząc, Grzegorz już sobie świetnie go wychował, oduczył go podgryzania, na smyczy grzeczny jak aniołek. mama Grześka w siódmym niebie, pamiętam że jej pierwsza reakcja na psa była nie ciekawa, a teraz wręcz dumna jest, jaka zadowolona. Marzena z nią rozmawiała to powiedziała że na początku się go bała, ale teraz już się przekonała do niego i że lubi jak do niej przychodzi posiedziec. Co się tyczy kota to nadal go nie toleruje, ale z tym sobie poradzili i się wymieniają, że jak kot u Grześka to Mały u mamy i na zmianę. Mały stał się członkiem rodziny pełną gębą. Trochę się zaokrąglił, nie lubi wody, woli herbatę ale to akurat moja wina, dyplomatycznie dostaje mleko :razz: Grześ mówi że to studnia bez dna i ile by mu nie dał to zje, w sumie u mnie też było podobnie, kazałam mu go nie przekarmiac i żeby miał więcej ruchu, bo się leń przyznał bez bicia że często nie chodzi z nim na spacery. mam nadzieję że przekonałyśmy go do tego że podwórko do wybiegania to czasem za mało. zabrałyśmy ich na długi spacer z Czesterem i jeszcze jakiś nieletni owczarek księdza się przybłąkał to była przednia zabawa w ganianie się, chociaż Czez to się szybko zmęczył beczka jedna, ale owczarek dał radę i mały jak wrócił do domu to padł jak kawka. Jak już przyszliśmy do domu to ze wszystkimi się wyprzytulał, wycałował i w końcu zaległ na moich kolanach, mój misio kochany. jejku jak bym mogła to bym go porwała, bo po dobroci to Grzesiek by go nie oddał :lol: każdemu życzę tak zakończonych adopcji. miód na serce ;) a teraz trochę Małego, bo tak już został, a co. Quote
marzenawtf Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 zgadzam się w 100 %, wizyta była bardzo udana, widać, że Mały już się przyzwyczaił do nowego domu. najśmieszniejsze jest to, że kam zawsze będzie jego mamusią, u niej w objęciach jest mu jak w niebie. :) Quote
Sockunia Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 A to ciekawe, pies nie lubi wody pierwszy raz coś takiego słyszę. Wiedziałam np o suchych karmach, ale woda :) Nieźle! :) Quote
kam. Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 mnie też to zdziwiło trochę, bo u mnie pił wodę, ale jak gdzieś stała herbata to nie przepuścił :D może się przyzwyczaił do słodkiego i teraz woda mu nie smakuje. Grzesiek mi opowiadał że ostatnio postawił sobie ciasto i wyszedł z pokoju, a Mały mu najlepszy kawałek wsunął resztę zostawił, śmieliśmy się że wie co dobre ;) Quote
Sockunia Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Taa..smacznego psiaku :* Czekam jeszcze na jakieś zdjęcia :* Quote
kam. Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 ja też już się nie mogę doczekac kiedy znowu go odwiedzę, ale tym razem weźmiemy lepszy aparat, będą zdjęcia w plenerze. cyfrówką nie ma szans, żeby go złapac :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.